Skocz do zawartości

Spławikowe połowy w 2013-2018


wind
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Rano na osiedlu było +1, a potem już tylko ... chłodniej ;). Na miejscu w Trzcinisku -3 i biało.

post-12-0-98297000-1444498073.jpg

post-12-0-51937700-1444498078.jpg

Ukręciłem trochę zanęty i krótko po 7.00 zacząłem łowić. Ryby tym razem były ospałe, zaczęły brać trochę po 8.00 i przed 9.00 skończyły "gryźć". Posiedziałem do południa i zwinąłem żagle. Wynik to pięć płotek, z tego jedna prawie 30cm,

post-12-0-80079300-1444498089.jpg

i jeden nieduży leszczyk.

post-12-0-41889100-1444498085.jpg

Co ciekawe, nie było w ogóle drobnego leszczyka i krąpia, trafiła się tylko jedna płoteczka pod wymiar, reszta z niewielkiego "urobku" była przecudnej urody.

Następny wypad już w piątek.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 rano z Marcinem wybraliśmy się na kanały. Pierwszy, kanał Piaskowy, początkowo trochę drobnicy, a od 9.00 kompletna studnia. Zaliczyłem jedno branie na żywca malutkiego szczupaczka.

 

Szybka decyzja, szybkie pakowanie Marcina:) i zmieniamy na kanał Śledziowy. Wrzuciliśmy resztę zanęty jaka nam została i tutaj było znacznie lepiej. Marcin łowi ładą płoć, miał także ładnego leszcza ale zszedł.

 

Ja łowię leszczyka 0,45 kg. Niestety miejsce dość wąskie i każde złowienie ryby powodowało jej spłoszenie. Niestety ale babka na kanałach stała się powszechną rybą.

 

Słaby dzień ale zawsze nad wodą.

 

Na obu kanałach był zawody spiningowe któregoś z kół. Został złowiony szczupak 5,6 kg

post-1594-0-04904400-1444578698.jpg

Edytowane przez Pawel
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ponieważ cały weekend miałem już zajęty wziąłem dzień wolnego w piątek i pojechałem ... na ryby ;). Umówiłem się z wujem nad Piaskowym, i gdyby nie to, pewnie bym zrezygnował. Od rana padał deszcz, nie lało ale to kropiło, to mżało a dodatkowo wiatr powodował, ze robiło się nie przyjemnie.

post-12-0-25113800-1445192757.jpg

Pojechaliśmy trochę dalej od śluzy, na szeroka część kanału, tam co prawda nadal padało ale przynajmniej wiatr nie przeszkadzał.

Zaczęliśmy łowić ciut po 7.00, najpierw w zanętę weszły drobniutkie leszczyki, potem nieco większe krąpiki i w końcu w zanętę weszły

większe leszczyki. Pogoniły drobiazgi od czasu do czasu meldowały się na haczyku mniej więcej takie w przedziale 25-40cm.

post-12-0-28172500-1445192777.jpg

Tymczasem wujowi trafił się na gruntówkę ładny linek, całe 42cm pluszowego szczęścia.

post-12-0-44707900-1445192770.jpg

Łowiłem tradycyjnie batem 7m, zanęta to Traper leszcz specjal, mieszanka glin wiążącej i rozpraszającej, pinka i coś tam jeszcze ;).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziś znów spotkaliśmy się z wujem nad Piaskowym, w tym samym miejscu co tydzień temu. Tym razem nie było takiego "eldorado", chociaż wujek połowił lepiej niż poprzednio. Trafił z gruntu leszczyka i linka, całkiem przystojne rybki ;). Ja miałem kilka płotek i trochę drobnej sieczki. Przynajmniej pogoda dopisała.

Aha, i odwiedził nas Yeti ;) .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

Ostatnie tygodnie spędzam na Piaskowym.

dziś po raz kolejny spotkaliśmy się z Jonaszem, a dołączył do nas @maron07 i nowy kolega, Piotr. Dość chłodno, pochmurnie, na szczęście nie padało. Zająłem stanowisko z poprzedniego weekendu, rybka brała słabo, raczej drobiazg, leszczyk, krąpik i drobna płotka. Dopiero w ostatniej godzinie pokazała się większa płotka, ale żadna nie przekroczyła 25cm. Wynik zdecydowanie lepszy niż poprzednio, w końcu pojawiła się większa płotka. Za tydzień pojadę z nastawieniem na ten konkretny gatunek.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Powrót na do rodzinnych stron, niedziela wypad z tatą połowić z brzegu. Mieliśmy jechać na jezioro Jeziorak, ale wiatr spowodował, że bezpiecznie będzie pojechać na jezioro Drwęckie.

