Skocz do zawartości

Spining na rzekę dla amatora


Januszleszcz
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, potrzebuję w tym roku uzbroić się w swoje pierwsze wędziska, głównie łowić będę z brzegu na rzece o raczej słabym nurcie, głębokości na danym odcinku nie potrafię opisać (na "oko" sięga do 4-5m). Czasami będę wybierać się na większe rzeki więc chciałbym zestaw z  którym poradzę sobie tu i tu  :D.

Na jakie ryby się nastawiam? Głównie szczupaki, większe sztuki bo wiem, że tutaj takie są. Poza tym okonie, pstrągi, klenie, bolenie

Budżet mam nie za duży, 200zł na kij i kołowrotek. Interesuje mnie wyrzut od 5 do 25g(jeśli jestem w błędzie i taki jest nieodpowiedni jak na moje "oczekiwania" to proszę, polećcie coś ;)  )

Co do kołowrotka, lubię te z tylnym hamulcem, ale to nie jest żadne kryterium.

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W 200 PLN będzie ciężko zmieścić się z przyzwoitym sprzętem, oczywiście można, ale nie będzie to co tygrysy lubią najbardziej:

- wędzisko model WJ-SAS27025,

- kołowrotek model KJ-KAR300M.

 

Osobiście radziłbym dołożyć troszkę kasy i zaopatrzyć się w zestaw:

- wędzisko model WJ-RAX27020,

- kołowrotek model KJ-ARM300M mam taki, sprawuje się bez zarzutu.

 

Radziłbym kołowrotek z przednim hamulcem, jest bardziej precyzyjny i trwalszy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Proponuję spining KONGER CARBOMAXX Team Spin 2,70/30.

Do tego kołowrotek z tylnym hamulcem MISTRAL VAXOS 3000.

lub kołowrotek z przednim hamulcem MISTRAL ODYS 2000.

Pozdrawiam i zapraszamy.

Edytowane przez Gość
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja dzisiaj kupiłem Jaxona Black Arrow Spining 270cm 5-25g, do tego kupiłem kołowrotek z lidla :P  crivit 2000-s i plecionkę mikado 0,10. Łącznie wyszło 187zł - Zmontowałem wszystko i od razu pojechałem nad Wartę wy testować sprzęt. Wędzisko cacy bardzo ładnie oddaje pracę przynęty, kołowrotek również bardzo ładnie się sprawuje (zobaczymy ja długo), niestety ryby nie współpracowały bo od 10,30 do 2,30 nie doświadczyłem nawet puknięcia.

Pojechałem specjalnie do Lidla po świetliki ... o godzinie 9 zameldowałem się przy wejściu, szukam i szukam i świetlików nie widzę... letę do kasy i okazało się że rozeszły się jak świeże bułeczki... eh ci karpiarze...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Adam, miałem na myśli i kijek i kołowrotek.

 

Jeśli chodzi o wędzisko, to jest to kompozyt, ciężki jak na swoje parametry, cena faktycznie adekwatna do jakości, a może nawet nieco niższa, ale jeśli już miałbym wybierać z JAXON-wskich szklaków, lepszym wyborem byłoby coś z serii Arcadia.

 

Jeśli chodzi o kołowrotek, to jest to totalny niewypał

kołowrotek z wolnym biegiem do wędkarstwa spławikowo -gruntowego

i jeszcze do tego

Wysokojakościowy

Ten "wolny bieg" jest Ci przy spiningu tak przydatny jak pryszcz na części ciał gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę. Poza tym cena sama wskazuje na "wysoką jakość". Kołowrotek z "wolnym biegiem" za 60 zł to zabawka, może i łowienie gruntowe wytrzymałby jakiś czas, ale spinning, gdzie wykonuje się minimum kilkadziesiąt rzutów na godzinę i mechanizm pracuje niemal bez przerwy, nie ma szans na dłuższe użytkowanie.

 

Podałem Ci linki do sprzętu, w miarę przyzwoitej jakości, mieszczącego się w kwocie przeznaczonej przez Ciebie do wydania.

No cóż "oszczędny" dwa razy traci. Nie życzę Ci źle, ale nie wróżę tym zakupom długiego żywota... :(

Edytowane przez Alexspin
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ale ja nie wziąłem tego z wolnym biegiem tylko tego pseudo spiningowego z aluminiową szpulą.  Poza tym waga Black arrowa nie jest kosmiczna, razem z kołowrotkiem waży 500g, a przy dobrym rozłożeniu środka ciężkości po 4h rzucania nie odczułem jakiegokolwiek zmęczenia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kolego Adamie.. Nie sugeruj się za bardzo komentarzami innych.

