Jump to content

Wybór wędziska bezprzelotkowego (bata) 600


Recommended Posts

Dobry Wieczór Forumowicze,

Na wstępie chciałbym się z Wami serdecznie przywitać, jako że jest to mój pierwszy wpis na tym forum.

Zwracam się do Was również z prośbą o pomoc w wyborze "bata" 6,0 m. Na chwilę obecną to już moja trzecia godzina grzebania w czeluściach internetu i... nic. Wybór duży a opinii jak na lekarstwo. Chciałbym zaznaczyć również, iż w dziedzinie wędkowania jestem totalnym laikiem a wędzisko chciałbym sprezentować swojemu teściowi (więc "lipa" nie wchodzi w rachubę ;) ) i jedyne co wiem to to, że ma mieć 6,0m długości i ma być jak najlżejsza. Stary bat złamał się w czasie wędkowania. Cena: do 200 PLN (jeżeli coś ciekawego w tym przedziale cenowym można znaleźć).

Na popularnym serwisie znalazłem takie oferty:

Untitled.jpg.6a8e4b6d7e767c9cfc9e89e37e18ece4.jpg

Z góry bardzo dziękuję za wszelkie sugestie i rady.

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Marcin Rękawek napisał:

wędzisko chciałbym sprezentować swojemu teściowi (więc "lipa" nie wchodzi w rachubę ;) ) i jedyne co wiem to to, że ma mieć 6,0m długości i ma być jak najlżejsza.

Punktem wyjściowym doboru jest nazwa bata, który się złamał. Znając nazwę, długość jest znana, można sprawdzić jego wagę i to będzie punkt wyjściowy, gdyż jak mnie życie nauczyło, waga wędziska to pojęcie bardzo indywidualne.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 11.06.2020 o 14:03, zwykły michał napisał:

Profesjonalny sprzęt za taką cenę? Można zrozumieć że masz w tym interes żeby wciskać wszystkim Robinsona ale moim zdaniem przesadzasz. Twoje posty wyglądają jak kopiowane z instrukcji dla przedstawicieli handlowych. 

 

Czy według Ciebie profesjonalny to znaczy drogi? A pewnie profesjonalista to ten co łowi drogim sprzętem? Można zrozumieć, że masz do mnie jakieś ale..., ale Twoje posty wyglądają na typowo zaczepne, dziwi mnie, że moderatorzy nie usuwają takich zaczepek, zwłaszcza, że nie wnoszą nic w temacie.

Link to comment
Share on other sites

Profesjonalny, zgodnie z definicją Słownika PWN:

1. «będący specjalistą w jakiejś dziedzinie»

2. «uprawiany jako zawód»

3. «będący na wysokim poziomie w danej dziedzinie»

4. «spełniający wymagania profesjonalistów»

Jednak nadal to może niewiele tłumaczyć, więc trzeba posłużyć się Słownikiem synonimów:

1. zawodowy, wyczynowy, specjalistyczny, elitarny, wysokogatunkowy, ekskluzywny, dostępny wybranym, wysokiej klasy, z górnej półki

2. fachowy, kompetentny, umiejętny, wykwalifikowany, kwalifikowany, przygotowany, wprawiony, rzetelny, mistrzowski, koneserski, biegły, rutynowany

No to wszystko powinno być jasne. Proszę zauważ, że Michał nie skrytykował jakości zaproponowanego bata lecz Twoją reklamę dla niego jako profesjonalny, która jest zdecydowanie na wyrost i ponad miarę. To z kolei wskazuje, że jego post jest na temat i sporo wnosi, gdyż zakładającemu ten wątek wyjaśnia iż rynek wędkarski niczym się nie różni od innych rynków, które oferują urządzenia zarówno do użytku domowego jak i wersje profesjonalne.

Dla przykładu, Tubertini posiada w ofercie, choć nie w naszym biednym kraju, bat 6 m o wadze ok 180 g z gwarancją wyholowania ryby do 2500 g bez amortyzatora za ok 4000 pln. I to właśnie jest sprzęt profesjonalny dla wyczynowców, czyli zawodników sportu wędkarskiego.

