-
Postów
5 484 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Prawie czyni wielką różnicę. Wszystkie organizmy na tej planecie instynktownie rozmnażają się, gdy mają dojść miejsca i pożywienia. Człowiek nie bierze tego pod uwagę, gdyż emocje mówią mu, że to wielka radocha.
-
Strach to emocja, czyli proces psychiczny taki jak wstyd, smutek lub szczęście. Emocje powstają w wysoko rozwiniętych mózgach, w układzie limbicznym. To dość złożony proces, który powstaje na wskutek docierających do nas zewnętrznych bodźców i wpływa na wiele procesów psychicznych takich jak uczucia i fobie. Instynkt to wrodzona zdolność organizmu do wykonywania pewnych czynności, która nie jest wyuczona ani przeanalizowana, a która jest istotna dla jego przetrwania. Naukowcy umiejscawiają obie te rzeczy. Emocje są związane z mózgiem, instynkt tylko z rdzeniem kręgowym, więc do odruchów instynktownych mózg nie jest potrzebny. Co by nie pisać i tak trzeba czekać na opinię eksperta. I tu jest sedno, bo to od jego emocji będzie zależny wniosek. Chyba, że stanie na wysokości zadania i podejdzie do zagadnienia całkowicie bezstronny.
-
Pal licho idiotów, tych naturalnych i wykształconych, którzy w ten sposób awansują na osoby nawiedzone. Mnie martwi opinia biegłego, który może stwierdzić, że ryby odczuwają strach, czyli funkcje wyższe mózgu. Konsekwencje takiej decyzji mogą być w efekcie drastyczne wobec wędkarzy i rybaków. Bez uszczerbku, jak zwykle, wyjdą hodowcy.
-
Środowiska broniące praw zwierząt robią naprawdę dużo dobrego. Jednak czasem, ktoś może zbyt mało rozważnie posunąć się na skraj absurdu, który nie będzie skutkował w konkretnej danej sprawie, lecz odbije się rykoszetem i zrobi ogólną sieczkę. Tak właśnie jest w sprawie dotyczącej procesu sprzedaży karpi a konkretnie ich uśmiercania. Zapytanie sądu do eksperta ichtiologa może mieć bardzo mocny oddźwięk na nasze hobby i sposób jego wykonywania lub zakazania go w ogóle. No to zakazanie to skrajny przypadek obłędu ale wykluczyć go nie można. Z tekstem można zapoznać się tutaj.
-
Usuwanie numeru rejestracyjnego łodzi
Docio odpowiedział kaszew2 wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Zamalowałbym czarnym prostokątem i naniósł na niego białe oznaczenie. -
Oho, kolejny spławikowiec z Gdańska. Wind ma konkurencję. A swoją drogą bardzo ładny połów.
-
No to doczekaliśmy się medialnego potwierdzenia. Jest więcej szczegółów. kliknij tutaj
-
Do formy to od czerwca próbuję dojść. W ostatni piątek pierwszy raz za kółkiem, na tyle już pewnie się poczułem, i ku mej radości było dobrze. O niczym nie zapomniałem ani nikt mnie nie obtrąbił.
-
Naprawa spławika - nietypowa antenka
Docio odpowiedział temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Nie nowoczesne a dobre. Bambus na antenki też dobry ale wymaga sporo pracy. Nie krytykuję go tylko dzielę się doświadczeniem. Wykałaczki robione są z kiepskiego drewna o dużej porowatości. Jego spławik stracił nieco wyporności bo wykałaczka "wciągnęła" nieco farby. -
Naprawa spławika - nietypowa antenka
Docio odpowiedział temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
W sklepach modelarskich poszukaj: pręt węglowy, średnica od 0,5 mm do nawet 20 mm ale jak znam życie będą Cię interesować od 0,5 do 2,0 mm. Za metrowy odcinek (tak są konfekcjonowane), zapłacisz kilkanaście złotych i wystarczy na lata takich przypadków. Możesz też poszukać: pręt bukowy, średnica od 2,0 do nie pamiętam. To twarde drewno i na pewno sprosta trudom a koszt to kilka złotych też za metr. Najlepiej by było gdybyś trafił na kołek dębowy, jest twardy i elastyczny zarazem ale niestety pojawia się nieregularnie. -
Mnie się podoba, w większości bardzo trafne. Ekologia wczoraj i dziś.
-
Teoretycznie mam być tylko trzy dni. Operacja, obserwacja i do domu, więc laptopa nie biorę, bo na komórce...
-
Nie, to ponad 10 h słuchania. Za tydzień w szpitalu będę miał co robić. ściągnąłem też "Szewc z Lihtenrade", to kolejne 10 h, a na deser "Wiecha", tylko nie znam tytułu. Na słuch początek mi przypomina, albo „Helena w stroju niedbałem, czyli królewskie opowieści pana Piecyka”, albo „Ksiuty z Melpomeną”. Jeszcze nie wiem, jak wytrzymam to po 25.11 coś skrobnę bo z telefonu to mnie nerwy za bardzo biorą z pisaniem.
