Skocz do zawartości

grzybek

Zespół AS
  • Postów

    1 489
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez grzybek

  1. W nocy z wtorku na środę, (19/20 listopad) ok. 4 nad ranem skradziono łódź wędkarską naszego kolegi.Łódka typu Crescent 550 – oznakowana jako POL 11756 z silnikiem Suzuki DF50.Zdarzenie miało miejsce na Wiśle Śmiałej, w okolicach Górki Zachodnie w Gdańsku.Dwóch złodziei podpłynęło (prawdopodobnie skradzioną wcześniej inną łodzią) do pomostu próbując zdjąć silnik.Kiedy im się to nie udało odczepili łódź od nabrzeża i odpłynęli z całą łodzią na holu.Prawdopodobnie udali się w stronę ujścia, kierując się do Narodowego Centrum Żeglarstwa.Łódź jest bardzo charakterystyczna.Długość 5.5m, białe burty z pomarańczowymi wykończeniami, relingi ze stali nierdzewnej.Łódź wyposażona w pulpit sternika, silnik z czarną kopułą, odpalany kluczykiem w manetce.Charakterystyczna, wysoka, biała antena radiowa umieszczona nad szybą sternika.Łódź na dziobie wyklejona folią z napisem BALTIC SEA TROUTZa pomoc w odnalezieniu, wskazanie miejsca postoju lub złodzieja nagroda.Telefon kontaktowy 881 308 554 lub alarmowy 112 lub 997.
  2. Została powołana petycja budowy nowych pomostów dla wędkarzy i kajakarzy na Martwej Wiśle w Gdańsku. Mapa do wglądu Myślę, że to ciekawa inicjatywa. Ciekawy jestem, kiedy i czy dojdzie do realizacji? POpieram
  3. grzybek

