-
Postów
640 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez okno
-
A ja w niedzielę popłynełem i to samo było co u Ciebie. Dłubanina, rybka rozproszona i trzeba było się na szukać, ale połowiłem, wiekszość to bolki bo większy gdzieś sobie wywędrował. W niedzielę chyba cała flota była na zatoce, panował ścisk na łowiskach jak w korku na ulicy. Pozdrawiam Jan
-
Witam Napisz jak było i gdzie łowiliście. Wybieram się w niedzielę.
-
Zdjęcia nie oddają uroku tych miejsc, jest tam pięknie. Co zobaczyłeś to Twoje.
-
-
Witam Mój drugi zajob Nie powiem gdzie mam nogi......ale cóż, jutro znowu w góry cdn...... Pozdrawiam Jan
-
To Ty Andrzej teraz jesteś szuwarowo bagienny
-
Witam Z wycieczki Penetratorem. Fajnie tak popływać łodzią bez celu Pozdrawiam Jan
-
Na zatoce Ok dorszyki gryzą
-
Jakie wyniki Władysławowo/Łeba w ostatnim czasie?
okno odpowiedział www.wiazarydachowe.pl wna temat w Wędkarstwo morskie
Władysławowo dorszyk przejawia chęci współpracy bardzo daleko jakieś 60 km od brzegu lub bliżej trzeba szukać bolków. Za to zatoka napełnia się dorszykami. -
Witam W sobotę wybrałem się na zatokę z Jarkiem - Minusem i jego córką, połowić dorszyki. Ostatnio z dorszykiem było nie za wesoło więc trzeba było go poszukać. Popłyneliśmy za kotwicowisko w pobliżu skarpy i to był przysłowiowy strzał w dziesiątkę. Namierzyliśmy pierwsze ławice dorszyków które miały chęci z nami współpracować. Wędki wyginały się, a rybki lądowały na pokładzie. Nałowiliśmy sobie na kolację i czas było wracać do Mariny. W powrotnej drodze mieliśmy młodego sternika, który sterował łódką w stronę brzegu. Płyneliśmy do mariny przez N.Port koło Twierdzy Wisołujście, mijając inne jednostki. Wyprawa wspaniała i udana przy ładnej pogodzie co widać po naszych bananach na twarzy, warto było się zrelaksować no i oczywiście sobie połowić. Pozdrawiam Jan
-
Sprzedam bata Shimano Aspire TE
okno odpowiedział okno wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Bat sprzedany. -
Witam Jedni na ryby a ja wybrałem się w sobotę z żoną na rekreację popływać tu i tam. Wystartowaliśmy z mariny, z zamiarem popływania po zatoce a że żonie nie podobało się falowanie więc zawróciliśmy na Wisłę zostawiając zatokę za sobą. Po drodze mijaliśmy i nas mijało wszystko co nadawało się do pływania. oraz wypasione jachty. Płynąc tak sobie podziwialiśmy panoramę brzegową, dopływając do mostu w Sobieszewie. Most był zamknięty więc trzeba było wracać z powrotem w stronę zatoki. Ludzie odpoczywali siedząc sobie nad wodą, a my płynęliśmy w stronę ujścia, mijając spacerowiczów. Przy ujściu pożegnaliśmy wypływający jacht, i czas było wracać do mariny. W marinie obiadek, i z pełnymi brzuchami jazda do domu. Nie wszystko się kręci nad wodą wokół łowienia ryb czasem trzeba się zrelaksować z rodziną. Pozdrawiam Jan
-
Witam Muszę chyba do Ciebie Bąbel prysnąć, niech stracę. Zobaczę czy znajdziesz dom starców.
-
UWAGA! Ktokolwiek pozostawił swoją żonę u mnie w ogrodzie po wczorajszym grillu, jest proszony o jej natychmiastowy odbiór. Nie żeby przeszkadzała, ale moja wraca dzisiaj z pielgrzymki. Pozdrawiam
-
Witam No i wczoraj znowu na morzu na Marinero z Marcinem na czele. Najpierw popłynęliśmy na mało wymagające łowisko gdzie połowiliśmy sobie dorszyki, a później na powtórkę z piątku. Morze znowu obdarzyło nas dorodnymi dorszykami. Pozdrawiam Jan
-
Witam Długo już mnie nie było na morzu, więc w piątek 28 czerwca jestem we Władysławowie na Marinero II. O 7 wypływamy zostawiając port za sobą, biorąc namiar na pierwsze łowisko. Łódź szybka więc przelot godzinny bo spokojnym morzu zostawiając za sobą spienione fale i wszędobylskie mewy i jesteśmy na pierwszym łowisku. Trochę połowiliśmy sobie takich rybek, i dalej na następne łowisko gdzie czekały już na nas lepsze okazy na głębokości ponad 80 m. Marcin miał co robić, dwoił się i troił aby wszystkich obsłużyć osęką bo łowił każdy i to nie pojedyncze sztuki, więc raz na dziób a zaraz na rufę, łowił każdy dorodne sztuki za każdym napływem i ja także, Trochę miał za małe pojemniki na takie dorsze. Oj połowiliśmy sobie na tym łowisku, a że już dorsze miały nas dosyć więc popłynęliśmy na następne wcale nie gorsze. Choć dorszyki trochę mniejsze ale i tak było co robić aby je wyciągać z 80 metrów i tu nie obyło się bez pomocy osęki. Na łowisku spotykamy znaną jednostkę - Admirała, oraz przepływający samotny biały żagiel. Połowiliśmy, popływaliśmy na spokojnym morzu przy pięknej pogodzie i z bananami na twarzy wracamy do portu. O 20 mijamy główkę portu. Udany kolejny rejs na Marinero z Marcinem na czele, wiedział gdzie płynąc aby banany zagościły na świetnej i wesołej ekipie. Do zobaczenia Marcin na następnym rejsie. Pozdrawiam Jan
-
Bąbel, a skąd płynąłeś i na jakiej jednostce.
