Skocz do zawartości

Ozet

Zespół AS
  • Postów

    1 074
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Ozet

  1. Ozet

    Szczupak

    To proste. Ktoś kiedyś powiedział że metoda żywcowa "jest be" i tak to trwa do dziś. Polski wędkarz rzuca się zupełnie bezrefleksyjnie na wszelkie trendy i idee płynące z zachodu. Polski wędkarz w swoich zachowaniach "wędkarskiej poprawności", koniecznie musi być bardziej angielski niż Anglik, czy bardziej francuski niż Francuz. W wymienionych krajach, specjaliści od "żywcówki" czy "martwej rybki", są wędkarskimi autorytetami na równi z mistrzami spławika, spinningu czy feedera. U nas lobby spinningowo - spławikowo - karpiarskie zepchnęło zwolenników żywcówki na marines wędkarstwa, traktując ich z niechęcią niemal z pogardą. Producenci i dystrybutorzy wędkarskiego sprzętu, też położyli za przeproszeniem przysłowiową "lachę" na żywcowcach, no bo ile się da z nich "wydoić kasy"? Takiemu spinningiście można "wcisnąć kit", że gdy kupi spinning firmy X, to uchwyt z otworami na palec wskazujący, kciuk i duży palec u nogi, zapewni mu kontakt z rybą, poprzez zamknięcie obwodu sygnalizacji brań. Taki karpiarz bez wahania kupi kulki proteinowe potrójnie wzmocnione specjalnym enzymem, co to przyciąga natychmiast karpie z caluśkiego stawu. A taki "żywcowiec"? Przysposobi do swoich potrzeb (prawie) każdą wędkę, prawie każdy kołowrotek, przynętę sam złapie... A więc po co komu taki?
  2. Ozet

    Szczupak

    Alex, wybacz ale nie mogę, gdyż w ten sposób zaprzeczył bym swoim poglądom z poprzedniego posta. Natomiast nie będzie mi przeszkadzać jeżeli każdy z nas pozostanie "na z góry upatrzonej pozycji". Bez zbędnych animozji. Alex , żeby poprawić Ci humor dodam, że jeszcze kilka lat temu moje poglądy w temacie szlachetności ryb i metod ich połowu, były zbliżone do Twoich. Wygrzebałem taki temat: Ile ryby w rybie
  3. Ozet

    Szczupak

    Mity, mity, mity z cyklu "bajdy polskie". Moim zdaniem nie ma lepszych i gorszych (bardziej i mniej szlachetnych) metod i technik łowienia ryb. W pewnych warunkach i okolicznościach każda metoda będzie tą skuteczną i jedynie słuszną. Równie wielką radość i satysfakcję można czerpać ze złowienia grubej płoci na spławik, brzany z nurtu rzeki z gruntu, szczupaka na spin (np.w zapomnianej przez Boga i ludzi dawnej żwirowni ), czy też pstrąga w górskiej/ pomorskiej rzeczce. Ważne żeby zastosować taką metodę lub technikę łowienia, która zapewni sukces, lub choćby da największe prawdopodobieństwo sukcesu, tu i teraz. Nie widzę więc powodu żeby miłośnicy metody spławikowo-gruntowej, mieli mieć jakikolwiek kompleks metody muszkarskiej czy spinningowej.
  4. Ozet

