-
Postów
1 489 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez grzybek
-
Zaporowe opłaty za licencje wyeliminują "mięsiarzy"???
grzybek odpowiedział wind wna temat w Ogólne Rozmowy
Już faceta nie lubię. Pewnie ma i swoje racje ale najwidoczniej zauważam w naszym kraju niepokojące zjawiska. Czy dojdzie do tego, że lasy też przejdą w prywatne ręce? Czy wstęp oraz zbieranie runa leśnego będzie kolejnym krokiem? Toć to quźwa nie królestwo!! Nie podoba mi się to. Domyślam się, że okolicznym rolnikom - wędkującym tam od dziada pradziada też nie spodoba się taka sytuacja i wkrótce po zarybieniach może okazać się, że nastąpiła katastrofa ekologiczna a w konsekwencji upadłość spółki i de facto odejście od tak szacownej idei. -
Może babka śniadogłowa?
-
POpieram w pełnej rozciągłości - grzybków też nie oszczędzam i oczywiście wszystkich nie biorę. Walorów odżywczych może nie mają ale jak smakuuują, pachną...
-
S/Y KORSARZ - jacht który upokorzył Hitlera
-
Biednych nie zabijam Lubię łowić ryby i często je zjadam ... choćby dla zdrowotności.
-
Łodzie - budowa i serwis
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Dzisiaj podłączyłem radyjko, umocowałem uchwyt ale antena od CBradio kiepsko działa na tej częstotliwości. Wróciłem do złamanej anteny morskiej. Chciałem ją umocować bezpośrednio w dachu łodzi ale nie spieszę się z wierceniem. Na razie umocowałem ją do ramy szyby czołowej i jakoś to działa. Zrobię jednak uchwyt i później spróbuję ją zamocować z boku kabiny. Wyprowadziłem dodatkowe zasilanie do tego radyjka i przy okazji do podświetlenia busoli. Może przydać się we mgle, po zmierzchu. (Oby nie ) Zacząłem też szlifować ławki ze starego lakieru oraz ścianki boczne. Podładowałem akumulator i pomagałem przy prostowaniu polera, który zerwała barka po ostatnich wiatrach. Roboty sporo, jeszcze muszę do niej wrócić. -
Można i tak, cytuję: Pozwolenie radiowe na pracę w sieci radiokomunikacyjnej NAVCOMM to usługa dedykowana wszystkim dotychczasowym i przyszłym nabywcom przenośnych radiostacji marki NAVCOMM, którzy są zainteresowani legalnym użytkowaniem tych urządzeń, a nie posiadają innych, stosownych dokumentów umożliwiających im takie użytkowanie. Sieć radiowa NAVCOMM powstała w oparciu o pozwolenie radiowe wydane przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej i udostępnia dwa ogólnopolskie kanały radiowe: VHF – 157,9625 MHz i UHF – 448,6375 MHz do pracy z maksymalną mocą 5W i odstępem międzykanałowym 12,5kHz. Po wniesieniu jednorazowej opłaty w wysokości 20zł każdy użytkownik przenośnej radiostacji serii TK (TK-750, TK-750MKII, TK-760 i TK-890) otrzymuje imienny dokument upoważniający do pracy w sieci NAVCOMM. Ważność pozwolenia upływa 31 stycznia 2020r. Korzystanie z sieci NAVCOMM wiąże się z koniecznością zaakceptowania regulaminu, którego treść w formacie PDF zawiera dokument: Regulamin.pdf Pozwolenie radiowe na pracę w sieci radiokomunikacyjnej NAVCOMM przypisane jest ściśle do urządzenia (nr seryjny) oraz użytkownika (imię i nazwisko) co oznacza, że do jednego egzemplarza radiostacji NAVCOMM można otrzymać tylko jedno pozwolenie. Pozwolenie radiowe na pracę w sieci radiokomunikacyjnej NAVCOMM Czyli za 2dychy można "przeskoczyć" pewne niuanse ale czy warto?
