-
Postów
5 094 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez wind
-
Temat wyczyściłem. Nie będzie na forum obrażania innych ludzi bez względu na to, jaki mają w kieszeni paszport, legitymację partyjną, co jedzą i z kim sypiają. Wyznaję również zasadę, że nie dyskutuję z przyjaciółmi o polityce i pewnie dlatego ciągle ich mam. Kolega Mierekjakiśtam zakończył swoją karierę na forum i więcej nie będzie nas niepokoił.
-
Jeden z właścicieli łowiska w UK zakazał wstępu dzieciom, psom i imigrantom ze wschodniej Europy, szczególnie Polakom. LINK
-
Oferta jest bardzo bogata, szczególnie w określonym przez Ciebie zakresie cenowym ale ciężko doradzić cokolwiek nie wiedząc nic poza tym, ze szukasz ...
-
Z prognoz wynika, że dziś była chyba ostatnia okazja połowić na spławik. Umówiliśmy się po 7.00 nad Szkarpawą w Drewnicy. I tu niemiła niespodzianka, rzeka zamarzła. Po krótkiej naradzie wróciliśmy na swoją stronę Wisły, nad Martwą, "pod figurkę". Rozłożyliśmy się z gratami i krótko po 8.00 zaczęliśmy łowić. Po jednej stronie miałem ... Pawła, z którym dość często razem włóczymy się po okolicznych łowiskach, i po drugiej ... Pawła, młodego adepta wędkarstwa z zaprzyjaźnionej drużyny harcerskiej, którą się od czasu do czasu opiekuje, Niestety, poza kilkoma marnymi braniami ryb dziś nie widzieliśmy, za to widzieliśmy Yeti . Fajnie, że coraz częściej ich widać. Mimo, że prognozy są kiepskie mam nadzieje jeszcze choć raz w tym roku spławiczka gdzieś zapuścić.
-
Sie przeniesie, jak się wyśpi. Mala zachęta w postaci paru tych cudeniek, o których wspominasz zapewne zdopingowała by mnie do dalszej wytężonej pracy
-
BRAWO TY
-
poza tym szybciej staje . Myślę, że to bardziej siła przyzwyczajenia, i jakieś takie irracjonalne być może, ale silne przekonanie.
-
Wczoraj zajrzałem do mojego ulubionego sklepu po robaki, i przy okazji dokupiłem dwa spławiki do bata i gumki. Niestety, znów na węglowym kilu. Ale one takie ładne .... te spławiki ...
-
Znów nastał czas błogosławiony, czyli weekend . Zaplanowałem sobie wypad nad Nogat do Jazowej. Na miejscu byłem krótko po 7.00 i tu niespodzianka ... pusto . Może to przez przymrozek. Kto wie. Rano było całkiem przyjemnie, nawet słonko wyglądało vis'a vis. Rybki brały cały czas, ale nic godnego podbieraka, sama sieczka. Po 9.00 nadeszła mgła i zrobiło sie nieprzyjemnie. Odczucie zimna potęgował lekki wiaterek. W końcu rozbolały mnie plecy i ręce więc zwinąłem się do domu. Aha, na koniec odwiedził mnie Yeti, jak to czasem na elbląskich wodach bywa ...
-
Spinningowe łowy 2011-2018
wind odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Temat wyczyszczony. O traktowaniu ryb można podyskutować tutaj, w tym temacie relacjonujemy swoje wyprawy. -
Temat wydzielony ze Spiningowe 2017. A co do meritum, podzielę pogląd @Ozeta, i to nie tylko z czystej sympatii , ale z własnych doświadczeń. Niewielka różnica temperatur i krótki czas ekspozycji na niekorzystne warunki nie powinny wyrządzić szkody rybie. Idąc tym tropem powinniśmy zaprzestać połowów " no kill" przy temperaturach ujemnych powietrza lub powyżej 25 st. C. Nie bądźmy świętsi od papieża .
