Skocz do zawartości

Morskie łowy


wind
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

zgłoś do rekordów WW, oni to łykną

  a niech se łykają

 

 

Wczoraj skończyłem trzydniowy maraton na Zatoce Gdańskiej.

Jeszcze czuję wszystkie kości.

 

Z perspektywy kilku dni łatwiej ocenić pogodę, wyniki.

Każdego dnia jest inaczej.

Ryby wciąż wędrują, każdego dnia mają inne preferencje.

Ciśnienie, wiatr, związany z nim dryf powoduje, że wciąż trzeba ich szukać, namierzać i dostosować się do warunków.

Czasami się to udaje i można się obłowić.

Generalnie wypływamy na dorsza ale często przyłowem jest śledź, flądra albo kur diabeł.

 

Zawsze wychodzimy kutrem zaraz po świcie

 

post-1419-0-19143900-1444639435.jpg

 

post-1419-0-00752000-1444639529.jpg

 

post-1419-0-81878100-1444639552.jpg

 

post-1419-0-70319300-1444639581.jpg

 

Bywa, że jest trochę wietrznie i trudno ale dajemy radę.

Zawsze jest wesoło i ciekawie.

Czasem udaje się złowić coś szczególnego, nawet niejakiego "Wursta" :)

 

post-1419-0-05486300-1444639761.jpg

 

Nikt nie narzeka na ryby, na żarełko, które przygotowuję i wydaję w messie.

Jest fun.

Czasem przepędzaliśmy ławicę kłusoli

 

post-1419-0-82790800-1444639944.jpg

 

Po każdej wyprawie karmimy czyścicieli naszych wód

 

post-1419-0-59678200-1444640062.jpgpost-1419-0-30832200-1444640089.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

 W sobotę byliśmy na wypadzie kutrem na Zatoce Gdańskiej.

Trudno było znaleźć jakieś większe ławice dorszy.

Pojedyncze sztuki wychodziły z zakamarków ale szukaliśmy do skutku.

W końcu znaleźliśmy je na 60-70m.

Rewelacji nie było, obawialiśmy się pogorszenia pogody bo na kolejny dzień zapowiadali sztorm.

Dało się wytrzymać.

Koledzy złowili po kilka dorszy, śledzi, fląder.

Tym razem żadnego diabła :)

 

post-1419-0-74720100-1447065078.jpeg

 

Dziwne, nie chciało mi się rozkładać wędki.

Przesyciłem się czy myślami byłem na Martwej Wiśle, na sandaczach?

Dzień przed zawodami.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...
  • 5 tygodni później...
  • 2 tygodnie później...
  • 1 miesiąc temu...

Witam

Poniedziałkowy wypad na łososia łódką

 

post-43996-0-68333600-1457567760_thumb.j

 

Start z mariny w Górkach Zachodnich

 

post-43996-0-94551200-1457568258_thumb.j

 

w zacnym towarzystwie.

 

post-43996-0-80190400-1457567791_thumb.j

 

Ten człowiek chyba śpi ze sterem bo i tu bez niego nie mógł się obejść, icon_lol.gif

 

post-43996-0-84550000-1457567973_thumb.j

 

a że jest specjalistą od dorszyków to i tu nie omineła go ta przyjemność icon_wink.gif

 

post-43996-0-69108400-1457568577_thumb.j

 

Ja to tym razem skromnie,

 

post-43996-0-83343000-1457568716_thumb.j

trotka 60 cm

 

ale zacny człek musiał się dobrze napocić,

 

post-43996-0-07460500-1457568847_thumb.j

 

ku uciesze i dopingu Marcina

 

post-43996-0-34932900-1457569184_thumb.j

 

nim rybka wylądowała w podbieraku.

 

post-43996-0-13429900-1457569263_thumb.j

 

Ładnego łososia zacny człek ten wyłowił, tak blisko metr miał,

 

post-43996-0-61847800-1457569469_thumb.j post-43996-0-51563100-1457570345_thumb.j

 

post-43996-0-74705600-1457569710_thumb.j post-43996-0-68507000-1457569578_thumb.j

 

Należał Mu się taka odskocznia od nie łatwego dnia codziennego.

 Wspaniały wypad z ludźmi z pasją.

To było tak w skrócie, pełna filmowa relacja wkrótce.

https://youtu.be/ZTLrMH9en1w

 

Pozdrawiam

Jan

Edytowane przez okno
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...
  • 3 tygodnie później...

Brawo Jasiu za zdobywanie nowych terenów!

Widać na "wszystko" trzeba się przygotować. :)

A grubaski piękne!

 

   Ja byłem dziś za beloną z BB  4szt/3 godz i tyle samo spiętych, wiele puknięć i odprowadzeń.

Ostra 3B, N/E,  fala i deszcz zgoniły mnie na brzeg ale uciechy było - wyskoki, młynki, ucieczki.

 

Koments: przy takich warunkach na belly boacie? Tak, ale wspomagam się silnikiem elektrycznym.

A fala? - BB zachowuje się jak spławik tańcząc na fali a nie nurkuje jak łódka, więc nie zalewa ciebie. 

Siedzisz na poziomie wody i pozycja ta zapewnia bezpieczną stabilność z każdego kierunku fali, a jak jej się poddasz, to fajnie spływasz rufą do wiatru.  

Ale start był trudny, fala przyboju miotała BB że nie mogłem usiąść, rękawy mokre do łokci, silnik się wykąpał zanim go zamocowałem (ale pracuje), nachlapało wody do wiadra z akumulatorem.

Na dokładkę moje neopreny zaczęły puszczać wodę w kroku, więc wysiadłem dość mokry ale nie zmarzłem.

Frajda z beloną była przednia, ale rozsądek trzeba zachować - patrz gdzie cię zaniesie!!!

Edytowane przez kris1313
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam

Krzysiek muszę przyznać że masz zacięcie, podziwiam Cię. Rano nami też miotało, później się uspokoiło. Szukałem dorsza ale żadnego nie trafiłem, za to ładnych śledzi nałowiłem. Jutro płynę pod klif pobawić się z beloną.

Pozdrawiam

Jan

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • wind zamknął ten temat
  • wind podpiął ten temat
  • hege odblokował ten temat

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...