-
Postów
1 489 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez grzybek
-
To nie są te same woblery Jarku. Różnice są mało widoczne, wręcz niuanse i to czyni różnicę. Kolory, uzbrojenie, szata to nie wszystko.
-
Upewniłem się i jednak Góral nie sprzedaje tego modelu woblera. Robi ich niewiele, sporo przy nich pracy i nakładów - po prostu nie opłaca się znając realia rynku. Ten kształt i wielkość rezerwuje tylko dla najbliższych kolegów.
-
Od lat używam woblerów do połowu szczupaka, okoni, sandacza. Wcześniej preferowałem wobki Rapali ale od kiedy dostałem kilka woblerów od kolegi Jacka, pieszczotliwie nazywanego "Góralem" nie łowię praktycznie na nic innego. Najczęściej łowię teraz w trollingu. Późną jesienią preferuję metodę opadu ale przez wiosnę i lato aż do późnej jesieni te techniki mieszają się. Okonia wolę łowić na boczny trok, sandacza z opadu ale nie odpuszczam trollingu. Większość ryb sezonu 2013 wyjąłem właśnie tą metodą. Bezsprzecznie preferuję bardzo dobre woblery Jacka. Nie dość, że cieszą oczy kolorem, kształtem, pracą to dają imponujące efekty. Celowo omijam miejscówki szczupacze, wolę łowić sandacze i okonie ale oczywiście, zdarzają się przyłowy. Trafi się czasem jakiś zębaty, bolek czy sum. Moja życiowa ryba, sum 1,5m/20kg też był takim przypadkowym przyłowem na wobler Górala. Przyznaję, że jest to mój kolega i cenię sobie jego przyjaźń ale to nie wpływa na moją ocenę jego rękodzieł. Próbuję woblerów innych producentów ale pewnie tak jak każdy wędkarz wierzę w skuteczność sprawdzoną na wodzie w której sam łowię. Wędkuję najczęściej na Martwej Wiśle i tą wodę preferuję. Tu złowiłem swoje największe sandacze, okonie, bolenie i suma. Często użyczam tych woblerów wędkującym na mojej łodzi kolegom. Łowią swoje życiówki trotyldy, okonia czy sandacza. Ja wierzę w te woblery, dla mnie są najlepsze.
-
Jednak nie za bardzo przypasował mi powrót do bata. Nie mam już tej satysfakcji z łowienia białorybu jak wcześniej. Zniechęca mnie wożenie masy tego sprzętu, zanęt, robactwa, rybi śluz... Wczoraj kolejny raz wypłynęliśmy z kolegą na drapieżnika. Złowiliśmy kilka okoni i okonków, na koniec kolega wyjął sandacza. Nie robiłem zdjęć swoim aparatem, może Krzychu dzisiaj wrzuci kilka fotek? Idzie jesień, daje się odczuć inną atmosferę w powietrzu. Woda ostygła i będzie co raz zimniejsza - już ma poniżej 18stC. Na Piaskowym i Śledziowym śluzy otwarte na maxa.
-
Od kwietnia 2013 obowiązują nowe przepisy dotyczące uprawnień żeglarskich i motorowodnych. Osoby, które uzyskały patent przed końcem 2012r mogą wymienić stare dokumenty na nowe w PZŻ lub PZMWiNW Nowe Patenty - wymagania i uprawnienia
-
Tatary z Dorsza- ktoś słyszał?
grzybek odpowiedział www.wiazarydachowe.pl wna temat w Przepisy kulinarne
Oczywiście, że tatara można zrobić z dorsza. Lepsze są te mniejsze ryby ale wcale nie należy odżegnywać się od większych. Można mięsko skrobać jak i mielić czy ciąć w kostkę. Sposób i przyprawy taki sam jak z mięsem wołowym lub koniną czy z trocią albo łososiem. Stosuję sól, pieprz, drobno posiekaną cebulkę, żółtko jajka, przyprawę do zup (Maggi lub Knorr), sok z cytryny. -
Coś takiego szukasz Jotes? - Spławik wyczynowy
- 26 odpowiedzi
-
- spławik
- spławiki handmade
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Podobno, zapewne. Kiedyś kupiłem spodnio-buty Caperlan z pianki 4mm kiedy jeszcze nie było sklepów Decathlon w naszym kraju. Dzisiaj te artykuły można w nich kupić. Służyły mi wiele lat a teraz służą komuś innemu. Polecam. Sprzęt w Decathlonie wydaje się być popularny, amatorski ale zawsze można coś wyhaczyć za rozsądną cenę, często w promocji. Przynajmniej nie ma problemów z gwarancją. Raczej duża, solidna firma. Nie mam specjalnych zastrzeżeń żeby tam wejść i poszperać. Odrzuca mnie jedynie zapach "chińszczyzny" przy wejściu.
