-
Postów
1 489 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez grzybek
-
Co raz lepiej: łowienie dla sportu Kaleczenie kotwicami, hakami, stresowanie ryb holem to ma być sport? Na szczęście już od dawna nasze związki wędkarskie odeszły od terminu "sportowy połów ryb" Generalnie odchodzimy od głównego tematu rozwijając tak różnorakie wątki. Jeśli w ten sposób będziemy drążyć temat dojdziemy do konkluzji, że ruch bacikiem z zestawem spławikowym w pionie podepniemy za łowienie wertykalne. Dobrze, że same ryby nie mają głosu bo moglibyśmy przekonać się, co myślą raki i inne drapieżniki połykające swoje ofiary. Ciekawe, dla sportu czy aby przeżyć? Dobre, co raz lepiej. Panowie, trochę powagi, odpowiedzialności.
-
Podepnę się do tematu. Gdzie są uczestnicy i zwycięzcy konkursu na rybę jesieni? Spodziewałem się tu kontynuacji, opisu zwycięzców konkursu na temat złowionych okazów, wrażeń z połowu etc Zastanawiam się, dlaczego ładne zdjęcia i piękne ryby przegrały w tej konkurencji? Mam nieodparte wrażenie, że taka formuła konkursu nie sprawdziła się. Będzie ciąg dalszy?
-
Drop w/g WW z 2009r Więcej informacji znajdziemy na WMH , na innych stronach i sklepach Sporo lektury bo i metoda skuteczna, zachęcająca do rozwijania się. Warto poczytać i skorzystać z informacji jak i możliwości jakie mamy do dyspozycji.
-
Cytuję w/g Wikipedii: Spinning – metoda sportowego połowu ryb na wędkę przy użyciu wędki, kołowrotka i sztucznej przynęty polegająca na naprzemiennym zarzucaniu jej i ściąganiu za pomocą kołowrotka. Wędkarz wykonuje także wabiące ruchy wędziskiem tak, aby ruch przynęty jak najbardziej przypominał ruch chorej, przestraszonej rybki. Metoda spinningowa służy przede wszystkim do połowu ryb drapieżnych (sandaczy, szczupaków, okoni, sumów itd.) - koniec cytatu. Dodam, że także dorszy, płastug, węgorzy, siei, leszczy oraz innego białorybu. Jak nazwać metodę stosowną od lat na kutrach jeżeli nie formą spiningu? Mało tego, często polegającą na wręcz wertykalnym łowieniu w pionie dwoma przynętami w granicach prawa. Wędka z kołowrotkiem lub multiplikatorem > linka główna > pilker lub główka jigowa z gumą + przywieszka to podstawowy zestaw. Wielu wędkarzy nie przestrzega limitu przyponów i używa kupnych zestawów po kilka przywieszek a jako obciążenie stosuje pilker z kotwicą. To jest zabronione ale tak często bywa. Surfcasting, boczny trok czy drop shot to także klony spiningu, też polegamy tutaj na wyrzuceniu zestawu i odpowiednim zaprezentowaniu przynęty. Jedni uznają surfcasting za metodę odległościową inni nazwą inaczej. Nie zmienia to faktu, że wyrzuca się przynęty na znaczną odległość a następnie ściąga w pobliże stanowiska na brzegu. W tym wypadku wędkarze używają także dwóch przyponów co nie oznacza, że można użyć jednego. Jako autor tematu o Drop Shocie chciałbym zaznaczyć, że odpowiadam za to co piszę ale nie mogę brać odpowiedzialności za to kto i co rozumie.
-
Sprzedam ultra lekki kij
grzybek odpowiedział okno wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Na zdjęciach wygląda jak nowy. Może pogadamy jak wrócę? Dasz pomacać wcześniej? -
Niechaj Wam się darzy wszystkiego dobrego! Zdrowia i pomyślności, niech Mikołaj Wam nie szczędzi.
