-
Postów
5 484 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Maciek podaj cw oraz długości tych gruntówek.
-
Chyba właśnie o to chodzi, a przynajmniej tak mi się w swojej naiwności zdawało. Nikt tu nie prowadzi poradników dla początkujących kłusoli.
-
Dajcie spokój chłopakowi, chciał się podzielić tym, co wydawało mu się jako istotne. Ale faktycznie kopiowanie to jedno a kopiowanie bezmyślne to zupełnie inna sprawa. Z tą rybą jest taki problem, że Japończycy ze wszystkich podanych składników znają wodę, jajko, pieprz i cebulę. Reszta jest im całkowicie obca, nawet sól, gdyż używają wyłącznie morskiej do specjalnych potraw. Normalnie używają sosu sojowego. Jednak podstawowym błędem jest brak ryżu. Nie ma potrawy, o ile nie jest to zupa, aby nie było ryżu, choćby w dodatkowej miseczce. No i w Azji ciasto naleśnikowe stosowane jest na naleśniki i podobne placki, bardzo mało popularne. Do smażenia ryb stosują fryturę. Po dłuższym namyśle. Jeśli ktoś chce, ma chęć, lubi działać w kuchni, to polecam kanał na YT. Przepisy bardzo proste, bez dziwnych dodatków ani wymyślnych składników, wszystko wytłumaczone i niewielka część już sprawdzona prze ze mnie. Niewielka, bo ziemniaki pieczone z piekarnika i żeberka pieczone w kapuście kiszonej dosłownie mną zawładnęły. Uwielbiam dania jednogarnkowe, bo potem tak mało sprzątania ale ten aromat, ten smak...
-
Pierwszy punkt można pominąć o ile: - ma się spory zapas gotówki; - ma się zamiar łowić w wodach innego dzierżawcy niż PZW; poza tym wszystko się zgadza. Osobiście dodałbym pkt: 2a. Czytać ile się da o wybranej metodzie i technikach jej przypisanych. 2b. Pytać na forum o rzeczy i terminy, których się nie rozumie i nie znalazło odpowiedzi. 2c. Zapoznać się z wykonywaniem oraz przygotowaniem zanęt oraz prostych przynęt jak ciesta, z uwzględnieniem aromatów.
-
Kolowrotek spiningowy 3000 -3500 sredni spining
Docio odpowiedział Michał Nawrocki wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
A mnie zastanawia czemu tak uparcie spinningiści doszukują się wytrzymałości kołowrotków w jego cenie oraz wielkości. Oba te składniki mogą i często są mylące, gdyż cena to w co najmniej połowie marka a reszta, to jakość wykonania i użyte materiały. Wielkość najczęściej skupia się na szpuli. Wytrzymałość kołowrotka, MOIM ZDANIEM - aby nie było wątpliwości, to wypadowa wielu czynników gdyż to zwykła maszyna z trybami. O ile w gruncie jest to o wiele prostrze, bo patrzę na wielkość oraz przełożenie, o tyle w spinningu sprawa nie jest już taka prosta. Spinningista najczęściej potrzebuje przełożenia 5.0 lub wyższego aby ilość nawoju była odpowiednia do technik prowadzenia różnych przynęt. W takim wypadku, jeśli przełożenie ma być wysokie, za moc kołowrotka odpowiada wielkość mechanizmu. Przekładnie zębate to urządzenia proste i nie ma cudów, ilość zębów musi się zgadzać, tym bardziej przy przekładni ślimakowej, która właściwie nie daje możliwości manewrów. Skoro tak to wielkość zębatki decyduje o wielkości zębów a tym samym o ich wytrzymałości. Tu dochodzimy do słusznego wyboru wielkości kołowrotka, gdyż wielkość korpusu może sugerować wielkość przekładni. Jak już słusznie zauważono, niektóre modele (duży procent obecnych na rynku), swoją wielkość określa poprzez wielkość szpuli. Nie dajmy się nabierać marketingowcom. Wystarczy wejść do sklepu i popatrzeć na wystawione modele aby od razu zauważyć różnice pomiędzy modelami o tej samej wielkości i to jest pierwszy krok. Drugim jest obudowa, czyli waga kołowrotka. Każde full metal body będzie kilkaset procent lepsze od najbardziej reklamowanego i wyszukanego kosmicznego tworzywa, które pod obciążeniem się odkształca a to odbija się na geometrii mechanizmu i jego prędkości zużycia i powstawaniu luzów, że o kulturze pracy nie wspomnę. Ostatnim elementem jest mechanizm posuwu szpuli. Osobiście jestem wrogiem przekładni hipoidalnej gdyż pod większym obciążeniem najzwyczajniej potrafi się zaciąć. Przypadkowy upadek kołowrotka na szpulę lub jego uderzenie np o burtę łodzi, potrafi wybić jej blokadę, która w 99% zbudowana jest z malutkiej blaszki i marnego krótkiego wkrętu lub śrubki. Fakt, że jest to najdokładniejsza przekładnia w poprawności układania żyłki, ale cena za to jest niewspółmierna. Ostatnim słowem proponuję zacząć ocenę wyszukanego modelu od jego schematu. Strona istnieje od lat i stale się rozwija, a nawet poszerza swój zakres. Samo przełożenie ma swoje odzwierciedlenie w ilości zębów przekładni głównej a tym samym jej wielkości. Mechanizm tej samej wielkości z przełożeniem 5.0 będzie około trzykrotnie mocniejszy od tego z przełożeniem 6.0. Nie będę porównywać przełożenia 4.3 do 5.0 bo to przepaść. -
Wody Polskie, kto tak naprawdę trzyma ręka na naszych wodach.
