Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 484
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. Dlaczego ciągle muszę udowadniać, że nie jestem wielbłądem, bo ktoś nie umie szukać lub czytać. Dz.U. 2020 poz. 310 OBWIESZCZENIE MARSZAŁKA SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 28 stycznia 2020 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy – Prawo wodne Rozdział 2 Objaśnienia określeń ustawowych Art. 16. Ilekroć w ustawie jest mowa o: 1) budowlach przeciwpowodziowych rozumie się przez to: a) kanały ulgi, b) kierownice w ujściach rzek do morza, c) poldery przeciwpowodziowe, d) sztuczne zbiorniki przeciwpowodziowe, e) suche zbiorniki przeciwpowodziowe, f) wały przeciwpowodziowe, g) budowle regulacyjne, h) wrota przeciwpowodziowe i przeciwsztormowe, i) falochrony, j) budowle ochrony brzegów morskich, k) stopnie wodne – wraz z obiektami związanymi z nimi technicznie i funkcjonalnie lub nieruchomościami przeznaczonymi na potrzeby ochrony przed powodzią; 2) budowlach piętrzących – rozumie się przez to budowle umożliwiające stałe lub okresowe piętrzenie wód powierzchniowych ponad przyległy teren lub naturalny poziom zwierciadła wód; A poprzednia ustawa toi nie 2007 r tylko: USTAWA z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne Rozdział 2 Objaśnienia określeń ustawowych Art. 16. Ilekroć w ustawie jest mowa o: 1) budowlach przeciwpowodziowych rozumie się przez to: a) kanały ulgi, b) kierownice w ujściach rzek do morza, c) poldery przeciwpowodziowe, d) sztuczne zbiorniki przeciwpowodziowe, e) suche zbiorniki przeciwpowodziowe, f) wały przeciwpowodziowe, g) budowle regulacyjne, h) wrota przeciwpowodziowe i przeciwsztormowe, i) falochrony, j) budowle ochrony brzegów morskich, k) stopnie wodne – wraz z obiektami związanymi z nimi technicznie i funkcjonalnie lub nieruchomościami przeznaczonymi na potrzeby ochrony przed powodzią; 2) budowlach piętrzących – rozumie się przez to budowle umożliwiające stałe lub okresowe piętrzenie wód powierzchniowych ponad przyległy teren lub naturalny poziom zwierciadła wód; cnd.
  2. Zgodnie z nową ustawą jak i starą - tak. Zarówno w starej jak i nowej ustawie wały przeciwpowodziowe są zaklasyfikowane jako budowle przeciwpowodziowe a nie piętrzące wodę.
  3. Definicje mogą być skorygowane a ostatnia nowela prawa wodnego je rozszerzyła, więc nie jest tak, że czegoś jest za dużo ale jest zbyt mało. Nie są to opracowania jakiegoś człowieka, gdybyś się wysilił to zwróciłbyś uwagę gdzie są umieszczone te publikacje. Ustawa wraz z rozporządzeniami to najważniejsze dokumenty, lecz często nie ma pełnego spisu urządzeń lecz jest podane hasło, które jest terminem rozwijanym w innych dokumentach. Po to są uczelniane opracowania. To tak jak z KK. Każdy prawnik powie, że to dokument podstawowy ale niewielu już, że lepszym jest nieustawowe opracowanie KK z komentarzami. Aby łowić ryby musisz posiadać Kartę Wędkarską oraz znać wszystkie wymagane akty prawne. Pokaż mi zapis ustawowy, który opisuje wszystkie wymogi odnośnie wędkowania w wodach gospodarowanych przez PZW. Jest jedynie hasło w ustawie w Art 7 iż potrzebne jest pozwolenie gospodarującego.
