-
Postów
727 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez mikolaj łódzki
-
Łowisko Morskie Oko (Mokotów), stawy 'Arkadia'
mikolaj łódzki odpowiedział Rekurencja wna temat w Mazowieckie
@Docio problem jest nie w ludziach i to jacy się urodzili. Nie pamiętam który filozof stwierdził że "dzieci nie stają się tym o czym rodzice ględzą ale tym czym są ". A co do wyszukiwania informacji problem jest taki że szkoła uczy bardzo dużo ale jednocześnie nie uczy niczego. Właśnie nie uczy umiejętności miękkich. Wyszukiwanie informacji, komunikacja to są rzeczy w dzisiejszym świecie potrzebne a nie tabliczka mnożenia, która jest na kalkulatorze. Zalewa się uczniów materiałem, który i tak zapomną ....... Nie twierdzę że umiejętności twarde są nie potrzebne ale powinno się ich uczyć (oprócz podstaw matmy , j.polskiego ,j.angielskiego ) w szkole średniej gdzieś faktycznie uczy się już dla siebie i ma się wybór czego się chcę uczyć. -
Jak wyjechałem nie wierzyłem że coś się uda złowić. Ale były karpie głównie mniejsze i ale jeden się trafił, no i były ważki duże ,komary małe(w sensie rozmiarowym a nie że larwy). Takie tam 81,5 cm szczęścia. Przynajmniej sprawdziłem betoniarkę. Oczywiście kremu z filtrem nie miałem i wyglądam jak pewien pilot 22 lata temu..... ale bez chusty. Podbierak suszy się w piwnicy gdyż i albowiem skończyłem koło 19-20 więc suszył się w ostatkach słońca .Nie spakowałem go w pokrowiec i zostawiłem w aucie naiwnie licząc że się wysuszy ... I się wysuszył ale woń jaka jest w aucie hm przynajmniej zabezpieczenie anty kradzieżowe
-
Haczyki używam z zagiętym zadziorem bo najlepiej się trzymają i mogę na nie łowić tam gdzie są wymogi bezzadziorowców. Micro zadzior to moim zdaniem najlepsza opcja. Największym problemem bezzadziorowców jest szansa na to że (przy większym haczyku i łowieniu na cieżko) haczyk może przebić się przez chrząstkę i holujemy rybę nie łukiem kolankowym a na przykład oczkiem albo zaczyna się obwijać i robić róże akrobacje a z tego ryba się na pewno nie uwolni bez naszej pomocy.
-
Polecam kamasany t360. Zawiąż naprawdę sztuką tajemną węzeł bez węzła nie jest. Na żyłce to jeszcze łatwiej. Już to chyba pisałem ale powtórzę kup pellet 10 lub 8 mm i 2 mm (może być psia karma ) koniecznie w tym samym zapachu. Od 10 odsypujesz 1/4. Resztę mielisz na proszek. Na łowisku moczysz pellet 2 mm z dużą ilością wody (dodajesz aromaty jeżeli chcesz). Moczysz 2 minuty. Dosypujesz zmielonego pelletu. Na włosa zakładasz pellet 10 mm. I tyle. Na pewno zwiększysz szanse na taaaaką rybę. Jak chcesz ominąć małe ryby musisz zwiększyć haczyk i przynętę ale to już metody karpiowe.
-
Wybierz lepiej wędzisko jaxon float academy tele bream długość 3,6/3,8. Sam jestem jej posiadaczem bez problemu rzuca nawet 2,5g gramami. Reszta jak Docio pisał. Osobiście jestem fanem spławików jak ołówki lub w kształcie kolca jeżozwieża
-
Skuwkę przy odrobinie zaparcia (i szczęścia) możesz spróbować zrobić samemu. Skuwki możesz kupić ale głównie poza granicami Polski. Jeśli obydwie operacje nie są odpowiednie bez tokarza się nie obejdzie. Jak brakuje szczytówki możesz zrobić takową z włókna szklanego lub zostać zbieraczem. W końcu znajdziesz odpowiedni kawałek bambusa.
-
Co znaczy zarośnięte łowisko? Rogatek moczarka, nurzaniec? Dlaczego chcesz na spławik łowić tak duże ryby? Osobiście wybrałbym metodę gruntową z cieżarekiem centrycznym, sprężyną/metodą. Lub tyczka ale o niej się nie wypowiem bo nie posiadam.
