Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Kartę Wędkarską wydaje starostwo właściwe ze względu na miejsce zamieszkania a nie zameldowania. Nie dopytuj się, nie płaszcz przed biurwami a żądaj wypełnienia zapisów ustawowych i będzie dobrze.(...)

Zbyszku, teoretycznie masz rację, ale w praktyce wygląda to wcale nie tak różowo. Z racji wykonywanego zawodu, doskonale znam mentalność urzędników, im niższy szczebel, tym uważa się za ważniejszego. Tępogłowa "panienka z okienka" zanim zrozumie i przyswoi sobie o co chodzi, minie więcej czasu niż płynie woda od Baraniej Góry do Gdańska. Wyrobienie kart w miejscu zameldowania będzie dużo prostsze i bez niepłodnych dyskusji z... the rest is si­len­ce.

Napisano

I ja jestem w sytuacji, w której mieszkam gdzie indziej i gdzie indziej mam adres zameldowania. Jak znajduję się w sytuacji, że jakaś "pinda" mi się wymądrza, to króciutko ucinam sprawę. Pani, ja mogę mieć w Polsce i sto mieszkań, mieszkać, gdzie sobie tylko zechcę, ale mieć jedno jedyne zameldowanie, w którymś z moich własnych mieszkań. I g...uzik komu do tego gdzie mieszkam. Mam do tego prawo! To zazwyczaj kończy sprawę. ;)

Napisano

I słuchajcie Jotesa, o to właśnie chodzi. Tępogłowych należy walić przez łeb, gdyż mają trudność nie tylko z przyswojeniem aktualnych przepisów ale nakłada im się własny światopogląd. Gdyby w ustawie było - miejsce zameldowania, to nie wtrącałbym się, ale jest inaczej.

Napisano (edytowane)

Zarówno Jotes, jak i Ty macie w pełni słuszność. Toczę ciągłe batalie z urzędasami od 1990 roku z racji wykonywanego zawodu (ćwierćwiecze), niejednemu urzędasowi już zalazłem za skórę i nie należę do osób spolegliwych i potulnych, ale w niektórych przypadkach, gdy nie warto "kruszyć kopii" i nie będzie to ze szkodą dla klienta, udaję że jest OK i robię swoje.

Po co walczyć jeśli ta walka da tylko i wyłącznie satysfakcję, a wynik i tak będzie taki sam. Nie ważny jest sposób działania, ważny jest efekt. ;)

Edytowane przez Alexspin
Napisano (edytowane)

Gdyby w ustawie było - miejsce zameldowania, to nie wtrącałbym się, ale jest inaczej.

 

Ja akurat mam przeważnie problemy, bo najczęściej chodzi właśnie o adres zameldowania (pisma, decyzje urzędowe/administracyjne, wezwania, płatności, etc, etc). Tutaj też tłumaczę króciutko, że równie dobrze może wysłać na Berdyczów, bo w tamtym mieszkaniu bywam jedynie kilka razy w roku, więc nikt tego nie odbierze. Nauczyły się już zapisywać moje obydwa adresy, a w razie potrzeby, korzystać z adresu zamieszkania, a identyfikować mnie po PESELu (czyli tak, jak należy). Największe problemy robiło zawsze PGE, ci to dopiero są niereformowalni...  "Fiundzie" w urzędach zapominają, że lada dzień ma zostać zniesiony obowiązek meldunkowy i ten zapis zniknie już z naszych DO. 

Edytowane przez Jotes
Napisano

Niestety, urzędnicy są niereformowalni. Cóż z tego, że zarówno w KPA, jak i w Ordynacji podatkowej jest zapis uprawniający obywatela do wyznaczenia "pełnomocnika do doręczeń", wszyscy moi klienci takowego wyznaczyli, urzędy otrzymały stosowne udzielone pełnomocnictwa... i tak wysyłają pisma na adres podatnika.

Dopóki nie zostanie wprowadzona faktyczna, a nie iluzoryczna odpowiedzialność urzędnika za popełniane przez niego naruszenia prawa, nic się nie poradzi, ale do tego jest potrzebna jeszcze wola ze strony parlamentarzystów, a o to już bardzo trudno, przecież nikt nie chce "paprać" we własne gniazdo. :angry:

Napisano

ale w niektórych przypadkach, gdy nie warto "kruszyć kopii" i nie będzie to ze szkodą dla klienta, udaję że jest OK i robię swoje.

