-
Postów
5 479 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
spinning Jaki kołowrotek do przynęt 60g-200g
Docio odpowiedział pjoterwedkarz wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Nie ma takiego. -
Ja mam Ron Thompson cw 250 g z super przeceny. Po przeliczeniu kosztował nieco ponad 100,- Jednak skłamałbym gdybym napisał, że go sprowadziłem. Kumpel kupił na wypad nad morze jak był nad Ebro no i mu zupełnie nie przypasiło. Ci co z nim byli śmiali się, że wędzisko nim rzucało a nie on nim. A u mnie wpierw Wisła a później Narew, nieco już poobijane ale jak najbardziej sprawne do dziś, jakoś tak z 20 lat. No i nawet znalazłem, inne ale jest surf.
-
Kumpel z Krakowa łowi na feeder z cw 120 g i koszyczkami 60 - 90 g. Wszystko zależy jak bardzo oddali się od miasta w dół rzeki. W samym mieście używa 40 g koszyczków, bo przy dnie woda niemal stoi, tyle progów dennych nastawiali. Wątpię aby w górę od Krakowa woda mocniej ciągnęła niż poniżej jego, no chyba, że trafi się na jakieś przewężenie rzeki ale tak jest z każdą rzeką.
-
Karpiówka = gruntówka. Method feeder = feeder = gruntówka. Do method feeder potrzebne są: dedykowane tej technice koszyczki (nie te wszystkie popularne gruntowe), wędzisko typu feeder i odpowiednia prezentacja przynęty (ze zrozumieniem tego będziesz miał największy problem). Pominięcie któregoś elementu sprawia, że nie będzie to method feeder lecz zwykła gruntówka a to już wyjaśnił Michał. A dla zamotania całości, method feeder to też gruntówka tylko udziwniona.
-
Wpisz w Google - Hodowla stawowa karpia. A potem tylko czytać i uczyć się.
-
Dowiedz się u gospodarującego w tym obrębie rybackim. Nie ma pewnej i jednoznacznej odpowiedzi, gdyż np Łeba może być rzeką nizinną a Kisewa górską.
-
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
Docio odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Nie mam zamiaru zostać kiperem lub odpowiednikiem od piwa. Piszemy tu o naszych wrażeniach i jakoś dziwnie, ale pokrywa się to z większością opinii i wrażeń osób, które od czasu do czasu mają ochotę posmakować napoju spod znaku złotej szyszki chmielowej zgodnego ze swoim upodobaniem a nie tym co wyczują w zapachu i smaku specjaliści. Nie mam nic przeciw specjalistom ale ten dział jest chyba nie dla nich a i osobiście nie kieruję się ich opiniami. Jakieś 20 lat temu czytałem opinie i zachwyty nad naszymi piwami kraftowymi. Może Cię to wzburzyć ale dla mnie to popłuczyny nie zasługujące na miano piwa a zaliczyłem ich wtedy około 20-tu. Dlatego mając do wyboru kraftowe lub czeskie i litewskie zawsze wybiorę te drugie, choć nie każde mi pasuje. Najlepsze piwo jakie w życiu piłem bez dorabiania teorii, stylów, smaczków i zapachów to litewskie Botauty zarówno jasne jak i ciemne. One nie potrzebuje opinii, broni się samo, gdyż jest piwem przez duże "P". Także smacznego lub na zdrowie, każdemu wedle uznania. Aha. Każda moja wypowiedź, nie tylko w tym dziale, nie jest achowaniem lub masakrowaniem czegokolwiek. Zawsze pojawia się zwrot "moim zdaniem", co wygodnie pozwala się innym zdystansować do moich wrażeń i ocen. Nie mam objawów ani choćby symptomów guru posiadającego patent na nieomylność. Co do mięsa to podział ma się na nic jeśli jest kiepskie. Nie chodzi mi o jakieś ochłapy lecz o etap produkcji. Jeśli chcesz pogadać to wpierw spróbuj innego niż polskie jak np niemieckie, węgierskie lub chorwackie. Podpowiem - różnica kolosalna. -
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
Docio odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Jeśli Tobie smakują drożdżowe smaki, to mam pewność, że już białego nie tknę. -
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
Docio odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Również próbowałem i stąd mój wniosek, że pszeniczne to nie moja bajka. -
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
Docio odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Nie nazwę tego darem ale tak mam odkąd pamiętam. Zresztą tu na forum jest przynajmniej jeszcze jedna osoba, która ma tak samo. W piwie wodę i alkohol zawsze wyczuwam. Czystej zawsze szukałem takiej aby nie miała smaku i zapachu. Przez lata dopuszczałem jedynie Luksusową z Zielonej Góry, bimbru lub burbonu w ogóle nie dopuszczam do siebie. Standardowo zapach fuzla lub jakiejś chemii powoduje odruch...wiadomo jaki. -
Przychodzi gościu do lekarza. - Panie doktorze jak wyniki mojej żony? - Pana żona jest w ciąży. - Jak to, to niemożliwe, byłem ostrożny. - To tak jak na drodze, Pan był ostrożny a inni nie.