-
W niedzielę od rana kręciłem się po elbląskich rejonach szukając sensownej miejscówki. Zacząłem na Gdańskiej Głowie, ale woda wysoko i dobre miejscówki pozalewane. Tam, gdzie można było usiąść podwiewało. Pojechałem do Jazowej, ale też wiało. Ludzi zero. Postanowiłem wreszcie udać się ciut dalej, do Kępek. Tam w końcu znalazłem kawałek spokojnego brzegu. Rozłożyłem się i krótko po 8.00 pierwsze ryby wyszły z wody. Łowiłem cały czas, głównie sieczkę, trafiło się parę większych płotek, podbierak dwa razy zamoczyłem. Sąsiad złowił na żywca z gruntu ładnego szczupaka, zaliczył też kilka obcinek. Posiedziałem do południa i spełniony ruszyłem do domu .
-
Postanowiłem sobie wreszcie kupić sobie ciepłe i wygodne buty na jesienno-wiosenne wyprawy. Na odpowiednie natrafiłem w Decathlonie LINK. Co prawda nie nadają się na zimowe wędrówki w mroźne dni, ale na moje potrzeby są akurat. Zdecydowanie cieplejsze niż piankowe kalosze, dobrze zasznurowane mocno trzymają kostkę, co jest ważne pokonując strome skarpy z bambetlami na plecach. Do tego bieżnik na podeszwie mimo, że niezbyt okazały bardzo przydatny na stromych, błotnistych brzegach.
-
Niby drobiazgi a cieszą . Jestem na etapie poszukiwania odpowiedniego modelu spławików i celem przetestowania nabyłem dwa spławiki Robinsona. Okazały się całkiem fajne ale nie zaprzyjaźnimy się "na zawsze". Antenkę fajnie widać, szczególnie w słońcu, podana wartość wyporności jest bliska rzeczywistej i wszystko było by OK, gdyby miały .... metalowy kil. Szkoda Za to od pewnego czasu przymierzałem się do sitka do robaków. No i mam .
-
Dziwi mnie postawa administratorów niektórych portali, którzy ograniczają dostęp pod pozorem ochrony informacji przed kłusownikami bądź mięsiarzami. Jaką można mieć pewność, że zarejestrowany użytkownik nie loguje się tylko po to, aby te drogocenne informacje posiąść? Moim zdaniem, nie tędy droga.
-
Wczoraj dałem się namówić Pawłowi na wypad z gruntówkami nad Martwą Wisłę. Na rybach nie byłem ze 2 tygodnie a z Pawłem nie widziałem się od lata więc chętnie popędziłem nad wodę. Posiedzieliśmy do południa, niestety ani brania. Paweł próbował również powalczyć z batem ale bez efektów. Za to była okazja pogadać po długiej przerwie. Jak widać na zdjęciach łowców sandaczy nie brakowało, nawet zdążyli się pokłócić . Nie zaobserwowaliśmy żeby połowili coś z łódek.
-
Szkoda że nie można poczytać ...
-
kupię Film Wmh: żywiec kontra martwa rybka
wind odpowiedział stawny wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Proponuję poczytać listopadowe WW, co prawda to nie film ale masa ciekawej wiedzy do przyswojenia. -
Bardzo dawno nie byłem, na rybkach, a to pogoda nie pozwalała a to inne obowiązki .... Za to dziś skoro świt popędziłem nad kanał Śledziowy. Odwiedziłem miejscówkę, na którą rzadko zaglądam ze względu na trudne warunki terenowe na miejscu. To chyba PESEL się nazywa . Za to dziś było to jedno z najciekawszych miejsc ze względu na wysoką wodę. Rybki brały bardzo dobrze, za to sama sieczka, jedna większa płotka się trafiła. Słoneczko, lekki wiaterek, do tego spotkałem kolegę ze starego koła, bardzo udany dzień nad wodą. Zobaczymy co za tydzień będzie, gdzieniegdzie zapowiadają pierwszy mróz.
-
Od czasu do czasu pozwalam sobie na małe zakupy. Tym razem dokupiłem do kosza kuwetę na ramce. Całkiem przydatna rzecz.
-
Dział techniczny zajmuje się już Twoim problemem.
-
Znalazca.
-
Z łodzi czy pomostu proponowałbym 6m. W tym budżecie masz jakiś wybór. Koledzy łowili tą serią i chwalili.
-
Generalnie płotki łowi się kilka centymetrów nad dnem, ale drobnej ryby na żywca trzeba szukać na całej głębokości. Ale to już zależy od łowiska, każde jest inne.