I to jest pragmatyka stosowana, z którą całkowicie się zgadzam. :) Szkoda zdrowia i nerw dla tłuków skoro w efekcie będzie jedynie satysfakcja. Tu jednak w rachubę wchodzi kawał drogi z Sieradza do Otwocka a także czas, którego może nie być, więc moim zdaniem warto stuknąć młotkiem w główkę biurokratycznego przygłupa. Nawet wydrukować ten fragment ustawy i nie zgadzać się na interpretację urzędnika, który chce postawić na swoim, że ustawodawca pisząc miejsce zamieszkania miał na myśli miejsce zameldowania. Oba te terminy funkcjonują w prawie i są rozróżniane.

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Witam. Robiłem kartę wędkarską prawie 100 km od miejsca zamieszkania i gdy wydali mi legitymację członkowską z tymi wszystkimi naklejkami i chyba zapomnieli wydac tą książeczkę z zezwoleniem na połów. Czy mogę odebrac te zezwolenie w kole wedkarskim w swojej miejscowosci? Bo Ci mi odmówili i powiedzieli ze musze jechac tam gdzie robilem karte. Prawda to? Czy tylko z chamstwa tak mi powiedzieli, ze u nich tego nie opłacałem?

Napisano

Zezwolenie znane potocznie rejestrem odbiera się w kole gdzie opłaca składki. Racje mieli mówiąc, że musisz wrócić to macierzystego koła, to nie chamstwo tylko przepisy.

Napisano

Witam. Robiłem kartę wędkarską prawie 100 km od miejsca zamieszkania i gdy wydali mi legitymację członkowską z tymi wszystkimi naklejkami i chyba zapomnieli wydac tą książeczkę z zezwoleniem na połów. Czy mogę odebrac te zezwolenie w kole wedkarskim w swojej miejscowosci? Bo Ci mi odmówili i powiedzieli ze musze jechac tam gdzie robilem karte. Prawda to? Czy tylko z chamstwa tak mi powiedzieli, ze u nich tego nie opłacałem?

Szczerze mówiąc nie rozumiem, brak mi informacji bardziej szczegółowej. Z tego co napisałeś wynika, że:

Zdałeś egzamin na kartę wędkarską 100km od miejsca zamieszkania. Otrzymałeś potwierdzenie zdania egzaminu, które okazałeś w starostwie i na jego podstawie wydali Ci kartę wędkarską.

A teraz coś bez sensu.

Wstąpiłeś do Koła PZW, które wydało Ci legitymację członkowską, pobrało opłaty: wpisowe oraz członkowską ale nie wciągnęło na listę członków, dlatego nie wykupiłeś licencji zezwalającej na połów. Odesłano Cię do Koła w Twoim miejscu zamieszkania abyś dokonał opłat licencyjnych by móc łowić w wodach, w miejscu zamieszkania. Jednak nie będąc członkiem Koła w miejscu zamieszkania, a najprawdopodobniej także innego okręgu, Koło odmówiło Ci wydania licencji połowowej, za którą nie zapłaciłeś. Zapewne w tamtym Kole poinformowano Cię iż aby wnieść opłąty musisz przenieść się do Koła w Twoim miejscu zamieszkania.

No totalny bigos.

Napisz jakie wniosłeś opłaty zgodnie z nazwami na "naklejkach".

A przy okazji to ten egzamin musiał wyglądać niesamowicie skoro do tej pory nie jesteś świadomy konieczności posiadania licencji.

Napisano

Szczerze mówiąc nie rozumiem, brak mi informacji bardziej szczegółowej. Z tego co napisałeś wynika, że:

Zdałeś egzamin na kartę wędkarską 100km od miejsca zamieszkania. Otrzymałeś potwierdzenie zdania egzaminu, które okazałeś w starostwie i na jego podstawie wydali Ci kartę wędkarską.

A teraz coś bez sensu.

Wstąpiłeś do Koła PZW, które wydało Ci legitymację członkowską, pobrało opłaty: wpisowe oraz członkowską ale nie wciągnęło na listę członków, dlatego nie wykupiłeś licencji zezwalającej na połów. Odesłano Cię do Koła w Twoim miejscu zamieszkania abyś dokonał opłat licencyjnych by móc łowić w wodach, w miejscu zamieszkania. Jednak nie będąc członkiem Koła w miejscu zamieszkania, a najprawdopodobniej także innego okręgu, Koło odmówiło Ci wydania licencji połowowej, za którą nie zapłaciłeś. Zapewne w tamtym Kole poinformowano Cię iż aby wnieść opłąty musisz przenieść się do Koła w Twoim miejscu zamieszkania.

No totalny bigos.

Napisz jakie wniosłeś opłaty zgodnie z nazwami na "naklejkach".

