-
Postów
2 760 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Jotes
-
Liny z testowanym Cormoran Distance Match
Jotes odpowiedział przemokr wna temat w Testy sprzętu wędkarskiego
Gdyby kiedyś przyszło Ci łowić przelotowo głębiej niż długość kija, spróbuj zrobić stoper żyłkowy (wiem, że wiesz ). Ja próbowałem różnych żyłek do tego i najlepsze wychodzą z żyłki 0,22. Wiążąc robię 8 oplotów, zostawiam końcówki po ok 3 mm i nie ma lipy - trzyma się jak diabli i nie przesuwa. Dodam jeszcze, że ja nie stosuję żadnych koralików i innych dupereli, przelotowy systemik do przypinania wagglera już sam w sobie spełnia tę rolę. U mnie też mała przelotka, jak to w odległościówce... -
Windzie, gratki tego złotego mieszkańca naszych wód. Piękna rybka! U nas też są, ale pewnie nie w rejonie gdzie ja łowię. Są też u nas wielkie karachy, ale nie namierzyłem ich tutaj w moim łowisku. Raz w życiu udało mi się lina złowić i to grubego lina, jak jeszcze łowiłem na gruntówki. Dzisiaj udało mi się złowić dziwoląga z długim szpiczastym nochalem - certę. Ozet, w tyg będę jeszcze łowił na spławiczek, a w weekendy na spinning. Mam zagwozdkę, bo okoń już się ruszył u nas - gruby okoń. A to moja ulubiona ryba i zabawa z łowieniem. Zestaw sumowy już przygotowany, zarzucić nie zawadzi, a czy coś zje przynętę? Zobaczymy.
-
Spławikowy ciąg dalszy. Czas odkurzyć spinningi, by nie nabrać nawyków do leniuchowania na wodzie, tylko trzeba brać się za ciężką orkę gumą i kogutem. Dzisiaj był też dzień suma - niemiłosiernie wywalał się blisko mnie. Dał się nawet podpatrzeć w pełnej okazałości, przewalając dwumetrowe cielsko przez wodę. Aż mnie kusi wypłynąć jeszcze kilka razy ze spławikiem, ale postawić też zestaw sumowy - zrywkę lub na ciężko. Kto wie, może jednak jest mi pisane złowić swojego suma, więcej niż 1,20 m?... I rzut oka na miejscówkę.
-
Sprzęt spiningowy dla początkującego.
Jotes odpowiedział internetowyszczupak wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Prawdziwemu magnatowi nie przystoi tak kaleczyć języka ojczystego!... -
Troszkę w odwrotnej kolejności i jeszcze "maleńka drobnostka". Najpierw w kole zdajesz egzamin, następnie w Starostwie wyrabiasz kartę wędkarską i drobnostka...w kole wyrabiasz sobie Legitymację Członkowską i dokonujesz stosownych opłat za wędkowanie (jeśli skończyłeś 14 lat!). W ramach uprawnień innej osoby, czyli zanim ukończysz 14 lat - "na cudzą kartę" - możesz łowić, jeśli jest to osoba dorosła. Jest jeszcze jedno ustępstwo, ale ono Ciebie nie dotyczy - chodzi o współmałżonków. I jeszcze jedna "drobnostka"! To musisz znać jak pacierz!
-
Łowiłem uparcie metodą angielską/odległościówką. Waggler 3 + 3 g Ekspert. Nęcę cały czas na blacie 6,4 m, jakieś 10 - 15 m dalej jest spad na 8,5 m. Wszystkie brania na 1 białego (2 białe lub 1 biały i 1 pinka bez rezultatu - jedynie jakieś mikre trącenia i figa). Zanęta Bruda na wody stojące jasna 2/3 objętości + 1/3 Bruda leszcz czarna. Do tego 1/3 puszki kukurydzy konserwowej i 1/3 pudełka po maśle roślinnym makaronu kolanka, 1/3 dużego opakowania pinki i trochę płatków owsianych drobnych. Na początek wrzuciłem 5 kul wielkości pomarańczy, a potem strzelałem procą, również resztą makaronu 2/3 pudełka. Wszystkie brania leszczowe wynurzające waggler. Ale zaczęły brać dopiero po 8.00 i tak przez ok 1h. Wcześniej tylko te drobne i kilka płoci po ok 30 cm.
-
Spoko Zbyszku, zabrałem tylko trzy ryby dla mamy, w tym jedną Ania kazała mi koniecznie zostawić dla nas, bo zrobi w ziołach. Ale fakt, było co dźwigać przez burtę.
-
Po trzech tyg nęcenia w jednym miejscu, wreszcie podeszły ryby. Dzień zaliczam do udanych. I największy 60+..