Docio odpowiedział ryukon1975 wna temat w Ogólne Rozmowy
Tak jest niemal w każdym państwie, a tam gdzie tak nie jest, wcale nie jest lepiej. Problem nie leży w tym kto zarządza i dysponuje mieniem narodu lecz w kontroli użytkowników, która jest niemal nieobecna. Jednak i to nie jest tematem wątku. Do zadań Wód Polskich nie należy organizowanie przetargów lecz opracowanie sposobu w jaki będzie on przeprowadzany. Przetargi na dzierżawę nadal organizuje RZGW i z tego co wiem nic się nie zmieniło, czyli nadal obowiązują wymogi postawione przez ministerstwo. Natomiast z raportu NIK wynika jasno, że nieścisłości jakie wykryto dotyczą wyłącznie organizacji własnej tej spółki SP oraz dwóch zagadnień jakimi się ona zajmowała przez rok, czyli tematami: powódź oraz susza. Wystarczy czytać a nie słuchać tego co ktoś sobie wymyśli, a jak znajdzie się jakieś dowody o przekrętach, to do mediów, które wyciągną każdą brudną sprawę tego rządu. -
Wody Polskie, kto tak naprawdę trzyma ręka na naszych wodach.
Docio odpowiedział ryukon1975 wna temat w Ogólne Rozmowy
Rzadko mi się to zdarza ale nie nadążam... Co ma własność wód do dystrybucji zezwoleń? Nie znam ani jednego przepisu, który nakazywałby konkretną dystrybucję zezwoleń przez gospodarującego, więc co ma do tego kraj? Nie znam też ani jednego przepisu ani nawet zalecenia, co ma obejmować zakres egzaminu na Kartę Wędkarską, więc o co chodzi? -
Wody Polskie, kto tak naprawdę trzyma ręka na naszych wodach.
Docio odpowiedział ryukon1975 wna temat w Ogólne Rozmowy
Nie, nie ten. Chodzi mi o urzędowy statut Wody Polskie, który możesz przeczytać tutaj. Przy okazji warto poznać strukturę organizacyjną, to może dużo wyjaśnić. -
Wody Polskie, kto tak naprawdę trzyma ręka na naszych wodach.
Docio odpowiedział ryukon1975 wna temat w Ogólne Rozmowy
Michalkiewicz ma lekkie pióro i styl, który sugeruje czytelnikowi, iż to co czyta, to jego spojrzenie w danej kwestii. Prawdziwy dar do manipulacji masami. Sama merytoryka to wyłącznie własne przemyślenia na podstawie powszechnie znanych faktów, które przedstawione jako powiązane tak naprawdę powiązane być nie muszą lub wręcz nie są. Fakt, że przyjemnie się go czyta ale byłbym ostrożny w kwestii konkluzji, gdyż to w większości czystej wody teorie spiskowe. Link jak najbardziej poważny lecz dotyczy tego co już pisaliśmy - wodociągów a nie własności wód, czyli majątku narodowego. Przypomnę: To mnie zaskoczyło. Wody Polskie nie dzierżawią wód od Skarbu Państwa ani nie prowadzą poddzierżawy dla PZW. W imieniu Skarbu Państwa organizowane są przetargi na gospodarowanie w obwodach rybackich przez RZGW, który to organ jako jedyny ma prawo takie przetargi organizować i podpisywać umowy. Co ciekawe w ciągu ostatnich 5-ciu lat odbyło się 90% nowych/kolejnych przetargów na okres 20-30 lat. Zerwanie tych umów to nawet nie samobójstwo państwa, nie wiem czy wystarczyłoby budżetu na odszkodowania. -
Wody Polskie, kto tak naprawdę trzyma ręka na naszych wodach.
