Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Jak sprawdzę to podam Ci konkretne modele jakich używam.

 

Czytaj cały post ;).

Moje modele to Chinta ;), Sode i Sode Light. Jakoś daję radę założyć 2-3 białe nawet na 12.

Napisano (edytowane)

No moim zdaniem to już zajeżdża upychaniem przynęty na haku. Chociaż to zależy jak zakładasz robaka. Niektórzy nawlekają za samiuśki koniuszek tyłu robaka, w ten sposób jest robak mniej narażony na zdychanie, wtedy 3 mają szansę wejść. Ja robaka częściowo przebijam, zwłaszcza ostatniego, moim zdaniem wtedy lepiej się kamufluje i nie mam problemów żeby zdychały na haku. Nie wiem jak wy zakładacie przynęty i podejrzewam że Ty wind robisz to prawidłowo, ale u wielu wędkarzy widzę że zostawiają 1/5 ragi haczyka i narzekają na słabe zacięcie i dużo ryb się spina. Ale przecież wtedy ,,ryba nie widzi haczyka". Zabawne że niektórzy wierzą że ona go nie widzi ... W wodzie w porównaniu do większości ryb to my jesteśmy ślepcami, a nie na odwrót. Dlatego też najczesciej jak słysze o zacinaniu to kojarze problem z upychaniem na haka ile wlezie.

Edytowane przez paragraf
Napisano

Widzisz, rybom to nie przeszkadza ;). Moje "sposoby" to efekt kilkudziesięciu wypraw rocznie na wodę, wiele wiele godzin rozmów z innymi wędkarzami i rycie w nieprzebranych zasobach sieci.

  • 4 tygodnie później...
Napisano

Ja bym odesłał do pobrania bezpłatnie w pdf. i wydrukowania poradnika akademi barmana ;) J. Wróblewski podaje tam wszystko co trzeba krok po kroku, z doborem batów itp.

Napisano

Nie zawsze warunki na łowisku czy "fanaberie" ryb pozwalają na stosowanie podręcznikowych metod,wędkarswo wymaga myślenia ;).

Napisano

Racja, racja, ale wiesz jeśli mowa o bata, to taki prosty to sprzęt jak AK47, w sensie zastosowania i zmontowania ;) a literatury nikomu nie zaszkodzi, polacy mało czytają ;)

Napisano

Wind napisał:

Nie zawsze warunki na łowisku czy

"fanaberie" ryb pozwalają na

stosowanie podręcznikowych

metod,wędkarswo wymaga myślenia .

W tym jednym zdaniu, zawarta jest cała istota skutecznego wędkowania. Powinni je sobie wziąć do serca nie tylko początkujący wędkarze,ale także rutyniarze, łowiący według ustalonych i wyuczonych schematów. Bo jak ktoś mądry powiedział: "Jeśli robisz coś tak, jak to robiłeś przez ostatnich 10 lat, to najprawdopodobniej robisz to źle".
Napisano (edytowane)

Heeee mądre słowa, ale jak ktoś od 10 lat wędkuje na grunt z poszarpywaniem i ściganiem (nie o mnie biega), a ma zaskakujące wyniki na garbusach to się nie spr. to powiedzenie

Ważne by jednak z batem zabawa była przednia, jak kolega wyżej mówił, obojętne jak wędkuje, amaor, czy doświadczony.

 

Ja lubię bata, ale pokochałem feeder, bo łatwiej mi branie dojrzeć ;)

 

Podam ci mój zestaw na bata, bat 600, żyła 0,18, spławiki mam dwa na drabinkach góra trzy zrobione po dwa zestawy z każdego. Gramatura od 1 g. do 3g. w mniejsze się nie bawie. Wypychacz na szyji, podbierak, zapasowe przypony, i akcesoria w podełku plastikowym z biedronki, ważne rurki igielitowe do spławika. i to tyle ;)

Edytowane przez stawny
  • 5 miesięcy temu...
Napisano (edytowane)

Witam wszystkich po przeczytaniu poradnika naszego kolegi Winda zakochalem sie w tej metodzie

Koledzy gdzie mogę znaleźć ten poradnik?

Edytowane przez Dark
Napisano

Hm, hm, hmmm - wystarczyło kilka pytań na temat mało znanej komuś metody łowienia, a wyszedł z tego niczego sobie.. wątek dydaktyczny :brawa: Nie ukrywam, temat tak mnie wciągnął, że przerobiłem "go" jednym tchem i oczekuję na ciąg dalszy, bo może i ja z "batem" na podbój wyruszę.. 

Napisano

Nie ukrywam, temat tak mnie wciągnął, że przerobiłem "go" jednym tchem i oczekuję na ciąg dalszy, bo może i ja z "batem" na podbój wyruszę..

 

Cieszy mnie to, że być może się "nawrócisz" ;). Moje wypociny możesz poczytać tutaj.

Napisano

Wzystkie znaki na (...) wskazują, że nieuchronnie prowadzi to do wdrożenia i uprawiania dodatkowej metody wedkarskiej. Pozostaje mi więc bacznie przeglądać wszelkie oferty wędkarzy, tych którzy zeszli na "złą drogę" i chcą pozbyć się za wszelką cenę sprzętu z pod znaku Batmana :P;) .

