Moim zdaniem egzamin niespecjalnie pomaga. Mam kartę wędkarską z czasów kiedy mieszkałem w Polsce. Była parodia egzaminu a wiedzieć i tak trzeba.
Tutaj gdzie mieszkam kartę można kupić na poczcie albo przez internet. Żadnych egzaminów, wymagany jest dowód tożsamości żeby mogli wpisać dane do systemu. Jedna opłata £30 na wody nizinne w całym kraju. Większość jest dzierżawiona przez kluby i trzeba dopłacić żeby łowić.
Płacę £40 za kilkadziesiąt kilometrów rzek, kanałów i kilkanaście zbiorników. Wszędzie przygotowane stanowiska, często pomosty i wykoszona trawa na ścieżki.
Opłata za 12 miesięcy to mniej więcej jedna dniówka za najniższą krajową.
Kara za niemanie karty jest do £2500 i łatwo być złapanym. Imię, nazwisko i miejsce zamieszkania są publikowane w gazecie