Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Z jednej strony jest to zabawne, a z drugiej wkurzające i kosztowne "zjawisko".

 

W drugi dzień świąt za Chiny Ludowe nie mogłem odpalić samochodu, choć nie miałem wcześniej żadnych problemów. Po świętach przyjechał mechanik z komputerem i okazało się, że wyświetliło mu błąd p0725 - czujnik położenia wału korbowego do wymiany. Następnie przyjechał już z ojcem, podpięli linką i na holu zabrali auto. I dopiero w warsztacie okazało się, że pod maską żyje sobie jakieś stworzenie - łasica lub kuna - bo znalazł resztki jedzonka (pół myszki pozostawionej na zaś). Ja też już w ub roku znalazłem przy filtrze powietrza pół bułki, ale zbagatelizowałem sprawę. Mam nadzieję, że kable i łączniki gumowe od chłodnicy i turbo sprężarki nie są pogryzione.

Przeszukałem w tej chwili net i znalazłem sposoby na pozbycie się intruza: sierść psa lub kostki WC. Sierści niestety już nie zdobędę, bo pies odszedł do krainy wiecznej szczęśliwości, ale spróbuję z kostkami. Lubię zwierzątka, ale tym razem przegięły. To, że przy mojej bramie hasają stada dzików, lisy, czy bażanty, to mi nie przeszkadza, ale jak już mi włażą pod maskę, to to jest jak wypowiedzenie mi wojny. :)

 

Mieliście już takie doświadczenia z gryzoniami pod maską?

Napisano

Nie pod maską, ale na pace busa już tak. Miałem kiedyś fiata ducato z instalacją gazową i butlą zainstalowaną w przestrzeni ładunkowej, i właśnie pomiędzy nią, a ścianką działową zagnieździł się szczur. Miejsce wybrał sobie idealne, bo za diabła nie można było się do niego dobrać. Jedynym wyjściem było postawienie łapki i właśnie w ten sposób pozbyłem się szkodnika. Podejrzewam, że przytargałem go do fury przy okazji robionych zakupów warzyw i owoców na giełdzie.

Napisano

Też wymieniałem w tym roku czujnik położenia wału w Opelku ale nie zauważyłem kuny ani łasicy.

Może mam więcej szczęścia albo teren bardziej zaludniony?

 

Te czujniki padają, albo jest zwarty albo rozwarty.

Najtrudniej było określić co zdechło?

 

Jeden "elektryk" mądrzejszy od drugiego.

Mój czujnik jest walnięty ale reszta jest ok.

Gdybyś potrzebował daj znać.

Napisano

Ależ wredne te gryzonie w Twoich stronach, jak nie dobiora się do Opla to do Fiata. :-). A tak naprawdę, to jeśli nie przegonisz go "chemicznie", musisz jakoś z tym żyć. Z drugiej strony ciesz się, że to nie kot bo zniszczenia mogłyby być większe.

Napisano

Jedynym wyjściem było postawienie łapki i właśnie w ten sposób pozbyłem się szkodnika.

 

Też właśnie o czymś takim pomyślałem, ale jeśli to faktycznie kuna lub łasica, to takie rozwiązanie odpada, bo chronione. To cholerniki, se urządziły azyl w moim aucie. Może wyczuły dobrego człowieka we mnie? :)

 

Mam wciąż nadzieję, że żadnych szkód nie wyrządziło mi to zwierzątko. 

Napisano

U mnie w 2 autach kuna opierdzielila cale kable. Nawet tą pianke co jest pod maska przyczepiona poszarpała. Tak jak pisaleś u mnie też były bułki pod maska. Kosti z WC w moim przydadku nic nie dały. Myślałęm nad kupnem tych "piszczków" co je maja odstraszać, ale puki co to nie mam, bo się trochę uspokoiło.