 

Metoda "na bata", w brew pozorom większosci wedkarzom jest znana a szczgólnie tym "słusznie dojrzałym". Ci, z owej grupy doskonale pamiętają swoje początki przygód z wędką, gdzie kij leszczynowy bywało że miał "sztukówke" - i to był uwczesny bat, i łowiło się na niego.. - a działo się to w 20 wieku. Wędka bambusowa np. 4-ro elemenowa, to też był bat, posiadacz takiej.. zaliczał sie już do wędkarskich elit a sam kij stanowił akt pożądania wsród tych uboższych...)  

 - A, ja bata nie posiadam :angry:.    

Napisano

Witam - wracam tu ponownie, bo sprawa "bata" nie daje mi spokoju. Większość Waszych postów o tematyce spławikowej już przeczytałem, ale niekoniecznie zaspokoiłem swoją ciekawość. Przeglądałem sporo ofert handlowych - jedne były dość ambitne, ale przekraczały moje możliwości. Idąc na kompromis znalazłem coś takiego: Mikado X-Plode Pole 7m.   Niestety, waga tej że wedki to 507g.  

- i tu chcialbym zapytać, bo ja nie mam żadnego doświadczenia w tym temacie (po za "kiedyś-gdzieś tam"). Czy te 507g dla 7-mio m wędki to jest bardzo dużo czy tylko dużo ? Dziękuję.

Napisano

Dla mnie to dość sporo, aby wygodnie połowić takiej długości kijem jego waga nie powinna przekraczać 300g, lub ciut powyżej. ale oczywiście każdy łowi zgodnie z jego potrzebami i możliwościami. Rozumiem, że planujesz zakup, określ może swoje potrzeby i możliwości a postaramy się pomóc.

Napisano

Dzięki.. :) że szbko sie odezwałeś - chyba byłem pewny że Ktoś z grupy sie odezwie :) Mój problem polega na tym, że moje wędki, to: spinning, surfcasting, gruntówka-karpiówka i pseudo bolonka 4,7 (bardzo jej nie lubie). Bata na dobrą sprawę nawet w ręku nie trzymałem a tym bardziej wędki 7m. Sam widzisz.. mam same kłopoty na stare lata :D . Dostałem tez oferte od zaprzyjaźnionego sklepu w gdyni na wędkę: TRABUCCO ERION X-LITE POLE 315g - :( wiadomo-budżet

Napisano

Jak każdą wędkę warto przed zakupem "zważyć" w ręku. Ale 7m w tej wadze to już coś, nad czym warto się pochylić.

Napisano

Przeglądałem też rózne oferty "używek" - może i były dość atrakcyjne cenowo, lecz wydaje mi sie że zakup takiego sprzętu od nieznajomych może się okazać nietrafionym zakupem.

- Ale, chętnie kiedyś wybrał bym sie jako obserwator z Wami nad wodę aby wczuć się w temat bata :)

Napisano

Zajrzyj do Witka lub Czarka w Gdańsku, czasem można wyrwać jakąś ciekawą używke, a sklep to sklep, nie Allegro czy OLX.

Co do obserwacji to okazja będzie już w najbliższą sobotę ;)

Napisano

Metoda na bata jest niesamowita i przynosi wiele przyjemności a także emocji związanych z holem większych ryb. Ci którym ryba wyrywa bata z ręki wiedzą o co chodzi. Również jestem pasjonatem tej metody i skleciłem kilka zdań na temat podstaw tejże metody. Bat podstawy.

Napisano

Mam pytanie odnośnie robienia zestawów; jakiej żyłki używacie? Na stanie mam Cralusso General Match 0.16mm i Trabucco Match Sinking 0.18mm Łowić będę w kanale i jeziorze, płocie i leszcze do ok 1kg

Napisano

mam Cralusso General Match 0.16mm i Trabucco Match Sinking 0.18mm

 

Na mój gust za grubo, sam używam jako głównej 0,12 i 0,14 Strofta. Uważam, że to jedna z najlepszych obecnie żyłek dostępnych u nas, ale nada się każda miękka, przeznaczona metod spławikowych.

Napisano

W ubiegłym sezonie z dobrym skutkiem łowiłem na żyłki Dragon Invisible, oraz Mivardi Special Competition. Średnice żyłek 0,14-0,16mm. Nigdy do bata nie stosuję żyłek ciemnych (najlepiej clear), a już na pewno tonących typu match.

Napisano

Michał napisał:

W czym przeszkadza żyłka typu match? Mnie osobiście przeszkadza, ponieważ zawsze łowię na siedząco (z wyjątkiem spinningu). Dla wszystkich tych którzy łowią "na stojaka", rodzaj żyłki może nie mieć istotnego znaczenia. Już śpieszę z wyjaśnieniem o co chodzi. Siedząc, nie jestem w stanie utrzymać żyłki od szczytówki do spławika nad powierzchnią wody, zresztą wcale mi na tym nie zależy. Gdy zastosuję żyłkę tonącą, to zdarza się wcale nierzadko, że na pewnym odcinku przed spławikiem, zatopi się ona. Podczas zacinania, trzeba wyrwać żyłkę z wody żeby "uruchomić" spławik. W efekcie siła zacięcia nie zadziała bezpośrednio na spławik i dalej na haczyk, ale zostanie znacznie stłumiona podczas wyrywania zatopionego odcinka żyłki. W konsekwencji ryba jest słabo zacięta, albo nawet do skutecznego zacięcia nie dochodzi. Taka już jest specyfika łowienia ze spławikiem mocowanym dwupunktowo, gdzie siła zacięcia przenoszona jest na haczyk wzdłuż spławika, w przeciwieństwie do spławików mocowanych jednopunktowo (np. wagglerów).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...