Skocz do zawartości
qazwsx91

pomoc w zakupie bolonki

Rekomendowane odpowiedzi

witam wszystkich forumowiczów. chciałbym zaczerpnąć informacje na temat bolonek. poszukuję wędki na małą rzekę oraz na mniejsze kanały. potrzebuję czegoś dość lekkiego, szczytowa akcja, długość 5-6metrow. mój budżet to max 220zl.

w internecie znalazłem 3 typy, które szczególnie zwróciły moja uwage:

1. mikado excellence bolognese 500

2. robinson sx2 500 lub 600

3. robinson mx2 bolognese

jeśli chodzi o firmę mikado posiadam od kilku sezonów mikado temptation match 420 i jest to moja ulubiona odleglosciowka. jeśli chodzi o robinson baty z tej serii przypadły mi do gustu. niestety nie mam możliwości sprawdzenia w sklepie wędkarskim że względu na dość okrojony asortyment. z góry dziękuję za. pomoc :)

 

Edytowane przez qazwsx91

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, qazwsx91 napisał:

w internecie znalazłem 3 typy, które szczególnie zwróciły moja uwage:

1. mikado excellence bolognese 500

2. robinson sx2 500 lub 600

3. robinson mx2 bolognese

Moim zdaniem, nie popełnisz błędu jeżeli postawisz na którąkolwiek z tych trzech bolonek, jeżeli zdecydujesz się na długość 5m. Bolonkami Robinsona (MX i SX) miałem okazję pomachać trochę w sklepie w ubiegłym roku, natomiast bolonki Mikado Excellence nigdy nie miałem styczności. Jednak poprzez analogię  z generalnie dobrymi batami Mikado,  myślę że może być to całkiem niezła bolonka. (Odwołuję się do batów, gdyż prawie każda firma produkuje bolonki na blankach batów, tyle tylko że do bolonek stosuję się mocniejsze, bardziej "mięsiste" szczytówki.) Jest jednak z tych trzech bolonek najcięższa, więc decydując się na bolonkę powyżej 5m, lepszym wyborem będzie Robinson SX, a najlepszym Robinson MX. Te dwie bolonki są wyraźne lżejsze od Mikado Excellence, co niechybnie przełoży się na komfort łowienia. Z bolonek Robinsona bardziej przypadła mi do gustu wersja MX. Dobrze wyważona, akcja szybka, ugięcie szczytowe, co pozwala na natychmiastową reakcję na branie. Bolonka SX ma akcję którą można by z pewnym przymrużeniem oka uznać za szybką, ale to raczej coś pośredniego między akcją szybką a średnio-szybką. Ugięcie znacznie głębsze niż w MX, środkowo-szczytowe. Da się odczuć że wykonana jest z mniej sprężystego włókna węglowego. Taka bolonka wybaczy więcej błędów, zwłaszcza początkującym, którym zdarza się wpadać w panikę gdy coś większego zawiśnie na haku. Wybór należy do Ciebie, myślę jednak że na łowiska w których masz zamiar łowić, w zupełności wystarczy poręczna piątka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ozet wielkie dzięki za odpowiedź:) niestety ograniczony budżet pozwala mi bardziej na zakup serii sx2 w wersji 5 lub 6 metrowej. i tutaj moje pytanie czy między 5 a 6 metrów jest duza różnica w pracy blanku? czy lepiej dołożyć ok 100 i zakupić 6 metrowgo mx2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, qazwsx91 napisał:

...czy między 5 a 6 metrów jest duza różnica w pracy blanku? czy lepiej dołożyć ok 100 i zakupić 6 metrowgo mx2