-
Łodzie - budowa i serwis
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Dzisiaj udało się wreszcie wybrać do mariny. Chciałem jeszcze powędkować w tym roku ale nie mam pewności, czy się uda? Pogoda nieprzychylna, jak nie mróz to wiatr i deszcz, skoki ciśnienia... Kolega wystawił swoją dużą łajbę na glebę więc mogłem przesunąć się w głąb portu, na jego miejsce. Wiatr nie targa tam cumami, nie obija kadłuba o nabrzeże. Posprawdzałem stan linek cumowniczych, odbijaczy, kabla zasilającego w energię. Oczyściłem zenzę z opadniętych liści żeby nie blokowały odpływu wody gdy załączy się pompa. Uprzedziłem komandora klubu o ewentualnej nieobecności przez kilka tygodni. W razie W ktoś poluzuje cumy i sprawdzi stan łajby organoleptycznie. Wody w Wiśle przybyło z pół metra przez ostatnie tygodnie. Na wszelki wypadek zdjąłem przetworniki echosond żeby nie zamarzły w lodowatej wodzie. Warto o tym pamiętać jeśli ktoś przetrzymuje łódź w gotowości do wędkowania. Silnik odpalony, przesmarowane pierścienie, benzyna wypalona z gaźnika... -
Cenne uwagi Zbyszku, dzięki. Na pewno już wiem, że muszę dokupić cieńszą plecionkę. Pewnie wybór padnie na "nanofil" której nie lubię ale warto wziąć pod uwagę wnioski bardziej doświadczonego łowcy. Dzięki za dodatkowe informacje. Do tej pory używałem haków muchowych nr 8. Nie miałem większych efektów ale i arsenał przynęt mizerny. Teraz wiem lepiej czego szukać i do czego dążyć.
-
Spodnie nie przemakalne oddychające.
grzybek odpowiedział DawidGorzow wna temat w Moda wędkarska (fashion fishing)
Bierz z BW i korzystaj - Goretex + jakiś dres wojskowy dobrej jakości albo podpinka. Zimą powinieneś mieć trzy warstwy. Ciepłą, oddychającą i wiatro-wodoszczelną. Mi sprawdzają się spodnie narciarskie na szelkach. Jeszcze mi nie przemokły, są jednocześnie ciepłe oraz chronią nerki przed wyziębieniem. -
Nie znam się na tym Zbyszku. Nie znam regulaminu wód śródlądowych etc. Na wodach morskich jest to wszystko prostsze: jedna wędka, dwie przynęty (pilker z przywieszką lub dwie przywieszki z pilkerem bez kotwicy) Jak kto łowi to dla mnie bez znaczenia, nie moja broszka. Dawno zrezygnowałem z czynnego uczestnictwa w egzekwowaniu przepisów wśród wędkarzy. Już jako młodzieniec w Lidze Ochrony Przyrody strofowałem dzieciaki żeby nie łowili niewymiarowych płotek czy okonków kiedy mój przełożony (wysokiej rangi członek PZW) chełpił się mojemu koledze trocią złowioną w okresie ochronnym. Kolega odwiedził go w domu a ten pokazał mu piękną rybę w wannie Dawno zrezygnowałem bo pojąłem wcześniej to co powiedział jeden z naszych byłych ministrów w rządzie: Polska to dziki kraj. Za stary jestem żeby ganiać się z kłusolami czy innymi bandytami. Są do tego odpowiednie służby i tego się trzymam. Mam z nimi bieżący kontakt i w razie czego także korzystam. Przytoczę tu na przykład zeszłoroczną akcję, 2km sieć zastawioną na trocie w Zatoce Gdańskiej. Przyjechała Straż Graniczna i zdjęła siatę. Żadne inne służby nie pracowały w weekend, urzędnicy nie odbierali telefonów. Ile musiałem się nadzwonić żeby ktokolwiek zareagował... chłopie, odechciewa się.
