Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 489
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. Nowogród, bardzo dobra miejscówka na wysokości skansenu, a konkretnie przy jego końcu poniżej wpływu Pisy. Ale tam jest porządny uciąg i cw do 120g będzie odpowiedniejsze. Ja nawet pokusiłbym się do 150g gdyż koszyczek 90g spychało mi do brzegu.
  2. Feeder na Narew koło Łomży? To nic złośliwego ale czy wykosili rzekę? Tam roślin i trawy podwodnej tyle, że spinningować można jedynie bardzo lekko. Jednak jeśli miałbym coś polecić na tamte warunki to coś z większą ilością mocy, ot tak do 120g. Mój Konger Aviator jest już dość leciwy ale spokojnie dałby radę. Poczekaj chwilę na tych co w tym sezonie zakupili sprzęt i mogą cokolwiek napisać o bieżącej ofercie.
  3. A bo to jeden raz. Cebulka w średnią kostkę koniecznie wrzucona na zimny olej, potem kiełbaska, sól, pieprz, na koniec trzy jajka a na sam koniec garść szczypioru i posiekany ząbek czosnku. Śniadanie mistrzów.
  4. Jak najbardziej można, a w dodatku kawałki można wcześniej podsmażyć aby uwolnić aromaty z tłuszczu. O klasyku, czyli łowieniu na kawałki parówek nie wspominam.
  5. Ośmiornica ma wiele macek a mimo to, nadal pozostaje jednym stworkiem. Aromatyzowanie sztucznej kukurydzy, a jeśli nie sztuczna to co? I już jest ciągłość i jak najbardziej merytorycznie. A przy okazji, co do ochotki. Coś mi się kołacze pod czaszką powiązanie z ustawą o ochronie środowiska w kwestii zakazanego zwiększania zawiesiny stałej w akwenie, czyli wzruszania namułów.
  6. Podpada się tylko pod ustawę o gminach w kwestii porządku, chyba. Za to odławianie ochotki z dna zbiornika to już prawo górnicze.
  7. Jakoś...dziwnie się czuję. Już nie napiszę żadnego idiotyzmu, bo ktoś władny przeczyta i uzna to za dobry pomysł.
  8. Taki Quick w wersji 310 lata u mnie przy spławiku od bodaj 1989 roku. Pamiętać należy jedynie o regularnym czyszczeniu i smarowaniu a posłuży kolejnemu pokoleniu. Niewątpliwą zaletą jest w pełni metalowa obudowa, w której nie wyrabiają się gniazda łożysk.
  9. U mnie niestety wielokrotności, 5-6 i "dwa wagoniki". Ale lubię i sprawia mi to wszystko przyjemność, więc sobie nie żałuję. P.S. (po zawale - wieńcówka).
  10. Jakoś nie kojarzę żadnego spławikowca-gruntowca, któremu chociaż raz nie rozlazły się robale w lodówce. A naszczekała na Ciebie, czy tylko syczała?
  11. To nie maruder. To albo imigrant, albo bardzo mądry ptaszek, który wie, że u nas ostatnio zimy lekkie a w domu do nich strzelają.
  12. Posiadając Kartę Wędkarską możesz łowić we wszystkich wodach w kraju. Łowiąc w konkretnym akwenie oprócz Karty Wędkarskiej musisz posiadać zezwolenie gospodarującego, niekoniecznie PZW. Sporo różnych wód nie ma gospodarującego i jeśli nie ma oficjalnego zakazu możesz łowić wyłącznie na podstawie posiadanej Karty Wędkarskiej, niemniej musisz wiedzieć, że nie ma ani jednej wody niczyjej. Woda należy do tego, do kogo należy ziemia pod nią i jest nią najczęściej osoba prywatna lub Skarb Państwa. O osobie prywatnej nie muszę chyba tłumaczyć a Skarb Państwa reprezentuje konkretny RZGW. No to teraz wujek google i szukać RZGW, obrębów rybackich i konkretnej wody lub prościej, wpisać konkretną wodę z zapytaniem np: Wisła + Warszawa + zezwolenie wędkarskie. A przy okazji. Jeśli zdawałeś egzamin prawidłowo a nie w wydaniu patologicznym opisywanym tu w innym wątku, to powinieneś to wszystko wiedzieć, bo coś przeczuwam całą serię pytań.