-
Wielokrotnie próbowałem konwertować różne namiary i przekonałem się, że w praktyce nie jest to takie jednoznaczne. Często w praktyce chciałem odnaleźć zapisane namiary ale nigdy mi się to nie udawało. Chodzi o konkretne dane znajdowane w necie, na różnych stronach jak choćby WRAKI BAŁTYKU czy WRAKI BAŁTYKU Dysponując echosondą z DSI i GPS-em mimo wszystko nie udaje się odnaleźć tych wraków. Często próbuję odnaleźć te zapisy w naturze jednak minimalne albo fałszywe/mylące dane nie pozwalają namierzyć je techniką. Ostatnio miałem taki przykład z konkretnym wrakiem. Popłynęliśmy tam łodzią Janka, znaleźliśmy wrak, połowiliśmy dorszyka. Kilka dni później popłynąłem tam swoją łodzią kierując się namiarem z netu. Nie znalazłem tego wraku! Po kontakcie z Janem poprawiłem namiar dosłownie o kilka sekund. Później poprosiłem o ten sam namiar zaprzyjaźnionego nurka - mam więc w sumie kilka namiarów tego samego obiektu. Okazuje się, że namiary z netu nie są dokładne albo zafałszowane, tak mi się wydaje. Zastanawiam się, czy wraki przesuwają się, zasypują, wędrują po dnie? A może dokładne namiary są fałszowane? Możliwe, że te przeszkody są na tyle istotne w nawigacji, że są usuwane? Często wystarczy kilka starych desek na dnie, resztki wraku czy kilka kamieni żeby gromadził się tam pokarm dla ryb, które na nim żerują. Ławice dorsza chodzą swoimi drogami ale te większe, spore sztuki właśnie można odnaleźć w takich miejscach. Od dawna polegam jedynie na namiarach zaprzyjaźnionych kolegów. Nie ufam pozycjom z internetu. Może są nieaktualne? Nie wiem, co o tym sadzić?
-
Łodzie - budowa i serwis
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Piękna sprawa z tą łódeczką Seweryn. Widzę, że sporo pracy w nią włożyłeś. Dzisiaj dostałem epoksydową farbę Epinox Bosman 77. Będę teraz zabezpieczał przed wilgocią moje drewniane ławki zewnętrzne na łodzi oraz pionowe ścianki. Wcześniej zabezpieczyłem je tym samym lakierem co koło sterowe ale coś jest nie tak i lakier łuszczy się. Możliwe, że od mrozu, nie wiem... Podłoga ze sklejki wodoodpornej 18mm jest już zabezpieczona matą szklaną i farbą epoksydową która sprawdziła się. Liczę, że i ta farba uodporni moje sklejki. Łatwiej będzie zachować czystość na łodzi i trwałość drewna. Farba podkładowa BOSMAN 77 -
Pewnie karasia, lina, katar... Słonecznice, może jakieś różanki, kijanki? Zdarzają się też drapieżne ryby o ile przetrwają mroźną zimę w większym zbiorniku.
-
Nie mam zamiaru sprzeczać się z Tobą Janek ale chyba nie do końca przerobiłeś te przepisy. Podstawa to fakt, że jest to radio nasłuchowe, przeznaczone tylko i wyłącznie do odbioru fal radiowych. Stosowny przepis znajdziesz w prawie telekomunikacyjnym art 144.1 Art. 144. 1. Nie wymaga pozwolenia używanie urządzeń radiowych przeznaczonych wyłącznie do odbioru.
-
Ano kupiłem jakieś radyjko z odzysku - Harris r/t 2000bv - z jakiejś sprowadzonej z Holandii jednostki. Radio nasłuchowe ze starej serii ale wciąż działa. Gorzej z anteną. Dobra, markowa antena ale ktoś ją skrócił, może złamała się? W komplecie jest wzmacniacz antenowy ale też nie wiem czy działa i czy na odpowiedniej częstotliwości... CB Master Przynajmniej nie odczuwam różnicy przy podłączeniu go z radiem. W domu słyszę Kapitanat w Porcie Gdańskim, jakieś rozmowy, meldunki na 14tym. Jak na razie nie udało mi się usłyszeć Gdyni ani kanałów pogodowych ani rybacko/wędkarskiego na 8mym. Nie mam zamiaru kupować nowej anteny za dwasta czy czysta zetów. Spróbuję jak mi będzie pracowało na tej antenie którą mam albo podłączę CB antenę, podłączoną do normalnego radia. Wykorzystam wtyki ze starej anteny albo z łączówki pomiędzy wzmacniaczem/radio/anteną. Sama antena w/g opisu powinna mieć 1,2m ale ma nie więcej jak 60cm. Niestety, radio nie jest chyba odporne na opady atmosferyczne a chciałbym je wykorzystać na zewnątrz łodzi. Kombinuję jak koń pod górę ale żyć czeba dalej Coś tam słyszę, zobaczymy jak będzie na wodzie? Coś wymyślę Na szczęście radio nie jest obowiązkowym wyposażeniem. Przy radiu nasłuchowym nie muszę też posiadać odpowiedniego kursu, patentu ani numeru. Pożyjemy, zobaczymy co dalej?