    Martwa Wisła

    Kapliczka to ulubione miejsce dla wędkarzy na Martwej Wiśle, miejscowość Trzinisko - potocznie zwane również Trzcinowo. Patrząc od strony Gdańska za ujściami kanałów Piaskowego i Śledziowego. Jest tam przystanek autobusu, sklep spożywczy, ponoć ze stoiskiem wędkarskim. Łowisko leszcza, sandacza, okonia, płoci... Przede wszystkim polecane ze względu na spore zagęszczenie okonia w rynnie pod samym brzegiem. Jeśli dobrze pamiętam głębokość tej rynny dochodzi do 8m. Kiedyś była tam kapliczka z figurką (możliwe, że dalej istnieje). Podgląd mapy
  4. Poszukuję blach wahadłowych typu Rewa Kaczmarka. Najchętniej miedziane, 22-28g Odpowiedź w wątku lub email: borovik@poczta.fm priv lub 507 090 858
  5. Ciekawy, interesujący artykuł. Teraz czeba łowić - jakoś nie widzę tego problemu tak jak to sugerują rybacy.
  6. Hehe - prosta zasada Paweł: pochmurno to zakładam wobki jaskrawe, tzw tygryski. Jak jasno to naturalne kolory Okonek miał 36cm - walczył jak wymiarowy sandałek pomimo, że było zimno, ok 7stC w wodzie.
  7. Wczoraj z Jackiem i Krzychem odwiedziliśmy Błotnik by definitywnie pożegnać się w z łowiskiem. Głównym założeniem eskapady było przepłynięcie łodzią do macierzystej mariny. Chcieliśmy dostać się przez śluzę w Przegalinie do głównego nurtu Królowej Rzek, przepłynąć do ujścia i wodami Zatoki Gdańskiej dostać się do Twierdzy Wisłoujście. Mieliśmy mijać po drodze ujście Wisły Śmiałej, Port Północny (brrrrr) i wpłynąć znowu w ujście Martwej Wisły ale już na jej drugim końcu. Cała delta! Niestety, Neptun nie był zbytnio łaskawy i odpuściliśmy ten plan. Mógłbym pokusić się o taki przelot przy zachodnim wietrze, słabnącym wieczorem, jednak nie zaryzykowaliśmy. Poprzedni dzień nie był dla nas zwyczajny a i wczorajszy równie pracowity, męczący - po co ryzykować? Szczerze mówiąc mam obawy przed falochronem Portu Północnego. Niby łódź mam pełnomorską ale już raz zawróciłem pod tym falochronem. Nie ma sensu narażać życia przy nieznanym wietrze prognozowanym dzień wcześniej. Ten falochron jest przyjazny dla portu ale nie dla żeglarzy czy motorowodniaków od strony morza. Wiatr z północy napiera fale na tą konstrukcję i odbija ją w morze. Powstaje niesympatyczna kołyska, która powoduje paskudne bujanie łodzi, drugi raz nie chciałbym tego przeżywać. Także sama Wisła Bieżąca potrafi nieźle zaskoczyć na swoim zachodnim odcinku ujścia. Jest tam ogromna łacha wyrzucanego piasku, niesionego aż z gór... Ta łacha wbija się w morze na dobre kilkaset metrów. Można tam rypnąć kilem i osiąść. .................................................... Po przybyciu do Błotnika robimy swoje, to co wcześniej ustaliliśmy. Udało się umocować w burtach dwa kolejne uchwyty trolingowo/transportowe dla wędek. Zamocowałem i podłączyłem nowe światła (samochodowe światła LEDowe 12V do jazdy dziennej) pod półką na rufie, które podświetlają mi teraz znakomicie całą podłogę na łodzi oraz boczne ławki. Po skończonej naprędce robocie popływaliśmy na naszych stałych, "starych" łowiskach, gdzie łowiliśmy okonie, szczupaki, sandacze, bolenie. Na pożegnanie wyszedł tylko jeden garbus ale i tak piękny Później pożegnaliśmy Krisa żeby mógł dojechać do Wisłoujścia i odebrać nas w porcie. Z Góralem popłynęliśmy przez całą Martwą Wisłę od końca świata aż do ujścia w Nowym Porcie. Zacumowaliśmy przy starej, przyjaznej kei Polskiego Klubu Morskiego z nadzieją na kolejne otwarcie sezonu na Zatoce Gdańskiej. Cała operacja wymagała uzgodnienia terminów, transportu i przyjaznej pomocy dobrych, zaufanych kolegów, w zasadzie przyjaciół, na których można polegać. Dzięki Wam serdeczne bez Was było by to o wiele trudniejsze. Na Martwej trwają prace przy pogłębianiu i poszerzaniu koryta rzeki. Syf, brud i smród przypomina mi znowu to łowisko. Rafineria, pogłębiarki, okoliczne stocznie skutecznie zatruwają tam wodę i atmosferę. Nie było to ani miłe ani przyjemne. Lubię Martwą Wisłę ale te zapachy nie napawają optymizmem. Trzeba mi ruszyć z kolegami na północ. Po nowe ryby, wyzwania, fun... takie to nasze wędkarstwo. Mam nadzieję, że udało mi się kilku kolegom przybliżyć nowe, potencjalne łowisko z okazami ładnych rybek na tym "końcu świata" Dla jednych to koniec dla innych początek. Niech Wam darzy!
  8. Ciekawy temat. Zawsze to jakaś alternatywa dla silników zaburtowych z pionową kolumną. Domyślam się, że można by taki silnik (np z agregatu prądotwórczego) użyć na mojej wypornościówce. Innym pomysłem może być zastosowanie samego agregatu do uruchomienia silnika elektrycznego pod napęd wału i śruby. Myślę, że warto rozwijać ten temat.
  9. Oczywiście przyłączam się do gratulacji Paweł, piękna ryba bez dwóch zdań
  10. Taaaaaaaaa Takiej kaszany to nie pamiętam. Dopiero kiedy dzisiaj wróciłem z wędkowania wieczorem zrozumiałem co się stało. W ciągu dnia ciśnienie atmosferyczne podskoczyło ok 25hPa! To ogromny skok i nie dziwię się, że we trójkę nie mieliśmy nawet brania tam gdzie zawsze łowiliśmy. Masakra, autentycznie byłem zaskoczony. U znajomych kolegów, łowiących od rana było podobnie. Niektórzy przyjechali aż z Kwidzynia lub Elbląga... współczuję.
  11. grzybek