Link to comment
Share on other sites

11 hours ago, wędkarstwo z pasją said:

Czy według Ciebie profesjonalny to znaczy drogi? A pewnie profesjonalista to ten co łowi drogim sprzętem? 

Profesjonalista to osoba która z tego żyje np startując w zawodach finansuje swoje potrzeby życiowe. Taka osoba potrzebuje sprzęt na wysokim poziomie a taki tani nie będzie.

Za taką kwotę można kupić coś do łowienia rekreacyjnego i tylko tyle. Może bym Ci uwierzył gdybym miał 20 lat mniej i jeździł na ryby od kilku miesięcy.

 

11 hours ago, wędkarstwo z pasją said:

Można zrozumieć, że masz do mnie jakieś ale..., ale Twoje posty wyglądają na typowo zaczepne, dziwi mnie, że moderatorzy nie usuwają takich zaczepek, zwłaszcza, że nie wnoszą nic w temacie.

Wzbudzasz we mnie zainteresowanie podobne do prognozy pogody na dowolny dzień stycznia ubiegłego roku. Nie przypominam sobie postów innych niż reklamowe, poziom merytoryczny często porównywalny do katalogu. 

Są tutaj inni przedstawiciele firm wędkarskich i potrafią pisać ciekawe posty, artykuły i prezentacje. Robinson nie inwestuje w szkolenia?

Każdy ma prawo zgłosić post do moderatora. Możesz skorzystać zamiast dziwić się że Wind albo Hege nie reagują.

Link to comment
Share on other sites

Ubaw po pachy, dowiedliście tego, że po pierwsze sprzęt łowi a nie człowiek. Po drugie łowiąc tylko sprzetem za 4 tys można zostać profesjonalistą:) A tymczasem @zwykły michał ma tuż pod swoim nickiem napisane " profesjonalista" a w wątku o gatunek ryby gubi się przy odróżnieniu bolenia od uklei.

 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, wędkarstwo z pasją napisał:

Ubaw po pachy, dowiedliście tego, że po pierwsze sprzęt łowi a nie człowiek. Po drugie łowiąc tylko sprzetem za 4 tys można zostać profesjonalistą:) A tymczasem @zwykły michał ma tuż pod swoim nickiem napisane " profesjonalista" a w wątku o gatunek ryby gubi się przy odróżnieniu bolenia od uklei.

 

I znów błędne wnioski. Znów wszystko na opak i do góry nogami. Sprzęt pomaga łowić wędkarzowi, który nie musi się martwić, czy wytrzyma, czy nie, i to kosztuje. Co do bata za 4000 pln to taniocha. Bodaj w 2010 na targach Gutkiewicz wystawił tyczki po 40 000 pln i to nie była górna półka. Oczywiście znalazł się jeden ambitny i tak zbadał sztywność blanku, że musiał za niego zapłacić, bo go złamał w powietrzu. To znaczy, że samo posiadanie jeszcze niczego nie przesądza. Trzeba się jeszcze umieć tym sprzętem posługiwać. To tak jak przysłowiowy Kowalski jeżdżący na co dzień jakimś Daewoo wsiada do bolidu formuły1 i udaje, że umie się ścigać a inny Nowak zaczyna wysnuwać teorie, że samochód sam jeździ. W tym momencie do tego Daewoo wsiada rajdowiec i ze spokojem wygrywa. 

Co do bolenia i uklei to nawet ichtiologowie twierdzą, że odróżnienie wymaga wiedzy ponad przeciętnej a karpiowate do 5 cm długości, o ile nie mają cech charakterystycznych, są nierozróżnialne. Pewnie im się nie chce rozwodzić nad każdą pstynką albo mają pogląd, że tak małe ryby powinny być bezwzględnie wypuszczane do wody tak jak i te, których wędkarz nie potrafi poprawnie rozpoznać.

Link to comment
Share on other sites

1 hour ago, wędkarstwo z pasją said:

Ubaw po pachy, dowiedliście tego, że po pierwsze sprzęt łowi a nie człowiek. Po drugie łowiąc tylko sprzetem za 4 tys można zostać profesjonalistą:) A tymczasem @zwykły michał ma tuż pod swoim nickiem napisane " profesjonalista" a w wątku o gatunek ryby gubi się przy odróżnieniu bolenia od uklei.