  4. Twoim zdaniem, gdyż jak czytam, że źródła znaczenia terminu szukałeś w ustawie i w Wiki, to mam jeszcze gorsze podejrzenia. Ale co mi tam, podaję kilka linków naukowych a nie ustawowych. Link 1, link 2, link 3, link 4. Temat rozległy i niekoniecznie przydatny w całości dla każdego. Niemniej warto poznać choćby ogólniki aby mieć świadomość co się czyni nad wodą i móc ze spokojem stwierdzić, że nie łamie się przepisów zamiast wylewać gorzkie żale. Jak każda wiedza wymaga nieco czasu oraz predyspozycji do rozumienia tekstu czytanego.
  5. Docio

    Cytrynówka.

    Kompendium wiedzy oparte na wynikach badań od dawna zdetronizowanej organizacji, która kiedyś otwarcie twierdziła, że palenie nie szkodzi, jest mówiąc oględnie, mało wiarygodne. Lepiej poszukaj informacji tworzonej przez lekarzy a okaże się, że dawki i samo stosowanie oraz zalety i konsekwencje są zdecydowanie inne niż wynikałoby z badań amerykańskich. Jeśli masz problem ze zwykłym cukrem, to może spróbuj cukru trzcinowego nierafinowanego albo wcale, wtedy będzie super wytrawna.
  6. A moim zdaniem to właśnie ten fakt pozwala na samodzielny osąd, na podstawie zdobytych informacji opisanych w necie. Członkowie mają przestrzegać statut i tam jest opisana droga dla niezadowolonych, choć nie ma słowa o pikietach czy innych demonstracjach. A tutaj widzimy jedynie ssanie cycka tanich opłat licencyjnych a w przerwie na oddech darcie ryja, że cycek za mały.
  7. Budową hydrotechniczną piętrzącą wodę. Widać nawet kołki do rozbicia mocy wody opadającej aby nie wymywała dna. A jak jest naprawdę każdy widzi. Dodatkowo widzę, ze nie chciało się poszukać znaczenia wspomnianego terminu.
  8. ...ciekawe skąd tyle rekordowych ryb jest publikowanych na stronach WW "Rekordy na plan". Poproś kioskarza aby Ci pokazał tylko te strony, popatrz na łowiska i sam odnieś się do tego co niektórzy a nie większość pisze w necie.
  9. Docio

    Spławikowe 2020

    Ciekawy ten "przypadkowy żywczyk".
  10. No to podpowiem. Ryby, tak jak wszystkie zwierzęta na tej planecie, poza ludźmi, są w harmonii z przyrodą. Nie znają naszego kalendarza i ogłoszeń, że tego a tego dnia rozpoczyna się kalendarzowa wiosna. Jak widać po ostatnich latach przyroda ma w głębokim poważaniu nasz kalendarz za to posługuje się własnym. Nazywa się on kalendarzem fenologicznym i jest to zarazem hasło do wyszukiwarki. Jego mocno uproszczoną wersję możesz poznać tutaj. Odnośnie zwyczajów ryb, jak i gdzie żerują, można je poznać zapoznając się z monografiami ryb, i to też jest hasło do wyszukiwarki.
