Skocz do zawartości

Jotes

Zespół AS
  • Postów

    2 760
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jotes

  1. Qurna! Aleś se wybrał! No, ale masz dwa wyjścia: 1. Albo być tym pierwszym, który zaryzykuje 6,5 stówki i rozpozna temat, żeby móc potem służyć radą innym. 2. Albo poszukać czegoś, na temat czego są już jakieś pozytywne opinie. A w obydwu przypadkach, to Twoja suwerenna decyzja. I dlatego wędkarstwo jest tak piękne i tajemnicze, że aż fenomenalne.
  2. I ja gratuluję! A tak się przed tym wzbraniałeś, a to najszybszy i najskuteczniejszy sposób nęcenia, na dużych odległościach. Pięknie - tak trzymaj!
  3. U nas zawsze wieszają takie ogłoszenia. I jak na betonach jest coś ponad 100 stanowisk wyznaczonych, to co kilka ogłoszenie przyklejają. Wędkarze wtedy zawijają się na piętach i jadą dalej.
  4. Tak, to już jest dobry wybór i o całe niebo lepszy niż Mikado. Wybierz sobie tą o cw 3-20 g, w zupełności Ci wystarczy.
  5. O qurna! Nie wiedziałem, że Wartburg ma taki przepał. Chyba lepiej Cię ubierać, niż żywić. Ale smaka narobiłeś! Fajnie sobie radzisz na tych wypadach, ale mógłbyś wstawiać więcej fotek, a to zawsze oko cieszy.
  6. Nie wiem, gdzie ty mieszkasz, ale moja rada, to poszukaj gdzieś wody płynnej i w niej łów ryby. A z tych kołowrotków żaden. Po pierwsze, do gruntu zbyt duże przełożenie i szybciutko go zajeździsz na śmierć. A po drugie, ta firma już od dawna zeszła na psy. Owszem robią dobre kołowrotki, ale tylko niektóre i chyba pod względem cenowym, są poza Twoim zasięgiem.
  7. Nie schodź w takim razie poniżej 4,20 m, bo będzie ci brakowało tych "głupich" 30 cm. I faktycznie pisz po Polsku, albo nie spodziewaj się odpowiedzi!
  8. Na jakie ryby się nastawiasz? Na jakich odległościach? Na jakich głębokościach? Jaką gramaturą spławików?
  9. Nie tam! Wykluczone, odległość, pora roku. Tego dnia będę bujał się na sulejowskich falach.
  10. I tak trzymaj Marcin, bo kardynały/lipionki są prześliczne. Jednak nie odstraszyła Cię odległość do ich łowika? I bardzo dobrze!
  11. Faktycznie. A w takim razie, połamania! Szkoda, że tak daleko ode mnie, bo może bym się pobawił...
  12. A nie lepiej w Spale, od mostu w dół? Mielibyście ok 500 m ciekawej wody i dziurki okoniowo-szczupakowe.
  13. Ale przede wszystkim, w parze z ustawą zasadniczą, czyli ustawą nad wszystkimi ustawami - Konstytucją RP - w szczególności art 5. A skoro dzisiaj zapanowała moda na podpierdzielanie własnej Ojczyzny do UE, bo to wyrocznia i ostoja najsprawiedliwszych, z najsprawiedliwszych ludzi tej galaktyki, to także w parze z Dyrektywą UE "O zrównoważonym rozwoju" i innych. Cóż się dziwić, że ów pan Kustosz (minionej bezpowrotnie epoki) zapomniał o własnym statucie, który osobiście tworzył na rzecz wędkarstwa? Skoro ich działalność sieciowa (ir/racjonalna gospodarka) jest absolutnym zaprzeczeniem tegoż zrównoważonego rozwoju.
  14. Ma się rozumieć. Bez czapki jak bez ręki.
  15. Choć poranek nie wróżył nic dobrego, bo najpierw zaczęło pscyć delikatną mżawką, aż w końcu lunęło solidnie. To jednak nie wygoniło mnie na powrót do łóżka (bałem się ). Na wodzie też jeszcze kilkakrotnie padało i to dość duże krople, ale było jakoś tak, bajkowo przyjemnie. Powierzchnia wody lekko pomarszczona, od mojego ulubionego wiaterku - wschodniego Serio! Uwielbiam wiatr z tego właśnie kierunku, bo zawsze można się przy nim obłowić. I nie zawiodłem się... Już w trzecim rzucie zapulsowało mocno na kijku, już podbierak przełożyłem przez burtę i... trach! Odciął mi przynętę. Potem, do końca, jeszcze miałem dwie takie sytuacje. Trudno! Przynajmniej naocznie mogłem się przekonać, że szczupaki jeszcze zbyt agresywnie i łapczywie łapią przynętę. Poczekamy, jeszcze trochę i będzie git! Ale oczywiście, to nie były jedyne moje kontakty z rybami. Połowiłem wreszcie w tym roku okoni, w przedziale od 25 do 35 cm. Koty za płoty, wór się otworzył. Ile tych okoni? A czy to ważne, była przednia zabawa, a o to w końcu chodzi. Rodzynkiem dzisiejszego dnia była ładna spinningowa płoć. I cały dzisiejszy urobek: Około godz 12.00 zrobiła się patelnia, ale wytrzymałem do 14.00.
  16. Podoba mi się szczególnie ten fragment: Aż mi kosa staje na sztorc w kieszeni, bo wiem jak wygląda "ta racjonalna gospodarka" (przez 43 lata członkostwa w tej organizacji przestępczej, już się napatrzyłem). A takie bydle, nie zna nawet statutu własnej organizacji. Statutu, który sam przepychał na walnym! Statut PZW - cele związku: I dlatego jedyna możliwość i ratunek dla wód, to rozgonienie tego... czegoś, odebranie im wód, kontrola ich stanu i powsadzanie do pierdla (z ichtiologami włącznie!). Bezlitośnie!
  17. Głupcem byłbym, gdyby przy wyborach to akurat, miało być dla mnie wyznacznikiem, komu oddać swój głos. I myślę, że takich jak ja, jest znacznie więcej, więc nie da się wszystkich wędkarzy wrzucić do tego samego wora i liczyć na ich/nasz totalny kretynizm. Poza tym, mam podejrzenie, że ten niezdefiniowany żadnym programem klubik, będzie tylko epizodem w polskiej polityce. Choć życzę im kolejnej kadencji.
  18. Alek, tutaj nie ma czego reformować, to jest niereformowalne. To trzeba zlikwidować, wyprowadzić sztandar i zaorać tą wypaloną wokół nich ziemię.
  19. I to jest dobra wiadomość. Oby jednak to nie był słomiany zapał, albo walenie głową w szklany sufit.
  20. Jotes

    co to za ryba ?

    U nas nazwa regionalna, to wesoła nućka, albo ryjowiec uszatek. Ale chodzi o tę samą rybę.
  21. Jotes

    co to za ryba ?

    Jak to, to Ty nie znasz tego gatunku? Przecież to wesoła nućka, ryba z gatunku ryjofilnych. Typowo denna ryba i niezwykle waleczna - zabija śmiechem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...