Skocz do zawartości

Ozet

Zespół AS
  • Postów

    1 074
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Ozet

  1. Ozet

    Bolonka 6m

    Kategorycznie odradzam Ci zakup tego czegoś nazwanego dumnie bolonką (bolognese). W ostatnich latach nastała taka moda, że każdy (nawet najbardziej siermiężny) teleskop, po zamocowaniu przelotek i uchwytu kołowrotka na gołym dolniku, otrzymuje nazwę bolognese. Takie wędki są ciężkie, mają bliżej nieokreśloną akcję, są fatalnie wyważone, więc łowienie nimi na dłuższą metę, staje się udręką. Wystarczająco dużo czynników żeby szybko zniechęcić się do łowienia metodą bolońską. W miarę przyzwoitą bolonką Kongera jest Medalist Bolognese. Za bolonki z prawdziwego zdarzenia firmy Konger, można uznać serie Turion oraz Albion. Niestety, wraz z jakością ich cena także "szybuje" mocno w górę. Ale jeżeli mimo wszystko postawisz na swoim, to kup na początek 5-tkę. Ta długość jest górną granicą jako takiej użyteczności para bolonek kompozytowych.
  2. Drugie miejsce (nawet ex aequo) to brzmi nieźle. W zaistniałej sytuacji, łowca okonia, zajął... przedostatnie miejsce. Ps. W tym miejscu muszę przytoczyć pewien stary dowcip. W biegu o puchar Breżniewa, zmierzyli się Amerykanin i Rosjanin. Wygrał Amerykanin. Następnego dnia media radzieckie podały następującą informację: W międzynarodowym biegu o Puchar Breżniewa, zawodnik radziecki zajął zaszczytne drugie miejsce. Uznawany za faworyta zawodnik z imperialistycznej Ameryki, był przedostatni.
  3. Danielos, co z tego że założyłeś nowy temat, jeżeli tekst jest nadal nie przejrzysty. Tkwisz w rozkosznej nieświadomości, albo udajesz że nie wiesz o co chodzi. Tutaj dowiesz się na czym polega Twój problem.
  4. Danielos pisze: Witam ponownie będę łowił z brzegu może jakieś wywózki spinning raczej nie z brzegu łowiska to dunajec jak i woda stojąca ale raczej woda stojąca stawy żwirowe Spróbujmy zinterpretować to zdanie (napisane chyba na bezdechu). Czy chodzi Ci o wędkę do łowienia ryb karpiowatych z brzegu, ale także z wywózki? Jednocześnie żeby ta wędka nadała się na spinning z łódki na stawach żwirowych? Czy też pisząc "spinning raczej nie z brzegu", masz na myśli brodzenie w Dunajcu? Ciężko będzie jedną wędka "obskoczyć": łowienie z brzegu, wywózki, spinning ( raczej nie z brzegu, cokolwiek to znaczy), Dunajec i stawy żwirowe. Jedyne co mi przychodzi do głowy to feeder . Konkretnie feeder Konger Medalist Multi FEEDER 330- 390 (cw.120 lub 150g), który w krótszej wersji mógłby "robić" za spinning, natomiast w wersji dłuższej mógłby służyć do łowienia z brzegu i wywózki.
  5. Ozet