  11. Jak przekupiłeś matkę?
  12. Wielki błąd to wielbłąd a na zdjęciu widzę pieseła.
  13. Mogę się mylić ale to coś około 40 km od Żołyni i jeśli to ta sama miejscowość, to jest tu specjalista, który już pisał o połowach w tej rzece, tylko coś Krzysztof nad wyraz cicho siedzi. A co do jutrzejszego wypadu, to stawiam, że się nie uda. Nie to żebym był pesymistą ale stan wody mocno się waha. Dopiero co spadł w Twoim rejonie o prawie pół metra. Z drugiej strony mamy wiosnę, czyli ryby albo przygotowują się do tarła, albo są w trakcie, albo niektóre gatunki już go zakończyły. To z kolei mówi nam, że zaczyna się okres początku intensywnego żerowania lub nadal trwa marazm zimowy. A to z kolei pozwala wyciągnąć wniosek, że albo ryby nadal są na zimowiskach, albo zaczynają żerowanie przy brzegach, tam gdzie występuje podniesiona woda i mają dostęp do pokarmu. Podsumowując ryba nie jest jeszcze obecna w nurcie lecz jest na płytkiej wodzie przy brzegach oraz wszelkich zatoczkach pozbawionych nurtu oraz zastoiskach za główkami itp. Tak, wiedza wędkarska to nie tylko metody i techniki oraz umiejętność składania zestawów. Przede wszystkim to znajomość tego specyficznego, małego wycinka przyrody, który dotyczy ryb oraz ich samych. Zanęty sklepowe również są mało istotne, gdyż ich skład jest konstruowany na okres letni, a jak wiadomo wiosną ryby reagują na wyjątkowo intensywne zapachy, stąd wręcz mitologiczne uznanie dla suszonej krwi. No i nie wolno zapomnieć, że metabolizm ryb nadal jest mocno zwolniony, czyli nieco za dużo zanęty i ryby są najedzone.
  14. W przepływance nie ma zestawu na konkretną rybę. W przepływance obławiasz wodę, raz płytko, raz w pół wody a najczęściej nieco ponad dnem. Drobiny jedzenia płyną z wodą, nie toczą się po dnie, a właściwie bardzo rzadko, i praktycznie od pory roku zależy co w niej płynie i na jakiej głębokości. Inaczej płyną zboża, inaczej nasiona a jeszcze inaczej owoce. Wspomagając się zanętą, aby była skuteczna musi być zarówno ciężka jak i kleista, wtedy pracuje prawidłowo i swoje składniki rozsiewa tuż nad dnem. Głębokość łowiska masz zbadaną, więc zakładam, że samo dno także. Skoro masz łowić przy samym dnie to obciążenie główne powinno być skupione dość nisko, najlepiej tuż nad przyponem i to niezbyt długim, jakieś 20-30 cm. Wyporność spławika musisz dobrać do warunków na łowisku aby jakiś mały wirek nie zatapiał go, tak jak i delikatne przytrzymanie. Na spokojniejszej wodzie może wystarczyć 2-3 g a na szybszym nurcie może 5 g, tego nie wiadomo dopóki się nie sprawdzi w praktyce. Spławiki są różne i proszę nie sugeruj się większością modeli sklepowych, bo to moim zdaniem oszustwo. Jak patrzę na większość modeli podpisanych jako "bolonka" to już mi się nawet śmiać nie chce. Najstarszym modelem, praktykowanym od lat, jest kształt odwróconej kropli z tym, że mocowany na stałe. W ogóle spławik do przepływanki powinien, ze wskazaniem na musi, być mocowany na stałe. Taki kształt powinien sprawdzić się na wolniejszym nurcie a jeśli warunki są wyjątkowo trudne, to zawsze polecę spławik typu chubber. Proponuję też obejrzeć ten film.
  15. Naturalne ukształtowanie terenu nie jest budowlą. A zdjęcie zrobiłbym kaskadzie oraz jemu i z opisem sprawy wysłał do wojewody, z groźbą, że jeśli nie otrzymasz odpowiedzi w ciągu 30 dni prześlesz to samo do lokalnej prasy. Tak, jestem i złośliwy, i wredny, szczególnie wobec naciągaczy.