 

Ja tradycyjnie spławik, tato z gruntu. Tato z gruntu ładne płocie łowił ale tylko na białe robaki, na czerwonego ani drgnięcia. Ja na spławiku masę drobnicy.

 

post-1594-0-63424200-1447622230.jpg

post-1594-0-76440000-1447622238.jpg

post-1594-0-08096400-1447622248.jpg

post-1594-0-13145800-1447622259.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziś miały być płocie. Poleciałem skoro świt na kanał Piaskowy, a jakże ;), na połączenie z Gołębim. I tu pierwsza przykra niespodzianka, woda wysoka i nie ma gdzie usiąść.

post-12-0-07192200-1448133315.jpg

W końcu znalazłem kawałek w miarę suchego lądu kilkadziesiąt metrów dalej. Przed 8.00 zacząłem łowić, niestety w towarzystwie deszczu. Generalnie od rana do 9.00 pompkowało.

Rybki brały słabo, kilka krąpi na początek ale wyczekiwanych płotek ani widu. Dobrze, że chociaż słonko w końcu wylazło zza chmur i można było się pogrzać, pierwszy raz do kilku dni.

post-12-0-93190900-1448133319.jpg

post-12-0-32842900-1448133325.jpg

post-12-0-57522100-1448133330.jpg

Największą rybką okazał się leszczyk, na oko pod 500g, zawinął sięw żyłkę i początkowo myślałem,że to jakiś zagubiony linek lub karaś.

Szkoda :( .

Efekt końcowy to ów leszczyk, dwie większe płotki i trochę sieczki.

post-12-0-72268400-1448133336.jpg.

Za tydzień może sprawdzę Śledziowy ...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No tak, pogoda Ci nie dopisała. Ba! U nas ciśnienie wg Pogodynki miało być na katastrofalnym poziomie 975 HPa, a skoro tak, to i u Was też musiało być niskie. To niestety nie sprzyja w połowach białorybu. Z nas dwóch, mnie trafiło się, jak ślepej kurze ziarno. Dobrze, że chociaż drapieżnik zagryzał. U nas na betonach, grunciarze też figę połowili. Jesień...

Ale ja jestem dobrej myśli. Zima tak szybko zleci, że aż miło. Jeszcze chwila, styczeń, luty, maj! ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chociaż rano słoneczko wyglądało ciekawe cóż porabiam nad kanałem

post-12-0-55733400-1448798210.jpg

to wkrótce się zachmurzyło i trochę popadało.

post-12-0-50263600-1448798215.jpg

Wiaterek, deszczyk i zero brań spowodowały, że przed 10.00 zwinąłem żagle i podążyłem w domowe pielesze.

Inni wędkarze też zeszli na zero, mieli mniej samozaparcia niż ja.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 grudzień. Sezon spławikowy nadal trwa. Miał być Nogat lub kanał Piaskowy ale zdecydował silny południowy wiatr i wylądowałem na Martwej Wiśle. Woda bardzo przejrzysta, aż miło patrzeć. Zanęciłem i po 15 minutach pojawiły się brania. Festiwal babek, wielkości palca, cała masa. Dobrze, że cokolwiek brało:)

post-1594-0-33003200-1449254152.jpg

post-1594-0-14046800-1449254212.jpg

post-1594-0-31866200-1449254221.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Umawialiśmy się na Martwą Wisłę w Błotniku. Na miejscu melduję się krótko po 6.00 i ... ZONK!! nie ma gdzie usiąść!! Masa wędkarzy w każdej przecince w trzcinach, na pomostach mariny i gdzie tylko da się kijka zamoczyć. Frekwencja jak na wiosennych śledziach :D.

Krótka konsultacja telefoniczna z Jonaszem i umawiamy się na Śledziowym, w "tajnym" miejscu ;). Tam też wiatr głowę urywa, lądujemy w końcu na Piaskowym. Krótko po 8.00 już mocze robala, z nadzieja wpatruję się w spławik. Niestety, do 11.00 jeden okonek połakomił się na ochotkę, Jonasz miał więcej szczęścia, a może umiejętności ;), i poza okonkiem ułowił trzy płotki. Jeszcze przed południem dotarłem do domu.

