-
Postów
5 093 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez wind
-
Kompletowanie pierwszego wędziska
wind odpowiedział BlueFish wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Co do wędzisk Cormorana mam dobre doświadczenia, za to kołowrotki omijam z daleka. Podobnie Robinsona. -
Dziś powtórka, znów Wisła w Kiezmarku. zmiana pogody spowodowała, że rybki brały słabo, rozkręciły się dopiero po 9.00. Zawiodły certy, były tylko dwie wymiarowe, ale pokazało się trochę innego wiślanego życia
-
Nawet należy.
-
@Alexspin, wyluzuj, im o to właśnie chodzi. Niestety nie jesteśmy w stanie na bieżąco kasować takich postów ale robim co możem
-
Tak, zwykle nie wyrzucam do wody jak mi coś zostaje, zostawiam ptakom czy innym zwierzakom.
-
Koledzy, dla mnie ewidentnym jest, że autora nie interesują walory użytkowe sprzętu jedynie jego wartość. Najwyraźniej gdzieś o znalazł lub nabył za przysłowiowe piwo i teraz zastanawia się nad tym, za ile go spieniężyć.
-
Tegoroczna wiosna była u nas dość wietrzna, co spowodowało nieodwracalne uszkodzenie mojego parasola, który służył mi ładnych parę lat. Miałem kupić sobie nowego bata ale musiałem zaopatrzyć się w nowy parasol. Trochę pogrzebałem i wybór padł na Zebco 2m średnicy. Niestety sztyca nie ma gwintowania więc może być problem gdzie nie gdzie z solidnym zakotwiczeniem w gruncie. Deszczu konkretnego jeszcze nie popróbował więc samej wodoodporności jeszcze nie nie sposób ocenić. Za to przed słońcem chroni
-
Sobota była upalna, ale miałem przerwę w wędkowaniu więc nic by mnie nie zatrzymało w domu. Natchnął mnie nasz kolega @mopsik i wybrałem miejscówkę nad Wisłą w Kiezmarku, ale tym razem ciut poniżej mostu. Rybki brały dobrze, oczywiście standardowo certy leszczyki trafił się nawet karasek, ale nie był zainteresowany sesją foto. Rybki przestały skubać przed 11.00, posiedziałem jeszcze trochę i zawinąłem do domu. Miejsce bardzo ciekawe, wydaje się bardziej różnorodne gatunkowo, może wybiorę się tam na nockę ...
-
Z naszych kilkukrotnych dyskusji na temat wędkarskiej prasy wynika, że wielu z Was najwyżej ceniło Wędkarza Polskiego. Z przykrością informuję, że dziś odszedł założyciel i naczelny redaktor tego pisma pan Wiesław Dębicki. Pan Wiesław od wielu miesięcy walczył z chorobą, w tej walce wspierała go również duża grupa wędkarzy z calego kraju. Zawsze po odejściu kogoś szczególnego, kogo czasem nawet nie znało się osobiście w świadomości pozostaje pustka, która z czasem się pogłębia gdy zaczynamy zdawać sobie sprawę z tego, że na " drugą stronę " przechodzi coraz więcej takich ludzi.
-
To robi się bez sensu, zamykam.
-
Daj znać na PW, może w przyszłym tygodniu z piątku na sobotę?
-
Ładnie połowiłeś . Na wiślane komary jest tylko jeden sposób, zasiąść na wietrze. Tak miałem w piątek, jak przestało wiać to uciekałem.
-
Łowię od tygodni ale wciąż nie miałem się czym pochwalić. Wreszcie dziś udało mi się złowić coś sensownego, czym można się pochwalić. Wczesnym popołudniem wybrałem się nad Wisłę do Szewc. Połowiłem trochę certy, do tego parę krąpi i leszczyka. Pogoda fajne, rybki fajne, niestety komary skutecznie przegoniły mnie po 18.00
-
Czytasz swoje wcześniej założone tematy?
-
Moim zdaniem przynęta jest zdecydowanie za duża do haczyka. Proponowałbym do takiego haka pellet 8mm albo nawet 6.
-
Może nie spining, może żywcówka?
-
najlepiej razem z założoną przynętą.
-
I dwie pieczenie na jednym ogniu sorki za OT ale nie mogłem się powstrzymać
-
Składane wiaderka są bardzo wygodne w użyciu ale ciężko je dokładnie umyć i spleśniałe resztki zanęty potrafią skutecznie zepsuć robioną później zanętę.
-
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
wind odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Dzisiaj tworzyłem ostatnie z moich wakacyjnych łupów. KSU, każdy kto ma więcej niż 35 lat zna ten skrót, wielu młodszych pewnie też, jeżeli dodam, ze na etykiecie jest napis Ustrzyki Dolne i grafika glanów to nawiązanie do legendarnej formacji punk-rockowej jest oczywiste. samo piwo też całkiem niezłe, na pewno wyróżnia się smakiem wśród oklepanych komercyjnych produktów koncernowych. Tak przy okazji, wczoraj wybrałem się na mecz do zaprzyjaźnionego klubu i zamówiłem ciemnego Guinnessa, niestety trochę się zawiodłem, strasznie czuć było wodę . Na szczęście "nasi" wygrali , więc szybko mi to wyleciało z głowy. -
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
wind odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Jedziemy dalej z tematem , dwa piwa ciemne, słowacki Saris ciut za słodki Piekielnie Czarne z Bieszczad, całkiem niezłe, zdecydowanie lepsze niż to słowackie. Dalej piwa jasne Wetliner bardzo goryczkowe, lubię takie więc mi podeszło, jasne Bieszczadowe a okazało się dla mnie objawieniem tego wyjazdu, pewnie szybko do Cisnej nie wrócę, a szkoda ... -
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
wind odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Drugą dekadę lipca spędziłem, jak to mam w zwyczaju, na wakacjach . Tym razem parę dni spędziłem pod Tatrami, gdzie posmakowałem Zakopiańczyka, piwo, jak piwo, ani jakieś wybitnie smaczne ani odstręczające. Takie "se" Mieliśmy blisko do granicy więc wyskoczyliśmy na Słowację, oczywiście odwiedziliśmy miejscowy sklepik. Poza czekoladą Studencką, Lentilkami i Kofolą do koszyka wrzuciłem trochę miejscowego piwa. Na pierwszy ogień poszedł Smadny Mnich, zimny da się wypić ale nic mi nie urwało, ani podczas konsumpcji ani później dwa kolejne: czeski Zlaty Bazant i słowackie Starobrno były zdecydowane w smaku, mocno czuć było goryczkę co przy obecnych temperaturach podwaja walory tych napitków. Następne kilka dni spędziliśmy na Podkarpaciu u wrót Bieszczad, więc do posiłków zamawiałem miejscowy Leżajsk niestety ,to już cień dawnego leżajskiego fulla, który pamiętam lany z kija dobre dwadzieścia lat temu W lodówce mam jeszcze kilka ciekawych butelek więc to nie koniec moich ... " badań " -
Hmm, trochę nielegalna
-
Łowiąc w nurcie Wisły używam trójkątnych koszyków z dociążeniem około 100g. Koszyk i tak musi znaleźć sobie " swoje" miejsce na dnie, choćby nie wiem ile ważył. Kilka lat temu miałem przyjemność wędkować w Narwi, tam płaski ciężarek 150 g zasuwał w nurcie jak bolid F1.