  16. Piszecie o progu, który w tej budowli nie istnieje. Ta belka betonowa ma na celu zatrzymać śmieci i zanieczyszczenia spływające powierzchniowo, co jak widać na zdjęciu udaje się jej. Spiętrzenie też widać a przegrody znanej z jazów nie musi być. Górny odcinek jest sztucznie uregulowany pod kątem spływu, czyli spadek terenu został zminimalizowany aby woda zbyt szybko nie spływała, stąd ta różnica wysokości. Podsumowując budowla ta ma na celu utrzymanie jak najdłużej wody powyżej niej, czyli stałego nawodnienia terenu, czyli spiętrza wodę. Przytoczony przeze mnie zapis brzmi: w odległości mniejszej niż 50 m od budowli i urządzeń hydrotechnicznych piętrzących wodę, czyli praktycznie wszystkiego. Oczywiście przy stawach pobierających wodę z rzek nie ma mini jazów, na które to te budowle wyglądają, lecz są to zastawy regulujące dopływ wody do stawu a nie poziom wody w rzece. Podobnie wszelkie główki i opaski regulujące nurt a nie poziom wody. Progi rzeczne to gratka dla kontroli i prawdziwe polowanie na nieświadomych wędkarzy. Od wielu lat dla spokoju większość krakowskich moczykijów jeździ poza Kraków, bo w samym mieście na Wiśle progów tych jest mnóstwo. Jest trochę wyjątków i warto poświęcić trochę czasu na przestudiowanie dostępnych materiałów uczelnianych w sieci aby poznać podstawy, i potem rozróżniać te budowle w terenie.
  17. Tak. Art 8 ust 1 pkt 4. Proponuję wyszukać znaczenie oraz co zawiera termin "hydrotechniczna budowla piętrząca".
  18. Dokładnie. Głębokość do 2,5 m i te 6-7 m odległości to wręcz wymarzone warunki do przepływanki. Z zakupem bolonki jednak bym się wstrzymał. Kupienie taniej może zrazić, gdyż będzie ciężka. Z kolei wydanie 250 pln w górę może być niewypałem jak nie spodoba się technika. Jak piałem odległość nie przekracza 2 długości posiadanego wędziska, więc dobór odpowiedniego zestawu i można śmiało próbować, w końcu kiedyś tak łowiono a bolonki nie istniały.
  19. Nie ma się o co spierać. Przystawka, choć możliwa, to na otwartej wodzie rzeki jest techniczną pomyłką. Aby spławik nie był zatapiany przez nurt nie może być w ogóle dociążony i mieć z 5 g wyporności. Taki zestaw, na moje oko, to wskaźnik dla wędkarza kiedy ryba popełniła samobójstwo i połknęła przynętę, hak i pół przyponu. Według mnie tylko przepływanka ma jakąś sensowną rację bytu, w końcu to rzeka.
  20. Pewnych naturalnych zjawisk się nie zmieni. Wszystko co znajduje się w rzece a bliskie jest wyporności zerowej - płynie. Cięższe elementy leżą na dnie. Przystawka to jedyne rozwiązanie spełniające Twoje wymogi. Mnie jednak zastanawia czemu wędziskiem 4,5 m nie zaczniesz łowić na przepływankę skoro nie przekraczasz dwóch długości wędziska i chcesz łowić drobnicę? Przystawka nie jest dedykowana drobnicy lecz dorosłym rybom, które żerują w dnie a nie przy nim.
  21. Docio

    Glina ceramiczna

    Zajrzałem pod link, szkoda czasu na jakiekolwiek rozprawki. To co zalinkował Sznikers bliższe jest plastelinie niż sypkiej materii, więc ciekaw jestem jak to wymieszać z innymi składnikami.
  22. Docio

    Glina ceramiczna

    Mam wątpliwości. Glina jaką stosujemy i co opisał Wartburg, to ilasta skała osadowa. Glina ceramiczna to rozmyślnie dobrana mieszanka różnych minerałów.
