-
Postów
5 093 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez wind
-
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
wind odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Znów trafiłem na sklepowej półce piwo ze wschodu z etykiety "Trzy Wierchy". Tym razem z dodatkiem owoców jałowca. Jagody było rzeczywiście wyraźnie czuć w smaku ale go nie przytłaczały. Całkiem niezły napitek, choć litrowa butelka to ciut za wiele dla jednej osoby. Ale jak najbardziej polecam. -
Zacytowałeś mój post i tak go skomentowałeś, dla mnie sprawa jest prosta.
-
Generalnie najlepiej poinformowani są skarbnicy, ponieważ to oni wydają znaczki - dowody opłat za porozumienie, i wydają, co moim zdaniem najważniejsze, zezwolenia potocznie zwane rejestrami. Nie wiem na pewno ale myślę, że owe rejestry są obowiązkowe we wszystkich okręgach, więc siłą rzeczy otrzymując od skarbnika zezwolenie wiadomo jakie są zasady. Jeżeli okręgi honorują wzajemnie swoje opłaty to tutaj kierowałbym się informacją na stronie macierzystego okręgu, a zrobienie screena z taką informacją nie byłoby od rzeczy .
-
Skoro zarzucasz mi kłamstwo poproszę o cytat. Ewentualnie przeprosiny.
-
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
wind odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Przy ubieraniu choinki jakieś dziwne pragnienie mnie dopadło . Pierwszy łyk i ... łzy mi stanęły w oczach, poczułem się znów jak nastolatek, który dostał gwiazdkę z nieba czyli butelkę nieodżałowanej pamięci "Gdańskiego" . A to wszystko z Bułgarii ... -
W tym roku dorszy nie połowimy, ale może coś innego się trafi ...
-
Zeszłego roku spławikowcy byli bardziej wylewni
-
W gruncie rzeczy całkiem ciekawie tu pisywaliście.
-
Wspólna pracą i zaangażowaniem 20 stron relacji z wypraw na dwadzieścia lat tego wieku
-
7 czerwca minie 23 lata jak wyprowadziłem się z miasta i wciąż jestem zameldowany w Gdańsku. Co więcej, prowadzę działalność gospodarczą i urzędy wymagają jedynie adresu do korespondencji, tym bardziej, że działalności nie prowadzę pod adresem zamieszkania a jedynie jest to adres siedziby.
-
Sezon zamknięty, teraz trochę odpocznę Na ostatnie wędkowanie wybrałem Nogat w Jazowej, miejscówka zwykle nie zawodzi. Wiatr trochę straszył, ale znalazłem osłonięte stanowisko, resztki podmuchów zasłoniłem parasolem. Początkowo nic się nie działo, w końcu po godzinie zaczęły pojawiać się płotki. A właściwie to ledwo wymiarowe płoteczki Ciekawostką była tzw. cofka, czyli tłoczenie przez wiatr wody z zalewu Wiślanego do rzeki, poziom wody podniósł się prze te parę godzin o dobre 10cm, co samo sobie nie jest jeszcze jakimś niespotykanym zjawiskiem. Za to po 12.00 musiałem zmienić technikę łowienia na przystawkę, normalny zestaw płynął "pod prąd" z taką prędkością, ze żadna rybka nie miała szansy na pochwycenie przynęty. To był długi sezon, pełen nowych doświadczeń, mnóstwo fajnych chwil nad wodą, nie szczędził też goryczy nieudanych wypadów. Najważniejszy jest czas spędzony nad wodą, ryby maja drugorzędne znaczenie.
-
"Czasem tak siądę i myślę ..." Na niektórych łowiskach dość często zdarzało mi się złowić drapieżnika, który zaatakował rybę złowioną metodą na przykład gruntową. Atak następuje podczas ściągania zestawu z "okazem" na haczyku. I o ten okaz tu chodzi, zwykle były to drobne rybki, płotki czy krąpiki. O ile z krapikiem nie mam problemu to w niektórych okręgach płotka ma wymiar ochronny. Pytanie brzmi: Czy tak złowiony szczupak jest legalnie złowionym zakładając, ze zaatakował płotkę nie wymiarową? Czy mogę go zaprosić na kolację bez wyrzutów sumienia ? Takie głupoty chodzą człowiekowi po głowie jak ryby nie biorą
-
Spokojnych i radosnych świąt Bożego Narodzenia spędzonych w gronie najbliższych
-
Swojego czasu zarząd mojego okręgu PZW opublikował opracowanie rejestrów w formie tabeli z określoną presją na poszczególne gatunki
-
Kolego, to Motława, wewnętrzne wody morskie. Wszystkie informacje znajdziesz na stronie OIRM.
-
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
wind odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Pora roku nie wzmaga pragnienia ale dobre piwko zawsze się ze smakiem wychyli ostanie "suveniry" z Krakowa z powyższych najbardziej mi zasmakowało pierwsze, Góralski Pilsvar, ale pozostałym również nic nie brakowało. Bardzo lubię piwa ciemne, z tego rodzaju posmakowałem Fortuny, i Obolona. Ukraińskie piwo było zdecydowanie lepsze, chociaż Fortuna nie odstręczała, przy okazji nie pogardzę kufelkiem . Przy okazji pochwalę się moim najnowszym otwieraczem, bardzo się cieszę, że udało mi się dotrzeć w miejsce, o którym jako dzieciak marzyłem oglądają niezapomnianego żandarma. -
Tam jest uszkodzona bariera, jedno szerokie miejsce i po prawej takie wąskie, jednoosobowe. Tam wiatr nie dokuczał.
-
Hej ja byłem wczoraj na śledziowym, jedna płotka trochę większa od Twojej.
-
To jest nas co najmniej dwóch Tak trzymam.
-
Też byliśmy wczoraj z Pawłem na Śledziowym, rybki pokazały się dopiero około 9.30. I my mieliśmy kontrolę, jeszcze przed 8.00.
-
Panowie, temat przeczyściłem, trzymajmy się meritum. @ryukon1975 , masz prawo nie wiedzieć , polityka jest jedynym tematem, którego nie toleruję na forum. I kropka.
-
dzięki, przyjedziesz? mnie również, bardziej niż niedaleko mnie.
-
Ocieplenie przewidziane na drugą połowę tygodnia, weekend znów "rześki"
-
Wczoraj zajrzałem na dawno nie odwiedzany Piaskowy. Liczyłem na grubszą płoć i może jakiegoś zębatego na żywca. Nad wodą byłem po świcie szybko złowiłem żywczyka, jedna żaden drapieżnik się nie połakomił. Płotka też brała raczej drobna, po prostu wybrałem kiepskie miejsce, płytkie. Od rano mimo że mroźno było słonecznie, później słońce zaszło i wzmógł się wiatr. Posiedziałem do 11.00 i zawinąłem do domu.
-
No proszę, a mówią, że na Śledziowym tylko drobna płotka skubie Żadna konkurencja, kolega po kiju