Mogłem porównać tylko bolonki 6m, z dwóch różnych serii czyli SX i MX. Różnic zależnie od długości w ramach jednej serii, mogę się tylko domyślać. Wraz z długością, wzrośnie waga wędki, środek ciężkości przesunie się w kierunku szczytówki więc wyważenie dłuższej wędki będzie gorsze niż krótszej. Im gorszej jakości materiał użyty do budowy wędki, tym różnice w charakterystyce wędziska i komforcie łowienia będą bardziej ewidentnie, wraz z rosnącą długością. Jestem pewien że jeżeli w Twoje ręce trafi bolonka SX, to bez porównania jej z MX uznasz ją za dobrą, fajną wędkę. I wcale mnie to nie zdziwi, bo w istocie taka jest (w relacji cena-jakość). Dopiero gdybyś porównał ją z bolonką MX, poczuł byś pewien niedosyt. Jak pisałem poprzednio, na łowiska o których wspomniałeś wystarczy "piątką". I wtedy bolonka SX 500 będzie dobrym wyborem. Jeżeli jednak upierasz się przy "szóstce", to wstrzymaj się aż uskładasz brakującą stówę na MX-a. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Ozet napisał:

Mogłem porównać tylko bolonki 6m, z dwóch różnych serii czyli SX i MX. Różnic zależnie od długości w ramach jednej serii, mogę się tylko domyślać. Wraz z długością, wzrośnie waga wędki, środek ciężkości przesunie się w kierunku szczytówki więc wyważenie dłuższej wędki będzie gorsze niż krótszej. Im gorszej jakości materiał użyty do budowy wędki, tym różnice w charakterystyce wędziska i komforcie łowienia będą bardziej ewidentnie, wraz z rosnącą długością. Jestem pewien że jeżeli w Twoje ręce trafi bolonka SX, to bez porównania jej z MX uznasz ją za dobrą, fajną wędkę. I wcale mnie to nie zdziwi, bo w istocie taka jest (w relacji cena-jakość). Dopiero gdybyś porównał ją z bolonką MX, poczuł byś pewien niedosyt. Jak pisałem poprzednio, na łowiska o których wspomniałeś wystarczy "piątką". I wtedy bolonka SX 500 będzie dobrym wyborem. Jeżeli jednak upierasz się przy "szóstce", to wstrzymaj się aż uskładasz brakującą stówę na MX-a. :)

i właśnie na taką odpowiedź czekałem :) nigdy nie lowilem bolonkami i potrzebowałem rzetelnych informacji :) bałem się długości ze względu na fakt przy wedkach match 30cm długości. robi kolosalna różnice a co dopiero metr... bardzo dziękuję za rzeczowa odpowiedź i pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym roku również mam zamiar kupić bolonkę na łowienie w Warcie. Ale najpierw muszę troche podpatrzeć kolegów po fachu i wybrać odpowiedni model i długość. Coś mi się wydaje ze 6m była by wystarczająca, ale mam na rzece dwa fajne dołki do których musiałbym się dobrać 7m kijem. Tylko czy warto dla dwóch dziur kupować 7m i później męczyć się na krótszych odległościach? Na pobliski kanałek ok 10m szerokości również za długi. Znacie jakąś w miarę dobrą budżetówkę na początek. Kupiłem właśnie solidnego kręciołka do spina okumy i wolałbym nie nadwyrężać budżetu rodzinnego drogim kijem. Chyba że się wstrzymam do wiosny. Kolejne pytanie - łowi ktoś bolonkami na rzece w nocy? Bo większość moich wypadów na białą rybę ogranicza się do łowienia nocami i nie wiem czy taka metoda jest efektywna w porównaniu do łowienia gruntowego. Klasyczny spławik w nocy na napływie główki potrafił dać ciekawe efekty ale to się ma nijak do łowienia przepływanką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, qazwsx91 napisał:

bardzo dziękuję za rzeczowa odpowiedź i pozdrawiam :)

Proszę uprzejmie. Pozdrawiam również.

Edytowane przez Ozet

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, jungu napisał:

Znacie jakąś w miarę dobrą budżetówkę na początek.

 

17 godzin temu, jungu napisał:

Kolejne pytanie - łowi ktoś bolonkami na rzece w nocy?