Docio odpowiedział ryukon1975 wna temat w Ogólne Rozmowy
Rozum podpowiada, że to niemożliwe o ile nie ma jasnej i konkretnej informacji. Liczyłem na informację, że Tahal jest wykonawcą tego a tego w Wody Polskie co zaistniało zgodnie ze statutem a poza przetargiem. Choć i to wywołałoby mnóstwo dymu w informacji, bo nasze firmy wyjątkowo agresywnie reagują na takie działania. Osobiście nie uwierzę w taką opcję nadzorczą. Jednak byłbym skłonny uwierzyć we wszechobecny nepotyzm poprzez powiązania kogoś z zarządu z tą spółką. To już jak najbardziej realne ale i tu też byłbym ostrożny. Jakieś dziwne przejęcia musiałyby mieć odzwierciedlenie w papierach, które wymagają co najmniej kilku podpisów i to na kilku szczeblach administracyjnych a nie tylko w tej spółce. Ktoś na pewno "puściłby farbę" i to nawet nie od nich ale ze struktury, która jest wyjątkowo rozległa. Nad spółką jest tylko ministerstwo a pod nią znana nam cała struktura: KZGW, RZGW, Zarządy zlewni i Nadzory wodne. Cokolwiek przekazane niżej "do wykonania" jako sprawa rozwiązana wzbudziłoby co najmniej podejrzenia lub sprzeciw, bo na samym końcu zawsze jest lokalny samorząd, którego się nie zaknebluje. Z tego co czytałem o zakresie obowiązków Wód Polskich, bliżej im do ministerstwa niż do organu wykonawczego. Mogą zarządzać, wyznaczać a nawet nakazywać, tyle że teoretycznie. Wykonawcą postanowień zawsze jest ktoś inny ze struktury. -
Wody Polskie, kto tak naprawdę trzyma ręka na naszych wodach.
Docio odpowiedział ryukon1975 wna temat w Ogólne Rozmowy
Panowie, to że izraelska firma przejmuje wodociągi to żadna tajemnica. To, że musi współpracować z Wody Polskie, to oczywistość. Jednak wodociągi to nie Skarb Państwa lecz przedsiębiorstwo. Wody Polskie to gospodarstwo państwowe a nie podmiot prawa handlowego i nikt oprócz Państwa nie może być jego właścicielem. Jeżeli Robs znalazłeś taką informację to dawaj link. To ważna sprawa dla nas wszystkich. -
Wody Polskie, kto tak naprawdę trzyma ręka na naszych wodach.
Docio odpowiedział ryukon1975 wna temat w Ogólne Rozmowy
To mnie w ogóle nie przekonuje. Ktoś coś słyszał ale na potwierdzenie nic nie ma. Wody Polskie mają swój statut, działają na podstawie ustaw i nie ma nigdzie żadnej furtki aby majątkiem narodowym zarządzała jakakolwiek firma z innego kraju. To wręcz struktura mafijna i gdyby tak było, to przez dwa lata już by to media ujawniły, gdyż nie jest to całkowitą tajemnicą skoro ten człowiek o tym wie. A na dodatek musiałby być w to zamieszany NIK, gdyż przeprowadzał kontrolę nowego organu w 2018 roku i wykazał mnóstwo nieścisłości, ale o "odgórnym" nadzorze ani słowa. Przy tak dużej ilości "wtajemniczonych" osób ktoś puściłby "farbę" i to za sporą kasę - do mediów. -
Wody Polskie, kto tak naprawdę trzyma ręka na naszych wodach.
Docio odpowiedział ryukon1975 wna temat w Ogólne Rozmowy
I tu mnie zaskoczyłeś. Mógłbyś podać źródło informacji, że Wody Polskie to spółka izraelska? To byłby chyba jedyny na świecie przypadek, że własnością jakiegoś państwa zarządza spółka z innego kraju. -
W tym kraju nie ma wód niczyich.