Ja do Olka nic nie mam, ale fora psują nieco wyobrażenie o wędkarstwie..z czasem będziesz postrzegał je jako sport, gdzie liczy się dobry sprzęt.. a nie jako hobby. Ja widzę jak zwykli ludzie, starsi.. łowią na różne wędziska i ryby ciągną. Po prostu punkt widzenia jest od punktu siedzenia.

 

Domniemam, że jak Ci się zużyje kołowrotek, to go wymienisz na inny. Nie będziesz płakał nad wydaną kwotą 60 PLN. CO innego jak dasz za kołowrotek 300 i ci po sezonie lub 2 się popsuje. 

 

Do spiningu używam akurat troszkie lepszego sprzętu, ale do gruntu (feeder), przystawki już nie patrzę na cenę. Mam jeden kołowrotek 5 lat (jakiegoś Kongera) łowiłem nim na spin, na grunt, na spławik i nadal jest w bardzo dobrym stanie. Ostatnio kolega złapał go i mówi "jak on lekko pracuje" - a kołowrotek jest z kompozytu... . Ja polecam być empirykiem we wędkarstwie ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mowiac jesli chodzi o kolowrotek do Polecal bym bardziej z przed I'm niz z tylnym bo z tylnym nadawaja sie raczej na splawik czy grunt a nie na spinning, wiec fajne sa JAXON serine , monolith spin czy trawis. Z wedek ostatnio ja kupywalem arcadie I black arrow dl. 2.70 I tez duzo nie zaplacilem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


Szczerze mowiac jesli chodzi o kolowrotek do Polecal bym bardziej z przed I'm niz z tylnym bo z tylnym nadawaja sie raczej na splawik czy grunt a nie na spinning, wiec fajne sa JAXON serine , monolith spin czy trawis.

 

Adrian, ty to chyba Hiszpan z Argentyny jesteś? To widać po tych wszystkich "naleciałościach" językowych...  :blink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Raczej ma coś z Anglika, bo I'm to zdecydowanie zwrot angielski. Co do sprzętu, bliski jest mi pogląd NeoCM. Czystą przyjemność z samego faktu wędkowania, można czerpać łowiąc zarówno tanim jak i drogim sprzętem. Moim zdaniem najważniejszy jest ten "dar boży", smykałka, dryg, jak zwał tak zwał, do łowienia ryb. I taka wręcz dziecięca radość z wędkowania, bez której jest się tylko mechanicznym łapaczem ryb.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Marcin, nie boj sie o mlodziez ona sobie bedzie radzila chc polska jezyka trudna... ;)

 

Gorzej będzie z nami, bo niedługo nie będziemy rozumieli co się do nas mówi, zdiagnozują to jako objaw Alzheimer's disease i zamkną nas w przytułkach. :(

 

Zbigniew (Ozet), zgadzam się z Tobą, ja też czerpię radość z łowienia a nie złowienia. Też nie jestem zwolennikiem wydawania kolosalnych sum tylko dla szpanu. Łowić można nawet witką leszczynową (takie było moje pierwsze wędzisko) ale jeśli mam przeznaczone na sprzęt 200 PLN, to nie kupuję sprzętu za 100. Cóż z tego jeśli pozostanie mi w kieszeni ta druga stówka, jeśli pierwszą po prostu "wyrzuciłem w błoto". Efekt - mam o 100 PLN mniej... :(

Edytowane przez Alexspin
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


I taka wręcz dziecięca radość z wędkowania, bez której jest się tylko mechanicznym łapaczem ryb.

I o to mi właśnie chodzi w wędkarstwie, nie chodzi o sprzęt tylko o przyjemność. Skoro wędka warzy 250g, a inna 200g ale kosztuje stówkę więcej... mnie to lotto i kupuję tą tańszą bo dla mnie liczy się przyjemność przede wszystkim z chwil spędzonych nad wodą, a nie chęć posiadania. Mam już kilka wędzisk np. jedną zakupioną za śmieszne pieniądze (chyba 60zł z kołowrotkiem), którą używam na grunt i o dziwo na nią jest najwięcej brań, cały zestaw kręci drugi rok i jest ciągle na chodzie. Nie używam elektroniki bo nie lubię, lubię dzwoneczki i przyjemne świecenie świetlika w nocy na drugim zestawie z drgająca szczytówką.  Jeśli zauważę że kołowrotek nie daje racy na spining to po prostu go od nowa przesmaruję i przerzucę na zestaw spławikowy.