-
Jest to subtelniejsza wersja rutki antysplątaniowej. Działa inaczej ale skutek jest ten sam. Odsuwa koszyk od przyponu. Kojarzę to rozwiązanie choć nie stosuję. Osobiście usunąłbym krętlik i zastąpił pętelkami dzięki czemu mniej by się to merdało. Ot moje doświadczenie w morzu.
-
Zależy co chcesz uzyskać. Przypon sztywniejszy i lepsze pozycjonowanie przynęty czy bardziej miękki i swobodna prezentacja i gorsze pozycjonowanie haczyka. Ot poszukaj żyłki sztywnej lub miękkiej według upodobania. Osobiście z żyłką sztywniejszą strzelam że coś z jaxona będzie odpowiednie. A z miękkiej jakieś trebuco miałem nie pamiętaj nazwy.
-
Po tą są metody karpiowe aby łowić tak duże ryby. Metoda służy do dłubania mniejszych rybek (5-7 kilo) . Standardowym kijem do metody 3-3,6m i c.w do 80 g czy nawet 150 nie opanujesz tej ryby. Kiedy prawidłowo dobierzesz żyłkę (0.25-0.28) . Ryba po prostu wyciągnie cały nawój z kołowrotka i tyle ją widziałeś ewentualnie wjedzie w zaczep. Albo po prostu się zerwie. A jeżeli weźmiesz żyłkę typowo karpiową (0.3-04). Będziesz oddawał krótkie rzuty. W skrajnej sytuacji możesz nawet złamać wędkę. Ewentualnie rozegniesz haczyk i tyle będzie z łowienia. P.s. Piszę o regularnym łowieniu większych ryb. Jeżeli te karpie 15 kilowe to legenda a głównym rybostanem są mniejsze karpie to shimano technium 0.255.
-
Jeden hektar to naprawdę już jakiś kawałek wody. Osobiście pogłebiłbym go. Jeżeli bym mogł to też bym go jak najbardziej powiekszył. Drzewa to nie koniecznie zła rzecz. Pomagają się gnieździć ptaką wszelakim co zmniejsza liczbę natrętnych komarów. Wykonał stanowiska w dogodnych miejscach. Skoro masz ryby to oznacza że woda jest zasobna jakoś ale i tak zapytałbym inchtiologa co i ile można wpuścić w sensowny sposób. Z niecodzienych ryb zapronuje wiosłonosa amerykańskiego (Polyodon spathula). Tak ten który dorasta do 2 metrów i nawet 100kg wagi. W Polsce był chociaż przypadek wyłowiena tej ryby przez rybaków wiec w Polsce się utrzymuje. Zastanów się czy chcesz drzewa koniecznie wycinać oprócz tego co napisałem wyżej zapewniają cień i nadają dzikszego wyglądu. A i jeszcze mogą troszkę utrudniać kormoraną polowanie. I pamiętaj drzewa łatwo wyciąć ale trudnej urosnąć. Gnijace drewno i liście to idealne miejsce do życia ochotek które są pokarmem dla ryb. Więc czy trzeba usunąć wszystko wszędzie? Osobiście uważam że karaś sobie dobrze poradzi szczególności pospolity ale może zdominować wzdregi i płocie. Skoro leszcze i liny sobie radzą ,oznacza to że mieszanina na dole nie jest wcale taka miekka i rozpadająca się ,gdyż muszą tam żerować a muł bardzo rozpadający się mógłby źle wpływać na skrzela. Na koniec zadaj sobie pytanie. Co chcesz osiągnąć bo jeżeli chcesz mieć zbiornik typowo wędkarski to zastanów się jakie ryby cię interesują. Bo może nie trzeba nic robić skoro żyją tam już jakieś ryby. A coś co bym zrobił na pierwszym miejscu. Mur 3 metry i drut kolczast. Foto pułapki na deser. Czemu ? Kłusownicy jeżeli żyjesz w Polsce na pewno się pojawią po usłyszeniu o występowaniu ryb. Do tego jeżeli będzie odpowiednio szczelny to uchroni przed wydrami i .
