Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Gratuluję Jarku udanego otwarcia sezonu. U mnie falstart, ale obiektywnych przyczyn niepowodzenia, szukał nie będę. ;) Jutro drugie podejście na innym łowisku.

Napisano

Obiecałem sobie w tym roku zacząć sezon nieco później i wytrwałem w tym postanowieniu do ... dzisiaj :D .

Wbrew tradycji minąłem zjazd na Drewnicę i pognałem koniki aż do Jazowej, nad Nogat.

post-12-0-68941500-1457203234.jpg

post-12-0-60631800-1457203242.jpg

Z miejscem już było kiepsko, sporo wędkarzy, głównie gruntowcy. W końcu znalazłem swoje miejsce na małym cypelku i parę minut po 8.00 zacząłem połowy 2016.

post-12-0-59272700-1457203257.jpg

Nęciłem skromnie, 1/3 paczki zanęty płociowej, 1 paczka gliny wiążącej i ciut pinki. Jako pierwsza w tym roku zameldowała się malutka płotka. Na haczyku pinka z ochotką.

post-12-0-81114400-1457203229.jpg

Wiaterek podwiewał z czoła, po 10.00 zrobiło się nieprzyjemnie i wysiedziałem jeszcze do 11.30 Efekt końcowy to 4600g, w tym kilka ładnych leszczyków i płoci. Reszta to krąpie, mniejsze i większe, drobny leszczyk i płoteczka.

Zauważyłem, że sąsiad widząc moje wyniki też rozłożył bata ale nie widziałem, żeby coś lepiej łowił niż na grunt.

 

Świeże powietrze i ten zapach na rekach ... bezcenne.

 

Mam jeszcze obiecaną fotkę dla naszego kolegi z Żagania ;).

post-12-0-62842300-1457203263.jpg

Czekam na rewanż :D.

Napisano

Wiaterek podwiewał z czoła, po 10.00 zrobiło się nieprzyjemnie i wysiedziałem jeszcze do 11.30

 

U nas jak zwykle, wiało od samego rana. Raz z lewej, wzdłuż zatoki, to za chwilę w twarz. Cały czas na wodzie pralka. A jeszcze łowisko okazało się głębsze, niż się spodziewałem, bo przy rzucie spławik zwieszałem ok 40 cm poniżej szczytówki, a haczyk dyndał tyle samo poza długość kija. Rzuty tylko na stojaka. Myślę, że 4 m było śmiało. Męczarnia i trzy splątania, ale podołałem wyzwaniu. Ja łowiłem od godz 7.00 do 13.30. Stanowczo przegiąłem! Na koniec miałem problem ze spakowaniem siaty do torby, a podest ciężko było mi zadrzeć do bagażnika, posiłkowałem się kulą. A po powrocie do domku, spałem jak niemowlak. :)

Napisano

Wind gratki otwarcia. 4600 to nie zły wynik, ja tydzień wstecz miałem ponad kilo mniej. 

Jutro testujemy wodę na nasze zawody... :)

Napisano

Dzisiaj łowiłem na innym starorzeczu Warty, w godzinach 13-17. Pogoda oględnie mówiąc nieprzyjemna. Przelotny deszcz i chwilami dość silny wiatr. Temp.7st.C. Mimo to wędkarzy "jak mrówków", z trudem znalazłem przyzwoite miejsce. Dzień okazał się typowo krąpiowy, gdyż niemal wszyscy (w zasięgu wzroku) łowili ten gatunek ryb, sporadycznie płotkę. Mnie udało się uzyskać równowagę między tymi gatunkami, gdyż złowiłem 14 płotek i 13 krąpi. Wielkość (?) w zakresie 18-23cm, ale od czegoś przecież trzeba zacząć. Krąpie brały na niebarwione białe robaki, płotki na pszenicę z czosnkiem. (Jesienią na tym starorzeczu, płocie brały na pszenicę i kukurydzę kons. niemal do końca grudnia.) Woda w ostatnich dniach poszła mocno w górę, nadal z tendencją wzrostową, więc ryba "siedzi" blisko brzegu. Większość brań miałem na bata 5m, odległościówką na 25 metrze złowiłem cztery czy pięć krąpi. Zanęta Traper Sekret płoć czarna+ziemia z kretowiska 1:2, po garści pinki oraz pszenicy, 2 czubate łyżki atraktora Black Devil (Mondial F). Przez zimę mocno się rozhartowałem, więc czuję w kościach że to jeszcze nie "moje klimaty".

