Skocz do zawartości

Nicco Puccini

Zespół AS
  • Postów

    781
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Nicco Puccini

  1. Norma, regularne łowienie dla mnie. Nie wyobrażam sobie spinningu bez podbicia zarówno jednego jak i podwójnego. JA od siebie dorzucę tylko info, że podbicie wykonuję często łokciem w dolnik kija. Z czystego lenistwa się to bierze, ponieważ często po 5 godzinach machania nadgarstek zaczyna już boleć....I nie zauważyłem, żeby szczupaki się obawiały tak prowadzonych przynęt. Często łowiłem zębate na małe, 7cm gumy na 15g główkach prowadzonych bardzo agresywnie. Ale to w lato było...
  2. O sposobie ze świecą słyszę pierwszy raz, ale wydaje się to sensowne. Ja na szczęście nigdy nie miałem jeszcze luzów na łączeniach, zarówno w tyczkach jak i w innych kijach. A mógł byś Piotrze przybliżyć nam, jak się to robi? Normalnie świeca smaruje się łączenie wewnątrz czy jakoś inaczej to robisz?
  3. Zapach? Ryby, jak większość ryb...Nie wiedziałem, że różne gatunki mają inne zapachy. Leszcze i mnie zdarzało się łowić na algi, ale uklejki? To by była pierwsza, o ile to ukleja.
  4. Jak co roku w grudniu większość z nas zabiera się za porządki w swoim sprzęcie. Ci zaś, którzy tego nie robią, powinni zacząć ponieważ bardzo ważne jest dbanie o sprzęt. Dzięki temu możemy mieć pewność, że nic nie zawiedzie nas w chwili, kiedy na końcu zestawu walczyć będzie nasz życiowy okaz.... Ale od początku. Na czym właściwie polegają takie porządki? Co możemy zrobić by zadbać o sprzęt? Po pierwsze czyszczenie wędek i kołowrotków. Zacznijmy od czyszczenia tyczki, co w zasadzie powinno robić się o wiele częściej niż raz na rok. Wędziska nasadowe są często zaniedbywane- suwamy nimi po rolkach, po trawie, elementy często odkładamy w miejsca zabrudzone zanętą...Ogólnie mówiąc- te kije brudzą się najszybciej i łatwo je uszkodzić. A jak je czyścić? Ja swoją tyczkę zawsze rozkładam w pokoju, w misce mam ciepłą wodę i gąbkę. Najpierw jednak przeczyszczam wszystkie elementy sprężonym powietrzem lub odkurzam. Dzięki temu pozbywam się wszelkich większych zabrudzeń. Potem już gąbką myje wszystko dokładnie i sprawdzam, czy na kiju nie ma ubytków, czy gdzieś nie powstały głębokie rysy i tak dalej. Przydaje się też teflon w sprayu, którym warto spryskać od czasu do czasu miejsca łączenia się elementów. Słyszałem tez o graficie w sprayu, którym można by pryskać na rysy.... Kiedy kij jest już czysty odkładam go w ciepłe miejsce żeby wysechł i biorę się za resztę wędzisk. Spiningi zawsze czyszczę wilgotną szmatką i regularnie sprawdzam przelotki- często po buszowaniu po krzaczorach niektóre z nich są uszkodzone, trzeba więc je wymienić. Rękojeść z korka czyszczę gąbką z płynem do mycia naczyń lub po prostu wodą. Lubie, kiedy spinning prezentuje się dobrze i wszystko jest z nim w porządku. Z odległóściówkami postępuję podobnie jak ze spinningami, z tym, że jeszcze dokładniej sprawdzam przelotki. Kołowrotki zawsze czyszczę z zewnątrz z różnego syfu i daje komuś do rozkręcenia i smarowania, ostatnio jednak sam smaruje swoje młynki. Kiedyś się tego obwiałem żeby nic nie uszkodzić, ale nie jest to trudne. Należy rozkręcić młynek, wyczyścić dokładnie wacikami nasączonymi benzyną ekstrakcyjną, potem na sucho szmatką czy gąbką. Potem nakładamy odpowiedni smar do kołowrotków i składamy wszystko do kupy. Naprawdę polecam okresowe sprawdzanie sprzętu oraz jego