 

Chciałeś błysnąć i nie wyszło. Podpis pod nickiem zależy od ilości postów, czasami coś napiszę i nazbierało się ;)

 Resztę szkoda komentować. 

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Docio napisał:

I znów błędne wnioski. Znów wszystko na opak i do góry nogami. Sprzęt pomaga łowić wędkarzowi, który nie musi się martwić, czy wytrzyma, czy nie, i to kosztuje. Co do bata za 4000 pln to taniocha. Bodaj w 2010 na targach Gutkiewicz wystawił tyczki po 40 000 pln i to nie była górna półka. Oczywiście znalazł się jeden ambitny i tak zbadał sztywność blanku, że musiał za niego zapłacić, bo go złamał w powietrzu. To znaczy, że samo posiadanie jeszcze niczego nie przesądza. Trzeba się jeszcze umieć tym sprzętem posługiwać. To tak jak przysłowiowy Kowalski jeżdżący na co dzień jakimś Daewoo wsiada do bolidu formuły1 i udaje, że umie się ścigać a inny Nowak zaczyna wysnuwać teorie, że samochód sam jeździ. W tym momencie do tego Daewoo wsiada rajdowiec i ze spokojem wygrywa. 

Co do bolenia i uklei to nawet ichtiologowie twierdzą, że odróżnienie wymaga wiedzy ponad przeciętnej a karpiowate do 5 cm długości, o ile nie mają cech charakterystycznych, są nierozróżnialne. Pewnie im się nie chce rozwodzić nad każdą pstynką albo mają pogląd, że tak małe ryby powinny być bezwzględnie wypuszczane do wody tak jak i te, których wędkarz nie potrafi poprawnie rozpoznać.

No widzisz, niby ja pisze na opak ale to właśnie Ty potwierdziłeś to co ja ciągle wałkuję. Nie sprzęt łowi a człowiek. Tyczka za miliony monet w rękach amatora moze tylko siać zagrożenia a profesjonalista wygra i daewoo czyli tańszym kijem ale zaprojektowanym przez wybitnych specjalistów (topowych zawodników)  Co do uklei i bolenia to tak zgadzam się trzeba mieć wiedzę ponad przeciętną o ile taką jest zdolność liczenia do kilkudziesięciu.

Link to comment
Share on other sites

Temat jest taki, że zarekomendowano wędzisko "profesjonalne", które de facto jest wybrakowane, dlatego mieści się w założonym budżecie. Kompletne kosztuje ponad 200 pln. Samo wędzisko też nie ma idealnej opinii, a tu cytat z forum wyczynowego:

Witam. Sam nie wiem jak dałem się wkręcić w tego bata. Chyba cena zrobiła swoje. Kij ogólnie fajny ale leci do dołu. Słabo wyważony. Dolnik dosyć cienki. Po paru wypadach na karasie trzaska szczytówka.Dokupiłem drugą i macha dalej. Typowy bat na leśne bagna. Kij bez szybkości. Tak mogę ci to kolego opisać prostymi słowami. Jeśli masz trochę na dokładkę to zainwestować radzę w inny bacik.Ale takie jest moje zdanie i możesz się ze mną nie zgodzić. Gdybym miał możliwość pomachać tym batem przed zakupem to decyzja byłaby na NIE. Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Docio napisał:

Temat jest taki, że zarekomendowano wędzisko "profesjonalne", które de facto jest wybrakowane, dlatego mieści się w założonym budżecie. Kompletne kosztuje ponad 200 pln. Samo wędzisko też nie ma idealnej opinii, a tu cytat z forum wyczynowego:

Witam. Sam nie wiem jak dałem się wkręcić w tego bata. Chyba cena zrobiła swoje. Kij ogólnie fajny ale leci do dołu. Słabo wyważony. Dolnik dosyć cienki. Po paru wypadach na karasie trzaska szczytówka.Dokupiłem drugą i macha dalej. Typowy bat na leśne bagna. Kij bez szybkości. Tak mogę ci to kolego opisać prostymi słowami. Jeśli masz trochę na dokładkę to zainwestować radzę w inny bacik.Ale takie jest moje zdanie i możesz się ze mną nie zgodzić. Gdybym miał możliwość pomachać tym batem przed zakupem to decyzja byłaby na NIE. Pozdrawiam

Ciekawe dlaczego nie zacytowałeś tej wypowiedzi " Jeżeli ktoś szuka przyzwoitego kija na początek swojej przygody z batem to mogę go z czystym sumieniem polecić " Gostek który pisał tą wklejoną przez Ciebie moim zdaniem nie jest wiarygodny świadczy chociażby liczba ostrzeżeń jakie otrzymał na tamtejszym forum.