Adam, budżetowe bolonki w cenie około stówy, zupełnie sobie odpuść, zwłaszcza jeżeli chcesz kupić 6-kę. Łowienie taką bolonką na dłuższą metę, to tylko udręka i cierpienie. Najtańsze przyzwoite bolonki 6m, które widuje w naszych lokalnych sklepach to Konger Arcus Bolognese, oraz wspominana wyżej bolonka Robinsona VDE-R SX . Dobrej klasy bolonki 6m, to koszt od 250zł w górę, te dwie powyżej kosztują mniej niż 200zł, ale można już nimi całkiem przyjemnie łowić, bez uczucia "odpadającego" przedramienia. Co do nocnego łowienia bolonką, to przyznam że nigdy tą metodą w nocnych warunkach nie łowiłem. Ale wyobrażam sobie że może przenieść  całkiem ciekawe efekty, przy łowieniu blisko brzegu w rynnach wzdłuż opasek faszynowo-kamiennych, albo na napływach krótkich warcianych główek. Na dalszych dystansach łowienia nocą bolonką bym nie polecał, gdyż w ciemności spada wyczucie odległości łowienia, więc trudno byłoby powtarzalnie przepuszczać zestaw w lini zanęty. (Są w sprzedaży spławiki do bolonki które mają w korpusie gniazdo, w którym po wyjęciu antenki, można osadzić standardowy świetlik.)

PS. Proszę któregoś z Drogich Adminów o połączenie tych dwóch powyższych postów. 

Edytowane przez Ozet

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dwie stówki jak na początek to cena do przełknięcia, ale nadal się zastanawiam nad przydatnością bolonki w moim wędkowaniu. Na Warciańskich krótkich napływach jak napisałeś nie będzie mi potrzebna bolonka bo mam zwykły 4m teleskop "no name" którym wystarczająco je obłowię. 

Na tą chwilę jednym plusem bolonki widzę możliwość łowienia na dalszej odległości w nurcie/warkoczu za główką na tradycyjną przepływankę lub z przytrzymaniem.

Na takie łowienie nastawiłbym się w nocy - jeśli uważasz że mija się to z celem to po prostu pewnie sobie odpuszczę i zastosuję zwykłą spławikówkę z zestawem przeciążonym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Ozet napisał:

 

Adam, budżetowe bolonki w cenie około stówy, zupełnie sobie odpuść, zwłaszcza jeżeli chcesz kupić 6-kę. Łowienie taką bolonką na dłuższą metę, to tylko udręka i cierpienie. Najtańsze przyzwoite bolonki 6m, które widuje w naszych lokalnych sklepach to Konger Arcus Bolognese, oraz wspominana wyżej bolonka Robinsona VDE-R SX . Dobrej klasy bolonki 6m, to koszt od 250zł w górę, te dwie powyżej kosztują mniej niż 200zł, ale można już nimi całkiem przyjemnie łowić, bez uczucia "odpadającego" przedramienia. Co do nocnego łowienia bolonką, to przyznam że nigdy tą metodą w nocnych warunkach nie łowiłem. Ale wyobrażam sobie że może przenieść  całkiem ciekawe efekty, przy łowieniu blisko brzegu w rynnach wzdłuż opasek faszynowo-kamiennych, albo na napływach krótkich warcianych główek. Na dalszych dystansach łowienia nocą bolonką bym nie polecał, gdyż w ciemności spada wyczucie odległości łowienia, więc trudno byłoby powtarzalnie przepuszczać zestaw w lini zanęty. (Są w sprzedaży spławiki do bolonki które mają w korpusie gniazdo, w którym po wyjęciu antenki, można osadzić standardowy świetlik.)

PS. Proszę któregoś z Drogich Adminów o połączenie tych dwóch powyższych postów. 

bylem dziś w sklepie stacjonarnym właściciel nie miał niestety bolonki robinson vde SX ale powiedział że ma coś o wiele lepszego i pokazał mistrall torella bolognese 600. ogólnie wędka fajna niestety cięższa od robinson. niestety nie miałem okazji bawić się sx2 i teraz jestem znów w kropce... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, qazwsx91 napisał:

bylem dziś w sklepie stacjonarnym właściciel nie miał niestety bolonki robinson vde SX ale powiedział że ma coś o wiele lepszego i pokazał mistrall torella bolognese 600. ogólnie wędka fajna niestety cięższa od robinson. niestety nie miałem okazji bawić się sx2 i teraz jestem znów w kropce..

