Skocz do zawartości

Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.


Jotes
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

25 minut temu, zwykły michał napisał:

Można wejść bocznym wejściem

Nie da rady, ta sama blokada. Jak pisałem wszedłem od tyłu przejrzałem sobie ich asortyment. Nie powiem całkiem ciekawy i zaskoczył mnie min: Guinness, JW Blac Label, J&B, VAT 69 a także Baileys Original Irish Cream. Większość całkowicie mi nieznana ale historyczna zależność doskonale widoczna. :) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Znów pozwolę sobie się nie zgodzić. :) 

Diageo was created in 1997 but our business is built on the principles and foundations laid years before by giants of the industry – Arthur Guinness, John Walker, Elizabeth Cumming and many more. Today, we stand on the shoulders of these giants and, inspired by their ideas, philosophy and audacity, act with the same entrepreneurial spirit and determination.

Jak widać firma to jedynie marketing i zarządzanie. Na rynku alkoholi byliby raczkującą firmą ponoszącą ogromne nakłady na jakość jakiegoś jednego wyrobu, nawet w kilku wariantach, a także na sporą ekipę fachowców, którzy już w momencie zatrudnienia powinni być znani na rynku wina, gorzelniczym lub browarniczym, a wiedzieć trzeba, że zatrudnienie przez nową firmę znanego enologa jest praktycznie niemożliwe. Firma na niektóre wyroby byłaby jeszcze sporo za młoda, więc bieżące produkty o wysokiej jakości musiałyby być robione w dość szybkim procesie technologicznym.

To wszystko nadal jest zbyt mało na zależność historyczną. Taka firma realnie może powstać i nawet jest kilka takich na świecie, które swoimi wyrobami już zaskarbiły sobie uznanie nie tylko klientów ale także kiperów. Mimo uznania firma jest młoda a zależność historyczna zaczyna się gdy Nigeria była kolonią brytyjską. :) Stąd wymienione przeze mnie wyroby "Korony", które jeśli nie tożsame to muszą być łudząco , bardzo łudząco podobne do oryginału. Smakosze od razu wyczuliby poważniejszą różnicę a niewiele potrzeba aby marka  złapała negatywny "swądek" i powoli chyliła się ku unicestwieniu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Takie firmy mają podwykonawców bo ogarnięcie takiego projektu jest zwyczajnie nieopłacalne. Osobiście brałem udział w projektach dla Diageo :) Mój udział był stosunkowo niewielki ale dane kluczowe. Technolodzy produkcji i mikrobiolodzy potrzebują dane na temat ilości cukrów i kwasów organicznych. Bez tego nie mogą prowadzić kontroli produkcji.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

16 godzin temu, zwykły michał napisał:

Nawet woda mineralna ma jakiś smak ale ten nie przypomina mi piw które miałem okazję próbować. Zwykle wybieram Ale, dziś Ruddles Bitter. Teraz piję Perła Export i wydaje mi się, że jest słodka :blink: Może to ze mną jest coś źle a nie z piwem.

Angielskie piwa mają czasami mniej niż 4.2% a smakują "jakoś" Nie przytoczę przykładów ale za kilka dni będę mógł wyskoczyć na zakupy.

Ż Tobą jest wszystko w porządku. Niestety piwo jest mdłe.

Jeżeli z brzeczki o tym samym plato gotowe piwo ma tylko 4.2%, a drugie 5, to wiadomo, które będzie smaczniejsze.  Niestety w Polsce w masówkach z brzeczki wyciska się jak najwięcej alkoholu. Wszak piwo musi kopać ;). Skutkiem tego jest nijaki smak. Do tego jak się doda mało chmielu na goryczkę (dla większości gorzkie piwo jest be), to wychodzi nijaki produkt, którym można się w miarę tanio narąbać przy grillu. 

Przykład:

Tyskie Gronie: ekstr. 11.6% - 5.2 alko, goryczka 20 IBU

American Amber Ale 12% - 5.0 alko, goryczka 30 IBU

Które piwo będzie smaczniejsze?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, HaDe napisał:

Które piwo będzie smaczniejsze?

Z tego co napisałeś to Amber.

Ja, dawno temu, trafiłem na niemieckie. Nie pamiętam ilości ekstraktu ale alko miało jedynie 2,6% i było tak nagazowane, że trudno znaleźć mineralną tak dobitą. Wiem za to jedno, było smaczne, bardzo smaczne, lekko gorzkie, może jakaś słodycz była ale nie wyczułem, aromatyczne tak jak lubię i wręcz było wybawieniem na lipcowy upał jaki nas dopadł pod namiotami nad Narwią. Ani mineralna, ani soki nie pomagały. Słodkich napojów nawet dziewczyny nie ruszały za to piwo schodziło błyskawicznie. Od piątku do niedzieli zeszły całe trzy zgrzewki czy jak się je nazywa w ustawieniu 6x4.