 

11 godzin temu, zwykły michał napisał:

Wybitni specjaliści projektują kije za niecałe 200 zł? Ile kosztuje godzina pracy takiego zawodnika? 

Kompromitujesz się swoją ignorancją ale widocznie za to Ci płacą. Ilość postów musi się zgadzać. 

Widzę, że z ekonomii też profesjonalista. A ty myślisz, że jeden zawodnik który współpracuje przy tworzeniu kija  za 200zł, to dostaje te 200zł i do widzenia? Dopuszczasz myśl że te kije sprzedają się w większej ilości niż sztuk 1 a ci ludzie mają np od tego procent?  A i jeśli chodzi o ilość postów to Tobie na pewno nie dorównam, pod tym względem akurat "zarobki" musisz mieć dużo lepsze.

 

8 godzin temu, wind napisał:

Panowie, proszę trzymać się tematu.

Przepraszam za offtop. To ostatnie moje słowa w tym temacie.

Link to comment
Share on other sites

Łowię batem od kilkunastu lat. Miałem w rękach różne kije, różnych producentów, różnych długości, akcji i wagi.

Kij 6m o takich parametrach jak przywołany Robinson rzeczywiście byłby odpowiedni do nauki, bo i długość w sam raz i pewnie dość mocny, wybaczający błędy, choć "lejek". Niestety nie nazwałbym go profesjonalnym, również nie wybrałbym go dla siebie choćby ze względu na wychwalaną przez polecającego wagę.  Sorki, ale przy tej długości "profesjonalny" kij nie powinien ważyć więcej niż 200g, i nie musi kosztować 4tyś zł, można takie wędzisko dostać za 400zł, np. coś ze stajni Kongera, Browninga czy wyższych modeli Robinsona. . Za 600zł można dostać Sensasa, który waży niecałe 160g, i tu bym uznał użycie określenia "profesjonalny" za uzasadnione. Po drugie długość transportowa sugeruje sporą średnice blanku w uchwycie, co przy tej długości oznacza niższą półkę.

Właściwie tak naprawdę nie chodzi o wyższość jednego wędziska nad drugim, ale o bezkrytyczne powielanie zawartości katalogów.

W rzeczywistości za 200zł trudno znaleźć coś "profesjonalnego".

Link to comment
Share on other sites

43 minutes ago, wędkarstwo z pasją said:

Widzę, że z ekonomii też profesjonalista. A ty myślisz, że jeden zawodnik który współpracuje przy tworzeniu kija  za 200zł, to dostaje te 200zł i do widzenia? 

Tak się składa że zajmuje się opracowywaniem nowych metod analizy i mam świadomość tego jakie koszty ponosi mój pracodawca. Nie potrafisz sobie nawet wyobrazić jeżeli nie bierzesz udziału w czymś takim.

Kij za taką kwotę będzie miał rozwiązania pożyczone z innych wyższych modeli. Nikt nie będzie marnował czasu na takie opracowania bo to zwyczajnie nieopłacalne. Jakie nowatorskie rozwiązania mieli by zastosować za taką cenę? Inny kolor lakieru czy większe naklejki ;)

Wind "rozebrał na części" opis tego modelu. Warty zachwytu? 

49 minutes ago, wędkarstwo z pasją said:

Dopuszczasz myśl że te kije sprzedają się w większej ilości niż sztuk 1 a ci ludzie mają np od tego procent?

Ty tak na poważnie? Procent od sprzedaży :)

Osobiste wycieczki zostawiam bez komentarza. Wystawiasz sobie mało pochlebną ocenę ale to Twoja sprawa.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...