-
Mam do sprzedania bata 8 m Shimano Aspire TE 3-808. Kij wyprodukowany w Japoni w limitowanej serii. Waga 310 gr, dolnik gr 2,5 cm, o szybkiej akcji. Łowiłem na niego trzy razy więc jest jak nowy. Segmenty oznaczone kierunkiem składania. Kupiłem go za 1400,- a sprzedaje za 900 zł. Mogę jeszcze dodać że kij wart jest swojej ceny i nie udzielam rabatu za to doliczę koszty przesyłki. Na zdjęciu prezentuje 7 m a 8 m który po za długością niczym się nie różni.
-
Rozporządzenie MinRol w/s amatorskiego i sportowego połowu ryb w wodach morskich
okno odpowiedział wind wna temat w Wędkarstwo morskie
Daniel, a dla czego ja nie mogę przeczytać jak mnie to interesuje. To nie jest forum dla grzecznych dzieci z przedszkola. Dyskusja ta jest interesująca i zostaw ją w spokoju. -
Witam Calvuss Ty to masz Nogat opanowany, należą się porządne gratulacje. Jak Kocur mówi "ryby trza umić łapać.
-
WitamDziś wraz ze Stykiem - Tomkiem wybraliśmy się Penetratorem na zatokę Gdańską połowić dorsze. Popłyneliśmy sobie najpierw na śmietnik na którym nie było dorsza, po czym w stronę spadu gdzie zaczęliśmy trafiać na zapisy. A jak jest zapis to jest i dorsz. Wędy gieły się a na twarzach oczywiście banan. Nie byliśmy sami, a później spłyneli się właściwie wszyscy. Nawet jachty żaglowe i motorówki. I tak z kupki na kupkę z której zawsze jakiś dorszyk został złowiony. Nałowiliśmy się że trzeba było czasem odpocząć. I tak sobie połowiliśmy ze Stykiem do 16, a później droga powrotna do mariny gdzie szczęśliwie dopłynęliśmy. Pogoda super, słoneczko, mała fala, lekki wiaterek północny który nas pchał a do tego spokojny dryf. No i cóż nam więcej było trzeba.PozdrawiamJan
-
Rozporządzenie MinRol w/s amatorskiego i sportowego połowu ryb w wodach morskich
okno odpowiedział wind wna temat w Wędkarstwo morskie
No i nie obowiązuje PZW. Wrwście coś jasnego. -
WitamJa dziś popływałem po łowiskach na zatoce. Najpierw na spadzie i pod nim, następnie popłynełem za tor wodny pod Hel na 68 m a w powrotnej drodze na śmietnik gdzie była dziś zgromadzona cała flota dorszowa, nigdzie nie spotkałem dorsza po prostu wywiało go z zatoki. Na śmieciach puste dryfy kutrów bo gdzieś musieli łowić, trochę podryfowali i z powrotem pod boje i tak w kółko. Po południu przypłynełem do ujścia Wisły Śmiałej gdzie połowiłem trochę ryby zastępczej. Śledź już wynosi się na zatokę, jest wytarty i nie chce brać, chociaż na sondzie widać duże ławice czepiają się pojedyncze sztuki, ale za to przy ujściu bierze flądra, nawet udało mi się złowić. Woda już ma temperaturę około 12 stopni więc po woli czas na belonę. 13 godz na wodzie no i bryndza.PozdrawiamJan
-
Witam Dziś z kumplami mały wyskok na śledzia. Ja już sobie raz połowiłem i mam dosyć ale kuple koniecznie chcieli sobie połowić no i pierwszy raz dziś byli. W życiu śledzi nie łowili, więc sobie połowili a ile czasu zajmie nim wyprawianie to już chyba będą mieli dosyć na cały rok. Trochę floty przy ujściu Wisły śmiałej dziś się zakotwiczyło, nawet luz był. Ja planuje w poniedziałek po wrakach sobie popływać za dorszykiem, zobaczę jakie efekty, dawno po nich nie pływałem. Pozdrawiam Jan