czyszczenie. Teraz kolej przychodzi na kosz wędkarski, czyli nasze siedzisko. Nie wiem jak to wygląda u innych, ale ja zawsze mam w koszu meksyk. Po kilku wyprawach wszystko jest wszędzie tam, gdzie być nie powinno. Często wszystko jest uwalone zanętą, błotem i różnymi takimi...Należy więc okresowo siąść przy tej skrzyni, poukładać wszystko, wyczyścić całość i zadbać by siedziało nam się wygodnie. Polecam też sprawdzać gwinty na nogach i uchwyty do stopek- nie raz i nie dwa pojawiają się jakieś luzy a potem na rybach dziwimy się, że krzywo się siedzi albo, że spadamy z siedzenia... Lecimy dalej i bierzemy się za sprzęt spławikowy i gruntowy. Spławiki oglądamy pod względem ubytków lakieru, który uzupełniamy w razie braków. Sprawdzamy tez oczka, które mogą się czasem poluzować. Wszystkie haki warto sprawdzić pod względem ostrości. Jest na to prosty sposób- przeciągamy hakiem po paznokciu. Jeśli idzie gładko, to nie jest już zbyt ostry. Większość haków nie specjalnie nadaje się do ostrzenia osełką, lepiej jest je wymienić. Kotwice natomiast możemy naostrzyć- najlepiej pilnikiem przeciągając trzy razy z trzech stron grotu. Sprawdzajmy też żyłki, które często pruchnieją na szpulach, skręcają się i tak dalej. Plecionki również wymagają naszej uwagi- bywa, że odcinki na wierzchu są przetarte i ich wytrzymałość jest znacznie niższa niż być powinna. Lepiej więc pozbyć się tego odcinka lub wymienić całą plecionkę. Wszystkie koszyki, ciężarki, gruntomierze i tym podobne rzeczy warto jest przejrzeć i sprawdzić, czy nic nie jest uszkodzone, przyrdzewiałe lub rozerwane. Kiedy skończymy te sprawdzanie układamy wsio w pudełkach i wszędzie tam, gdzie powinno być. Teraz bierzemy pudełka z przynętami spinningowymi, które również powinniśmy przeglądać częściej niż raz na rok. Generalnie powinno się po każdym łowieniu otwierać pudełko i dać przynętom dostęp do powietrza, dzięki czemu unikniemy ataków rdzy. Wszystkie przynęty dokładnie sprawdzamy. Wirówki mogą zaśniedzieć na kółkach i źle pracować, warto więc je oczyścić. Woblery sprawdzamy pod względem ubytków lakieru, który uzupełniamy w razie konieczności. Kotwice, kółka łącznikowe oraz główki jigowe sprawdzamy pod kątem rdzy i wymieniamy, jeśli gdzieś zadomowiła się ta zaraza. Wszystko to wydaje się oczywiste dla większości z nas, ale tak naprawdę nie wielu z nas robi takie porządki regularnie...I potem tracimy przez własną ignorancję. Mam nadzieję, że tym tekstem skłonię choć kilku wędkarzy do regularnych przeglądów sprzętu. Zapraszam też do dyskusji Panowie. Czy zgadzacie się, że takie porządki są konieczne? czy coś robicie inaczej niż ja? Czy o czymś zapomniałem?
  5. Wiecie Panowie, związek może wyznaczać osoby do takich działań, lecz powiedzmy to sobie szczerze- ilu ludzi zgodzi się na robienie przerębli za darmo? Takich miłośników jest nie wielu. A związki nie mają zapewne kasy żeby takich ludzi i tego rodzaju działania opłacać więc akcja stoi w miejscu niestety... Fontanna wspomniana przez Michnika to świetne rozwiązanie, ale na nie dużych akwenach blisko zabudowań, gdzie można pociągnąć zasilanie do tej fontanny....W sumie jak by na to spojrzeć zdrowym wzrokiem, to mało jest sposobów na przyduchę, a jeśli akwen jest daleko od naszego domu to walka z mrozem może okazać się...nie możliwa. Według mnie jeśli sami wędkarze się za coś takiego nie zabiorą...to związek oleje sprawę jak zawsze i nic się nie zmieni.