-
Jeśli chodzi o połowy na dwie przynęty w wodach morskich to obowiązuje Rozporządzenie które przywołał @Docio. Jest to Rozporządzenie MRiRW z 9 lipca 2004r z późniejszymi zmianami w roku 2011. Nie jestem karnistą ale wydaje mi się, że ma tu zastosowanie paragraf 2 - przynęta główna + trok boczny (przypon) z hakiem. W praktyce oznacza to, że wędkarze używają pilkera i jednej przywieszki lub obciążenia i dwóch przywieszek. W połowach z plaży praktycznie używa się dwóch przyponów choć tylko w teorii jest to łowienie płastug. Nie mniej wiadomo, że łowi się także inne ryby: przede wszystkim okonie, leszcze, węgorze, dorsze... Domyślam się, że ten sam paragraf ma powiązanie z dwoma przyponami na Bocznym Troku. Dobrze by było gdyby w temacie wypowiadali się praktycy, może łatwiej doszlibyśmy do konsensusu? Osobiście nie mogłem dodzwonić się dzisiaj do inspektora OIRM ani do znajomego policjanta z prewencji wodnej. Wcześniej zaznaczałem, że nawet urzędnicy nie znają dobrze odpowiednich przepisów i z pamięci nie wyrzucą odpowiedniego paragrafu. To ludzie tak samo jak my. Wcześniej czy później rozwiązania nasuwają się same. W odróżnieniu od teoretyków nie od dzisiaj łowimy w wodach morskich. Chcemy korzystać z dobrodziejstw natury co nie oznacza, że musimy to robić bez ogólnej znajomości przepisów. Nikt nie jest w stanie przywołać każdego punktu paragrafu w określonej chwili ale można poszukać i wyjaśnić. Moim zdaniem drop shot to metoda powiedzmy "zachodnia" Jak kto łowi i jak nazywa swoją metodę łowienia to chyba drugorzędna sprawa? Ważne żeby wędkarz nie łowił na wodach PZW wertykalnie, to znaczy w pionie pod łodzią - to jest zabronione. Ja bym się skupił na innym wątku. Jeżeli chcesz kogoś eliminować z towarzystwa @Docio to spróbuj odstrzelić zawodowców na wodach morskich i PZW. Ja sobie złowię 2, 3, może 4 wymiarowe sandacze w roku a Tobie za każdego dałbym dużą flaszkę za każdego odstrzelonego kłusola, który codziennie, od maja do grudnia trzebi sandacze bez limitu i wymiaru na sprzedaż.
-
Mocno powiedziane ale kogo i co chcesz separować? Specjalnie Tobie Zbyszku powtórzę to, co obserwuję nad wodą i w prasie wędkarskiej: skany z Wiadomości Wędkarskie 12/2014 > artykuł Majki Pecyna pt Kalendarium Morskich Okoni > str 6-9 Jak autor wykazuje, na wodach PZW te metody są niedozwolone (choć stosowane) - jednak na wodach morskich są powszechne i legalne. Dla mnie to ciekawy artykuł. Zeskanowałem go w całości żeby gdzieś nie zasiać. Warto przeczytać. Słowo pisane, potwierdzone przez Redakcję chyba można uznać za jakąś rękojmię? Piszą o tym ludzie pochłonięci pasją i z niebagatelną wiedzą, której można pozazdrościć. Od nich można się uczyć, od najlepszych. Nie twierdzę, że każdy musi je stosować - skoro są wątpliwości co do metody lub zakresu wód to należy je wyjaśnić choćby w PSR. Ja łowię w większości na wodach morskich więc nie mam oporów. Przede wszystkim Martwa Wisła, Zatoka Gdańska, Wisła Śmiała.
-
Nie od dzisiaj łowię w wodach morskich i wydaje się jestem zaznajomiony z przepisami. Niejednokrotnie byłem kontrolowany i sprawdzany przez odpowiednie służby Policji i OIRM. Często rozmawiam z policjantami z prewencji wodnej oraz inspektorami. W rozmowach rozwijam interesujące mnie wątki i wątpliwości. Nikt nikogo nie strofuje za dwa troki na morskich wodach. Be względu na to czy wędkarz łowi z plaży, z kutra, z łódki czy z lądu - można powiedzieć, że jest to normalka. Nie znajduję przepisu, który miałby tego zabraniać. Jeśli ktoś znajdzie odpowiedni zapis to kolejna wątpliwość legnie w gruzach. Wątpliwości zawsze można rozwijać jak i pomóc rozwiązać. Tak było z okresem ochronnym flądry nie dotyczącym wędkarzy, dendrobeną - niesłusznie uznawaną za "żywą przynętę" w metodzie spiningowej czy metodą drop shot.