-
Fiu, fiu... Obadam u Daniella - podobają mi się wszystkie a w szczególności Wagglery. Jedno mnie zastanawia. To nitka na stosinie? W jakim celu?
- 26 odpowiedzi
-
- spławik
- spławiki handmade
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wydaje się, że właśnie teraz powinien być czas na grubsze ryby - Daniel, nie odpuszczaj
-
Tak, co zobaczysz to Twoje, nikt nie odbierze Wam tego co zostaje w pamięci. Podziwiałem lodowce Norwegii z lotu ptaka. Tylko tak można ogarnąć ich rzeczywisty rozmiar. Człowiek zdaje się tylko marną cząstką tej potęgi.
-
Pikne widoczki Janek. Uważaj żeby nie zakuli Cię w te dyby Dzisiaj z teściem też wybrałem się w góry, no... może górki. Nałazilim się za wszystkie czasy ale nazbieraliśmy grzybków dwa porządne kosze. Trochę mniej borovików ale kilka było ciekawych. Pokazało się sporo opieniek, które uwielbiam w jajecznicy. Przy okazji poszukiwań trafiliśmy na lisią jamę a w niej fajnego czerwonogłowca - musiałem wczołgać się po niego
-
Zestaw przeciwdeszczowy oddam
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Komplet odebrany - koniec tematu. Mam nadzieję, że nie często będzie musiał być używany ale jak to mówią: przezorny ubezpieczony -
Kuszą, kuszą a posmakować nie dadzą Muszę wreszcie sam zrobić
-
-
Zestaw przeciwdeszczowy oddam
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Po ukazaniu się ogłoszenia jeden ze świeżych kolegów zaklepał komplet ale nie przesłał adresu do wysyłki. Wind, jako administrator zablokował temat do niedzieli ale odpowiedź nie nadeszła więc temat będzie aktualny. Rozmiar XL, ja ubieram ten zestaw na ciuchy, w których łowię. Mam 176cm wzrostu, 112 w klacie i 98 w pasie. Spodnie są na gumce tak więc dopasują się łatwo - nogawki można wyrzucić na kalosze albo zapiąć na zatrzaski. Proszę, wstrzymajcie się do środy bo w międzyczasie okazało się, że jest zainteresowany kolega z Gdańska - nie trzeba będzie paczki robić Dam znać jeśli koledze nie będzie pasował rozmiar. -
W końcu zdecydowałem się na zakup 5L baniaczka na paliwo do łodzi. Mam już taki jeden oraz 10L ale zakrętka od "piątki" rozleciała mi się i musiałem ją uszczelniać folią. Przy benzynie nie jest to zbyt bezpieczne. Prócz baniaczka/kanistra kupowałem wylewkę betonową w workach 25kg. Po zakupach w markecie podjechałem z wózkiem pod auto na parkingu, otworzyłem szeroko drzwi i chciałem te worki ułożyć na siedzeniach. Pomimo sporej ilości miejsc parkingowych jakiś młody kierowca służbowego dostawczaka z UPC koniecznie starał się zaparkować obok. Napierał na drzwi mojego auta tak jakby mu się gdzieś spieszyło, jakby nie było innych, wolnych miejsc. Kiedy ja byłem zajęty pakowaniem ostatniego worka żona przesunęła wózek obok, do boksu. Kiedy odjeżdżałem, zauważyłem na wózku który brał kierowca tej furgonetki taki sam baniak jaki kupiłem przed chwilą. Trochę mnie to zdziwiło. Pytam żony, czy wzięła kanister z wózka? Nie pamięta... Klient/kierowca furgonetki przecież miał dopiero robić zakupy więc domyśliłem się, że to mój baniak. Stanąłem autem przed wózkiem który popychał i wyjąłem baniaczek z wózka. Nie miałem zamiaru słuchać, co ma mi do powiedzenia, (ciekawe jak czuł się burak?) Samo życie... jak mówi Zbyszek: "życie jest brutalne i czasem kopie w d... "
-
Kolejne grzybki - w lesie obrodziło. Sporo już starszych grzybów, robaczywych ale daje się znaleźć ładne sztuki Na skraju lasu też się dzieje Sielsko - dawno tam nie byłem a jeżdżę do tego lasu ok 30lat. Miło było obejrzeć stare drzewa i okolice.
-
OFF TOP - chcesz pogadać o przysłowiowej ..... , to tutaj.
grzybek odpowiedział temat w Na każdy temat
Nie ma sprawy Zbyszku. Pamiętam, że Bozia wręcz nakazuje pościć rybką raz w tygodniu a kolegom pomagać co dnia -
Człowiek uczy się całe życie... i powiem, że nie przyszło mi na myśl, że można rybę na smalcu smażyć - muszę spróbować. Z reguły obrumienię rybkę na patelni a później dodaję masełka. Z przypraw chętnie używam pieprzu cytrynowego.