  6. Incoming: Wędkarskie porządki.

  7. Witam wszystkich. Jak wiemy, zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a co za tym idzie- czas kupowania bliskim prezentów. Wędkarze zwykle otrzymują specyficzne prezenty związane ze swoim hobby, jednak często nie są one trafione....I tu moje pytanie- czy dobrym pomysłem jest kupienie komuś wędki? Każdy sam sobie wybiera kije zazwyczaj, wędkę trzeba przecież poczuć w ręku przed kupnem, sprawdzić czy dobrze leży... Jest więc pewne ryzyko, że nie trafię w gusta danej osoby. Co wy o tym sądzicie?
  8. Granatowego bez brokatu? Nie szarpnęła się też za bok czy płetwę, miała kotwiczkę w pysku. Kilu wędkarzy mówiło, że im wygląda to na bolenia malutkiego... Ja bolków w życiu nie łapałem więc nie mam pewności. W sumie gdy by tych kilku wędkarzy nie wspomniało o bolku, to ja też z miejsca bym powiedział ukleja.
  9. Mucha: Łowienie szczupaków na muchę jest w naszym kraju...W sumie to tego u nas nie ma. A szkoda, ponieważ metoda poza skutecznością dostarcza chyba najwięcej frajdy. W tym kraju największym problemem jest mała ilość łowisk, na których można by tego próbować. Powstaje jednak coraz więcej łowisk komercyjnych, na których nie brakuje ryb. Jak by ktoś chciał się skusić na polowanie tą metodą to nie jest to skomplikowane- potrzebny jest mocny sprzęt, który wytrzyma zrywy sporych kaczodziobych. Muchy którymi można skusić zębate to duże egzemplarze, często w jaskrawych kolorach. Za wiele jednak napisać o tym nie mogę, gdyż nie miałem przyjemności łowić w ten sposób a wiedzy teoretycznej tez nie mam zbyt wiele....( ktoś, kto łowił może uzupełnić te informacje).
  10. Żywiec jest znany od zawsze, i często górował nad innymi metodami. Zestaw bardzo prosty- duży spławik o sporej wyporności, stalowy przypon i kotwiczka, na niej żywiec. I łowimy. Pamiętajmy jednak o tym, że zgodnie z RAPR żywiec nie może pochodzić z innego łowiska, czyli powinniśmy go złowić na tym samym akwenie, na którym polujemy na szczupaki. Łowiąc na żywca pamiętajmy tez, że możemy tu nieco kombinować. Wszelkie podciągnięcia zestawu mogą przynieść nam brania, a czasami wolne ściąganie żywca może skłonić do brania nawet najbardziej leniwe ryby. Często słyszy się tez o tym, że przy braniu szczupaka na żywca trzeba dać mu sporo czasu zanim się zatnie. Z reguły tak właśnie jest, ale zdarza się sytuacja wręcz odwrotna- jeśli nie zatniemy od razu ryba w jakiś sposób łapie co się dzieje i wypluwa przynętę. Najgorsze jest to, że nigdy nie wiemy jak jest w naszej sytuacji. Nie wiemy do chwili zacięcia i przekonania się, czy lepiej było dać mu chwilę czy zacinać od razu....