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Jedź na Szkarpawę, mówili... , płoć bierze, mówili ... do Chorążówki jedź ... :) . No to pojechałem, śnieg popadał, wiatr powiał, płotki, a jak ;), nawet ... trzy :D. Z tego jedna wymiarowa :(. Do tego trochę krąpi i leszczyków. Ogólnie bez szału, trzeba było nie zjeżdżać z "7" i pognać nad Nogat, tam zawsze bierze ;).

post-12-0-70278900-1458418738.jpg

post-12-0-69640500-1458418742.jpg

 

Teraz przerwa świąteczna, mam nadzieję, że kolejna zasiadka obejdzie się już bez śnieżycy :D .

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Święta minęły więc czas nad wodę. Dziś pierwszy zaplanowany na ten weekend wypad nad Tugę. Nikt nic nie wiedział co się tam dzieje i dlatego postanowiłem sprawdzić osobiście. Na wodą zameldowałem się trochę po 7.00 i około 8.30 zacząłem połowy.

post-12-0-33747200-1459529639.jpg

post-12-0-66673700-1459529643.jpg

post-12-0-83144400-1459529650.jpg

Łowiłem na pinkę z ochotką i na tą drobną przynętę brała drobna ryba. Głównie ukleja, niewymiarowa płotka, drobny krąpik i leszczyk. W końcu zmieniłem haczyk na większy (16) i na dwie wyrośnięte pinki skubały ładne płocie, leszczyki i krąpie dłoniaki.

post-12-0-00275900-1459529656.jpg

Efekt końcowy to ciut ponad 3kg. Około 13.00 dokuczliwy wiatr przepędził mnie do domu.

 

A jutro na kanały :D .

Napisano

Wczoraj poszedłem za ciosem i z rana popędziłem nad kanał Śledziowy. Wcześniej wybrana miejscówka była niedostępna z powodu wysokiego poziomu wody. Przeniosłem się nieco bliżej śluzy na miejsce, gdzie miało miejsce jedno ze spotkań z cyklu pucharu forum w zeszłym roku.

post-12-0-67192400-1459698947.jpg

post-12-0-85211000-1459699091.jpg

Rano miejscami woda była przymarznięta, okoliczne łąki i pola bieliła szadź. Termometr w aucie pokazywał na miejscu 0st ale bezchmurne niebo zapowiadało ładny dzień. I faktycznie, około 10.00 zacząłem się rozbierać.

Na początku pokazały się mikro leszczyki i uklejki, z czasem weszły nieco większe krąpiki, parę miarowych płotek i dwa większe leszczyki, jak poniższy:

post-12-0-08416800-1459698936.jpg

Wynik końcowy nieco słabszy niż dzień wcześniej na Tudze, niecałe 2,5kg. Za to pierwsza opalenizna złapana ;).

Napisano

Szalejesz, oj szalejesz i ciśnienie człekowi podnosisz. Jasny gwint! Wczoraj u nas -1,5C, a dzisiaj rano -2,0, za to teraz +20C. Masakra jakaś! Coś ostatnio piecuch się zrobiłem... :(

A opalać, to ja się opalam na każdych rybach - papierochami. :)

Napisano

Szalejesz, oj szalejesz

 

Bo życie jest za krótkie ;)

 


A opalać, to ja się opalam na każdych rybach - papierochami. :)

 

Widzisz, nam właśnie 3 latka stuknęły i tylko słonce pozostało.

Napisano

Wczoraj udało się takie dwa wyciągnąć pierwsze w sezonie oprócz nich trochę płotek do 15 cm i kilka okonków. Dzień przepiękny, rybka się rusza czuje że nadchodzi wiosna.

 

post-2657-0-42978500-1459777241.jpg

 

 

post-2657-0-53203800-1459777251.jpg

Napisano

Dziś ciąg dalszy przygotowań do kolejnej tury pucharu forum. Krótko po 7.00 meldujemy się z @ZYBIM na Śledziowym, w miejscu, które odwiedziłem tydzień temu. Rano szaro, buro i ponuro ale ciut cieplej niż poprzednio. 

post-12-0-29710800-1460227757.jpg

post-12-0-12170600-1460227773.jpg

Kilka minut po 8.00 zestawy w wodzie i czekamy. Po jakiś 40min pierwsze ryby, ładne płotki. Potem podeszły krąpiki i uklejki, na haczyku zameldował się ładny jazik. Od 11,00 zrobiło się spokojnie, brania były sporadyczne. Końcowy wynik to 2160g, czyli nieco słabiej niż tydzień temu.

  • 2 tygodnie później...
Napisano (edytowane)

Dzisiaj szalałem na Odrze koło Nowej Soli. Co ja się dzisiaj namachałem spinningiem, muchówką a jedyny rezultat to łOkoń na spławik :D Od przybycia na miejsce woda opadła ponad 20 cm, warunki pogodowe zmienne, rano słońce potem chmury, deszcz i wiatr.