Cóż z tego jeśli pozostanie mi w kieszeni ta druga stówka, jeśli pierwszą po prostu "wyrzuciłem w błoto". Efekt - mam o 100 PLN mniej...

No tu mamy trochę odmienne zdania. Ja zanim zakupię sprawdzę trochę opinii o sprzęcie i jeśli mam przeznaczone 200zł na sprzęt, a okaże się że ten który spełnia moje oczekiwania kosztuje 100zł to nie wydaje drugiej stówy bo uważam że nie warto.  To tak jak byś kupował jeansy w sklepie, czasem płacisz za metkę bo jakość ta sama.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

(...) No tu mamy trochę odmienne zdania. Ja zanim zakupię sprawdzę trochę opinii o sprzęcie i jeśli mam przeznaczone 200zł na sprzęt, a okaże się że ten który spełnia moje oczekiwania kosztuje 100zł to nie wydaje drugiej stówy bo uważam że nie warto.  To tak jak byś kupował jeansy w sklepie, czasem płacisz za metkę bo jakość ta sama.

Sorry, ale jeśli twierdzisz, że Black Arrow (jeden z najgorszych szklaków na rynku) i Silver Shadow (przeciętna węglówka) to ta sama jakość, to właściwie wszystko wyjaśnia i ja już nie mam nic do powiedzenia.

Edytowane przez Alexspin
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem dlaczego uparłeś się że ja pytałem kogoś o opinię na forum ? O sprzęt zapytał Januszleszcz, ja natomiast napisałem że zakupiłem taki sprzęt, a nie inny, wziąłem go na test, jak się nie sprawdzi to pójdzie jako wędka awaryjna. Proste, wiem że na rynku są akcesoria z niższej półki cenowej odpowiadające tym lepszym, jednak nie są tak znane więc cena odpowiednia. Nie mówię to o Jaxonie bo tyle ile użytkowników tyle opinii, ale mam kilka perełek w swojej kolekcji które działają niezawodnie już drugi sezon (spining i ciężki grunt), a kosztowały połowę ceny tych znanych i drogich.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem dlaczego uparłeś się że ja pytałem kogoś o opinię na forum ? O sprzęt zapytał Januszleszcz, ja natomiast napisałem że zakupiłem taki sprzęt, a nie inny, wziąłem go na test, jak się nie sprawdzi to pójdzie jako wędka awaryjna.

Zwracam honor, faktycznie pomyliłem osoby, co nie zmienia mojej opinii o serii Black Arrow. Prawdopodobnie nie zniknęła jeszcze z oferty bo naprodukowali tyle, że muszą to najpierw sprzedać. Stanie się z nią to samo co z Cantarą. Zresztą już od ubiegłego roku wprowadzono następcę w postaci serii Arcadia, która jest zdecydowanie lepiej dopracowana zarówno technicznie, jak i użytkowo, a ceny takie same.

 

Nie mówię to o Jaxonie bo tyle ile użytkowników tyle opinii, ale mam kilka perełek w swojej kolekcji które działają niezawodnie już drugi sezon (spining i ciężki grunt), a kosztowały połowę ceny tych znanych i drogich.

Tutaj się z Tobą zgadzam. Od ponad 20-tu lat użytkuję wędziska i kołowrotki JAXON-a i mimo, że w ubiegłym roku zacząłem użytkować również KONGER-a, SHIMANO i DRAGON-a, nadal podstawą mojego arsenału są wędziska JAXON-a, a jeśli chodzi o kołowrotki innych nie używam.

Edytowane przez Alexspin
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Uważam, że 2,70 to długość optymalna, wystarczająca do spinningu z brzegu, nie jest jeszcze za długa na łowienie z łódki, a rzuty zdecydowanie dłuższe niż z 2,40.

Dotychczas preferowałem wędki długie 300cm, ale ostatnio schodzę właśnie do 270, za wyjątkiem spinningu z brzegu morskiego, i wiosennego "paproszkowania" między gałęziami drzew i pod nawisami brzegu.

Właśnie ostatnio zmieniając arsenał nabyłem kleniówkę i szczupakówkę 2,70m.

Edytowane przez Alexspin
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Witam

Podepne sie do tematu.Potrzebuje wędke dł.od 2,40 do 2,70 i c.w. od 2 lub 3g do 15 lub 20g. Chodzi mi o wędke bez wklejanki.Potrzebuje taka na pstrągi głównie w małej rzeczce.Prosze o porady.Rozglądałem sie za Dragonami.Mistrallami i Shimano Catana.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...