  11. Łowienie na martwą rybkę: Tutaj po pierwsze ta sama zasada co z żywcem- nie możemy martwych rybek łowić na akwenie A i używać ich jako przynęty na akwenie B, gdyż jest to niezgodne z regulaminem amatorskiego połowu ryb. Sam zestaw do łowienia na trupka jest prosty- na główną linkę dajemy przelotowy ciężarek o odpowiedniej wadze, potem przypon stalowy lub wolframowy, kotwiczka i możemy łowić. Warto wiedzieć, że ta metoda jest najbardziej skuteczna w zimnych porach roku. Są też sposoby niezgodne z RAPR, które nie mogą być stosowane na łowiskach PZW. Można je jednak stosować na łowiskach komercyjnych, więc o nich tez napisze. Po pierwsze- można zmontować systemik na zestawie. Polega to na założeniu na stalowy przypon dodatkowej kotwiczki, która pozostaje ruchoma. Dzięki temu możemy lepiej uzbroić trupka i szybciej zacinać( dwie kotwiczki poprawiają skuteczność zacięć o połowę...). Drugim sposobem jest stosowanie martwych rybek morskich, takich jak makrele czy śledzie, oraz nęcenie kawałkami tych ryb przez kilka dni jednego łowiska. Więcej na temat tego sposobu można przeczytać tutaj http://forumwedkarsk...-kawalkami-ryb/
  12. Spinning: Szczupak jest drapieżnikiem, którego stosunkowo łatwo oszukać za pomocą sztucznej przynęty. Spinning najlepsze efekty przynosi od wiosny do jesieni. Generalnie im zimniej tym mniej jest to skuteczna metoda z jednego prostego powodu- szczupaki wraz z obniżaniem się temperatury stają się mniej aktywne i nie chce im się ganiać za ofiarą, a spiningiem trudno jest udawać martwą rybkę... Jako przynęty na szczupaka można używać dosłownie wszystkiego- nie ma tu jednej złotej przynęty. Dobre są zarówno małe, dwu calowe kopytka jak i wielkie 40cm woblery, czy średniej wielkości wahadła....Kolorystyka ma chyba nieco większe znaczenie, ale i w tym temacie nie ma złotego środka. Wielu wędkarzy zauważyło natomiast pewne zależności między pogoda a kolorystyką przynęt. W dni słoneczne dobre są przynęty w naturalnych kolorach z brokatem, często w odcieniach zieleni. W dni pochmurne i podczas mrozów czy spadków temperatury szczupaki są często anemiczne i lepiej działają na nie silne bodźce, zarówno kolorystyczne jak i akustyczne( duże wirówki, woblery o silnej pracy, duże gumy zamiatające ogonem- to przynęty, które wytwarzają silną falę w wodzie. Ryby odbierają to linią boczną i często właśnie te fale są powodem ataku). Jeśli zaś chcemy skłonić szczupaki w takie dni kolorem a nie falą oddziałującą na linię boczną, to wybierajmy kolory agresywne- fluo czerwień, żółć, fiolet, intensywne odcienie zieleni itd. Jak prowadzić szczupakową przynętę? Jest tyle sposobów, ilu jest wędkarzy na globie. Są jednak pewne zależności i prawidłowości, które warto sprawdzić. Opad robiony albo na kiju albo na młynku- podbicie przynęty szczytówką i kontrolowany jej opad lub zmienna prędkość zwijania linki. Prowadzenie na leniwca- wolne zwijanie linki przerywane od czasu do czasu. Podwójne podbicie tez bywa skuteczne. Jednak każdy z nas może na swój sposób nadawać przynęcie życie. Każdy wędkarz może prowadzić przynętę na swój własny sposób i to właśnie ten sposób może okazać się najbardziej skuteczny....