-
kołowrotek mistral spider xt 20FD
mikolaj łódzki odpowiedział AlaN wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
To po co rozkręcałeś ? Mierz siłę na zamiary. Po drugie jeżeli nie masz zielonego pojęcia jak to zrobić, to osoba żeby mogła ci pomóc musiała by nagrać manuala, jak to zrobić czyli musiałaby posiadać ten model(lub pokrewny ), który z tego co patrzę jest na wymarciu. A po trzecie zdjęcie nie działa. A po czwarty najbardziej gburowaty punkt. To kołowrotek za 25 zł z allegro ewentualnie za 50 zł z jakiegoś sklepu. Wątpię aby dużo użytkowników traktowało go jako model na lata(tak samo jak producent ). Więc kup kolejną jednorazówkę takiej maści lub coś lepszego . Strzelam że łowisz na spławik lekki spinning. Jeszcze z 1,5 roku temu polecałbym ryobi ecusime (posiadam 1 sztukę 1000) jednak ich ceny skoczyły ponad 2 KROTNIE. Teraz poleciłbym okume arie sam posiadam 30 oraz 40 są okej na początek. Do tego 20 kosztuje tylko 60 zł a rozumiem że budżet masz ograniczony. -
Byłem dzisiaj (miały być bardzo dobre brania ) i łowiłem w morzu a wyniki mam jak koledzy wartburga....
-
Coś realnego . Coś na co choruję . Druga opcja praktycznie nieosiągalna(na razie ) ale piękna.... P.s. Niestety relacją będzie chyba bez ryby gdyż złapałem nową kontuzję. Naciągnięte wiązadło w odcinku lędźwiowym. Za to chodzę jak teksański kowboj.
-
Eh to zależy od miękkości tych wędek. Im bardziej miękkie tym bardziej polecałbym wziecie 100-300 a jak są dostatecznie sztywne to 100-250 będzie wystarczające. Zależy to też od techniki jaką chcesz rzucać . Ja próbowałem otg z krokiem i prostymi rękami i próbowałem bez kroku ale z ugiętą jedną ręką (uproszczone otg w stylu Miguel Cadaques-a). Skutek że naciagnołem mięsień barkowy i piersiowy więc byłem na 2 dni wyłączony z łowienia. Są jesze rzuty za pleców gdzie zbyt sztywna wędka też nie jest wskazana. Co do kołowrotków mogą być choć dla siebie wziołbym co innego ale na mam specyficzny gust.
-
Jaki Bat wybrać na początek?
mikolaj łódzki odpowiedział sebaseba wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Spokojnie poprawię..... -
Jaki Bat wybrać na początek?
mikolaj łódzki odpowiedział sebaseba wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
W tym budżecie kupiłbym coś z serii jaxona float acedamy lub antaris hti. Posiadam wędki z tych serii. Z flot academy wędkę z przelotkami bream a z antarisa bata 5m. Jestem zadowolony z obydwóch zakupów. -
Wędki Wędka Delphin Etna E3 Cork 2 sec 270 CM / 2.5 LB
mikolaj łódzki odpowiedział Dominikj1213 wna temat w Gruntówka
Mam wyroby delphina i jestem zadowolony. Czytałem o tych wędkach podobno są dość miękkie więc do wywózki się nadadzą dobrze. @JKarp napewno coś o nich napiszę więcej lub poleci co innego ale nie wiadomo czy się zjawi.... -
Ja też nie byłem. Sam myślałem nad Pennem 100-300 4,2 ale uznałem że yuki będzie bardziej dostosowana do tego co chce robić. Jest taki kanał morska tv tam mieli filmy z wędkami od yuki i mikado może dobierzesz sobie coś pod siebie. To bardzo rosadna decyzja weź jeszcze węgiel na wstrzymanie bo kije nie odfruną . Dobrze że sam szukasz informacji to podstawa opanowania formy rekreacyji jaką jest wędkarstwo.
-
Delphin mantra 12000 z szpulką 8000. Choć w przyszłości może coś z lepszym układaniem rzyłki (najprawdopodobniej shimano lub okuma).