 

3dcded6ba6b91e39gen.jpg
 
a8c2aaf31f603a93gen.jpg
 
72737db4f82074bdgen.jpg
Edytowane przez marckus
Napisano

To chyba nie jest normalny stan wody. A jesli to wyżówka, to wszystko może się zdarzyć a ryba raczej stoi przy brzegu.

Napisano (edytowane)

To chyba nie jest normalny stan wody. A jesli to wyżówka, to wszystko może się zdarzyć a ryba raczej stoi przy brzegu.

Docio bardzo wysoki stan wody jest, główki tak naprawdę pozalewane i przelewa się przez nie woda. Tylko na niektóre, można spokojnie wejść albo w sumie przejść po naniesionym mule. Drobnica była małe leszczyki, krąpiki, kleniki ale nic większego nie było.

Edytowane przez marckus
Napisano

Dziś sromotnie zaspałem, dwie godziny obsuwy :( . Dobrze po 9.00 zaczynam połowy w Tudze, na znanym już odcinku koło Żelichowa. Miałem na dzieję na konkretne leszcze ale widziałem tylko oznaki intensywnego żerowania, nawet ogona mi nie pokazały. Dziś były poza moim zasięgiem. Za to połowiłem trochę płotek, krąpi i innego drobiazgu. Wynik końcowy to 2720g. Zawsze cuś ;).

post-12-0-41959600-1461429916.jpg

post-12-0-62952700-1461429923.jpg

post-12-0-52613600-1461429929.jpg

Za tydzień pewnie tam wrócę, te leszcze nie dają mi spać ... :D

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Dzisiejsza inauguracja połowów w głębokiej części Zalewu Sulejowskiego, była pomyślna-niepomyślna. Pomyślna, bo pomimo upierdliwego, koszącego wiatru północnego (z lewej strony i wzdłuż zalewu) i sporej fali, udało mi się odnotować ok 10 delikatnych brań leszczowych, a dwa z nich nawet zaciąć i wyholować dwa leszczyki po ok 1 kg. Wszystkie brania były podnoszone i pomimo cięcia w tempo, w większości przypadków wyciągałem tylko "wykręconego" robala.

Pomyślna także dlatego, że miałem wyśmienitą okazję solidnie przetestować Xenię Tubertini o cw 4-15 g, z użyciem slidera 3+12 g. I z tego jestem najbardziej zadowolony, bo okazało się, że pomimo, iż stosowałem spławik w górnej granicy opisywanego cw, to rzuty tym zestawem były fenomenalne - bardzo długie i niewiarygodnie celne. Kijek fantastycznie się ładował podczas wymachu i jak katapulta wystrzeliwał zestaw na imponujące odległości. W zarzucanie nie musiałem wkładać niemal żadnej siły - ot, od niechcenia zestaw lądował nawet na 50-60 m od brzegu.

A niepomyślna, bo zakończona stratą tegoż slidera - Rive 3+12 g. Cóż, stary był już (ubiegłoroczny)... :)

Napisano

Toś zaszalał, w końcu :D.

Ja też się dziś nie obijałem i skoro świt popędziłem co koń wyskoczy nowym tunelem prosto nad kanał Śledziowy.

post-12-0-69390600-1462212542.jpg

post-12-0-62110500-1462212558.jpg

Pogoda piękna, słonecznie choć rześko, ale wredny północny wiaterek podwiewał, z upływem czasu coraz bardziej. informacje zebrane wśród wędkarzy nie nastrajały optymistycznie ,ale jak już byłem na miejscu to grzechem by było nie zapuścić spławiczka ;). O 7.30 zestawy w wodzie, łowiłem na dwa kije, i ... cisza :(. Faktycznie ryby w ogóle nie skubały nawet. Od czasu do czasu pojawił się drobny okonek, i w końcu miałem kilka delikatnych brań. Nie wszystkie wykorzystałem, ale w efekcie do siatki trafił jaź, okonek i dwie płotki.

post-12-0-74840400-1462212564.jpg

Jutro poprawka, przed zawodami kołowymi chcę sprawdzić jeszcze dwa warianty ;) .

Napisano

Toś zaszalał, w końcu

 

I to w pełnym tego słowa znaczeniu, bo jako jedynemu na 10-12 wędkarzy ręce mi rybą śmierdziały. Przyjechałem nad wodę tuż przed 7.00, na miejscu zastałem jednego wędkarza tylko (Łodziaka). Po ok 1,5 godz było nas już ok 12. Brania miałem tylko ja (na spławik) i jedno branie i chwilę holu zanotował Łodziak, na feedera. Reszta robiła za statystów. Ten północny wiatr, nie napawał optymizmem, choć ryba rano się spławiała. Nie cierpię wiatru z tego kierunku!  :D

Napisano

Jarek jesteś gość, może nawet półtora gościa. ;) Albowiem udowodniłeś niesłuszność powiedzenia, że "wiatr od Szweda leszcza nie da". :)

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...