Skocz do zawartości

wind

Administrator
  • Postów

    5 101
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wind

  1. Na prośbę autora temat przeczyściłem i odblokowałem. Proszę Was, postarajcie się, żebym tego nie żałował. Wracamy do merytorycznej dyskusji nt. wprowadzenia zakazu, domniemanych powodów i faktycznych przesłanek.
  2. Póki co weź sobie wygodny fotelik, browara czy co tam smakujesz, idź i posiedź, poobserwuj wodę. Oczywiście na wiosnę .
  3. Dziś zdecydowanie cieplej. Krótko po 7.00 melduję się na swoim sprawdzonym miejscu na Śledziowym. Szybko przygotowałem stanowisko, ukręciłem trochę zanęty i o 8.00 zacząłem łowy. Już po 40min pokazały się pierwsze płotki, potem dołączyły jeszcze leszczyki i krapiki. Przed 11.00 wiatr tak się wzmógł, że zdecydowałem zwinąć się do domu. A szkoda, bo rybki ciągle skubały ...
  4. Bracia, temat przeczyściłem, wątek kulinarny trafił na swoje miejsce.
  5. wind

    A co z włosami?

    Krawata też nie nosze . A Łysy to moja ksywa z podstawówki, ciągnęła się za mną do końca mojej edukacji.
  6. wind

    A co z włosami?

    Mogę Wam założyć wątek klubowy tutaj. Może dzięki Wam dział ożyje .
  7. Dziś sobie pospałem aż do 6.00 i zastanawiałem się ,gdzie pojechać. Tugę odpuściłem, bo drobnica, przez chwilę myślałem o Nogacie , ale to daleko. Wiedziałem, że bankowo połowię na Śledziowym. Wbrew dobrym radom kolegi i napotkanego na miejscu tubylca rozłożyłem się na wąskim odcinku kanału, pierwszej prostej od śluzy. Rano było biało i mroźno, na wodzie miejscami cieniutka kra. Ryby zaczęły wychodzić jak pokazało się słoneczko, i nie było drobnicy. Ładne płotki i płocie, kilka leszczyków i krąpików. W sumie bardzo udany dzień nad wodą.
  8. Niestety, nie do końca zadowolony jestem z zakupu. Co prawda spławik jest spławikiem i każdy warto kupić, ale w praktyce trochę się rozczarowałem. Po pierwsze oznaczenie wyporności na korpusie to jakaś fikcja, miał być 1g a było 1,2g lub lepiej . Druga sprawa to kil z węgla, spławik "staje" całą wieczność, czyli mniej więcej tyle co reklama w Polsacie . Nie polecam, ale na drabince uwiązany zestaw jest więc pewnie jeszcze kiedyś do wody trafi.
  9. Nad Tugę za płocią zwykle jeździ się wiosną. Dziś postanowiłem sprawdzić ,czy jesienią coś się tam dzieje. Dawno tam nie byłem i rano przez chwilę wydawało mi się, że pomyliłem drogę, jednak przedostałem się w końcu błotnistym szlakiem nad brzeg rzeki. Tam było już dwóch wędkarzy z żywcami. Kałuże i trawa na wale były przymarznięte. Krótko po ósmej zacząłem wędkować. Chwilę po zanęceniu pojawiły się pierwsze ryby. Kilka było zaprawdę zacnych rozmiarów, sporo wymiarowych i mnóstwo niedomiarków. Po 11.00 zrobiło się w wodzie cicho, posiedziałem jeszcze trochę i po 12.00 zwinąłem do domu. Fajne miejsce, gdzie idzie połowić również jesienią a nie tylko w czasie wiosennego ciągu leszczy i płoci.
  10. Ostatnimi dniami nabyłem drogą kupna parę spławików. Dwa Gutmixy do bata z dwukolorową antenką 1 i 1,5g oraz dwa Gutmixy do odległościówki, 8+1 i 10+1g.
  11. Koledzy, bracia!!! Prosiłem, trzymajmy się tematu. Sprawa jest zamknięta.
  12. Sprawa zamknięta, trzymajmy się tematu.
  13. - Panie doktorze, mam kłopoty z zasypianiem. - Proszę brać te czopki, są bardzo mocne. Przy następnej wizycie pacjent prosi: - A mógłbym dostać coś słabszego? Bo jak się budzę to mam jeszcze palec w tyłku. Młoda para postanowiła sprawić sobie dziecko. Próbują miesiąc, rok - i nic. Idą zatem do lekarza: - Doktorze, jest taka i taka sprawa, drugi rok usiłujemy dorobić się dziecka, ale nie wychodzi. Co robić? - Chłopaki, wy tak na serio? Głos żony z sypialni: - A gdzie żeś jest, o mój ty rycerzu? Głos męża z toalety: - Tutaj, moja księżniczko, na białym koniu!
  14. Parę dni temu wykorzystałem "okienko" w deszczowej pogodzie i na parę godzin urwałem się nad kanał Śledziowy. Tydzień wcześniej kolega połowił więc żal było nie spróbować. Rybki brały z rana, trochę leszczyków i płotek, jeden okonek. Miła odmiana po kilku bezowocnych wyprawach na Piaskowy. W sobotę spotkamy się w tym miejscu na naszych zawodach .
  15. Na Piaskowym niestety nie, za to na Śledziowym pokazał się leszczyk.
  16. Dziś prezes zawołał nas na zawody kołowe. Spotkaliśmy się jeszcze po ciemku nad kanałem Piaskowym i krótko po 7.00 zaczęliśmy wędkować. Dość powiedzieć, że na 6 chłopa padła tylko jedna wymiarowa ryba, okonek 19cm. I tak udało mi się zająć świetne drugie miejsce ... . Za to okoliczności przyrody super.
  17. Rzeczywiście, nie da się tego czytać. Ale postęp w porównaniu z innymi jest, przynajmniej @Danielos używa polskich znaków. Temat zamykam.
  18. Nie tylko "nie pisany kodeks" ale również regulamin.
  19. Reklama dla firm być może, ale na pewno wartościowy drogowskaz dla innych wędkarzy. Nie przejmuj się tym, czekamy na Portalu .
  20. Jako administrator i autor tego tekstu nie widzę tu żadnego "hejtu", jedynie dyskusję, która jest solą istnienia jakiegokolwiek forum, domyślnie nazywanego dyskusyjnym.
  21. Po raz kolejny i ostatni proszę o pisanie po polsku.
  22. Bardzo chętnie poczytamy, najlepiej w formie artykułu na Portalu. Wyraźnie napisałem ,że ten tekst nie jest testem a jedynie opisem produktu. Każdy ma wolna wolę i używa takich zanęt, jakie jego zdaniem są najlepsze w danych warunkach.
  23. Zanęta w wędkarstwie pełni bardzo ważna rolę i do tego nie trzeba żadnego z nas przekonywać. Za to mnogość wyboru na półkach w sklepach wędkarskich może przyprawić o zawrót głowy. Również i ja jestem takim „poszukującym” , szczególnie jeśli chodzi o rekreacyjne wędkowanie. Niedawno wpadły mi w oko zanęty Trapera z serii BREAM – Leszcz. Kupiłem celem przetestowania trzy różne zanęty z tej serii: Turbo, Dynamic i Belge. Zobacz cały artykuł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...