Niestety, nic Ci tu nie pomogę, bo ze sprzętem Mistralla nie miałem nigdy do czynienia. A nie będę Ci mieszał w głowie zasłyszanymi, albo wyczytanymi w necie opiniami. Sam musisz podjąć decyzję. Najlepiej niech sprzedawca podepnie do tej bolonki jakiś kołowrotek wielkości 2000, żebyś mógł takim kompletnym zestawem trochę pomachać i wtedy stwierdzisz czy dobrze "leży Ci w łapie", czy też niekoniecznie. Bez kołowrotka, (prawie) każda wędka wydaje się lekka i szybka, ale często czar pierwszego wrażenia pryska, gdy podepnie się kołowrotek. A bolonka bez kołowrotka jest tylko... batem z przelotkami. Idź za głosem swojej intuicji, tylko tyle mogę Ci doradzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Ozet napisał:

Niestety, nic Ci tu nie pomogę, bo ze sprzętem Mistralla nie miałem nigdy do czynienia. A nie będę Ci mieszał w głowie zasłyszanymi, albo wyczytanymi w necie opiniami. Sam musisz podjąć decyzję. Najlepiej niech sprzedawca podepnie do tej bolonki jakiś kołowrotek wielkości 2000, żebyś mógł takim kompletnym zestawem trochę pomachać i wtedy stwierdzisz czy dobrze "leży Ci w łapie", czy też niekoniecznie. Bez kołowrotka, (prawie) każda wędka wydaje się lekka i szybka, ale często czar pierwszego wrażenia pryska, gdy podepnie się kołowrotek. A bolonka bez kołowrotka jest tylko... batem z przelotkami. Idź za głosem swojej intuicji, tylko tyle mogę Ci doradzić.

dlatego właśnie zostałem posiadaczem robinson sx2(we wtorek pierwsze testy kija:)) . dodatkowo znajomy sprzedawca w sklepie powiedział że nie warto tyle dopłacać. do mx2. owszem stwierdził że praca jest lepsza ale powiedział to samo co Ozet któremu z resztą bardzo. dziękuję za pomoc ze póki nie wezmę do. ręki mx2 to będę bardzo zadowolony. dodatkowo nie wiem jak to. możliwe ale. stwierdził że SX jest lepiej wyważony niż Mx i jak. dokładać to lepiej poczekać i zakupić tx. 

Edytowane przez qazwsx91

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, qazwsx91 napisał:

bylem dziś w sklepie stacjonarnym właściciel nie miał niestety bolonki robinson vde SX ale powiedział że ma coś o wiele lepszego i pokazał mistrall torella bolognese 600.

 

17 godzin temu, qazwsx91 napisał:

dlatego właśnie zostałem posiadaczem robinson sx2(we wtorek pierwsze testy kija:)) .

No widzisz, jak chcesz to możesz. ;)
Napisz jak to się stało że tak nagle ta bolonka pojawiła się w sklepie. Bolonka TX , to już wędka z górnej półki, zawodnicza. Nawet gdybyś miał pod ręką te 600zł, to na początek bym Ci odradzał. Nabierz wprawy w operowaniu tańszą bolonką, gdy stwierdzisz że łowienie tą techniką Ci odpowiada, zawsze możesz sięgnąć po bardziej wyrafinowany sprzęt. Poza tym łatwiej przeżyć ewentualne złamanie wędki za 200zł, niż za złotych 600. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niestety musiałem ją zamówić przez internet... tutaj jeśli by była. to. dopiero w połowie marca. 

jeśli. chodzi o serię tx na sucho machalem batem 7 albo 8m właściciel powiedział że sam go. rozłoży i złoży więc wyczulem że sprzęt delikatny ale wrazenie robi piorunujące. ogólnie bolonka będzie mi. potrzebna jedynie we wczesnym okresie. wiosennym później bardziej preferuje wody stojące, więc wydaje mi się że SX bedzie wystarczający. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 14.02.2019 o 15:42, jungu napisał:

Dwie stówki jak na początek to cena do przełknięcia, ale nadal się zastanawiam nad przydatnością bolonki w moim wędkowaniu. Na Warciańskich krótkich napływach jak napisałeś nie będzie mi potrzebna bolonka bo mam zwykły 4m teleskop "no name" którym wystarczająco je obłowię. 

