Drogi Ozecie,
Koleżanka Ania woli być troszkę anonimowa na początek, jest mistrzynią żywcówki na PŃ. Chwile na łodzi, w towarzystwie blondii zostają w pamięci. Jeśli chodzi o sprzęt, to dałem ciała. Zachciało mi się bata z łodzi. Mogłem na match łowić, ale nie, i to mnie załatwiło. Jasne teraz już wiem sam, że za toporny zestaw miałem. Delikatnie trzeba było. Jutro na komercję i tam odbiję, bo biorę lekki spinning, ale o tym, to już jutro w innym dziale napiszę.
Dodatkowo zafascynowała mnie żywcówka widziana w realu. Może zmienić preferencję z bata na żywca?