    Wybór bata

    Jeżeli student lub uczeń, uzbiera z trudem te 150 zł, (najmując się np. do zbioru wiśni), to nie będzie czekał na kolejny sezon i jeszcze kolejny, aż uzbiera te 450 czy 500 złociszy. Czas ucieka a łowić się chce. Kupi więc tego Arcusa (lub Spirado), bo od czegoś trzeba zacząć, żeby później podnosić sobie poprzeczkę. A w życiu już tak jest, że nie każdy rodzi się synem biznesmena.
  6. Wędkarstwo U Zbyszka napisał: Tak jak np. możemy powiedzieć że Gnom i Alga mają podobną pracę... Zbyszek, zupełnie nie zgadzam się z powyższym stwierdzeniem. Uważam że te dwie błystki mają zupełnie różną charakterystykę pracy. O ile Alga bardzo łatwo "wpada " w ruch obrotowy, to w przypadku Gnoma potrzeba znacznego przyspieszenia zwijania linki, aby ten efekt osiągnąć. Zresztą łowiąc Gnomem nie jest to wcale potrzebne, gdyż główną zaletą tej wahadłówki jest właśnie "oszczędna" wolna praca, co bardzo intryguje drapieżniki. Alga wytwarza znacznie silniejszą falę hydroakustyczną, stawiając większy opór podczas prowadzenia. Ewidentne różnice w charakterystyce pracy najłatwiej wychwycić, łowiąc nimi na przemian w warunkach rzecznego nurtu. (Stosując przy tym błystki o zbliżonej wielkości.)
  7. Kretysław, dnia 19 Wrze 2016 - 13:29, napisał: Wiem, że można nęcić za pomocą procy, ale mam za mało czasu by nauczyć się celnie strzelać. Kretysław, dnia 07 Paź 2016 - 17:31, napisał: Nęciłem procą, podawałem nieduże porcje zanęty i wydaje mi się, że to było kluczem do sukcesu. Chcieć to móc. Zwabiłeś karpie (karpia) jak planowałeś, czy "ćwiczyłeś co popadnie"?
  8. Gratuluję. Jeżeli łowiłeś odległościówką jak zamierzałeś, to jaki wybrałeś ostatecznie sposób nęcenia?
  9. Jarku, statut PZW (jak każdego innego stowarzyszenia), może zawierać najbardziej szczytne idee i hasła, jednak to ustawa o rybactwie śródlądowym narzuca "reguły gry", obligując wręcz PZW do prowadzenia "racjonalnej gospodarki rybackiej". Nie dostrzegam więc rozdwojenia jaźni u A. Kustosza. Przysłowiowy pies jest pogrzebany gdzie indziej, choć niedaleko. Rzecz w tym, aby racjonalna gospodarka rybacka "szła w parze" ze statutowymi ideami, mówiącymi o sporcie, rekreacji, promowaniu, ochronie, etc. Ustawowe zobowiązania, nie mogą być wygodną przykrywką i alibi dla prowadzenia gospodarki rabunkowej. W przeciwnym razie, jaki jest (byłby) sens istnienia stowarzyszenia, działającego wbrew interesom własnych członków, oraz zapisom własnego statutu?
  10. Gratuluję Jarek i szczerze zazdroszczę.
  11. Jaka szkoda że dzisiaj inne sprawy zatrzymały mnie w domu. Z pewnością doradził bym Ci, żebyś "strzelił " kilka fotek, wtedy byłoby z czego wybrać odpowiednie dla zaprezentowania kolegom na forum. Jak się nie mylę, jest to Twój dotychczasowy rekord okonia, który (jak podpowiada mi intuicja ) z pewnością jeszcze tej jesieni poprawisz. Tego Ci serdecznie życzę, gratulując jednocześnie dzisiejszego połowu.
  12. Wędkarstwo U Zbyszka pisze: Ja się już nie wypowiadam o władzach PZW bo znów mi ktoś zarzuci 'złe nastawienie'.. No skądże Zbyszku, absolutnie nie ma ku temu przesłanek...
  13. A moim skromnym zdaniem , taki przekaz, to zwykły brak szacunku dla "szarej masy" członków PZW.
  14. Max, czuję się zakłopotany. Za dużo w tej historii mnie, za mało Ciebie i bolenia, ale doceniam Twoją (pewnie wrodzoną) skromność i grzeczność. Aż się boję myśleć co będzie dalej, biorąc pod uwagę Twoją smykałkę oraz łowiecki instynkt. (Uff, ciężko mi przychodzi prawienie komplementów ).
  15. Gratulacje Daniel. U nas też wczoraj ciężko było skłonić rybki do brania.
  16. Doprawdy nie wiem o co chodzi z tą czapką. Przyjrzałem się zdjęciu dokładnie, zainteresowałem się nawet firmą Vision, bo może o to chodzi, i nic kontrowersyjnego nie znalazłem. Moim skromnym zdaniem (nie wiem czy już pisałem, że skromny z natury jestem), czapka jest całkiem Ok. Jeżeli miałbym jakąś uwagę, to do zbytniego zbliżenia głowy do obiektywu, przez co uwidoczniły się nienaturalne proporcje głowy i tułowia, ryba natomiast zeszła na drugi plan ( czyli jest słabo wyeksponowana). Gratuluję Marcin lipienia. Pewnie worek z łososiowatymi na dobre się dla Ciebie otworzył. Ps. Tak a'propos, widzieli wy Donalda Trumpa w niezwykle "gustownych" czapkach do garnituru? Ale jak to mówią "bogatemu wszystko wolno ".
  17. Ozet