-
Rozporządzenie MinRol w/s amatorskiego i sportowego połowu ryb w wodach morskich
grzybek odpowiedział wind wna temat w Wędkarstwo morskie
Wiadomości Wędkarskie 12/2014 > Artykuł Majka Pecyna > Kalendarium morskich okoni > Strona 6 - 9 Tu częściowy skan artykułu: -
Zapewniam Cię, że możesz łowić dwoma przynętami na wodach morskich. Najczęściej są to dwa troki na zestawie dorszowym. Dozwolony jest pilker + przywieszka lub ciężarek + dwa troki. Czy to będzie drop shot, metoda odległościowa (surfcasting) czy boczny trok nie ma znaczenia.
-
W żadnym wypadku nie posądzałbym Cię o jakiekolwiek uszczypliwości Zbyszku. Przeczytałem ponownie temat od początku zanim wstawiłem kolejnego posta, stąd taki zdecydowany ton. Nie mam zamiaru nikogo przekonywać do swoich racji czy przemyśleń. Nie wszystkich da się przekonać. Nie mój problem. Zapewne jestem szczęściarzem z tytułu możliwości penetrowania wód morskich oraz możliwości poznawania oraz rozwijania nowych technik w oparciu o wody bez jurysdykcji PZW. Jakkolwiek nie patrząc metoda drop shot wprowadza się na wody PZW bez względu na jakikolwiek regulamin. Po prostu obserwuję to na wodzie. Kilka dni temu widziałem gościa, który na wodzie PZW operował nawet dwoma wabikami na zestawie a później taki zestaw widziałem w sklepie. Na moje pytanie o legalność takiego zestawu sprzedawca odpowiedział mi, że on tylko sprzedaje... To samo dotyczy zestawów śledziowych z 7 haczykami. Wiadomo, że sprzedawca nie będzie odpowiadał za łamanie odpowiednich przepisów a wędkarz, który je zastosuje i zostanie przyłapany na "gorącym uczynku" Wnoszę, że zestaw z dwoma przynętami na wodach morskich jest dozwolony ale na wodach PZW...? Wątpię. Nie do mnie jednak należy interpretacja przepisów i ich egzekwowanie. Są odpowiednie służby i niech one się tym zajmują. Polski Związek Wędkarski to duży moloch - zanim cokolwiek zmieni wpierw wędkarze wprowadzą w życie nowe metody. Większość moich obserwacji pochodzi z zagranicznych stron internetowych. Stąd te metody docierają do nas. Metody, przynęty, techniki. Warto je obserwować, uczyć się i wprowadzać w życie. Choćby dla własnej satysfakcji.
-
Nie mam problemów z niuansami prawnymi do metody drop shot. Nawet jeśli ktoś ma zastrzeżenia to i tak łowię na wodach morskich, gdzie nie obowiązują przepisy Polskiego Związku Wędkarskiego. Nie odżegnuję się całkowicie od wód PZW, w końcu jednak płacę składki, łowię i obserwuję innych łowiących. Widzę na wodzie, że metoda jest skuteczna, dla mnie nowa więc interesująca, intrygująca. Jeżeli kolega łowiący obok ma lepsze efekty przy użyciu metody drop shot to dlaczego mam się nie uczyć i nie wyciągać wniosków? Skoro łowi więcej w krótkim czasie to dlaczego ktoś chce mi tego zabraniać, umoralniać? Metoda jest dobra, skuteczna i bardzo lekka. Odpowiednio zaprojektowane przynęty sprowadzają nasi handlowcy aż z Japonii. Sprzedają je w całym kraju, także w Internecie. Można je zamawiać nawet w Chinach! Jeżeli odpowiednio się je zastosuje, zaprezentuje na pewno przyjmą się w całym kraju. Skoro Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb nawet nie próbuje dostosować się do nowych technik wędkarzy tym gorzej dla Polskiego Związku Wędkarskiego. Będę stosować tą metodę i zamierzam wykorzystać ją także na pełnym morzu, przy połowie dorsza. W ostatnim egzemplarzu Wiadomości Wędkarskich