Na tą chwilę jednym plusem bolonki widzę możliwość łowienia na dalszej odległości w nurcie/warkoczu za główką na tradycyjną przepływankę lub z przytrzymaniem.

Na takie łowienie nastawiłbym się w nocy - jeśli uważasz że mija się to z celem to po prostu pewnie sobie odpuszczę i zastosuję zwykłą spławikówkę z zestawem przeciążonym

właśnie odebrałem Robinson sx2 6m. pierwsze spostrzeżenia to fakt, że waga wędki zapakowanej w karton jest podobna do wagi wedek które oglądałem droższych. sama wędka jak na 6 metrów jest bardzo lekka i starannie(jak na tą cenę) wykonana. zdziwiła mnie też smuklosc wędki. wiem że to nie jest cechą która ma bezpośredni wpływ na łowienie ale jestem bardzo miłe zaskoczony faktem że wedka sprawia wrażenie o. wiele droższej nic w rzeczywistości kosztuje (ok. 180zl).

wiecej nie powiem bo nie została. sprawdzona a ocenianie właściwości kija bez podpiętego zestawu nad wodą nie ma najmniejszego sensu jednak moje obawy co do wędki są coraz mniejsze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, qazwsx91 napisał:

...zdziwiła mnie też smuklosc wędki. wiem że to nie jest cechą która ma bezpośredni wpływ na łowienie... 

A wyobraź sobie że ma. Smukłą wędką łatwiej pokonuje się opory powietrza, przez co wkładasz mniej siły w cykliczne zarzucanie zestawu. Mniej męczące jest też operowanie taką wędką przy wietrznej pogodzie. Łatwiej/szybciej  możesz uruchomić taką smukłą wędkę w reakcji na branie ryby. Są to zalety które mogą znacząco poprawić efektywność i komfort łowienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Ozet napisał:

A wyobraź sobie że ma. Smukłą wędką łatwiej pokonuje się opory powietrza, przez co wkładasz mniej siły w cykliczne zarzucanie zestawu. Mniej męczące jest też operowanie taką wędką przy wietrznej pogodzie. Łatwiej/szybciej  możesz uruchomić taką smukłą wędkę w reakcji na branie ryby. Są to zalety które mogą znacząco poprawić efektywność i komfort łowienia.

niestety okazało się po rozłożeniu że przesuwne przelotki szczytowe są zbyt ściśle. i pierwsza blokuje się po 3 lub 4 cm. od. szczytowki a druga po. około 20 cm i będę musiał oddać kij... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie, tak być nie może. Reklamuj natychmiast. Skontaktuj się ze sprzedawcą i naświetl mu problem, żeby w następnej wędce nie było tego samego "numeru".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Ozet napisał:

No nie, tak być nie może. Reklamuj natychmiast. Skontaktuj się ze sprzedawcą i naświetl mu problem, żeby w następnej wędce nie było tego samego "numeru".

Na szczęście sprzedawca okazał się w porządku (w sumie ma bardzo fajny asortyment) i sam powiedział że będzie ja reklamowal u producenta...chyba że przelotki szczytowe w bolonce powinny się rozkładać jak na załączonym zdjęciu... 