Od dłuższego czasu szukam i nijak znaleźć nie mogę. Nazwa, chyba, zaczynała się na "K" a na nadruku było sporo białego i niebieskiego. Może ktoś, coś...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Fisher na pewno nie, bo nazwa zdecydowanie za krótka. Z tym "K" na początku to mogę się mylić ale nazwa była wyjątkowo długa, niebieskie litery na białym tle i sam napis w łuku a nie prosty. Z alko też już nie jestem pewny tego 2,6 może było 2,4 albo 2,5. W każdym razie z 10 lat temu było sprzedawane w Selgrosie a sama impreza jest opisana tutaj.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

On 8/29/2021 at 3:34 PM, HaDe said:

Ż Tobą jest wszystko w porządku. Niestety piwo jest mdłe.

Jeżeli z brzeczki o tym samym plato gotowe piwo ma tylko 4.2%, a drugie 5, to wiadomo, które będzie smaczniejsze.  Niestety w Polsce w masówkach z brzeczki wyciska się jak najwięcej alkoholu. Wszak piwo musi kopać ;). Skutkiem tego jest nijaki smak. Do tego jak się doda mało chmielu na goryczkę (dla większości gorzkie piwo jest be), to wychodzi nijaki produkt, którym można się w miarę tanio narąbać przy grillu. 

Przykład:

Tyskie Gronie: ekstr. 11.6% - 5.2 alko, goryczka 20 IBU

American Amber Ale 12% - 5.0 alko, goryczka 30 IBU

Które piwo będzie smaczniejsze?

W Polsce jest inna kultura picia alkoholu. Często aż do padnięcia na pysk więc wszystko musi kopać i powstają wynalazki po 8% :)

To które będzie smaczniejsze zależy od gustu. Spotkałem co najmniej kilku Anglików którzy chwalą Tyskie (czytają jako tajskie :)). Kiedy im mówię że mamy lepsze to nie wierzą.

Gdybym wybierał z tych dwóch to American Amber Ale. Po latach znalazłem kilka "swoich" smaków. Mój numer jeden i dwa

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...
  • 2 tygodnie później...

 

Przedwczoraj udało mi się wrócić ;) z wakacji, naszym celem było Lazurowe Wybrzeże we Francji. Dla mnie takie wyprawy to okazja żeby zobaczyć a przede wszystkim posmakować świata. A wiadomo, że tylko pies nie popija jak je ;) .

Pierwszy przystanek to Kraków, z tamtejszego lotniska mieliśmy lot. Obowiązkowym punktem w tym mieście jest obiad w jednej z ukraińskich restauracji. Piwko mieli naprawdę przednie

IMG_20211002_123931.jpg

W zasadzie to od mojej wyprawy kilka lat temu na Ukrainę stałem się wielkim fanem ich kuchni i oczywiście piwa.

W samej Francji królują browary belgijskie i niemieckie, 

IMG_20211004_211333.jpg

Jupiler, całkiem niezłe

244137882_649795129339808_1824086975060425936_n.jpg

Affigem, mina mówi sama za siebie, tym bardziej, ze to był upalny dzień ;) 

IMG_20211003_195506.jpg

nazwy nie pamiętam, ale też belgijskie piwko, jednak na chwilę zatrzymam się przy widocznym aperitifie. Znany jako pastis, w kartach restauracji jako Ricardo, to likier anyżowy podawany z lodem i wodą. W butelce jest to przejrzysty alkohol, dodatek wody powoduje zmianę koloru. Był tak samo obrzydliwy w smaku jak go zapamiętałem z poprzedniej wyprawy do Nicei ale nie mogłem sobie odmówić ;)

Francuzi mają również swoje rodzime marki, są to głównie piwa regionalne

IMG_20211003_125615.jpg

IMG_20211005_202342.jpg

IMG_20211008_123851.jpg

Każde trochę inne, każde smaczne tym bardziej, że pogoda dopisywała.

Wisienką na torcie było piwo na starym mieście w Monako, z widokiem na pałac książęcy.

IMG_20211004_154100.jpg

Oczywiście coś tam ze sobą przywiozłem do domowej degustacji, ale o tym kiedy indziej ;) .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Niedawno zakończyłem degustacje piwek z Vercor-ów. Smakowały całkiem przyzwoicie, każde trochę inne a łączyło je to, że wyprodukowano je na bazie wody z alpejskich lodowców. Najbardziej zapadło mi w pamięć ciemne, w ogóle nie było czuć słodyczy, wręcz odpowiednio goryczkowe było.

IMG_20211017_160910.jpg

IMG_20211017_173530.jpg

IMG_20211017_185747.jpg

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 miesiące temu...

Cisza jak po śmierci ... piwowara :D 

Ostatnio trochę odpuszczam zalecenia dietetyka i znów sięgam częściej po piwko. Jak już wcześniej pisałem stałem się fanem ukraińskich piwek i tym razem trochę się zawiodłem

IMG_20220105_215209.jpg

było ... przeciętne :(

Przy okazji wizyty w kręgielni trafiłem na coś nowego 

IMG_20220109_192157.jpg

Bardzo dobre, bardzo goryczkowe, wyraźne w smaku.