-
Jak zacząć od zera
Docio odpowiedział Sobix wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Odezwał się w innym wątku, szuka zestawu spławikowego. Niestety gdyby poczytał, to na postawione wymogi każdy odpowie bat. -
Kolowrotek spiningowy 3000 -3500 sredni spining
Docio odpowiedział Michał Nawrocki wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Spinningistów u nas nie brakuje, jednak przydałaby się informacja o ciężarze przynęt. Może dotychczasowe kołowrotki były ciut za małe i dlatego miały taki krótki żywot? -
Jak zacząć od zera
Docio odpowiedział Sobix wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Zdecydowanie polecę inną książkę, bo z takim opisem nie znam żadnej. Po co przechodzić przez mękę i masę rozczarowań, gdy już na początku można się zorientować, czy to się w ogóle spodoba. U autora wątku nie ma pasji a jedynie zainteresowanie. Do poznania zwyczajów ryb, po serii niepowodzeń, może w ogóle nie dojść. -
Jak zacząć od zera
Docio odpowiedział Sobix wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
...i zarzucać zestaw byle jak, byle gdzie i w sumie nie wiadomo po co. Jaką metodę i technikę by się nie wybrało trzeba znać ryby, ich zwyczaje i podstawy wędkarstwa. Wind dobrze radzi, bo uczciwe zdobycie Karty Wędkarskiej pozwoli to poznać. Później rozwinąć wiedzę o zwyczaje ryb aby wiedzieć w ogóle gdzie ich szukać i na jakiej głębokości. Już dość się naczytaliśmy o godzinach nad wodą bez skubnięcie lub bezmyślnym biczowaniu wody spinningiem, gdyż młody wędkarz naoglądał się na YT filmików z połowów, w których o tym nie ma słowa. A trzeba poznać zwyczaje ryb, gdzie i kiedy żerują, czym się głównie odżywiają i gdzie śpią. Na forum jest kilka postów o literaturze wędkarskiej a w książkach jest też opis podstawowego sprzętu. Wystarczy wypisać sobie na kartce, sprawdzić w necie ceny, dopytać na forum i już znane są koszty początkowe. -
Sarkazm nie zatuszuje próby wysłużenia się innymi. Mała rzeczka ok 50 km długości może być dość zróżnicowana gatunkowo a nie raczyłeś określić miejsca lub choćby okolicy. Gatunki jak jelce, płotki, uklejki i okonki to podstawa, w zastoiskach można spotkać szczupaka. Jednak na samym początku warto ustalić Okręg i sprawdzić czy nie jest rzeką pstrągową, co wyjaśnia praktycznie wszystko. Ostatnie 5 km może skrywać gatunki z rzeki Wieprz, do której uchodzi. To jest mądrość mistrza, który został nauczony myślenia a nie odpowiadać na pytania testowe wpatrzonym w smartfona, choć nie widziałem jej w życiu, nawet na Google map.
-
A to aż taki wyczyn wpisać w Google "rzeka Giełczew + ryby" aby pytać o to na forum?
-
Kołowrotek ciut za słaby. Dziwny wybór patrząc na propozycje jakie dostałeś ale to Twój wybór.
-
Moja szklana kula ma awarię...
-
Skoro posiadasz feeeder to wiesz, że brania wskazuje szczytówka a nie wędzisko. To kwestia doboru i dokupienia dodatkowej szczytówki aby dobrze wskazywała brania mniejszych ryb i to niezależnie od obciążenia, które jest montowane przelotowo. Może być tak, ze w weybranym miejscu wystarczy te 120-140 g. 200 m dalej może być już potrzebne 250 g. To kwestia znajomości łowiska i warto słuchać co mówią inni. Kwestia kołowrotka jest prosta, pisałeś o wielkości 600 a moim zdaniem do tych obciążeń wystarczy w zupełności wielkość 400-500. Popatrz na tę stronę i szukaj też w innych sklepach. Wśród dedykowanych gruntowych są takie z przełożeniem 5.0:1 i to moim zdaniem poważna pomyłka lub próba naciągnięcia wędkarza. Tryby wytrzymają góra dwa sezony i kołowrotek do śmieci.
-
Jeśli szukasz kołowrotka w wielkości 600, to poszukaj czegoś z przełożeniem 4.3/4.4:1, będzie mocniejszy. Wędzisko dobre ale nadal za słabe. Nie wiem, czy kiedyś łowiłeś w opisanym miejscu i umożliwia Ci to wędzisko. Wisła od Odry nie różni się pod tym względem a u mnie wędzisko z cw do 250 g jest za słabe. Skuteczność miejsca to umieszczenie zestawu u podstawy przykosy, zestawy z obciążeniem mniejszym niż 250 g są wyrzucane przez nurt na jej górę, gdzie woda jest zdecydowanie spokojniejsza.
-
Fakt, język w mowie jest bardzo elastyczny i nieco zmienia się co pokolenie przez najmłodszych. W piśmie już aż tak elastycznie nie jest, gdyż ten określany jest jako wersja literacka oparta na powstającej literaturze i dziennikarstwie, a ci autorzy do najmłodszych nie należą. Jednak zmienia się i hipokryzją byłoby temu zaprzeczyć. Nie jestem jakimś staruszkiem ale na moich oczach słowo "zajebiście" zmieniło znaczenie w słowniku języka polskiego, w pierwotnej wersji było przekleństwem. Podobnie ze słowem "strasznie". Nigdy bym nie przypuszczał, że stanie się najbardziej mocnym podkreśleniem pozytywnym i szczerze mówiąc, do dziś nie może mi to przejść przez klawiaturę. Jednak gdy to się stanie, to nie będzie mi strasznie miło a jedynie radośnie. Może dla tego, że znam jeszcze kilkanaście różnych innych słów na wyrażenie pozytywnej emocji oraz znam sposób stopniowania i używanie "strasznie" jest mi całkowicie zbędne.