-
Bat vs match - różnice.
Jotes odpowiedział radek8 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Zbychu, spór? W życiu! Normalna różnica zdań i poglądów wyrażana w cywilizowany sposób w rzeczowej dyskusji. I o to właśnie chodzi - poznać zdanie innych uczestników dyskusji. Ot co! -
Bat vs match - różnice.
Jotes odpowiedział radek8 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
W ubiegłym tyg oglądałem Matta Hayesa w TV, jak łowił tą metodą - odmianą odległościówki. Byłem pod wrażeniem jego kołowrotka, bez problemu oddawał żyłkę wyciąganą przez w sumie dość delikatny zestaw spływający z nurtem rzeki. Nałowił tą metodą pstrągów i ładnego klenia. Przypominają się stare czasy i kołowrotki o ruchomej szpuli, jednak te nam znane nie umywają się do tego specjalistycznego, wybitnie do tej metody. Tutaj o metodzie angielskiej/match/odległościówce i jej odmianie, trotting Ciekawie gość opisuje. -
Bat vs match - różnice.
Jotes odpowiedział radek8 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Tak przy okazji tematu o tej metodzie, ośmielę się pochwalić tubą na wagglery, zrobioną przez moją małżonkę specjalnie dla mnie. W żadnym sklepie czegoś takiego nie kupicie. Jest to tuba wykonana z rolki po ręczniku papirzanym. Jest zabezpieczona dwoma warstwami caponu, pomalowana na brązowo i zalakierowana. Zatyczki na końcach, to nakrętki od mleka, a metalowe wzmocnienie w środku zabezpieczające przed zgnieceniem, to element lampki solarnej do ogrodu (idealnie pasująca do średnicy wewnętrznej tuby). W tej tubie wożę cztery duże wagglery, ale może pomieścić cały pęczek mniejszych. Obok niej tuby pozostałe mi po wagglerach Dragona, w których mieszczą się tylko dwa wagglery. Żonka dba o mój sprzęt - wędkarski! :) -
Bat vs match - różnice.
Jotes odpowiedział radek8 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Zbyszku, żyłek matchowych jest u nas do oporu. Sam przetestowałem kilka różnych firm, a obecnie mam na "warsztacie" Dragona 0,18 i 0,16 mm. Ba! Wszelkiego rodzaju akcesoriów do tej metody jest do oporu. Ja mam jedynie - tu u siebie - problem z wagglerami. Nie mogę kupić takich od 8 do 12 g dociążenia własnego i od 4 do 6 g dodatkowego. Kiedyś były super wagglery Dragona 10+3, po zdjęciu podkładek miałem +4 i dopiero wtedy nadawał się do połowu na 10 m głębokości lub dużych odległościach. Były zaje...fajne, miałem ich 5, a nie mam już żadnego i nie widzę ich w ogóle nawet w necie. Dzisiaj problemem w pipidówie, takiej jak moja, to jest jedyny problem - reszta jest. Zbychu, ja obecnie taki zestaw stosuję - po obejrzeniu filmiku zalinkowanego w innym temacie o odległościówce tutaj. I zaręczam Ci, że nie ma najmniejszego problemu z zarzucaniem na znaczne odległości. Wystarczy powyżej oliwki zastosować porządny stoper - ja zakładam gumowy, ale jeszcze wiążę pod nim dodatkowo żyłkowy, bo jednak podczas silnego wyrzutu waggler przesuwał sam gumowy. Waggler stopuję 1m powyżej oliwki. Wcześniej stosowałem zestawy o różnym dociążeniu rozłożonymi śrucinami (gotowce). Zbyszku, się da! Łowiłem niejednokrotnie na gruncie 3,5 - 3,8 m i waliłem zestawem na 50-60 m, zatapiałem żyłkę i waggler stał na powiedzmy 35-40 m od brzegu. Ale tutaj kłania się właściwy dobór wagglera i skupienie tuż pod nim większości dociążenia (śrucin), resztę rozkładałem stopniowo w dół do przyponu, od 0,24 do 0,09 g, jako sygnalizacyjną. Przy rzucie takim zestawem ważne jest, by zanim waggler wpadnie do wody, zahamować wysnuwanie żyłki z kołowrotka. Wtedy zestaw pięknie się prostuje, wyprzedzając sam waggler i łagodnie opada na wodę. Oczywiście zanim opanuje się tą technikę zdarzą się splątania. Ja już spotykałem się z nazwą "metoda meczowa", zgodnie z tłumaczeniem i nie trzeba żadnych obcych słów. Jak dla mnie może być nawet metoda zapałkowa - przecież na końcu zestawu dynda ogromna zapałka (match). A angielska, bo wymyślona przez angoli do połowu ryb na różnych dystansach/odległościach - metoda odległościowa. Po to, żeby dostać się do ryb żerujących z dala od brzegu, ale też pewnie po to, by tyczkarzom odciągnąć ryby od brzegu i przechytrzyć ich. A wszelkie próby z innym sprzętem niż dedykowany typowo do tej metody, uważam za nieudolne próby naśladownictwa połowu metodą matchowa/odległościową. Generalnie podzielam wątpliwości i zdanie Ozeta. -
Hihi! Też miałem wielokrotnie przygody z rybitwami i raz z perkozem. Rybitwy zabierały mi blaszkę boleniową, ciągnioną po powierzchni wody, raz nawet na zawodach spinningowych w Puławach. Wystarczyło się zagapić i już rybitwa szalała na końcu zestawu. A perkoz zjadł żywca. Jaja jak berety! Mój połów na żywca
-
Phi! Znam to w wersji oryginalnej, a nie jakieś Wieśkowe skróty i przeróbki. Masz tutaj Pierwotną wersję tego artykułu Bez przeróbek..