  13. Dzięki ale to nie ten Tectan, który miałem. W opisie odwołują się do starego Tectana lecz parametry mocno odstępują.
  14. Impreza już jest zorganizowana, więc nic tam po mnie. Może ze dwa miesiące temu, jak wszystko się budowało, to mógłbym doradzić. Mój sarkazm wynikł wyłącznie na podstawie pierwszego postu, informacji skierowanej wyłącznie do wędkarzy, którzy już byli na imprezie i wiedzą czego się spodziewać. Nikt nie oczekuje konkretnych informacji o nagrodach, no chyba, że są sponsorzy i z góry wiadomo co i jak. Wystarczyło wspomnieć, podobnie z posiłkami. To wbrew pozorom ważna informacja. A co do informacji i lasu to nie mój pomysł tylko Pani informacja. W jednym miejscu napisała Pani, że zapisy od lasu w konkretnym czasie a kilka wierszy niżej o sms-ach do tych zapisów. Te informacje nie są rozdzielone niczym, nawet wzmianką, że te od lasu to na miejscu a wcześniejsze na sms. Skąd ja z Warszawy mam znać lokalne tradycje? Oburzenia nie było, trochę ironii z "jazdą po bandzie" i mam nadzieję, że Pani też do tego tak podejdzie, a może nawet wykorzysta to w przyszłych zapowiedziach współorganizowanych imprez, co jest bardzo chwalebne. Forum spławikowe służy dyskusji o tej metodzie. Forum "Umawialnia" jest dedykowane takim zapowiedziom, jest drugie od góry, w kolejności na stronie. To też tak na przyszłość. I naprawdę proszę się nie gniewać. Co i raz jakiś przebiegły spamer próbuje coś nam tu wcisnąć i ima się naprawdę przebiegłych metod. Z szacunkiem dla kobiety, której się chce. Zbigniew "Docio" Stanisz Rzecznik internetowy Redakcji WW.
  15. I za to pięknie dziękuję. Jestem świadomy, że to subiektywne odczucia i dlatego tak cenne.
  16. Dzięki Ozet za info. Niestety nadal mam wątpliwości a argumentem jest potwierdzenie iż odnosisz się do żyłek spinningowych. Spinningowe fajne są do spławiczka, miękkie, lekkie, no po prostu fajne. Do gruntu niestety się nie nadają gdyż w porównaniu do żyłek gruntowych rozciągają się jak przysłowiowa guma w majtach. Jedyna żyłka gruntowa do jakiej naprawdę tęsknię to Damyl Tectan czarny o rozciągliwości plecionki albo i mniejszej. Niestety od lat nieobecny na rynku.
  17. No dobra pozwoliłem sobie pojechać po bandzie ale spokoju nadal nie daje. Mam podejrzenia, że Pani Patrycja to wędkarka, która uważa, ze wszyscy wszystko wiedzą, dlatego zaistniała tak lakoniczna informacja. We wcześniejszych latach organizatorem był SARS ale informacje urywają się na 2015 roku. O aktualnej imprezie nic nie znalazłem, ani w komunikatach miejskich, ani na stronie SARS, ani w ZO PZW. Sama impreza to spławik na rzece, czyli tyczka. Znalazłem za to kilka innych informacji i w połączeniu z tymi nięszczęsnymi pkt zrodziła się kolejna teoria spiskowa. Otóż Pani Patrycja jest uczennicą technikum ekon-handl i może to jest jakaś praca zaliczeniowa, stąd te pkt. Potwierdzeniem osiągniętego limitu pkt maja być sms-y na jej telefon. Tylko nie rozumiem dlaczego mam jechać pod ten las.
  18. Takie pytanko. Ta wybitność małej rozciągliwości to w stosunku do żyłki dedykowanej pod spinning, czy ogólnie jako żyłka, np do gruntu?
  19. A jak będzie ujemna to trzeba będzie dopłacić. Genialne! No nie dało spokoju, musiałem policzyć ile te koszty organizacyjne wynoszą. Minimum 30 osób po 120pkt wynosi 3600pkt. Dla max 60 osób wyniesie 7200pkt i tu pierwsze miejsce otrzyma 1200pkt. No to 7200 - 1200 wynosi 6000pkt na koszty organizacyjne. Zapewne jeszcze jakieś nagrody są przewidziane ale o nich ani słowa, więc trzeba założyć, że ich nie ma. No to koszty 6000pkt, min obsada 3600pkt, a dalej 6000 - 3600 = 2400 / 30 = 80pkt dopłaty dla każdego miejsca przy minimalnej obsadzie. Jak pisałem - GENIALNE! Nie rozumiem tylko jednej rzeczy. Dlaczego trzeba się zapisywać od strony lasu przez sms? Tylko tam jest zasięg?
  20. Niestety nie mam. Ostał mi się jeden radziecki z obrotową szpulą, bardzo wygodny do rzutów i naprawdę mocny. Uciąg w Warcie jest mocny. Kilka lat temu zasięgałem informacji i są w niej miejsca spokojniejsze ale generalnie ciągnie, nie przymierzając, jak Wisła lub Odra. Terkotka to za mało na główny nurt ale na jego skraju powinno wydolić. Chyba, że chodzi Ci o inną wartę, bo z małej napisałeś a ja nie kojarzę tego słowa z wodą.
  21. Nie. Jakoś tak od razu skojarzyłem wyroby zakładu "Sum". Ja miałem radzieckie a "stare repy" wiślane polskie i byli z tego dumni. Jakoś łudząco podobne.
  22. Ano właśnie. I Ty, i Wartburg (w innym poście) piszecie, że to radziecka myśl techniczna. Ja mam wątpliwości, bo choć nie znam wszystkich modeli, to radzieckie nie zaczynały nawoju od osi lecz nieco dalej, tak od 1/3 średnicy. Od osi zaczynały nawój polskie wyroby, ale jak piszę, nie znam wszystkich modeli. Przyjrzałem się zdjęciu na powiększeniu i - co ślepemu po oczach. Nawój zaczyna się blisko rantu, więc jak najbardziej może to być radziecka produkcja.
  23. Ani to rosyjska Nelma, ani brytyjski Centerpin. Wygląda jak nieużywany zabytek z PRL-u. Może ze 20-30 zł wyciśnie się.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...