 

post-12-0-86233400-1450636772.jpg

post-12-0-66651000-1450636777.jpg

 

Jest plan, co by w Sylwestra spotkać się w Elblągu na bulwarze. Jeśli pogoda pozwoli to czemu nie ... ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
  • 1 miesiąc temu...

wybrałem się ostatnio na ryby na spławik na płoć na czerwone robaki ale mi sie nie poszcześciło ale mam nadzieje ze koleinym razem bendzie lepiei ludzie zycze wam miłego wendkowania w tym roku

 

 

edit: nie znam Twojego narzecza, my tutaj posługujemy się językiem polskim. Kolejne takie wpisy i będzie ostrzeżenie. wind

Edytowane przez wind
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W niedzielę na Nogacie byłem, pogoda bajka. Ryby słabo. O dziwo znalazłem miejsce, gdzie miałem ponad 3m. wody, kolega ponad 2m. Było poza nami jeszcze dwóch wędkarzy, łowili na feedera i klasyczny grunt, zanotowali przez około 3 godz. zero brań. Ja miałem 3500g kolega 3200g średnia ryba (krąp, płoć, leszczyk). 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jotes napisał:

Zbyszek, ja już wczoraj prosiłem Marcina, żeby mi narobił na cały sezon pinki i białych, ale figa - nie zgodził się.

Wiem, wiem bo codziennie lubię poczytać o czym aktualnie plotkujecie. ;) Jarek, zaciekawiła mnie Twoja wczorajsza wzmianka o obfitych połowach płoci (na ZS jak się domyślam). To by znaczyło że i u mnie sezon spławikowy czas zacząć. Planuję start w sobotę, chyba że będzie padać to w niedzielę, na lodzie nie łowiłem więc jestem "wyposzczony" strasznie. Sprzęt przygotowany, jutro kupię pinki i czarnego Sekreta Płoć, no i zobaczymy co na to rybki. (OT jak jasny gwint, ale najwyżej Wind przeniesie ten wątek do hydeparku.) ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zgadza się, połowili już płoci i japońców (karasi srebrzystych). Ja pewnie też ruszę w sobotę. Podzieliłem sobie na pół dużą paczkę pinki i zamroziłem (za Twoją radą).  ;)

Edytowane przez Jotes
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wczesną wiosną atrakcyjniejsza będzie raczej żywa pinka w zanęcie. No chyba że zależy Ci na wolniejszym rozpadzie kul zanętowych, przy nęceniu na większych głębokościach. Albo jakby Cię "natchło" połowić w nurcie Pilicy, to tak. Ale może też być tak, że ospałe po zimie ryby będą wolały nieruchome larwy. Czyli jak to z rybami "czeski film, nikt nic nie wie", dopóki łowisko nie zweryfikuje mniej lub bardziej wydumanych teorii. ;) W ubiegłym roku, karasie sr.(zwane u nas bąkami), zaczęły brać w pewnym starorzeczu od 10.03, jak wynika z moich notatek. Trafiały się między płotkami i wzdręgami w płytszej końcówce starorzecza, którą w środku sezonu pokrywają łany wywłócznika.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zbyszek, żywe pinki też będą, ale w zanęcie "na później", czyli już w trakcie połowu. Te strzelę przed rozpoczęciem połowu, żeby dłużej sobie tam były i faktycznie, by nie rozwalały od razu kul. Te już musiałem mrozić, bo szwendały się w lodówce od dwóch tygodni i już nieciekawe były. Na przynętę wolę całkowicie świeże i jutro takie nabędę. 

 

Qrna, faktycznie OT nam się zrobił i trzeba Daniela poprosić o przeniesienie tej dyskusji do kącika match (chyba), bo jak zwykle Twoje rady są złota warte. Ja w zanętach dopiero raczkuję, więc dla mnie to kopalnia wiedzy, rady od Ciebie i Daniela traktuję bardzo serio. ;)
 

Edytowane przez Jotes
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sezon 2016 uważam za otwarty! Szału nie było, ale te 30-35 płotek skusiłem, nie licząc tych, które do mojej siatki się nie nadawały, a największa ok 30 cm. Żywot uprzykrzały okonusie jak mały... palec (jechał ich sęk!). Brania z dna, nad dnem i z opadu. 

I najważniejsze! Xenia Tubertini ochrzczona, jest zaje...fajna! Jeszcze tylko kręciołek do niej i będzie git. ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • wind zamknął ten temat
  • hege odpiął, podpiął i podpiął ten temat
  • wind podpiął ten temat
  • hege odpiął ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...