-
Posiadanie na pokładzie radiostacji w sposób znaczący wpływa na bezpieczeństwo i komfort naszej żeglugi. Poniżej kilka powodów dla których z radia korzystać warto wraz z użytecznymi do tego celu kanałami: RUCH STATKÓW (kan. 71): na Zatoce Gdańskiej istnieje instytucja, którą najprościej można przyrównać do wieży kontroli lotów na lotnisku – jest to „VTS Zatoka”. Sam nasłuch pozwoli nam zorientować się w sytuacji drogowej na farwaterach. Jachty nie powinny zakłócać służby VTS-u zbędną korespondencją, jednak w pewnych przypadkach możemy skorzystać z jej pomocy, np. przy przekraczaniu torów wodnych, aby upewnić się, że przejście jest bezpieczne lub w warunkach ograniczonej widoczności, w celu zapewnienia sobie bezpieczeństwa; PROGNOZA POGODY (kan. 16, 71): na obszarze Zatoki Gdańskiej bezcenną wiedzę na temat pogody zapewnia nam „VTS Zatoka”. Zapowiedzi ostrzeżeń i prognoz nadawane są na kan. 16 i 71 (komunikaty podawane są na kan. 66) Prognozy podawane są o następujących godzinach: - godz. 0705 - godz. 1305 - godz. 1905 - godz. 0105; SŁUŻBY PORTOWE (kan. 10, 12, 14): przed wejściem do któregokolwiek z portów na zatoce warto nawiązać łączność z odpowiednim bosmanatem, poinformować o swoich zamiarach oraz zapytać o sytuację na wejściu i w porcie. Czasem może nam to oszczędzić kłopotów, takich jak np. mijanie się ze statkiem białej floty w ciasnych główkach. Oto kanały robocze poszczególnych służb: - kan. 10 – Bosmanaty: Hel, Jastarnia, Władysławowo; - kan. 12 – Marina Gdynia; - kan. 14 – Kapitanat Gdańsk, Bosmanat Górki Zachodnie. STRAŻ GRANICZNA (kan. 10, 12, 14): Straż Graniczna pracuje na tych samych kanałach, na których pracują służby administracyjne danego portu (patrz wyżej). Za www.gazeta.jacht-market.com
-
Jeśli je tylko uzbroisz i spuścisz na dno pewnie będą równie skutecznie jak fabryczne Adam pływa na łowiskach Władysławowa, z reguły na głębokościach bliskich 80m tak więc pilker musi być ciężki i szybki. Myślę, że dwasta gram to niezbędne minimum. Zadziory które widać na Twoich odlewach mogą przeszkadzać w pionowym opadzie ale jednocześnie mogą prowokować ryby kiedy znajdą się w pobliżu ławicy dorsza. Ważne żeby wierzyć w przynętę a wyniki przyjdą. Powodzenia Piter
-
Na Jeziorze Drużno (łowisko specjalne PZW Elbląg) katastrofa. W głowie się nie mieści - LINK - żal d... ściska.
-
Popływaliśmy w tygodniu z Krisem po Zatoce Gdańskiej. Szukaliśmy belony, śledzia, dorsza. Znaleźliśmy tylko kilka sztuk centkowanego lamparta - słabo brał, ciężko było go odszukać. Po dwóch dniach znowu ruszyliśmy, tym razem z Zibi i jego synem. Wiało dosyć mocno z południa. Odszukaliśmy fląderkę, ochrzciliśmy kolejnego "wilka morskiego" Śledzia szukał Okienko ale też nie znalazł, sytuacja wciąż się zmienia ale wcale nie na lepsze. Mało ryb, pogoda nie służyła zbytnio wędkowaniu. Mordy opalone, jeśli nie powiedzieć spalone Złowiliśmy w sumie 4 dorsze, jedną flądrę i kilka babek byczych. Pogoda nie rozpieszczała ale co nasze to w nas Chrztu flądrą jeszcze nie widziałem ale bywa i tak Zibi opalony, czasami czuliśmy się jak skwarki na patelni W końcu spotkaliśmy Janka od Okienek na Penetratorze Dzięki chłopaki za wspólną wyprawę. Co niektórzy obawiali się morskiej choroby. Fala była, owszem ale objawów "nęcenia" nie było, prawda ? Strach ma wielkie oczy, nie ma się czego bać. Po prostu - czeba paczeć na widnokrąg a nie pod nogi i wszystko będzie OK. Pozdrowiska.