    Zanęta na karasie

    Max pisze: ...tylko z niewiadomych powodów lin Ozeta zawsze był większy od mojego. Oj, nie zawsze Maxie, nie zawsze. Ale za powyższe słowa, zapiszę w swoim "kapowniku" duży plus przy Twoim nazwisku. Wspomniana zanęta (Extra lin-karaś), faktycznie w naszym starorzeczu wabi różne gatunki ryb, mimo że posiada silny, charakterystyczny dla zanęt karasiowo-linowych, zapach kozieradki (magi). Ale już w zbiorniku St.Miasto (80 ha zbiornik na małej rzeczce Powie), skutecznie wabi piękne płocie. Z tym że akurat tam, płoć jest zdecydowanie dominującym gatunkiem, więc nic dziwnego że jednakowo dobrze reaguje na zanęty tzw. płociowe, leszczowe, karasiowe, nawet karpiowe o stosunkowo grubej granulacji składników.
  18. Ozet

    Zanęta na karasie

    Na tak postawione pytanie, odpowiem następująco: Takie, które skutecznie je wabią. Bo tak na dobrą sprawę nie wiem o co Ci chodzi. Czy szukasz rady jaką firmową (skuteczną) zanętę kupić, czy też chcesz sam taką mieszankę zrobić, ale nie wiesz jakie składniki dobrać, aby była skuteczna.
  19. Ozet

    mix zanętowy

    Zastanawia mnie dlaczego konsekwentnie nie zastosowałeś pelletów Mondiala MS1. Czyżby pellety Jaxona wnosiły do zanęty jakieś szczególne właściwości?
  20. No faktycznie jest , już kiedyś to czytałem. Skleroza widocznie mnie "dosięgła".
  21. Roman pisze: ale co tam przyjdzie i okazja to i medalową rybę jakąś się złowi Nie wątpię. Pozytywne nastawienie to połowa sukcesu. Roman, jakie zanęty sprawdzają się na Twoich łowiskach? Pytam z czystej ciekawości, bo ciekawski z natury jestem.
  22. Dzięki Jarku za rozszerzenie wypowiedzi. Jotes pisze: Kołowrotek sprawuje się doskonale, a najlepszym testem, jest dla mnie trolling, bo to jest najcięższa orka dla sprzętu. Tu akurat bym polemizował, bo moim skromnym zdaniem, najcięższym testem dla kołowrotka, jest intensywne łowienie w tzw. opadzie. Chyba właśnie podczas ciężkiego jigowania, kołowrotek dostaje najbardziej "po jelitach", ze względu na udarowe obciążenia jego mechanizmu.
  23. Szanowny (i niewątpliwie szanowany) Jotesie . Uprzejmie proszę o uzasadnienie w kilku zdaniach swojego wyboru, akurat tego konkretnego modelu. Niekoniecznie dla zaspokojenia mojej ciekawości, bo Twoja opinia o Zauberze jest mi znana gdzieś tak od drugiej (okrągłej) rocznicy istnienia forum, ale dla poszerzenia ogólnej wiedzy tzw. "młodych gniewnych".
  24. Święty pisze: A więc wędzisko spiningowe 2,7 długości, cw. 5-25. Żyłka główna 0,22, rzuty około 20-25m. W piątek zastosowałem radę Romka i było ok. No, no, dość ekstremalne rozwiązanie, spin 5-25g do zarzucania sprężyny z zanętą. Podejrzewam że jest to spinning kompozytowy, bo wątpię aby węgiel wytrzymał przeciążenie podczas zarzucania zestawu. Kompozyt ma tą zaletę, że wiele zniesie. Ale OK, jeżeli to wszystko działa, wędka jeszcze nie "chrupła", to jest duże prawdopodobieństwo że działać będzie nadal. Popracuj tylko nad techniką rzutów, gdyż jak sądzę tutaj tkwi przyczyna częstego plątania (się) zestawu. Jeżeli zarzucasz (być może) energicznie a zestaw przemieszcza się zbyt płasko w stosunku do tafli wody, to spętanie jest niemal pewne. Rzuty powinny być płynne, bez gwałtownych szarpnięć w początkowej fazie. Poprzez trening wyczujesz jaka jest optymalna parabola lotu zestawu, gdy splątań jest możliwie najmniej.
  25. Jak najbardziej, można zastosować sprężynę z rurką. Osobiście podejrzewam że Święty ma źle skompletowany (dostrojony) zestaw, albo popełnia błędy w technice rzutu. Możliwe że jedno i drugie, gdyż źle dobrany zestaw wędkowy, zwykle determinuje fatalną technikę zarzucania zestawu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...