  23. A ja poczytałem sobie o organizatorach i zalatuje mi to próbą przejęcia władzy, populizmem oraz masochizmem by nie rzec próbą samobójczą. Fundacja przeciw stowarzyszeniu i jednym z argumentów jest posiadanie przez PZW większości wód oraz wszędobylska gospodarka rybacka. To jawny populizm, bo PZW nie ma nawet 50% dzierżaw w aspekcie areału a w wielu Okręgach nie ma gospodarki rybackiej. O fakcie, że przyszły gospodarujący w dokumentach przetargowych miał obowiązek prowadzenia takiej gospodarki też "mądrzy" z fundacji nie wiedzą, bo by takiego argumentu nie podnieśli. Spokojnie takie działanie można podciągnąć pod próbę dyskredytacji z poziomu krytykanctwa a nie konstruktywnej krytyki. No i dlaczego tylko przeciw PZW a nie wszystkim dzierżawcom? Niektórzy są tak bezczelni, że gdy sprzedadzą zezwolenie na jakieś jezioro, to na drugi dzień stawiają już siatki w poprzek wody albo wzdłuż brzegu, który jest dostępny do wędkowania. Masochizm, czy też próba samobójcza, to może być efekt postulatów o stanie naszych wód. Rządzący nie przyznają się do błędów skoro całkiem niedawno utworzyli Wody Polskie, a prędzej wypuszczą swoje "psy kontrolne" na fundację. Gospodarkę mamy taką jaką mamy. Bogate firmy po sprywatyzowaniu dostosowały się, bo mogły zaciągnąć pożyczki. Biedniejsze, na garnuszku gmin, na które zwalono 80% kosztów, które ponosiło wcześniej państwo, nie zdołały się przekształcić i doposażyć, więc mamy to co mamy. Propaganda będzie trąbić o ilości oczyszczalni, tylko ani słowem nie piśnie, że nie ma kasy na ich zmodernizowanie zgodnie z wymogami, ani nawet na koszt bieżącej eksploatacji, bo to musi zrobić gmina. Dobrze jak jest bogata ale większość, zdecydowana, ledwie zamyka budżet. No ale skoro jakaś fundacja będzie postulować o te zmiany, to rząd wymusi to na gminach, to kto nie dostanie wsparcia? Brzmi jak socjal ale według mnie ludzie ważniejsi niż jakieś inwestycje, które muszą spełnić wymogi unijne, szczególnie w regionach z 60% bezrobociem. Jak ktoś nie rozumie to niech pobędzie trochę w takim regionie, a dość szybko zorientuje się, że 20 pln w Warszawie ma o wiele mniejszą wartość niż ta sama kwota w takim właśnie regionie.
  24. Z tego taki prototyp jak ze mnie baletnica. Nadbudówka może być wedle całkowitej fantazji użytkownika, najważniejsza jest skorupa, która musi mieć atest. Jak będzie skorupa to będzie wyporność, a wtedy dopiero można planować obciążenie w formie nadbudówki i ilości osób oraz potrzebnego obowiązkowego wyposażenia. Skorupa ze zdjęcia ma potężną wyporność skoro tak wielki silnik nie robi na niej wrażenia, nawet nie przysiadła na wodzie. Normalnie z dostępnych na rynku połowa rufy poszłaby do dołu a jak by jeszcze obciążył ją sternik... Same nadbudówki to laminat i rzadko się zdarza aby ważył ponad 100 kg, za to skorupa może ważyć i pół tony. Jak się weźmie całość podliczy, to kolejnym krokiem jest dobór przyczepki i pojazdu, który to wszystko bezpiecznie pociągnie. Nie mówię, że to nierealne ale to łódź nie do przewożenia lecz do przewiezienia i cumowania na stałe. A kabinówek w necie od metra, więc jak pisałem na początku, prototyp to złe słowo. Odpowiedniejsze byłoby projekt, ale jak widać taki już istnieje.
  25. Albo nieprzyzwyczajone. Pamiętam jak nad jednym jeziorem konie z leśniczówki miały wodopój właśnie w nim i tylko w jednym miejscu. Robalki, takie obustronnie zbieżne, charakterystyczne dla sterty końskich odchodów, były przyczyną moich pierwszych sukcesów nad tym jeziorem. Dwukilowe leszcze ustawiały się w kolejce do brań ale tylko w tym miejscu, gdzie był wodopój. W innych bywało już różnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...