Karton składak piw z lokalnego browaru Kościerzyna. 

IMG_20220113_204424.jpg

IMG_20220115_195439.jpg

IMG_20220115_211252.jpg

IMG_20220122_162358.jpg

IMG_20220115_155413.jpg

 

i to ostatnie było najlepsze. Chociaż żadnym z pozostałych nie pogardzę. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...
  • 3 tygodnie później...

Jakiś czas temu wybraliśmy się z małżonką na wycieczkę do Torunia. W niedzielę odbywał się tam jakiś jarmark gdzie przyciągnęło mnie stoisko z ... piwem :D . Przypadek??

Marka Gruczniak produkowana w niewielkim browarze w kujawsko-pomorskim. Początkowo nawet zdecydowałem się odpuścić zakup ale p. Szymon był tak przekonujący, ze kupiłem zestaw z piwem ... pomarańczowym. A znacie moje podejście do piw smakowych :wacko:.

Na pierwszy ogień poszły pils i lager

IMG_20220410_175703.jpg

pierwszy bardzo goryczkowy, jak lubię 

IMG_20220410_202331.jpg

drugi bardzo łagodny.

IMG_20220501_204114.jpg

ciemny Gruczniak był całkiem niezły, a co do ciemnych piw mam wysokie wymagania.

wreszcie "nadejszła wiekopomna chwiła"

IMG_20220430_210857.jpg

totalne zaskoczenie, piwo bardzo dobre, wyraźnie piwne i wyraźnie pomarańczowe, zero smaku wody i w ogóle nie było słodkie. Było dokładnie takie jak pisałem, piwne i pomarańczowe. Naprawdę warto.

I na koniec z innej beczki. Nastała moda na "klubowe" napitki, mają swoje marki trójmiejskie klubiki piłkarzykowe, ma i mój ulubiony klub żużlowy, albowiem jest to jedynie słuszny sport ;) 

IMG_20220502_085953.jpg

w/g producenta, jednego ze sponsorów Wybrzeża, pils typu niemieckiego dolnej fermentacji. 

Całkiem fajne, łagodne piwo tzw. kraftowe, którego wiele się nie wypije ale od czasu do czasu trzeba wesprzeć sponsora i klub :D 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...

Witam znów ;) 

ostatnie dni spędziłem jak lubię, w podróży za nowymi miejscami, smakami, zwyczajami i kulturami.

Nowe smaki zaczęliśmy poznawać w Suwałkach, poza świetnymi pozycjami kuchni podlaskiej i tatarskiej oczywiście coś, dzięki czemu w gardle nie zasycha. 

Suwalska restauracja i manufaktura piwa o nazwie Browar Północny ma w ofercie kilkanaście pozycji, kilka spróbowałem na miejscu, kilka zabrałem do domu. Z poniższych najlepszy był dla mnie lager, najsłabsze ciemne.

IMG_20220515_184654.jpg

Po paru dniach ruszyliśmy dalej, na wschód, wszak tam musi być jakaś cywilizacja :) . Dotarliśmy do Wilna, gdzie bardzo popularnym jest browar Svyturys. do obiadu zamówiłem sobie jasne i ciemne.

IMG_20220518_175648.jpg

IMG_20220518_171355.jpg

Jasne było zdecydowanie lepsze. Oczywiście w pobliskim sklepie zaopatrzyłem się w materiały do badań ;) .

Innego dnia trafiliśmy do restauracji, która również produkuje, lub zleca produkcję piwa pod własna marką. Jedzenie mieli pyszne, piwo również bardzo dobre. Do tego kelner mówił po polsku, więc wiedzieliśmy co dostaniemy do jedzenia ;) 

IMG_20220519_170851.jpg

wkrótce zacznę swoje badania i degustację przywiezionych suvenirów.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...
2 hours ago, wind said:

Piwo , którego nie zapamiętam, trochę jakby bez smaku ...

Piwo tego typu musi mieć delikatny smak, taki lekko kremowy. Mimo wszystko warto spróbować. 

Piję właśnie Newcastle Brown Ale. Tutaj chyba najczęściej spotykane piwo typu ale. Dostępne praktycznie wszędzie i pewnie wywożą do Europy bo tyle tego robią. Gdyby ktoś spotkał to warto spróbować jako wstępniak do poznawania piw tego typu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Ostatnie suwalskie, czyli Bluesowy pils bardzo to wyraźny smak i głęboki kolor. Naprawdę smaczne

IMG_20220702_161646.jpg

W ostatnim czasie powiększyłem grono swoich klientów o hotele, które maja własne restauracje i przy okazji warzą piwo. Kościerskie piwa smakowałem jakoś tak na początku roku, w czwartek nabyłem zestaw ze Starogardu.

Pierwszy ogień to pils

IMG_20220702_185223.jpg

i słodowe jasne o jakże sympatycznej nazwie

IMG_20220702_174212.jpg

Niestety ,dziś już nawet nie pamiętam jak smakowały, znaczy się szału ni ma.

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...