Przemkos Napisano 27 Lipca 2022 Zgłoszenie Napisano 27 Lipca 2022 Ciekawy temat, też jestem zupełnie zielony i znalazłem tu wiele ciekawych podpowiedzi jeśli chodzi o rozpoczęcie przygody z wędkowaniem. Zastanawia mnie jednak (mieszkam w okolicach Warszawy, dokładnie w Modlinie), czy jest wgl sens wędkować w takiej rzece jak Wisła? Chodzi mi o to, czy coś tam da się złowić, a jeśli tak to czy te ryby nie są w jakimś stopniu skażone brudem naszej pięknej narodowej rzeki? Pozdrawiam
zwykły michał Napisano 27 Lipca 2022 Zgłoszenie Napisano 27 Lipca 2022 6 minutes ago, Przemkos said: Chodzi mi o to, czy coś tam da się złowić, a jeśli tak to czy te ryby nie są w jakimś stopniu skażone brudem naszej pięknej narodowej rzeki? Ludzie łowią więc i Ty sobie poradzisz. Kwestia umiejętności wybrania miejsca i dobrania techniki do warunków nad wodą. Ryby całe życie spędzają w tej wodzie, jedzą to co w wodzie żyje i same są zjadane. Najbardziej zanieczyszczone są drapieżniki a najmniej roślinożercy. 2
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Wartburg Napisano 27 Lipca 2022 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoszenie Napisano 27 Lipca 2022 (edytowane) 9 godzin temu, Przemkos napisał: Zastanawia mnie jednak (mieszkam w okolicach Warszawy, dokładnie w Modlinie), czy jest wgl sens wędkować w takiej rzece jak Wisła? Chodzi mi o to, czy coś tam da się złowić, a jeśli tak to czy te ryby nie są w jakimś stopniu skażone brudem naszej pięknej narodowej rzeki? Łowie w WIśle od 37 lat tak przed jak i za Warszawą, 30 lat temu poniżej Warszawy był tak astronomiczny syf że stosowaliśmy morskie haki /słodkowodne sie tępiły chyba ROZUSZCZAJĄC!!/ a żyłka tylko gorzowska bo z Pewexu robiła sie krucha i łąmała... walorow smakowych ryb wtedy nie sprawdzałem.... Zwróć uwagę ze wtedy 95 % miast nie posiadało oczyszczalni i przemysł tez syfił dzielnie, od tamtej pory nabudowano oczyszczalni a przemysł przestał istnieć więc syfu nie ma, to ze Czajka czasem popuści to jest to ładunek syfu z ktorym Rzeka sobie radzi sprawnie raczej, ryby z okolic Modlina jadam i nie narzekam może nie jest to to co z jeziora o krystalicznie czystej wodzie ale całkiem spoko, naprawde Boisz sie? To zastanów sie ile konserwantów często uznawanych za szkodliwe jest dziś w żarciu? Nie musisz zjeść wszystkich ryb ktore złąpiesz , większość możesz wypuścić, ale gwarantuje że próba usmażenia leszcza nie spowoduje ani wżerów w patelni ani wymiotów ani sraczki ani nawet obrzydzenia z powodu nieszczególnego zapachu. MIłej zabawy PS uważaj na REZERWATY zebyś nie wjechał w jakiś samochodem i nie rozpalił ogniska a jest ich jak nasrał, w Obszarach N2000 takich ograniczeń zasadniczo NIE MA aczkolwiek lokalny samorząd ma prawo takie ograniczenia wprowadzic/warto sprawdzić/ Jak masz blisko wbijasz rowerem i nie boli Cie o to głowa jak nie palisz ognia bo rezerwaty w tamtych rejonach są udostępnione do wędkarstwa sprawdź dokładnie bo w kilku jest ograniczenie dla okresu lęgowego ptaków np na Grochalach Edit dopisek o rybostanie w czasach minionych PS*2 30 lat temu w astronomicznym syfie były ryby jak byki, co ciekawe na plyciznach mozna było złapać kiełbie a złąpany nie za wielki sumek zerzygał mi sie rakiem.... rzecz ciekawa zasolenie było takie występowały wtedy w Wiśle któreś płastugowate flądra jaka czy coś takiego. Edytowane 27 Lipca 2022 przez Wartburg 5
Alexspin Napisano 28 Lipca 2022 Zgłoszenie Napisano 28 Lipca 2022 12 godzin temu, Wartburg napisał: walorow smakowych ryb wtedy nie sprawdzałem.... Całe szczęście, bo pewnie już nie mielibyśmy przyjemności spotkania się na Forum... 2
Wartburg Napisano 28 Lipca 2022 Zgłoszenie Napisano 28 Lipca 2022 @Alexspin Pozwole sobie przypomnieć że wtedy Radomka mieniła sie wszelkimi barwami tęczy a waliło od "wody" na kilometr tak ze dzisiejszy kolektor czajki przy tym to perfumy. Nie wiem czy wtedy w Radomce istniało jakies życie..... 3
Docio Napisano 28 Lipca 2022 Zgłoszenie Napisano 28 Lipca 2022 Radomka, Bzura, Utrata, trudno je było nazwać rzekami. Jeszcze w latach 80-tych ryby z Wisły waliły fenolem a zamoczenie czegoś białego od razu przybierało kolor szary. Żyłkę trzeba było dokładnie myć po każdym wędkowaniu bo robiła się na niej skorupa, która później cięła żyłkę jak nożem. 1
Alexspin Napisano 29 Lipca 2022 Zgłoszenie Napisano 29 Lipca 2022 16 godzin temu, Docio napisał: Radomka, Bzura, Utrata, trudno je było nazwać rzekami. Jeszcze w latach 80-tych ryby z Wisły waliły fenolem a zamoczenie czegoś białego od razu przybierało kolor szary. Żyłkę trzeba było dokładnie myć po każdym wędkowaniu bo robiła się na niej skorupa, która później cięła żyłkę jak nożem. Dodam jeszcze Ner. Na wjeździe od Łodzi do Lutomierska w okolicach klasztoru trzeba było zmykać szyby w aucie, bo groziło zatruciem dróg oddechowych, a Ner mienił się wszystkimi kolorami tęczy... 1
karolsz88 Napisano 29 Lipca 2022 Zgłoszenie Napisano 29 Lipca 2022 Cześć, co polecicie na dobry start? Chciałbym się skupić sumach, bo szwagier mnie przekonał. Ile pieniędzy trzeba wydać i jaki sprzęt polecacie? 1
Docio Napisano 29 Lipca 2022 Zgłoszenie Napisano 29 Lipca 2022 1 godzinę temu, karolsz88 napisał: Cześć, co polecicie na dobry start? Zdanie egzaminu na Kartę Wędkarską. 3
Wartburg Napisano 29 Lipca 2022 Zgłoszenie Napisano 29 Lipca 2022 (edytowane) Chcesz sie nauczyć łowić zaczynając od potworów? Proponował bym skupic sie na "normalnym" łowieniu a do potworów przejśc jak zrozumiesz ich środowisko czyli RZEKĘ. PS tu sumiarzy za bardzo nie ma, proponuje inne fora tematyczne szczegolnie typowo sumowe. Edytowane 29 Lipca 2022 przez Wartburg 3
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się