-
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
Docio odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Zachciało mi się no to kupiłem bez namysłu, bo zachciewa mi się niezmiernie rzadko. Ostatni zakup czekał 8 mc-y na konsumpcję a i tak został zutylizowany jakieś 3 mc-e temu. Tak, w tle najzwyklejsze prażynki ziemniaczane a nie jakieś chipsy czy inne chrupki. Najprościej - lubię i to wszystko. Same piwa kupiłem ponieważ nigdy wcześniej ich nie piłem, degustowane bez szkła, czyli na hejnalistę, no to po kolei. Perła ciemna cztery słody koźlak. Jak dla mnie mocno gazowana ale gaz odstany i pełno delikatnej piany gdzie trudno wyróżnić pojedyncze bąbelki. Gaz delikatny i nie bije w nos od gardła jak mają w zwyczaju różna napoje. Nie będę się wymądrzał o słodach bo się zwyczajnie na tym nie znam ale smak jest, jak dla mnie, dobrze zbalansowany i bardzo, bardzo łagodny. Na początku czuć wyraźną słodycz, która na finiszu przechodzi w bardzo łagodną goryczkę z tym super delikatnym gazem by ponownie wrócić do super delikatnej słodyczy. Niestety smak szybko się kończy i pozostaje jedynie miłe uczucie w przełyku. Te niby 7% alkoholu w ogóle nie czuć tak jak i wody, na punkcie której w piwie jestem przewrażliwiony. Przy następnym zakupie jestem skłonny rozważyć ponowny zakup tego trunku. Obolon White. Każdy może dopowiedzieć sobie co chce, ja całkiem szczerze napisałem, że kupiłem je ponieważ nigdy wcześniej go nie piłem. Jak nazwa sugeruje jest mętne i to mocno. Piany prawie nie ma, pojawia się i bardzo szybko znika, za to ostry w smaku a bąble w pianie wyraźne. Pierwszy smak nieznacznie mdławy, bardzo słabo słodkawy, czuć wodę choć bardzo słabo i ostry jak żyletki z kremem, a alkohol wyczuwalny na obrzeżach języka razem z goryczką od samego początku. I to właściwie koniec lecz po ponad minucie znów pojawia się słodkawa mdławość i drożdże. Drożdże delikatne nie walą w nos jak kiepski bimber. Alkohol wyraźnie tłumi dość wyraźnie wyczuwalny łagodny smak pszenicy. Cóż, po raz kolejny przekonałem się, że piwa pszeniczne nie są dla mojego prymitywnego podniebienia. Na koniec przegryzłem wszystko wędzoną pasztetową. A co, mam i lubię. -
Dokładnie, gdyż chodziło o małe i średnie ryby w stojącej wodzie. U nas materiałów źródłowych nie ma, chyba. Przynajmniej ja nic nie znalazłem. Może coś na "Twoim terenie" się znajdzie. Czego szukać? W 1990 roku, w tym samym dniu, odbywały się targi wędkarskie w dwóch miastach. W Anglii w Manchester, chyba, bo pamięć mnie zawodzi, a w Niemcach we Frankfurcie nad Menem. W Anglii zaprezentowane wędzisko to feeder a w Niemczech to winklepicker. Do dziś nie trafiłem w necie odpowiedzi kto komu ukradł projekt ale obydwa wędziska miały cw do 20 g. Historia daje podpowiedzi i widzimy jak zmienia się cw feedera, za to winklepicker doszedł przez lata do max 40 g. Gdybyś trafił na materiał z targów to na pewno będzie napisane jaka idea przyświecała powstaniu takiego wędziska oraz jakie firmy dały początek tym genialnym kijkom.
-
- Nie jestem zazdrosna, ale nie chcę żebyś rozglądał się na prawo i lewo! - Kobieto, przechodzimy przez ulicę! - Nie interesuje mnie to! ---------------------------- Rozkład tygodnia. Poooooooniedziałek, Wtooooooooooooorek, Śrooooooooooooooda, Czwarteeeeeeeeeeek, PtSoNie. ---------------------------- "Ach te żony". Spotyka się trzech kumpli: - Słuchajcie moja żona wydała 10 tysi na nową kuchnię a nawet nie umie gotować. - A moja kupiła nowy samochód za 50 tysi a nawet nie ma prawa jazdy. - To jeszcze nic, moja kupiła 100 kondomów na wyjazd służbowy a nawet nie ma penisa. ------------------------------------------------------------- A teraz coś dla pań. Mój chłop nażarł się naleśników, uwalił się przy mnie na kanapie i opowiada mi czego to by ze mną nie robił gdyby nie to, że nażarł się naleśników. ----------------------------- - Znowu mielone? Jasiu powiedz mamie, że w książce kucharskiej są jeszcze inne przepisy! - Mama kazała przekazać, że w Kamasutrze też... ---------------------------- Każda silna kobieta powinna raz w miesiącu wypić butelkę wina i popłakać. To nie oznaka słabości, to aktualizacja oprogramowania. --------------------------- Żeby nie było za wesoło. Strefy czasowe to naprawdę fascynujące zjawisko. W Japonii jest wieczór, W USA poranek, a w Polsce ciągle średniowiecze.
