Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 484
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. O ile mówimy o jak najbardziej normalnym połowie to spinning z żywcówką można pogodzić ale ze spławikiem nie ma takiej możliwości. Na upartego, no bo kto może zabronić , można poszukać długiego spinningu 300cm z cw 10-40g ale wymagać to będzie: - dobrych umiejętności spinningowych; - podstawoych umiejętności w połowie na żywca; - bardzo dobrych umiejętności spławikowych. Podstawą są rzuty, które tak długim/krótkim (spinning, żywiec/spławik) wędziskiem wymagają większych umiejętności niż początkującego. Dodatkowo będziesz potrzebował, albo trzech szpul do kołowrotka, albo dwóch kołowrotków. Grubości żyłek do spinningu, żywca i spławika nie da się pogodzić. Zdecydowana większość spinningów składanych to dwuczęściowe blanki, więc miej świadomość, że długi spinning będzie miał długość transportową 155-160cm a taki skład mieści się wygodnie tylko na ramieniu lub w większym dostawczaku. I jeszcze jedno. Wędziska o tej długości i z podanymi wymogami są droższe od podanej kwoty, więc dołóż co najmniej 50zł ale i tak będzie to co najwyżej wysoka dolna półka ze względu na konstrukcję i ciężar własny.
  2. Docio