-
Metoda z opadu stosowana jest przede wszystkim do połowu sandacza. Po wyrzucie przynęty na napiętej lince obserwujesz żyłkę/plecionkę. Każdy szybszy ruch, przytrzymanie kwitujesz zacięciem. Jeśli główka jigowa opadnie na dno zobaczysz to na lince - zwiotczeje, zobaczysz taki męski zwis ozdobny Napinasz wtedy linkę podnosząc wędką przynętę z dna i obracasz kręciołem jeden/dwa obroty i czekasz na kolejny opad. Takie czynności powtarzam do momentu brania (zacięcie) lub ściągam spod łodzi/brzegu. Z pewnością można użyć blach lub specjalnych wobków do takiej metody. Stosuje się ją często przy połowie troci z plaży. Z tym, że nie czeka się na opad do dna - w tym wypadku pracujemy przynętą w toni. Przy połowie szczupaka przytrzymanie tonącej przynęty jest również bardzo popularne. Chodzi przede wszystkim o to by urozmaicić pracę przynęty, sprawdzić na jakiej głębokości prowadzimy ją. Można także próbować wlec przynętę po dnie. Kotwica szybko zaczepi o coś ale jigi już nie są tak czepliwe szczególnie gdy dobierzesz odpowiednią główkę lub zastosujesz antyzaczep. Każda metoda i przynęta jest dobra jeśli się w nią wierzy - powodzenia.
-
Przypony stalowe na szczupaka
grzybek odpowiedział Behemoth wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Najczęściej używałem przyponów ok 20cm. Jeśli nie jest zniszczona agrafka, krętlik czy linka to można używać ich do oporu. Jeśli mam wybór to wolałem przypony bardziej miękkie, np spleciony "wolfram" -
Mam wieści od kolegów jakoby łowili belony już na wysokości Sobieszewa, Górek Zachodnich. Wracając do tematu zdjęć satelitarnych czy map nawigacyjnych Navionics: Podstawa jest taka, że darmowe programy i mapy z internetu najczęściej pochodzą sprzed kilku lat. Nawet jeśli kupi się profesjonalną mapę nawigacyjną też trzeba ją zaktualizować. Używając mapy jako produktu nie można polegać na nim jako na jedynym źródle nawigacji. Trzeba pamiętać, że to prowadzący jednostkę na wodzie jest odpowiedzialny za użycie oficjalnych map rządowych oraz wymaganych metod bezpiecznej nawigacji. Sorki za OT
-
Dwa, trzy lata temu nasypali tam sporo piachu z Zatoki. Albo by poprawić strukturę molo albo umocnić brzeg pod klifem. To miejsce jest oznakowane żółtymi bojami. Dziwię się, że tego nie zauważacie, nie interesuje się pływając w tym rejonie. M in dlatego warto robić kursy motorowodne bo to w Waszym interesie i dla waszego bezpieczeństwa.
-
To fakt - chyba 12 czy 13 wypłynięć bez brania...! Czy 7? Już mi się kiełbasi Ważne, że własnym sumptem w końcu osiągnęliśmy sukces. 36 troci wyjętych w pierwszym sezonie przez nas dwóch to nie krzywda Trudno wyczuć, co dalej będzie? Planuję wyjazd do USA, może z żoną? Nie wiem czy wyjazd dojdzie do skutku, na jak długo, co zrobić z łodzią...? Pytań bez odpowiedzi mnóstwo. Póki co pogoda do bani choć wiemy, że rybki grasują w pobliżu. Myślę, że po "ogrodnikach" warto będzie wyskoczyć na cokolwiek: śledź, belona, dorsz w zasięgu. Czekam na nowe, sprawdzone namiary od kolegi nurka z Zatoki.