A przy okazji to ten egzamin musiał wyglądać niesamowicie skoro do tej pory nie jesteś świadomy konieczności posiadania licencji.

Wniesione przeze mnie opłaty to: składka członkowska(37zł), składka okręgowa(59zł) i wpisowe(25zł)

Napisano

Na podstawie opłat powinieneś otrzymać licencję tam gdzie wniosłeś opłaty, na tamten Okręg. Jeśli mieszkasz w innym Okręgu to niestety, ale jeśli chcesz w nim łowić, to musisz znów wnieść opłatę okręgową.

To jednak nie koniec problemów. W przyszłym roku będziesz musiał pojechać do temtego Okręgu i wnieść opłaty bez wpisowego. A następnie wrócić do miejsca zamieszkania i znów wnieść opłatę okręgową. Jest jednak rozwiązanie. Jeszcze w tym roku pójdź do Koła w miejscu zamieszkania i zgłoś akces przeniesienia. Oni powiedzą Ci, czy masz sam odebrać i przewieźć kartę osobową, czy to oni zrobią.

Napisano

Na podstawie opłat powinieneś otrzymać licencję tam gdzie wniosłeś opłaty, na tamten Okręg. Jeśli mieszkasz w innym Okręgu to niestety, ale jeśli chcesz w nim łowić, to musisz znów wnieść opłatę okręgową.

To jednak nie koniec problemów. W przyszłym roku będziesz musiał pojechać do temtego Okręgu i wnieść opłaty bez wpisowego. A następnie wrócić do miejsca zamieszkania i znów wnieść opłatę okręgową. Jest jednak rozwiązanie. Jeszcze w tym roku pójdź do Koła w miejscu zamieszkania i zgłoś akces przeniesienia. Oni powiedzą Ci, czy masz sam odebrać i przewieźć kartę osobową, czy to oni zrobią.

I to jest właśnie paranoja.Mieszkam w woj.Mazowieckiem, ale niestety łapię się do okręgu Skierniewickiego.Całość kosztuje w ok.160zł.Co w zamian?Ano nie zbyt wiele.Z większych zbiorników to zalew Bolimowski i Żyrardowski.Pewnie ze 2-3 większe jeszcze by się znalazły, ale niestety na "stronie" okręgu skierniewickiego pzw informacji o łowiskach jest tyle co kot napłakał.Najlepsza jest mapka(w zasadzie jej skan), z której nie można wyczytać absolutnie nic.Z rzek, takie tuzy jak Rawka, Utrata i Bzura(do ujścia w Wiśle).Dopłata na Wisłę, to już koszt ok. 120 zł.Dlatego z kolegą się "buntujemy" i jeździmy opłacać składkę w kole Sum w Wyszogrodzie.Tam bodajże za 140zł mam cały okręg Mazowiecki.I skarbnik jest dostępny 7 dni w tygodniu a nie tylko przez 2 dni po 3h

Napisano

Na podstawie opłat powinieneś otrzymać licencję tam gdzie wniosłeś opłaty, na tamten Okręg. Jeśli mieszkasz w innym Okręgu to niestety, ale jeśli chcesz w nim łowić, to musisz znów wnieść opłatę okręgową.

To jednak nie koniec problemów. W przyszłym roku będziesz musiał pojechać do temtego Okręgu i wnieść opłaty bez wpisowego. A następnie wrócić do miejsca zamieszkania i znów wnieść opłatę okręgową. Jest jednak rozwiązanie. Jeszcze w tym roku pójdź do Koła w miejscu zamieszkania i zgłoś akces przeniesienia. Oni powiedzą Ci, czy masz sam odebrać i przewieźć kartę osobową, czy to oni zrobią.

Oba koła leżą w tym samym województwie, więc chyba nie powinno być różnicy

Napisano

Oba koła leżą w tym samym województwie, więc chyba nie powinno być różnicy

Niestety, PZW zachowało w większości postgierkowski podział kraju i nie ma to niczego wspólnego z aktualnym podziałem administracyjnym.

Jest to normalne dla tej skostniałej organizacji. :angry: PZW jest związkiem typowo postkomunistycznym, a taki podział na wiele okręgów pozwala na utrzymanie większej liczby pasibrzuchów, nierobów i wydrwigroszy.