-
Jak ktoś dostał gęsiej skórki myśląc o jakimś darkwarezie, to go na wstępie rozczaruję. Najprościej zalogować się w jakimś sklepie i kupić. Nie lubię prostych rozwiązań, choć najczęściej są one skuteczne. Rozejrzałem się, pogrzebałem w otchłaniach netu i...dogrzebałem się do książek z wolnymi licencjami na YT. Z YT jest tak, że można oglądać ale pobrać to już nie, a przynajmniej nie tak prosto. Jak już się znajdzie konwerter to wpierw konto a potem reklamy lub ograniczenia. Ale znalazłem jeden, który jest darem autorów dla innych i nic nie trzeba instalować, wszystko robi się on-line. Konwerter znajduje się na tej stronie i nie wymaga nic oprócz wklejenia jakiegoś linku z audio znajdującego się na YT, na przykład tego. Nie jest to całość ale na pewno pomoże w decyzji, czy kupować, czy nie. Można jednak znaleźć pełne książki, wystarczy poszukać. Fajna strona bo działa na audio i sprawdza się zarówno na audiobookach jak i muzyce. A skoro już o muzie to polecam w pełni uwolnioną, taką którą na pewno rozpoznacie z wielu różnych filmików a znajduje się tutaj. Ale, jeślibyście chcieli pełną książkę Pilipiuka z uwolnioną licencją, to wystarczy wejść tu.
-
Też nigdy jej nie złowiłem ale wraz z Czebaczkiem odcisnęła znaczące piętno w moim życiu.
-
Ignorancja często bywa zbawieniem. Widok, który wędkarzy i ekologów doprawadza do stanu przedzawałowego dla takich wrażliwych kobitek jest stanem większego uniesienia.
-
Bodaj w 1998 r w RAPR PZW pojawiła się Trawianka wraz z Czebaczkiem Amurskim w punkcie o gatunkach, które po złowieniu nie mogą być wypuszczone do wody, w której były złowione ani do żadnej innej. Dołączyły do Sumika Karłowatego oraz raków.
-
Kamerka internetowa
Docio odpowiedział Nagus07 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Poszukaj na YT filmików z recenzjami takich kamer. Dowiesz się, że większość to ściema z tą rozdzielczością ale znajdziesz też kilka naprawdę ciekawych propozycji. -
Niekoniecznie. Rybki te trą się dość płytko i ikrę mogło przenieść ptactwo urzędujące na wodzie i ziemi, co jest naprawdę częste. Odległość też nie musi być nadzwyczajna, kilka, kilkanaście kilometrów od większego zbiornika. W każdym bądź razie jak się będziesz pozbywał tego gatunku lub innych, to nie chwal się publicznie. Jakiś oszołom od zwierzaków może to przeczytać i kłopot gotowy.
-
Ooooo, początek filmu przypomniał mi, że wędkarstwo w Japonii ma się nijak do wędkarstwa w jakimkolwiek innym zakątku świata. Ci ludzie na pomoście...wszyscy mają bardzo podobne wędziska, których produkcję widać w dalszej części. Wszyscy mają takie same podbieraki, żyłki, spławiki a nawet haczyki i przynętę, a wszyscy łowią tylko jeden gatunek rybki. Choć ubiór już nie jest tak restrykcyjnie wymagany to sprzęt nadal tak. To nie połów lecz sztuka, jak łucznictwo czy sztuki walki. Nie dopuszczą do połowu kogoś z innym sprzętem, bo to nie honor. Nie pamiętam nazwy tej rybki ale to u nich wiekowa tradycja oraz najwyższy stopień wtajemniczenia. Cały osprzęt kosztuje tyle, że...mało kogo na coś takiego stać. Nie pamiętam dokładnie ile, znając nazwę rybki można wyszukać w sklepach japońskich, bo to ma być japońskie a nie z Ali. Nie pamiętam ile ale pamiętam, że gdy po raz pierwszy zetknąłem się z tą informacją, to miałem skojarzenie z mniejszym kredytem hipotecznym.
-
I dobrze, że nie wsiadłeś. Można komuś zrobić kuku a sobie przykrości. Ja od czerwca nie wsiadłem bo miałem najzwyklejszego cykora ale jutro chyba się ruszę.