  13. SZCZUPAK -Wygląd Szczupak to ryba, którą każdy z nas z pewnością zna. Jest to najbardziej popularny drapieżnik naszych wód, bardzo licznie występujący zarówno w wodach stojących jak i płynących. Szczupaka ciężko pomylić z jakimkolwiek innym drapieżnikiem, gdyż ma on bardzo charakterystyczny wygląd i budowę ciała. Jego wielka głowa wyposażona jest w masywną szczękę, która może się bardzo szeroko otworzyć. Drapieżnik ten wyposażony został przez naturę w śmiercionośną broń, jaką jest szereg ostrych jak brzytwa zębów. Zazwyczaj tych zębów jest u szczupaka ok 700szt( łącznie na górnej i dolnej szczęce), lepiej więc nie ryzykować i nie wkładać ram ręki. Dzięki takiej ilości zębów oraz wielkiej szczęce szczupak jest w stanie chwycić pewnie ofiary nawet swojej wielkości, i nie mieć problemów z zabiciem swego obiadu. Ciało szczupaka przypomina z wyglądu rakietę lub torpedę- jest mocno wydłużone oraz lekko spłaszczone po bokach. Dzięki takim proporcjom ryba w krótkim czasie może osiągać znaczne prędkości, a to bardzo przydaje się temu gatunkowi przy polowaniach. Ciało esoxa pokrywają drobne łuski o różnych odcieniach zieleni, na grzbiecie zaś przyjmują barwy ciemniejsze- od delikatnego oliwkowego po głęboką czerń. Płetwy jasno czerwone, czasem lekko żółte pokrywa nieraz ciemny wzorek. Całe ciało szczupaka pokrywają cętki w jaśniejszych barwach, które pomagają tej rybie ukrywać się przed czujnym wzrokiem swoich ofiar. Wzrost oraz rozmnażanie.... Szczupak jest jednym z największych, jeśli nie największym, drapieżnikiem naszych łowisk. Dorosłe osobniki tego gatunku mierzą czasami nawet ponad 130cm, a ich waga może przekroczyć 20kg. Tarło gatunek ten odbywa najczęściej między lutym a czerwcem, zależnie od akwenu oraz warunków, jakie w nim panują. Na tarło esoxy wybierają zawsze stosunkowo płytkie rejony zbiornika, takie jak trzcinowiska, okolice wysepek, płytkie zatoczki i tym podobne. Czym kierują się te ryby przy wyborze tarlisk? Głównie temperaturą wody oraz ilością roślinności( im cieplej i więcej krzaków tym lepsze tarlisko). Podczas tarła dorosłe samice składają do ok20 tysięcy ziaren ikry na każdy kilogram masy własnej. Samiec zapładnia ikrę, która przyczepia się do roślin. Po 2-3 tygodniach z ikry wykluwa się armia małych zabójców, którzy jeszcze nie musza polować. Na start dostają oni bowiem od swojej matki pęcherzyk żółtkowy, z którego czerpią składniki odżywcze. Kiedy zaś wyczerpią swoje zapasy, zaczynają polować. W pierwszych dniach żywią się głównie małymi żyjątkami wodnymi, które nie stawiają dużego oporu i są łatwym celem. Szczupak jednak na początku swojego życia rośnie szybko, i już po kilku tygodniach zaczyna polować na narybek płoci, okoni czy mniejsze szczupaki. Z wiekiem pożywia się coraz większymi ofiarami, dzięki którym zyskuje więcej energii niż zużywa na polowanie. Środowiska życia i zwyczaje zębatych bestii... Kaczodziobe, jak niektórzy z nas nazywają szczupak, preferują zbiorniki z dużą ilością roślinności zanurzonej jak i wynurzonej. Dzięki temu mogą się bardzo łatwo kamuflować i polować na swoje ofiary. Pożywienie Zazwyczaj szczupaki trzymają się w swoim życiu pewnego schematu, który dotyczy zarówno ich rozmnażania jak i odżywania się. Mianowicie wiosną, kiedy temperatura wzrasta, ryby podążają za drobnicą na płycizny, gdzie mogą do woli polować i na spokojnie odbyć tarło. Po tarle szczupaki aktywnie polują zarówno w strefie przybrzeżnych płycizn jak i nieco głębiej, jednak nie schodzą w głębokie dołki i unikają wielkich otwartych przestrzeni w zbiorniku. Kiedy przychodzi jesień i zaczyna się ochładzać, wszystkie ryby schodzą w głębsze partie wody gdzie temperatura jest bardziej stabilna a zawartość tlenu wyższa. Szczupaki schodzą za pożywieniem i to własnie o tej porze żerują na największych ofiarach. Każdego sezonu słyszy się o medalowych sztukach złowionych w listopadzie czy grudniu na duże trollingowe przynęty...Zimą aktywność szczupaków jest zdecydowanie najniższa, jednak złowienie tej ryby o tej porze roku nie jest nie możliwe. Trzeba szukać ryb i dobrze prezentować przynętę, im bliżej stanowiska ryby tym lepiej, ponieważ szczupaki z zimnej wody unikają pogodni za swoją ofiarą.... -Metody połowu Spinning, mucha, żywiec, martwa rybka -Regulamin połowu Okres ochronny szczupaka trwa od 1 stycznia do końca kwietnia a jego wymiar ochronny to 50 cm( warto jednak sprawdzać regulamin łowiska, ponieważ na niektórych akwenach kres ochronny jak i wymiar mogą ulegać zmianom i różnić się od tych ogólnokrajowych). -Foto Na zdjęciu widoczny osobnik złowiony zimą. Jego barwy są jaśniejsze niż latem co związane jest z kamuflażem.