Napisano

Już właściwie zdecydowałem, że kupię i zamontuję ten odstraszacz, bo nie wyobrażam sobie momentu, gdy włączę nadmuch i będę się czuł w samochodzie, jak w kibelku. A i takie opinie czytałem o tych kostkach. :)

  • 9 miesięcy temu...
Napisano (edytowane)

No i sytuacja zmusza mnie do podjęcia drastycznych środków i rozpoczęcia batalii przeciw gryzoniom. A tak sobie obiecywałem, że zainstaluję urządzenie odstraszające i całkowicie wyleciało mi z mózgownicy...

Dzisiaj postanowiłem dolać zimowego płynu do spryskiwaczy i pod maską znowu odkryłem składzik pożywienia jakiegoś łobuza. Naznosiło se toto cuś chlebusia wysuszonego na pieprz, trochę już popodgryzało, a mi zostawiło ślad swojej obecności. Kanapeczki poukładane były na zbiorniku płynu chłodzącego, tuż obok zbiornika od spryskiwaczy. 

Już dzisiaj biegusiem podjechałem do marketu, kupiłem 3 kostki do kibla i poutykałem po zakamarkach, a jutro zamawiam elektroniczny odstraszacz i płyn odstraszający. O, taki zestaw. Koniec paprania pod maską!  :angry:

Edytowane przez Jotes
Napisano

A tak na serio daj znać za parę dni czy urządzenie działa jak trzeba. 

 

Działać, działa i to od kilku już dni. Obecności łobuziaka nie widzę, więc pewnie się wyniósł. A ustrojstwo montowałem samodzielnie, gdyż nic prostszego już chyba nie może być. Dwa kabelki podpiąłem bezpośrednio pod klemy. Sam odstraszacz musiałem najpierw przykręcić samowiertami do kawałka blachy 0,5 mm, a następnie takimi samymi dwoma do blacharki i tylko zagiąć odpowiednio, by obejmowało sygnałem całą komorę silnika. Dziesięć min roboty i cała masa spokoju. Działanie ustrojstwa sygnalizuje pojawiające się ca co 10 sek światełko diody. "Kotomysz" zwiał. ;)

  • 11 miesięcy temu...
Napisano (edytowane)

Hihi! Problem powrócił, jak bumerang. Bydle znowu się zadomowiło i znosi zapasy na zimę, tym razem po prawej stronie auta (od strony pasażera). Zamontowane pod maską elektroniczne ustrojstwo i jego sygnały ultradźwiękowe, po tej stronie, osłania silnik i pewnie odbija. To niestety zmusza mnie do montażu drugiego takiego czegoś, bo od strony kierowcy, nie ma śladów bytności sukinkota - czyli, że tam działa. :(

Edytowane przez Jotes
Napisano

Dzięki, ale już postanowiłem i kupię drugi elektroniczny odstraszacz. Mieszkam blisko rezerwatu przyrody, więc złazi się do nas różnego zwierza, które trzeba płoszyć cały rok. Nie pomógł Anti Bissan, nie pomogły rozłożone kostki Domestosa, ale elektronika pomaga, po jednej stronie. I co ważne, unikam sklepów, które wstydzą się wystawiać ceny. Jakąś awersję mam, chyba wrodzoną... ;)

Napisano

Kolego, mogę pomóc.

Całkiem nieźle nam się to sprzedaje.

https://eshop.wurth.pl/Spray-do-odstraszania-gryzoni-PREPARAT-ODSTRASZAJACY-KUNY-250ML/0892077150.sku/WuerthGroup-Wuerth.cgid/pl/PL/PLN/?VisibleSearchTerm=kuny

W razie potrzeby daj cynk, zrobimy w dobrej cenie.

Pozdrawiam

 

Z pewnością będzie wielu chętnych ale dopiero kiedy poznamy cenę. 

Napisano

Kolego,

ja jestem zwykłym handlowcem tej firmy i wybacz ale nie mogę napisać ceny bezpośrednio na forum - dbam o to żeby tu jeszcze popracować.

Proszę o PW w przypadku zainteresowania, nie jest to temat na którym ja jako handlowiec zarabiam a raczej traktuje to jako pomoc koledze po kiju.

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...