-
Zbytek zaufania, brak kontroli i inne czynniki złożyły się na to, że księgowa zdefraudowała całą kasę WP i wystawiła Wieśka Dębickiego do wiatru - został z niczym. Nie wiem, czy sprawa w sądzie już się zakończyła, ale pewnie nie, bo teraz Wiesiek robi wszystko, by znowu drukować i wrócić na rynek. Też był mój ulubiony (z pewnych względów)...
-
Ja łowię na nie szczupaki i okonie, ale czasem i boleń na nie siądzie. Na mniejsze łowiłem też jazie. Najlepsze? Hmm! Z samymi Mepsami nie jeżdżę na ryby. Jednego dnia ryby biorą na Mepsa innego na DAM Effzett, a jeszcze innego na HRT lub Ulara. Meps i Effzett to najwyższa półka cenowa, w zamian będziesz miał 3 - 5 Ularów i również bardzo skutecznych.
-
Zestaw spławikowy
Jotes odpowiedział Paweł Rzeszotarski wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Jezu, Woldi! I to jest prawda najprawdziwsza! Kołowrotek nie służy do uciągnięcia wędziska. To tylko taki niewinny żarcik z mojej strony w odpowiedzi koledze, który tak sformułował pytanie. No to ja chyba jestem "stary cfaniak", bo choć łowię tylko na pickera, to przecież jest to odmiana DS. I ja - może tylko ja, wyjątkowo? - nigdy się nie męczę i nigdy ręka mnie nie boli, bo najzwyczajniej - jako "stary cfaniak" - opieram rękojeść na krześle (pod klejnotami) i dopiero trzymam dłoń na kiju w gotowości. Zaznaczam, że od jakiegoś czasu łowię tylko na jednego DSa, bo dwóch nie jestem w stanie upilnować oraz, zdarzają się podwójne brania, a pazerny na ryby nie jestem. Wyjaśniam też (na wszelki wypadek), że łowię na pickera, gdyż podczas połowu z łodzi nie potrzebuję ani długich kiji, ani nawet zbyt okazałych cw - koszyczek 30 g w zupełności mi wystarcza. Na szczęście więc nie potrzebuję koszyczków lub ciężarków 100-150 g, by dorzucić w upatrzone miejsce - potencjalne żerowisko ryb. A kołowrotek? Hmm! Chyba jestem jak ruski chłop - lubię zapas mocy, a i dłużej mi takowy posłuży i na dodatek mogę go wykorzystać do innych metod. W przypadku pytającego i jego budżetu, to istotna uwaga... Pozdrowienia znad Sulejowskiego. -
Zestaw spławikowy
Jotes odpowiedział Paweł Rzeszotarski wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Ja też byłbym się spierał z każdym, kto stwierdzi, że Catana jest mało wytrzymała i już dawałem tutaj pozytywne opinie na temat jej konstrukcji. "Dziecka w brzuch" proszę mi nie wciskać. Ja posiadam trzy takie kołowrotki i złego słowa o nich nie powiem, a mam 1000 - 2500 i 4000. I jak gościłem tu u siebie jednego z kolegów, to właśnie na tą 2500 łowiłem na spławiczek (ot, rzeczna przystawka). I jeśli z mojego posta wyciągnąłeś tak błędny wniosek, to sorry Winnetou. Ja mogę tylko i wyłącznie doradzić w oparciu o moje doświadczenia i moje własne upodobania sprzętowe. I podtrzymuję swoje zdanie, że do federa wybrałbym jednak większy, solidniejszy i wytrzymalszy. Ot co! I tu już się pogubiłem, bo mnie akurat wisi, czy kołowrotek przy federze waży o 100 g mniej, czy o 100 g więcej. Kij i tak stoi na sztorc (nie trzymam go w garści), więc w tym wypadku waga tych "aż" 100 g żadnej różnicy nie robi - dla mnie! Ale oczywiście szanuję Twoją opinię, wszak na takiej żwirowni z łatwością można przewidzieć, co i kiedy się na haku uwiesi... Takie małe wyobrażenie, by nie być gołosłownym: -
Zestaw spławikowy