-
Jednym z założeń powstania wędziska typu feeder było wyeliminowanie konieczności montowania dzwonków. Feeder to z założenia wędzisko gruntowe ale sygnalizatory to już inna sprawa.
-
A po co? Nie wykorzystują swój nadzwyczajny talent i zaczną zarządzać prasą rządową.
-
A czym się przejmować. Raz dołek, raz górka, wszystko fascynujące jak u kobitki... A taka górka z 5 na 0,9 to wręcz idealne miejsce na okonie. Jak ktoś trafi akurat w czas polowania, to widok jest fascynujący, aż żal zarzucać zestaw.
-
Żona stoi przy oknie i mówi do męża, - spójrz jaki pijany ten facet na ulicy Mąż na to, - a kto to Żona, - chłopak, który dziesięć lat temu mi się oświadczył ale odrzuciłam oświadczyny Mąż, - no to rozumiem, świętuje okrągłą rocznicę. Mina żony bezcenna.
-
Byle nie w dedykowane oprawki. Żyłka nocą, nie wiedzieć czemu, lubi oplątać się o szczytówkę i jak się maaaachnie, to po świetliku, oprawce i szczytówce. Dwa oploty zwykłą przezroczystą taśmą klejącą i jak się oplącze to zetnie taśmę i świetlik a to o wiele mniejsza strata od szczytówki.
-
Niedawno któryś z użytkowników, przepraszam nie pamiętam nicka, wychwalał ile to dobrego zrobiły Wody Polskie. No to i ja dołożę cegiełkę dużego kalibru. Od tamtego momentu, mimo iż moja opinia była negatywna, to działania, które ujawniane są jedynie w lokalnej niezależnej prasie wydały mi się przy tym małym pikusiem. A oto i artykuł z 16.08, czyli niecałe dwa tygodnie.
-
Po planie batymetrycznym lub zdjęciu satelitarnym niemożliwe jest określenie miejsc pobytu szczupaka. Pewnym sposobem jest odnalezienie zagonów rdestnicy, bodaj przeszytej, zwanej potocznie szczupaczym zielem. Z drugiej strony stoi w jawnej sprzeczności z tym co widać na zdjęciu i planie. Według planu i skali na Google map 3,5 metra masz w odległości 15-20 m od brzegu na większości linii brzegowej. Na 5 m nie szukałbym szczupaka, choć nie wykluczam, że jakiś się znajdzie, gdyż jest to strefa poza litoralem. Poza tym szczupaki z toni stynkowych występujące na dużych głębokościach (6-8 m), występują w zupełnie innym typie jezior i o wiele głębszych. W ogóle jak na jezioro rynnowe to ono jest bardzo płytkie z czego płynie wniosek, że jest makabrycznie zamulone i odradzałbym wszelkie brodzenie. W necie znalazłem informację, że pod koniec lipca sanepid wprowadził zakaz kąpieli z przyczyn bakteriologicznych, co fatalnie świadczy o mieszkańcach strefy przybrzeżnej, gdyż kąpielisko było zamknięte przez 5 dni, czyli zanieczyszczenie było incydentalne a nie stałe. Jezioro ma bardzo ubogą linię brzegową, więc warto wziąć pod uwagę fakt, że choć szczupak jest rybą światłolubną to ostrego słońca unika i prędzej można go spotkać na skraju cienia niż środku nasłonecznionego akwenu. Aleks gdzie widzisz górkę? Oczy wypatruję, powiększyłem plan i widzę dołek do 9,9 m. Ta wyspa też mnie intryguje bo plan jej nie przedstawia. O wyspie za to znalazłem to.
-
Pierwsze konkrety i wydaje się, że autentyczne w związku z przytaczanymi opublikowanymi komunikatami. Campus Polska
-
Dlatego mam zablokowane.
-
Zaraz drastyczne - realne. Wędkarz, niezależnie do jakiego stowarzyszenia należy, posiada licencję, w której podane są nie tylko zasady połowu ale i łowiska. No i wie, że wody dzielą się na obręby rybackie a nie województwa.
-
A za jakiś czas zorientuje się, że wody nie dzielą się na województwa tylko na obręby rybackie. Panowie, jak Was lubię, nie zorientowaliście się, że to początkujący kłusol?