    Szczupak

    Dobry nauczyciel, to połowa sukcesu. (Nic nie ujmując Twojej uczniowskiej pojętności. )
  5. Maciej, żeby nie było nieporozumień. Wcale nie uważam że Twój spin jest zły. Zapewne wyciągniesz jeszcze na niego wiele kapitalnych ryb. Napisałem tylko że do pewnych technik łowienia, lepszy byłby kij o szybkiej akcji. Tylko tyle.
  6. Maciej, wiem że różne są upodobania i temperament wędkarzy, ale jestem przekonany że zdecydowanie "lepsze podbicie", uzyskasz łowiąc wędziskiem "z bardziej twardą szczytówą", czyli szybszym. Również do pracy woblerem lepsze moim zdaniem będzie wędzisko o szybkiej akcji. Ale to może kwestia gustu, a o gustach (ponoć) nie powinno się dyskutować.
  7. Ahaaa. Nie znałem tego dowcipu. Poza tym od razu słowa "na płocie" skojarzyłem z rybami, zamiast z rodzajem ogrodzenia. W tej sytuacji "wybaczam i proszę o wybaczenie."
  8. Poddaję się. Już ponad godzinę "łamię sobie głowę" nad tym zdaniem, no i za cholerę nie wiem o co chodzi. (Poza tym, treść posta "ogarłem" ze zrozumieniem.)
  9. Jarek, przypomnij mi jakiej firmy plecionkę stosujesz? (Pewnie w jakimś temacie pisałeś, ale zapomniałem.)
  10. "Śpij spokojnie ORMO czuwa."
  11. Maciej, możesz stosować na szczupaka żyłkę 0,18; 0,16 czy 014mm, nikt Ci nie zabroni, tylko pytam po co? Co chcesz w ten sposób osiągnąć? Mnie jakoś nigdy nie cieszyła półgodzinna zabawa z rybą, którą przy odpowiednim doborze sprzętu można wyholować w ciągu 3-5 minut. Z zasady szczupaka holuję z wyczuciem ale stanowczo, bez zbędnego "ceregielenia się". To ja mam rządzić rybą a nie ona mną, choć wyjątkiem bywa sum, który pochwyci przynętę przeznaczoną na szczupaka. Średnia to przyjemność, gdy holowany szczupak "wejdzie" w gąszcz nenufarów, czy w zatopiony krzak i zostanie tam z przynętą w pysku. Maciej, przyjdzie taki moment że będziesz miał na haku szczupaka, znacznie ponad Twoją dotychczasową normę. Będziesz wtedy marzył żeby jakimś cudownym sposobem, żyłka podwoiła swoją średnicę, a cw. wędziska wzrósł dwukrotnie. Jotes miał przyłów szczupaka na zestaw okoniowy, na konkretny rodzaj przynęt, do których relatywnie cienka żyłka jest tą jedynie słuszną. Wiem dokładnie, że na taki zestaw miał wiele razy przyłowy w postaci szczupaka czy sandacza, zakończone skutecznym holem. Ale czy to znaczy że gdyby chciał z pełną premedytacją zapolować na szczupaka lub sandacza, łowiąc na wahadłówki i woblery (czyli przynęty stosowane przez Ciebie), zastosował by taki sam zestaw? Jestem przekonany że nie.
  12. ??!...jestem w głębokim szoku.
  13. No tutaj "pojechałeś szeroko". Karp 50 cm może mieć co najwyżej 3kg, ale w żadnym razie 10. (Nawet gdyby waga była podana w funtach.) Karp 10kg musiałby mieć około 80cm.
  14. Może być tak, może być siak. Miarkujesz wew temacie, to narychtuj zestaw tak żeby było akuratnie.
  15. Ady to nie som klunkry ino klamoty. Maciej, jeżeli masz oliwki 3 i 6g, to łatwo możesz uzyskać pożądane 5g obciążenia. Z oliwki 6g ścinasz ostrym scyzorykiem gram ołowiu (pi razy oko) i masz 5-tkę. Albo bierzesz dwie 3g i z jednej ścinasz ten gram (+-), co w sumie da Ci około 5g.
  16. Dzisiaj na jeziorko wybraliśmy się z kolegą Tomkiem. Zaczęliśmy łowić około godz. 7.30, a już po dziesięciu minutach Tomek miał na haku szczupaka. Po emocjonującym holu, na brzegu wylądował szczupak 70cm. Złowił go na srebrną wahadłówkę Mikado. Hol był emocjonujący gdyż na kołowrotku miał żyłkę 0.18mm. Dla mnie zastosowanie tak cienkiej żyłki, typowo "pod szczupaka", wydaje się być ekstremalnym wyzwaniem i niepotrzebnym ryzykiem. Osobiście w zestawach szczupakowych stosuję żyłkę 0.25mm, gdyż łatwiej zapanować nad rybą a i strat w przynętach na zaczepach mniej. No ale pal licho jego żyłkę, fakt że wyciągnął szczupaka 70cm. Znak że szczupak żeruje, myślę sobie, więc może jakiś desperat chapnie też moją przynętę. Starannie obrzucałem różnymi