Jotes odpowiedział Paweł Rzeszotarski wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Wykluczone! Ale zestaw spławikowy na tym kiju uciągnie. Jednak jeśli myślisz o metodzie odległościowej i wagglerach, to kołowrotek powinien mieć większe przełożenie min 6:1 i specjalną płytką szpulę większej średnicy. Kijka też wybrałbym 4,20 m - to uniwersalna długość i pozwala łowić stacjonarnie zamontowanym wagglerem na wodzie o głębokości 3,5 m (a nawet ciut więcej). -
Brak brań chociaż 100 sposobów
Jotes odpowiedział michal880612 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Kolego, trafiłeś na najgorszy okres połowu drapieżnika. U nas też nic absolutnie nie można złowić na spinning, ten rok jest pod tym względem wyjątkowo okrutny. Ja już przerzuciłem się na białoryb i połowy spławikowe, a moi koledzy po kolei idą w moje ślady. Owszem, zdarza się, że niektórzy z kolegów łowią drapieżnika, ale tylko w nocy. Jeden z nich złowił tak szczupaka 4,80 kg i sandacze. Na kopyta 8 cm pięknie połowili grubych okoni, ale wszystko w nocy. -
Zestaw spławikowy
Jotes odpowiedział Paweł Rzeszotarski wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Do spławika ta Catana się nada, ale już do federa założyłbym Catanę 4000, gdyż ta raz, że jest za mała, dwa - mała pojemność szpuli, trzy - zbyt słaba i zajeździsz ją migiem przy połowach gruntowych. -
W sklepach można nabyć za grosze takie ustrojstwo, które nazywa się GRUNTOMIERZ i masz w załączonym linku zawarte wszelkie odpowiedzi, jak tego używać. Bo zapewne o to właśnie Ci chodzi... Ja używam TAKI ale nie pamiętam jego gramatury - 10 g Ci wystarczy.
-
Pewnie chodzi mu o to, że na pomarszczonej wodzie i z większej odległości spławik staje się niewidoczny z powodu refleksów od fal. Kolego, mnożysz niepotrzebnie tematy. Już Ci w innym podpowiadałem co zrobić, żeby spławik BYŁ widoczny z daleka. Zajrzyj do tematu "3 pytania nt. metody odległościowej". Znajdziesz tam odpowiedź, co można zrobić samemu, ale też w sklepach są dostępne nakładki.
-
No tak, ale mnie nie kręci uganianie się pół dnia za 1 szczupakiem, kilkoma okonkami, czy jakimś króciakiem. Owszem w ub tyg miałem konkretny kontakt z sumem, ale oczywiście w metodzie, w której i tak nie miałbym szans powalczyć. Na zupełnym bezrybiu bawiłem się już tylko bt. Miałem 7 okoni w tym 1 miał 30+. Gdy holowałem ósmego okonia walnął mi w niego sum. Owszem hamulec chwilę pogwizdał, ale zerwał mi troka. Dzisiaj pomimo wakacji i sezonu urlopowego, tylko 3 łodzie były na wodzie, w tym dwie spłynęły do portu już o 8.00. Wszyscy znajomi narzekają na brak brań, na naszym lokalnym forum też posucha. Zaporówka rządzi się innymi prawami, a już ta, nie jednego do szału doprowadziła. Zabawa z białorybem rozpoczęta. Pozdrawiam
-
No, muszę kolegom podziękować za tak wdzięczny temat, jak odległościówka. Poczytałem, coś tam od siebie dodałem i tak się "skaleczyłem", że nie mogłem usiedzieć w domu. Odkurzyłem sprzęt po ok 5-6 lat przestoju z tą metodą i heja z rańca dzisiaj na łódź. I wprawdzie trafiłem na końcówkę brań, ale i tak coś się uwiesiło. Oczywiście jako pierwsze były płocie takie do 25 cm, podleszczaki i...jako ostatnie branie lechu 58 cm, złociutki, że palce lizać. I tą rybą właśnie zakończyły się brania, dokładnie o 6.50. W porównaniu ze spinningiem, to ja dzisiaj miałem eldorado i chociaż rybę widziałem, bo ostatnio nikt nic nie łowi na spinn. Też już miałem dosyć spływania o kiju, więc pewnie do końca sierpnia posiedzę nad spławikiem.