    Żyłka nietonąca

    Plecionki generalnie są nietonące. Własne linki, nawinięte na szpule czasem pryskam silikonem w aerozolu. Wydłuża to żywotność linki przez mniejsze tarcie po rantach szpuli kołowrotka i przelotkach. Plecionka mniej mechaci się, niszczy. Na tak zakrzaczonym łowisku nie wiele to pomoże. Musiałbyś łeb zaczepionej ryby trzymać non stop na powierzchni wody. Szczupak bez problemu przecina plecionkę zębami. Ta linka również nie jest odporna na przetarcia na jakichkolwiek konarach, korzeniach, skałach.
  12. Dobra pora na słodkowodne dorszowate chociaż pewnie zmarzliście? Cieszę się Waszym szczęściem Swojego ostatniego miętusa znalazłem w żołądku szczupaka
  13. Straż Graniczna ma trochę świetnych akcji na morzu i na lądzie. Nie tak dawno, na Zatoce Puckiej zdjęli sporo sieci będących rzekomo własnością rybaka przebywającego w szpitalu. Dobra robota. w Krynicy Morskiej również dzieje się i chwała SG - co prawda dwa lata temu ale to nie zmienia faktu, że chłopaki działają skutecznie.
  14. Specjalnie dla Janka (@okno) odnalazłem interesujący go temat o marynizacji silników Kubota Marynizacja silnika Kubota w/g Jerzego Kulińskiego
  15. Niestety - nasza rzeczywistość jest równie brutalna co banalna.
  16. Przed zdjęciem starej omotki/lakieru z wędki podgrzewam ją zapalniczką lub nagrzewnicą pistoletową.
  17. Nie znam tego uchwytu Zbyszku ale oglądając zdjęcia widać całkiem precyzyjną robotę. Może nie warto ryzykować przecinania, podgrzewania a założyć nowy uchwyt niżej?
  18. Są kultowe blanki i pracownie też ale koszty... lepiej nie wspominać. Dać dzisiaj za wędkę 2k to spory wydatek. Swego czasu odwiedziłem pracownię Łukasza na mojej dzielni ale nie dałem się przekonać. Zdecydowałem się na blank MHX w innej pracowni i jestem także zadowolony, usatysfakcjonowany. Dałem 850zł za solidny blank pod sandacza z opadu i nie narzekam. Mam 5lat gwarancji choć nie sądzę, żeby coś w nim trachnęło - chyba, że przywalę go drzwiami bagażnika, wdepnę czy coś podobnego. Technologia w produkcji blanków wciąż prze do przodu, materiały upowszechniają się, tanieją. Komponenty do produkcji samych wędek również. Moim zdaniem więcej satysfakcji daje własne wykonanie wędki na ogólnodostępnych blankach, które możemy kupić w kraju albo zagranicą.
  19. Mogę Ci go oddać Piotrek, żaden problem. Kiedyś zbierałem takie metalowe blaszki, pamiątkowe odznaki... mocowałem do czapki a któregoś razu wszystko zerwał mi podmuch wiatru - utopiło się natychmiast i leży na dnie jeziora w Tuchomiu. Nie będę tego nosił i jak się spotkamy mogę bez żalu oddać
  20. Używałem kiedyś wędek Kongera: od 215 do 270cm bodajże Super kijki. Na najlżejszego (Micros 2,15m) jako pierwsza ryba uwiesił się szczupak na bocznym troku - kapitalna jazda. Te kijaszki były warte swojej ceny.
  21. Nigdzie się piąć nie bede Jarku... Nic na siłę, jak się złapie to dobrze i tak jestem spełniony. To tylko hobby.
  22. Jednak dali medala za suma Po ukazaniu się zgłoszenia w gazecie w tydzień dostałem całą resztę. Myślałem, że to dłużej trwa.
  23. Od zarania dziejów lub jak kto woli cywilizacji prawo zawsze budowali bogaci dla biednych i nie sądzę żeby to się zmieniło...................................................
  24. Pewnie "morskie" weszły na Zalew Sulejowski
  25. Piękna kolekcja sandaczy. Mam wrażenie, że w łowiskach na których łowię jest zbytnia presja na te ryby i trudno o podobne osobniki. Możliwe też, że nie potrafię dobrać się im do skóry. Jestem przekonany iż wiem, gdzie występują ale musiałbym spełnić określone warunki. Nie bardzo mi to na rękę, może kiedyś...? Ale rybki zajefajne, w dechę
×
×
  • Dodaj nową pozycję...