Napisano (edytowane)

Oba koła leżą w tym samym województwie, więc chyba nie powinno być różnicy

 

Te koła mogą się znajdować w jednym województwie, ale już niekoniecznie w tym samym Okręgu PZW. Ale spoko! U nas, moi koledzy hurtem przenosili się do innego Okręgu PZW - konkretnie do Kielc - i wszystkie formalności załatwiali najpierw przez telefon w Kielcach, a potem spakowali swoje karty wędkarskie i legitymacje członkowskie w kopertę i wysłali do nich. Tam już na miejscu skarbnik zajął się wszelkimi detalami - łącznie z przeniesieniem kartoteki - i odsyłał zainteresowanym kartę wędkarską, legitymację członkowską ze znaczkami oraz rejestry połowów. Więc spoko! Ty sobie pójdziesz do Koła w miejscu zamieszkania, a skarbnik powinien już się wszystkim zająć.A to w końcu skarbnik ma z tego zyski, darmo niczego nie robi... ;)

Edytowane przez Jotes
  • 2 tygodnie później...
Napisano (edytowane)

Nie rób ludziom "wody z mózgu" :angry:  i tak musi iść do koła PZW

 

(...) prawidłowo odpowiedzieć na pytania, a następnie udać się do najbliższego Koła lub Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego (właściwego dla miejsca zamieszkania osoby zdającej), gdzie Komisja Egzaminacyjna będzie mogła potwierdzić znajomość zagadnień związanych z wędkarstwem.(...)
(...) Informujemy, że na obecną chwilę nie ma uregulowań prawnych, które pozwalają na przeprowadzenie pełnego procesu egzaminacyjnego przez internet. (...)
Edytowane przez Alexspin
  • 2 miesiące temu...
Napisano

Wniesione przeze mnie opłaty to: składka członkowska(37zł), składka okręgowa(59zł) i wpisowe(25zł)

Patrząc na wysokość składek, to opłaty były pobrane jako od ucznia 50% zniżki.

I w tym kole po odebraniu karty wędkarskiej w starostwie powinieneś dostać legitymację, rejestr i zezwolenie.

Dziwne że pobrali opłaty, jeszcze przed możliwością wydania ci tych dokumentów. Penie dlatego by być pewnym że będziesz ich członkiem...

 

Nie masz obowiązku zapisywania się do koła w którym zdajesz egzamin na kartę wędkarska. Tak więc powinni ograniczyć się do egzaminu na kartę. I dopiero jak byś miał już kartę, dopełnić z tobą resztę formalności.

 

Przenieść się do innego koła masz prawo, i to jet twój jedynie wybór. Najlepiej to robić przy opłacaniu składek na nowy rok/sezon.

 

Po drugie członkowskie jest ważne na cały kraj. Tak więc w drugim okręgu opłacasz tylko i wyłącznie składkę okręgową i musisz dostać rejestr i zezwolenie. Ale zawsze warto sprawdzić czy twój okręg nie ma podpisanego porozumienia, które umożliwi ci łowić rybki też na ich wodach.

  • 1 miesiąc temu...
Napisano

Ja się odniosę do tego artykułu, taka patologia w okręgach jest na porządku dziennym, jako że karta wędkarska nie jest dokumentem rangi prawa jazdy chociażby to można ją po prostu nabyć w sklepie zoologicznym bez egzaminu, sprawdzałem to kiedyś nawet na wyjeździe, jak byłem na mazurach  w Małopolsce czy północy kraju.

Podbijałem do byle jakiego sklepu wędkarskiego i pytałem jak i gdzie i za ile a jak dodałem, że jadę na urlop i chcę od razu kupić pozwolenie a nie mama czasu na egzaminy itd. to słyszałem, "bez obaw, przecież egzamin mama pan zdany..."

Napisano

jako że karta wędkarska nie jest dokumentem rangi prawa jazdy chociażby to można ją po prostu nabyć w sklepie zoologicznym bez egzaminu,

 

Aby na pewno nie pomyliłeś tutaj czegoś? Np Karty Wędkarskiej z pozwoleniem na połów ryb i opłatami PZW? Zalatuje mi tu picem na wodę i fotomontażem. :)

Napisano (edytowane)

Mnie się nie pytasz..Ale ma troszkie racji.

 

U mnie Skarbnik koła ma np. sklep wędkarski, można kupić i pozwolenie, oraz wyrobić kartę wędkarską. 

Edytowane przez NeoCM
Napisano

Idź w takim razie do byle jakiego sklepu wędkarskiego u siebie i ew. w okolicy i powiedz, że chcesz wyrobić kartę i kupić pozwolenie to sam się przekonasz. 

 

Nie twierdzę, że wszyscy to robią ale na sześć podejść tylko raz usłyszałem, że muszę zdać egzamin.

 

Piszę jaka jest, liczy się tylko hajs i nic więcej, nie mama w tym żadnego interesu tylko najzwyczajniej mnie to w...a.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...