wahadłówkami swoją miejscówkę i nic, żadnej reakcji drapieżnika. Coś mnie "tkło" i założyłem obrotówkę nr.4 z charakterystycznym wzorkiem na skrzydełku. Już w pierwszym rzucie tą wirówką, miałem gwałtowne branie szczupaka. Po krótkim (mniej emocjonującym) holu wyciągam szczupaka 77cm. W pierwszych 45 minutach mieliśmy dwa fajne brania zakończone skutecznym holem. Łowiliśmy do 10.30. W międzyczasie Tomkowi przytrafiły się jeszcze dwa niewymiarowe szczupaki, ja złowiłem jeszcze dwa okonie 22 centymetrowe (jeden na Algę, drugi na obrotówkę). I to by było na tyle z wrażeń i emocji dzisiejszego dnia.
  17. Jest na to rada. Ps. Nigdy nie wiadomo, jaki temat "ożywi" nagle aktywność forumowiczów.
  18. Dzięki Jarek. Ewentualny następca musi być czujny i uważny, gdyż środowisko i "ząb czasu" nadwyrężyły kotwiczkę. Widać to nawet na zdjęciu, że ostrze które tkwiło w gałęzi jest "tępe jak szpadel". Próba podostrzenia pilniczkiem na niewiele się zdała, więc następnym razem już na pewno wskazana będzie jej wymiana. Nie miałbym nic przeciwko temu żeby ta błyska jeszcze raz trafiła w moje ręce. Taka irracjonalna, może nawet dziecinna wiara w przypadek i szczególną moc przedmiotów przez innych utraconych.
  19. Dzisiaj złowiłem szczupaka 71 cm (na tym samym jeziorku co poprzednio). Wróciłem do zestawu z kołowrotkiem wielkości 4000, którym zdecydowanie lepiej mi się łowiło. Mam tu na myśli prowadzenie i "czucie" przynęty, oraz hol ryby. Szczupak skusił się na wahadłówkę Alga 2. Taka ciekawostka, ową Algę kilka minut wcześniej wyciągnąłem wraz z zaczepem (gałąź). Z moich doświadczeń wynika że zwykle "zdobyczne" przynęty są bardzo fartowne, co potwierdziło się kilka minut później. Alga w swoim "drugim życiu" przyniosła mi widocznego na zdjęciu szczupaka. Niestety ostatecznie błyska została w wodzie, gdyż kolejny zaczep okazał się nie do pokonania. Miałem jeszcze jednego szczupaka na haku, tym razem na obrotówkę nr.3, ale po kilku sekundach spiął się. I na tym wędkarskie emocje dzisiejszego dnia dobiegły końca. Łowiłem w godzinach 8-11. Tak na marginesie w związku z zapytaniem Stawnego o okonie. Kilku wędkarzy łowiło na boczny trok, tudzież na drop shota. Łowili okonie od 15-tu do 25cm. Jak zauważyłem, skuteczne były różne odcienie zieleni (raczej ciemnej zieleni), z różnokolorowym brokatem.
  20. Na dwoje babka wróżyła. Ja spotkałem się z wersją, że początek zimy ma być łagodny. Dopiero po nowym roku zima ma nieoczekiwanie "zaskoczyć drogowców".
  21. Brawo. Powoli zaczynam być sympatykiem wędkarskich umiejętności pani Ani. (Miałem napisać wielbicielem, ale po namyśle zdecydowałem że póki co będę sympatykiem.)
  22. Dzięki Wind. Serwis techniczny szybko i sprawnie uporał się z usterką. ( Pod Twoim postem najpierw wyskoczyło zero, ale gdy odświeżyłem temat, pojawiła się jedynka.)
  23. No to Maciej zaszalałeś. 80 złociszy i tyle wszelakiego dobra. Wędka, żyłka, stalówki, przynęty, aż zazdroszczę. Co do wędki, trochę się boję (czasami trochę się boję ;)), czy nie sprawdzi się stare ludowe przysłowie: " Zamienił stryjek siekierkę na kijek". Z drugiej jednak strony, jeżeli tylko ten kijek "nie polegnie" jak jego poprzednik, to w zasadzie rybie jest wszystko jedno kto i czym tam macha. Byle tylko to coś na końcu zestawu, trafiło w jej aktualny gust i było apetycznie podane. Ps. Nie wiem dlaczego ostatnio nie mogę dodawać pkt. kolegom. Gdy kliknę wyświetla się zero w zielonym kwadracie.
  24. Wszystkim wędkarzom którzy odeszli na zawsze, Tym którzy byli dla mnie inspiracją i wzorem, oraz Tym których tylko spotykałem na swych wędkarskich ścieżkach, i Tym których nigdy nie było dane mi spotkać. Wieczny odpoczynek racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci. Niech odpoczywają w pokoju. Amen
  25. Ryobi Ecusima. Chyba nic lepszego do 150zł nie kupisz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...