-
Wszystkimi wrażeniami pochwalę się w wątku do tego przeznaczonego po powrocie do domu. Kij sprawa wrażenie sztywnego. Najlepiej latają mi ciężarki 150 g jednak jedyny jaki miałem to urwałem (sam ciezarek agrafka została na miejscu ). Na plus w miejscach łączenia są metalowe obejmy. Ogólnie sprawia wrażenie mocnego i solidnie wykonanego. Przy samym rzucie widać że to kij morski. Lubi mocne naładowanie. Jest stworzony do pół pełnego otg(pełnego nigdy nie próbowałem). Ważna jest szczytówka w ramach przeprosin dostałem od dystrybutora model wyższy z miękką szczytóweczką. Na plus bardzo cienki blank dla posiadacza małych dłoni jest to ważne.(przy bezwietrznej pogodzie aż sluchac jak świszczy ) Jednak sam blank bardzo mięsist ścianki grube na 2-3mm (nie mam suwmiarki wiec jest to typowe mierzenie na oko) Dobrze się nim napina żyłkę w porównaniu do feedera 3,6 50-150 i zafirry surf 3,9 60-180 (próbowałem nim łowić jednak bez efektów ) . Tamta zaffira do otg się nie nadaje bo jest za miękka i przy próbie katapultowania ciężarka 150 gięła się przy dolniku a przy 120 było akceptowalnie jednak cięgle za miękko to samo przy 100. Najważniejsza sprawa ile jestem w stanie rzucić. Na pewno raz przekroczyłem setkę przy ćwiczeniu jednak zwykle 50-80 metrów. Wszystko zależy ile błędów popełnię przy rzucie. Dlatego do autora wątku niech się nie przerazi kiedy kupi nowego kija i rzucie nim na 40 metrów. Musisz ćwiczyć i ćwiczyć i ćwiczyć. Sam też.na początku (z feederem a kiedy przyszła yuki to z nią ) nie osiągałem dużych odległości ale to wyćwiczyłem. Jeżeli chodzi o moje najczestrze błedy to :za mała plyność rzutu ,pochylenie się w ostatniej fazie rzutu, uginanie rąk , dostawaianie dolnika do pachy,brzucha a nie piersi, źle ułożony ciężarek ,niewłaściwe prowadzenie kija podczas rzutu. Powoli te błędy eliminuje już dobrze układam ciężarek, ręce nabrały pamięci i wiedza jak się ułożyć i się nie uginają. Nabieram pojęcia jak powiną wyglądać droga kija. Wszystko trzeba wyćwiczyć. W końcu dorzuce do tych 150 metrów. Niektórzy mają łatwiej bo są wzrostu 190 cm. Ja mam 175+(sam nie wiem ile różnie mnie mierzą ) więc muszę ćwiczyć I uparcie próbować.
-
Właśnie mięśnie mnie bolały po machaniu przez ponad godzinkę. Nie było to stricte łowienie ale ćwiczenie dalekich rzutów więc podobne do spiningu. Przed machaniem nie bolały a po już tak jak ćwiczyłem z feederem to nie miałem problemu ale to przez krótszy dolnik i znacznie mniejszą masę i długość (3,6). Jeszcze do autora wątku. Z żyłki polecam sufix tritanium. Na początek 0.28 potem cieniej gdyż grubsza żyła zmniejsza odległość ale jest wytrzymalsza, mniej się plącze(I łatwiej ją rozpłatać) oraz łatwiej ściągać z niej zielsko. I jeszcze przypon strzałowy. Koniecznie koniczny. Droższy to fakt ale masz malutki supełek który nie skraca rzutów i łapie mniej zielska.
-
Jestem szczęśliwym (po drobnych problemach które opiszę gdzie indziej ) posiadaczem yuki a4 + sensitive doradziłbym dobie wybrać coś od yuki. Po pierwszcze wędki od penna ważą powyżej 600 gram a yuki są lżejsze poniżej 600. Sam uważałem że to niewielka różnica.... ale się myliłem przy pół pełnym otg i ćwiczeniu go już po godzine: palce ,mięsinie piersiowe , plecy mięśnie barków miały dość. Po drugie przelotki te wyże modele mają ich mniej oraz są małe penn ma je duże gęsto obsadzone pomyśl które są lepsze. Może się wydawać że penn. Otóż mniej przelotek to mniej tarcia jest to zauważalna różnica (sam ją odczułem przy feederze ciężarek wpadł do wody i żyłka przestawała spadać, a przy a4 ciężarek wpadł a żyłka jeszcze świszczała) . Oprócz tego zuważyłem że przy rzutowych zarzuceniach przy dużych przelotkach żyłkce częściej zdążą się owinąć wokół blanku a przy małych jeszcze takiej sytuacji nie miałem . I to moje uwagi zwróć uwagę przy kompletowaniu zestawu na kołowrotek,żyłkę, ciężarki.