  14. A no pamiętam- na malutkiego woblerka, podczas polowania na klenie.. I tak jakoś nie byłem pewien, czy to ukleja.
  15. Witam wszystkich. Ktoś może powiedzieć mi, jaka ryba znajduje się na zdjęciu? Ja mam w głowie dwie opcje i nie jestem pewien. Wtedy się nie przyglądałem a zdjęcie znalazłem teraz w swoim albumie i tak zacząłem się zastanawiać... Jak by zdjęcie było dla kogoś za małe to mogę wrzucić gdzieś i dać linka.
  16. Oczywiście, wybór miejsca to połowa, jeśli nie więcej, sukcesu...A jeszcze co do kolorystyki, to macie jakieś swoje najbardziej skuteczne kolory? Mi na okonie najbardziej sprawdziła się miedź z połyskami różnych akcentów.
  17. Na małych stawach to częste robienie przerębli i wkładanie w nie słomy, ewentualnie jak staw jest twój to pompę można dać.... A na szerszą skalę? Ktoś wie coś na ten temat?
  18. Siemaneczko wszystkim. Każdy z nas chyba wie, jak łowić okonie z tafli. Wędka, mały młynek, blaszka pod lodowa czy pod lodowe woblerki i jedziemy. Wiemy również jak kapryśne bywają okonie- czasami bardzo trudno jest dobrać kolor przynęty, który będzie im odpowiadał. Nie zawsze jednak mamy przy sobie całe pudełko przynęt w różnych kolorach, dlatego warto mieć chociaż pudełeczko rurek igielitowych lub czegoś podobnego. Ważne by było miękkie i kolorowe, łatwe do nałożenia na haki kotwiczek. Dzięki temu możemy szybko i łatwo urozmaicić kolor przynęty i być może trafić tym w aktualne gusta pasiaków. Często na filmach z podwodnych kamer można zaobserwować, że okonie praktycznie zawsze atakują kotwiczki w przynętach. Dzięki zmianie koloru na tym elemencie można podnieść jej skuteczność, warto więc próbować. Ciekawe też, czy pióra marabuta zdadzą ten egzamin. Jak się pojawi tafla to trzeba będzie trochę kombinować.... A co wy o tym sadzicie? Ktoś kombinował już z tymi rurkami czy czymś podobnym?
  19. Dzięki za podpowiedzi Michnik. Brokat hmm ciekawe, w końcu błyszczy ładnie i się mieni. I można by eksperymentować z kolorami.... Forum młode niby, a ja już tyle się od was panowie dowiedziałem;)
  20. Czyli zestaw normalny do drop shota w sumie. Ciężej lepiej bo się lepiej czuje zestaw... Dzięki za informacje. Teraz tylko ciekawe kiedy się tafla pojawi żeby można było łapać....A jeszcze jedno pytanie- pod lodem na drop shota jak zorganizowałeś sygnalizację brań? Normalnie czujesz to na kijaszku czy stosujesz kiwak?
  21. Już próbowałem z mięskiem i pieczarkami i naprawdę dobre wyszło. Zyskało jeszcze więcej na sytości i nabrało specyficznego mięsnego smaku. Ogólnie mówiąc dobre jest.
  22. Ja znam inną, nieco zmodyfikowaną wersję tej zupy. W moim przepisie są jeszcze pieczarki i mięso mielone, które podsmażamy i dodajemy do porów. Do tego więcej serka dawałem zawsze i mieszałem go ze śmietaną żeby się nie ściął. Zupa zaiste syta, gęsta i tłusta, można się szybko najeść i zagrzać od środka:)
  23. W alko? Tzn w wódeczce czy piwie? I jak je rozpuszczać? Do momentu aż będzie to wodnista konsystencja nieco gęstsza od wody czy tylko lekko je zwilżyć?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...