-
Jest ciąg dalszy. Nie ma jeszcze całkowitych ustaleń, ale lada dzień będą. Najważniejsze, że od 21.11.2019 rusza program pilotażowy w Lasach Państwowych, który będzie trwał rok. Program dotyczy biwakowania poza strefami do tego wyznaczonymi. Niestety ustawy się nie przeskoczy i nie da się biwakować gdziekolwiek. Program będzie dotyczył wyłącznie biwakowania w Leśnych Kompleksach Promocyjnych, które dają taką możliwość. Nie ma tego dużo ale coś zawsze jest i można się z tym zapoznać tutaj. Jak widać na mapie jest całkiem sporo obszarów nad wodami ale...no właśnie. W tych obszarach zostanie dopracowane w jakich rejonach jest dozwolone biwakowanie i w ogóle, zasady tego biwakowania. Patrząc na mapę trzeba swoje zainteresowanie kierować na stronę wybranego RDLP (Rejonowa Dyrekcja Lasów Państwowych), gdzie zostaną podane wspomniane zasady i miejsca. Nie ma co ściemniać, wędkarzy przy tych ustaleniach nie było i miejsc nad wodą w ogóle może nie być ale jest nadzieja. Jednak pełna informacja ma się pojawić najpóźniej w przyszłym tygodniu. Z szukaniem nie powinno być problemu, w końcu szukając właściciela łowiska pracę z Google mamy opanowaną. Zapomniałem o ważnej rzeczy. W tym programie odbędzie się prawdziwy test społeczny, czy dorośliśmy do takich udogodnień. Po programie może nastąpić zmiana ustawy na bardziej tolerancyjną dla społeczeństwa, może wrócić do tego co było albo restrykcje mogą wzrosnąć. Od naszej postawy i podporządkowania się zasadom zależeć będzie to co nastąpi. Osobiście obawiam się jedynie ochlajów i tych co to wiedzą wszystko najlepiej, i będą palić ogniska. Nie muszą być złapani na gorącym, wystarczą ślady po ogniu a Straż Leśna to nie debile i żadne maskowanie nie pomoże.
-
Ostatnio czytałem, że są kupony nie tylko z Ali ale i od sprzedawców, trzeba tylko gdzieś poszukać, a warto bo się kumulują.
-
W moją Operę też się wrąbali jakieś trzy godziny temu, ale ich wyrąbałem do kosza a potem na wysypisko. Przesyłki spoza UE już są opodatkowane, bodaj od maja lub czerwca. Co więcej przesyłka potrafi przeleżeć w UC nawet dwa tygodnie, tyle ich jest. Czytałem też, ze Ali otworzyło filię w Polsce. Jest nieco drożej niż odpowiednik z Ali ale nie ma już problemu z ewentualnym wyjątkowym czasem oczekiwania ani dodatkowymi opłatami.
-
Ano właśnie, bo to nie producenci zrobili podział tylko marketingowcy. Podział stworzony nie na potrzeby użytkowe lecz zwiększenia sprzedaży. Na szczęście projektanci tak nie myśleli. Pierwszy feeder miał cw do 20 g, dziś mają do 200 g a szczytówki jako wskaźniki dają radę. Kto wie co wymyślą następnego aby pokazywało brania a nie było sztywną pałą. Osobiście nie przesądzam przyszłości bo ostatnie ćwierć wieku jasno daje do zrozumienia, że sprzęt wędkarski to temat jak najbardziej otwarty. Te nowe tworzywa na korpusy kołowrotków z domieszką opiłków metali na razie są w fazie początkowej i jeszcze ładnych kilka lat minie nim to dopracują. Jednak może to być dobra alternatywa dla metalowych korpusów. Może być, nie przesądzam, że nie, czas i życie pokaże tak jak pokazało w kwestii żywic. Współczesne węglówki tylko w małej części zawdzięczają swoje właściwości nowszym włóknom węglowym. Zasadniczym elementem było opracowanie nowych żywic, które faktycznie były przełomem w pracy, konstrukcji i wadze blanków. Trudno zapomnieć wstrząs w wędkarstwie jaki zafundowali wszystkim Włosi na zawodach ze swoimi nowymi, "tajnymi" wędziskami - bolonkami. "Tajnymi" gdyż nikt o nic ich nie podejrzewał, wyglądały jak zwykłe teleskopy. Zdeklasowali wszystkich wędziskami pięciometrowymi (Irlandia 1991), które wtedy były dwa razy cięższe, miały gorszą pracę, bardziej podobną do kompozytu i cw do 15 g. Drugi raz pod Bolonią (stąd nazwa), wędziskami siedmiometrowymi w 1996 i wtedy zaczął się bum na tę technikę. Ich wartość wtedy szacowana była na poziomie podstawowych tyczek zawodniczych, czyli ok 40 tyś pln. A dziś są dwa razy lżejsze, mają możliwość dopasowania pracy blanku do wymogów wędkarza a i cw już jest do 30 g. O cenie nie wspominam, każdy może sprawdzić w sklepie i to wszystko nie z powodu cudownych mat węglowych ale żywic stosowanych do ich nasączania. Z drugiej strony, przy współczesnym parciu na ochronę środowiska, na stosowanie materiałów biodegradalnych, wcale mnie nie zdziwi jak za kolejne ćwierć wieku w sklepie będzie można kupić tylko bambusy i tonkiny, spławiki z kory, balsy, trzciny bez lakieru i kołowrotki z full metal body. Tylko czym zastąpią żyłki, bo ołowiane ciężarki w niektórych krajach już prawie zniknęły a zastąpiły je kamienne.
