Skocz do zawartości

Spławik


zwykły michał
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Samoróbka dzielona. Gdzieś, kiedyś w epoce węgla czytałem o takich i ich zastosowaniu. Pamiętam jedynie, że technika była dla mnie przekombinowana i w zupełności wystarczał zestaw przegruntowany.

Wybacz staruszkowi ale nie pamiętam szczegółów.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Spławik do połowu wśród roślinności wynurzonej był szeroko opisywany i co ważniejsze dostępny na rynku Ryś 40. Wszyscy zachwalali jego super miękką antenkę, którą można było kontrolować spławik a on sam przesuwał się łagodnie.

skleroza.

Nie wiem czy jeszcze posiadam takowy, musiałbym przekopać sporo rzeczy w nieokreślonym dalszym terminie. Jednak postaram się nie zapomnieć i jeśli posiadam to umieszczę fotkę.

Edytowane przez Docio
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 9.04.2025 o 13:27, zwykły michał napisał:

spławik dla którego nie znam zastosowania

W tym spławiku jest moc. Myślę jak, gdzie i w jakim celu mógłbym to zastosować. Doba minęła a ja nie znalazłem sensu istnienia tego ustrojstwa  czy zastosowania go praktycznego na jakimkolwiek łowisku. Wszędzie sprawia zbędna komplikacje w porównaniu z klasycznymi spławikami a pożytku nie przynosi żadnego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dowiedziałem się, że najlepiej sprawdza sie na większej odległości ze względu na dobrą widoczność kulki. Kulka wyklada sie na wodzie albo zatapia co w sumie jest oczywiste. 

Pozostaje zrobić testy nad wodą, im więcej tym lepiej. Pochwale się na bieżąco.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, ryukon1975 napisał:

nie znalazłem sensu istnienia tego ustrojstwa

Nie, no sens jest. Jako robiący sam sobie i innym spławiki, wiem, że każdy wzór ma swoje uzasadnienie. Oczywiście o ile autor wie co robi a nie uprawia radosnej twórczości. Wszelki dość nietypowe wzory mają swoje uzasadnienie na konkretnym łowisku i w konkretnych warunkach, więc nie jest dziwne, że tylko zgadujemy. Trudno zgadnąć, bo nie ma odniesienia do wielkości i jeśli jest to kawałek kolca 10 cm to cały spławik jest leciutki i też nie widzę sensu istnienia, ale jeśli ma długość 20 cm to ciężka przystawka na pewno po zamontowaniu górnego oczka w kolcu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dowiedziałem się, że najlepiej sprawdza sie na większej odległości ze względu na dobrą widoczność kulki. Kulka wyklada sie na wodzie albo zatapia co w sumie jest oczywiste. 

Dostałem coś takiego na Facebooku 

 

Screenshot_20250411_090949_Facebook.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

I widać różnicę pomiędzy ideą a rękodziełem. Chyba autor pomysłu miał problem ze wzrokiem i najzwyczajniej nie widział delikatnych brań podnoszonych. Taaak, chyba każdy ma problem z delikatnymi podnoszonymi braniami na nieco mocniej sfalowanej wodzie, szczególnie gdy fala jest krótka, taka od mocniejszego wiatru.

Pomysł dobry uwzględniający łowisko, warunki i wędkarza. :) 

PS.

Ja wymyśliłem coś innego. :D Już z dekadę temu zauważyłem, że firmy skądś uzyskały pomysł jednak wykonanie i tłumaczenie jest dalekie od prawdy. A sam spławik to rozwiązanie dla łowisk płociowo-leszczowych. To samo miałem ze swoim amortyzatorem gruntowym. Firma zaczęła produkcję masową ale nie miała pojęcia o szczegółach i na YT ukazało się kilka krytycznych filmików co mnie nie dziwi. :D 

Edytowane przez Docio
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

W tym samym co

De22961.jpg.09d3453b756935fef0a6b017716eb760.jpg

te dwa z lewej. To ten mój pomysł, o którym pisałem wyżej na brania płociowo-leszczowwe. Wyważa się na czarną linię gornej "bombki". Tu akurat dwa rozmiary, ten z lewej ma 0,1 g a drugi 0,3 g wyporności.

Płocie najczęściej zatapiają spławik, więc potrzeba jedynie 0,05 g i 0,15 g aby poszedł pod wodę. Leszcze zatapiają lub podnoszą. Aby wyskoczyła cała antenka potrzeba tych samych wartości. Same spławiki do najmniej wypornych nie należą choć same są lekkie, wykonane z balsy a rdzeń z kołka dębowego 2 mm, który nie jest wyporny. Duża wyporność to możliwość dalszych rzutów ale to już sam wiesz. :) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Trzeba przyznać, że bardzo pomysłowe. Taki spławik będzie mało podatny na boczny wiatr, modele ze "strzałą" na antenie są bardziej celne więc ten powinien być taki sam. Brania będą dobrze widoczne z większej odległości. 

Seryjna produkcja nieopłacalna bo niewielu zrozumie jak tego używać :)

Anglicy mają ciekawe rozwiązania do łowienia linów. Dwie kulki na antenie i wtedy widać jak wysoko podniósł przynętę. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie Ty jeden :) Muszę zrobić lepsze zdjęcie instrukcji i może wtedy coś nam zaświta ;) Nie ośmielę się używać. 

Wrzucam zdjęcia różnych ciekawostek żeby ten dział nie umarł z braku aktywności. Taki spławik nie był chyba dostępny w Polsce, tutaj to rzadkość bo były w ofercie w latach 70-80 tych albo wcześniej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...