 

Edytowane przez qazwsx91

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, qazwsx91 napisał:

pierwsza blokuje się po 3 lub 4 cm. od. szczytowki a druga po. około 20 cm

Tak orientacyjnie, niższa przelotka ruchoma powinna blokować się w około połowie długości szczytówki, natomiast ruchoma górna, w około 1/5 długości szczytówki. Widocznie założyli przelotki ruchome od 4-ki, albo 5-tki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Ozet napisał:

Tak orientacyjnie, niższa przelotka ruchoma powinna blokować się w około połowie długości szczytówki, natomiast ruchoma górna, w około 1/5 długości szczytówki. Widocznie założyli przelotki ruchome od 4-ki, albo 5-tki. 

najwidoczniej tak jest. widocznie wędki budżetowe nie są restrykcyjne sprawdzane i czasem pojawiają się podobne problemy. szczęście w nieszczęściu że trafiło to na mnie bo jednak skuszę się na coś w stylu robinson mx2, mistrall aqua, ewentualnie coś z wyższych modeli mikado :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właściwie Ozet w pierwszym wpisie wyłożył tu praktycznie wszystko jak na talerzu. Od siebie dodam, że ja wolałbym troszkę odłożyć i wziąć MX. Jest ciut lżejszy a waga ma moim zdaniem przy bolonce ogromne znaczenie. Do tego jest trochę sztywniejsza. SX jest z grafitu 48 mln PSI a MX z 62 mln PSI

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, wędkarstwo z pasją napisał:

Właściwie Ozet w pierwszym wpisie wyłożył tu praktycznie wszystko jak na talerzu. Od siebie dodam, że ja wolałbym troszkę odłożyć i wziąć MX. Jest ciut lżejszy a waga ma moim zdaniem przy bolonce ogromne znaczenie. Do tego jest trochę sztywniejsza. SX jest z grafitu 48 mln PSI a MX z 62 mln 

 

1 godzinę temu, wędkarstwo z pasją napisał:

Właściwie Ozet w pierwszym wpisie wyłożył tu praktycznie wszystko jak na talerzu. Od siebie dodam, że ja wolałbym troszkę odłożyć i wziąć MX. Jest ciut lżejszy a waga ma moim zdaniem przy bolonce ogromne znaczenie. Do tego jest trochę sztywniejsza. SX jest z grafitu 48 mln PSI a MX z 62 mln PSI

szczerze to szukałem bolonki. do. 120 pozniej. do. 200 i sx2 wspasowalo się w tą cenę. niestety okazała się jak dla mnie za wolna więc chciałem dołożyć kolejne 100 żeby kupić mx2 i dotarło do mnie ze potrzebuje bolonki 2 miesiące w roku i to raczej to rzecznej zabawy dla początkującego w tej metodzie. dziś była dostawa w sklepie wedkarskim. wybór padł na jaxon antris bolo GT 600. waga jka. sx2 wydaje mi się że jest smuklejsza, ma. więcej przelotek, dodatkowy oplot iszybsza akcje bardziej szczytowa(oczywiście do. bolonek typu Albion turion lub trabucco energhia to jej brakuje ale kosztowała 170zl). dodatkowo robinson sx2 nie jest zrobiona z węgla o sprężystości 48mln psi ani mx2 z węgla 62 mln PSI. tam jest tylko dodatek tego typu węgla tylko że nigdzie nie jest napisane jaki to jest procent(napis na sx2-UP to 48mln psi) :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 hour ago, qazwsx91 said:

dodatkowo robinson sx2 nie jest zrobiona z węgla o sprężystości 48mln psi ani mx2 z węgla 62 mln PSI. tam jest tylko dodatek tego typu węgla tylko że nigdzie nie jest napisane jaki to jest procent(napis na sx2-UP to 48mln psi) :)

 

Zawsze mnie fascynuje opis sprężystości wędzisk wyrażonej milionami PSI (funt na cal kwadratowy?) Co to mówi zwykłemu wędkarzowi? Czy jest jakaś zauważalna różnica w trakcie użytkowania? Z natury dociekliwy jestem ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja się pogubiłem. skoro wędka ma. sprężystość 48 i według. mnie jest wolniejsza dłużej tłumi drgania ma zwis a druga w całości. zrobi a z 24t i według mnie szybsza bardziej sprężysta. kiedyś czytałem o tym i niby 24t to te najgorsze... według mnie trzeba iść pomagać i nie patrzeć co jest napisane :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×