wyczytałem jasno, że w wodach morskich łowienie wertykalne jest dozwolone. Dlaczego nie mam korzystać z przysługującego mi prawa? Wody morskie nie są w gestii PZW i myślę, że tak pozostanie na wieki. Wreszcie jasno zostało zapisane na papierze, potwierdzone przez Redakcję Wiadomości Wędkarskich, że w wodach morskich założenie na zestaw drop shot'owy albo bocznego troka dendrobeny czy martwej rybki nie jest żadnym przestępstwem. Ewentualnych adwersarzy odsyłam do str 7-9 - Artykuł Majki Pecyna "Kalendarium bałtyckich okoni". W jakimkolwiek wypadku wędkowania nie należy popadać w przesadę. Można łowić z sensem, z głową i z przyjemnością. Z poszanowaniem ryb i otaczającej nas przyrody i ludzi. Bez okazywania sobie wzajemnej niechęci czy antypatii tylko dlatego, że ktoś jest odmiennego zdania. Uszanujmy własne zdanie i doświadczenia. Tu kolejny film w temacie drop-shot - wiązanie haczyka offsetowego
-
Spinningowe łowy 2011-2018
grzybek odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Fajna rybka, gratulacje Zbyszku. -
Zarybianie - plany i wykonanie
grzybek odpowiedział kris1313 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Domyślam się, że jak ogłoszą gdzie zarybiają to zaraz znajdzie się chmara żądnych mięsiwa Znam takie przypadki, choćby zarybienie karpiem J.Wysockiego w Osowie. Ludzie ("wędkarze") koczowali tam i wyławiali ogłupiałe ryby wielkości kroczka. -
Ja już odpuściłem Team Dragona. Dwa razy złożyła mi się szczytówka w 2,35m w tym samym miejscu po wymianie. Chrust - dobry kij, czuły, lekki, szybki ale kruchy.
-
Ty psotniku - to K-DON'y Cormorana, spear tail S2 - 7,5cm Anise Flavour & Real fish oil - mam nadzieję na okonie jak konie
-
Obkupiłem się dzisiaj próbując przystosować się do nowej dla mnie metody - drop shota. Doszło kilkadziesiąt gumek Keitech'a, Grubster'a, K-Don'a i Lunkercity - niektóre nasączone atraktorem anyżu lub raczka. Ciężarki, fluorocarbon... i znowu się spłukałem
-
Za taką cenę można kupić, na początek zmieści się w 200PLNów. Nie jest to zestaw dla profesjonalistów (papier wszystko przyjmie). Spining powinien być fast albo ultrafast - szybki albo bardzo szybki. Ten z linka jest bardziej odpowiedni na szczupaka. Moim zdaniem lepiej przygotować się do sezonu kupując coś osobno. Np Inazuma X-Plode Flash Zander a później jakiś kręciołek, plecionkę, główki i gumy lub zestawy do Drop Shota. Sandacz nie jest łatwym przeciwnikiem i choć można go złowić na wędkę z żyłką, na wklejankę to wcale nie znaczy, że zestaw z linka będzie dobry. Jeżeli nie będzie ci odpowiadało wędzisko to masz jeszcze kręciołek i pokrowiec ale czy zmieści się w nim inna wędka? Sam musisz określić czy warto? Co jest ważniejsze? Łowić ryby każdy może ale co się stanie gdy trafisz na piękną rybę a kij "złoży się" albo hamulec w kręciołku padnie lub ukręcisz korbę czy mechanizm w kołowrotku? Jaki w tym sens? Bez przekonania.
-
Łodzie - budowa i serwis
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
A choćby tutaj Masz naklejkę Zebco 130cm za grosze -
Agresja może Wam tylko zaszkodzić, nie bierzcie przykładu z polityków! Pompa może być uszkodzona, może mieć przebicie i razi ryby oraz wszystko co żywe w okolicy. Jak to mówią, warto rozmawiać i uprzedzić o ewentualnym przedłużeniu zgody na pobieranie wody. Jeżeli ma skłonności do kłusownictwa to nagrywaj rozmowę albo weź świadka.