    karasie

    A co tu można pomóc. Ryby w stawie zachowują się inaczej niż w naturze i zasadniczo są zawsze obżarte. Zasadniczo, gdyż nawet jak nie jest to staw hodowlany, to napychają się podstawowym pokarmem obecnym w stawie. Poszukaj żyjątek przy brzegu i będziesz miał odpowiedź. A potem pozostaje kombinatoryka własna. Ilość/wielkość przynęty, miejsce/sposób podania, itp.
  3. Szczerze mówiąc nie rozumiem, brak mi informacji bardziej szczegółowej. Z tego co napisałeś wynika, że: Zdałeś egzamin na kartę wędkarską 100km od miejsca zamieszkania. Otrzymałeś potwierdzenie zdania egzaminu, które okazałeś w starostwie i na jego podstawie wydali Ci kartę wędkarską. A teraz coś bez sensu. Wstąpiłeś do Koła PZW, które wydało Ci legitymację członkowską, pobrało opłaty: wpisowe oraz członkowską ale nie wciągnęło na listę członków, dlatego nie wykupiłeś licencji zezwalającej na połów. Odesłano Cię do Koła w Twoim miejscu zamieszkania abyś dokonał opłat licencyjnych by móc łowić w wodach, w miejscu zamieszkania. Jednak nie będąc członkiem Koła w miejscu zamieszkania, a najprawdopodobniej także innego okręgu, Koło odmówiło Ci wydania licencji połowowej, za którą nie zapłaciłeś. Zapewne w tamtym Kole poinformowano Cię iż aby wnieść opłąty musisz przenieść się do Koła w Twoim miejscu zamieszkania. No totalny bigos. Napisz jakie wniosłeś opłaty zgodnie z nazwami na "naklejkach". A przy okazji to ten egzamin musiał wyglądać niesamowicie skoro do tej pory nie jesteś świadomy konieczności posiadania licencji.
  4. No cóż. W temacie mogę jedynie podać rękę Jotesowi, bo całkowicie się z nim zgadzam. Nie wiem kto ma w tym interes aby prowadzić te wszystkie niszczące działania ale nikt normalny nie gasi pożaru benzyną, a tak wygląda sprawa ze wszystkimi gatunkami inwazyjnymi zaintrodukowanymi do naszych wód. Racicznica wykańcza rodzime małże i narybek. Tołpyga wykańcza narybek i przyczynia się do powstawania gnojówki z wody. Amur nie żre wszystkich roślin lecz w pierwszej kolejności wycina wszelkie naczyniowe, ktore mają wręcz kluczowe znaczenie dla utrzymania poprawnego ekosystemu w akwenie. Karaś, a no właśnie. Miał być uzupełnieniem a jak jakiś czas temu opisał Spławik - przystępuje już samodzielnie do tarła. Zarybienia karpiem są ogromne, gdyż głównym argumentem jest to, że nie rozmnaża się w naszych wodach. Jednak w rejonie Dolnej Odry rozmnaża się od lat o po tegorocznym lecie obawiam się, że też wszędzie indziej. A potoki górskie? Naukowcy już dawno się poddali i oświadczyli, że rodzimego pstrąga praktycznie już nie ma a wody zdominowane są przez tęczaka. Przyroda nie toleruje próżni i choć czasem trwa to długo, to i tak znajdzie rozwiązanie zaskakując wszelkich uczonych i poprawiaczy przyrody, którzy o tym prawie zapomnieli.
  5. Czekają, dają sie zbywać jakimiś głupimi tłumaczeniami, itp. Zduneq teraz już chyba wiesz dlaczego napisałem, iż dobrze, że wkleiłeś ten link. Świadomość to podstawa aby potem nie tracić nerw ani się szarpać.
  6. Niezgodność towaru z opisem to bardzo dobre rozwiązanie jednak nie eliminuje ono świadomości nabywcy o przydatności danego towaru w celu spełnienia oczekiwań. Sam dobrze wiesz, że czasem można sytuację nagiąć a czasem nic nie pomoże. Przypomnij sobie jak Ci klient złamał szczytówkę w palcach a serwis stwierdził iż układ rozwarstwienia i cechy złamania wskazują, że to nie z powodu wady konstrukcyjnej. Tak jest w wielu przypadkach kiedy to wszelkiej maści cwaniacy kombinują ale także osoby, które nie wiedziały do końca czego potrzebują lub najzwyczajniej im się coś spodobało. Gdyby było tak jak się upieracie to wszyscy kierowcy z samochodów posiadających filtr DPF oddawaliby auta do naprawy gwarancyjnej. Skutecznie jednak im to wybito z głowy i to zgodnie z zapisami gwarancji, w której był zapis o spełnieniu odpowiednich wymagań. Ruch miejski temu nijak nie sprzyja i dlatego powstało tak wiele warsztatów, które przeprogramowują komputery, które ignorują wskazania usterki.
  7. Jak najbardziej pozytywnie. To nie sarkazm a treść warto aby każdy znał. Potrafię być złośliwy i uszczypliwy ale zawsze piszę wprost aby nie było wątpliwości. Problemy w dyskusji zaczynają się gdy ktoś czyta "między wierszami" i na siłę wmawia mi, że napisalem co innego niż jest napisane.
  8. Świetnie, że wkleiłeś ten link. Na pewno będzie on pomocny i zapewne wiele osób w ogóle tego nie czytało. Polecam w szczególności zapisy Art 4 i 7. Co do konserwacji, to napisałem wyraźnie, iż są sygnały o takim podejściu, czyli nie jest to oficjalna praktyka. Kodeks Cywilny dobra rzecz tyle, że tu nic zatajonego nie ma, wszystko ładnie opisane. I tu znów działa Art 7 linkowanego dokumentu. To kupujący ma wiedzieć, czy towar spełni jego oczekiwania. Osobiście to przerobiłem w temacie krzeseł i żaden sprzedawca ani producent nie poniesie odpowiedziałności za to, że grubas pcha się na siedzisko, które przeznaczone jest dla osób przeciętnych (do 90kg), choć takiego zapisu nie ma.
  9. Tak się składa, że nie posiadam aktualnie "pod ręką" karty gwarancyjnej jednak jestem pewny, że jest tam punkt, iż źle użytkowany, nie czyszczony i nie konserwowany kołowrotek nie podlega warunkom gwarancyjnym. Jak serwisant otworzy i zobaczy zurzyty mechanizm to palnie, że kołowrotek nie był konserwowany. Z drugiej strony stoi jak byk, że samodzielne naprawy unieważniają gwarancję. Z trzeciej (polecem gorąco dyskusje na innych forach), są sygnały iż serwis Dragona w przypadku pięcioletniej gwarancji sugeruje aby raz w roku oddać kołowrotek do przeglądu, który nie jest jakoś drogi - 20zł, ale koszty przesyłki pokrywa użytkownik.
  10. Jak Cię nie stać teraz, to odpuść na miesiąc lub dwa i sprawa sama się wyjaśni. Ja przynajmniej tak robię, jak mnie nie stać, to czekam aż mnie stać będzie. Jak coś ma nierealną cenę dla mnie, to w ogóle się nie napinam i pomijam. Coś takiego jak "muszę mieć" dla mnie nie istnieje.
  11. Słabszy machanizm może nie wytrzymać nawet okresu gwarancji a zużycie mechaniczne nie jest wadą i reklamacji nie podlega.
  12. Miłośnik horrorów? Za 50zł doprowadzasz się do nerwicy, współczuję.
  13. Da. To przemyślenie "mądrych" z Dragona, zamówienie do Okumy, ta wykonała udzieliła wsparcia dla nazwy i jest. A przemyślenie sensowne dla dochodu Dragona, kołowrotek nie wytrzyma spokojnie dziesięciu lat tylko połowę. W ten sposób jest ruch w interesie i w okresie użytkowania oryginału dodatkowa i niemała kasa.
  14. Dla mnie łowienie odległościowe a łowienie match to dwa różne światy, dla zdecydowanej większości na forum nie ma różnicy. Jotes praktycznie wyczerpał temat.
  15. Od Okumy. Jednak towar złożony na zamówienie dystrybutora z jego specyfikacją i dlatego ma takie parametry a nie inne. Gdyby to był towar firmowy to na terenie UE obowiązywałaby gwarancja producenta.
  16. Poważnie podchodzisz do zagadnienia, więc i ja potraktuję to poważnie. Jotes dobrze sugeruje, mnie szczęka opadła na klawiaturę. Zacznij od realnej korekty odległości połowu. Porównaj z latarniami ulicznymi, które rozstawione są co ok. 25m. Wiem, wiem, na gładkiej wodzie, gdzie tylko spławik jest elementem odniesienia trudno realnie ocenić odległość połowu. Jak zaczynałem czytać post to już chciałem doradzić Ci bolonkę jako uniwersalne wędzisko na wodę stojącą i rzekę ale jeśli odległości połowu się nie zmienią to masz już gotowe i wyczerpujące odpowiedzi, mianowicie wszystkie posty Jotesa w tematach dotyczących odległościówki.
  17. Docio

    Windows 10

    Miałem zainstalowany i mam płytkę instalacyjną. System wygodny, zdecydowanie bardziej intuicyjny lecz do wykorzystania w bardzo ograniczonym zakresie. Firmy produkujące komponenty do komputerów nie podchodzą poważnie do tego systemu i nie ma co się temu dziwić skoro 80% rynku to Windows. Z drugiej strony, choć jest intuicyjny to wymaga od urzytkownika nieco więcej niż podstawowa znajość komputera. W niektórych kwestiach wymaga wręcz dokładnej znajomości technicznej w celu dopasowania parametrow do posiadanego komputera. Praca z tym systemem jest nierealna na nowych komputerach, nowych technologicznie. Komp wyposażony w elementy sprzed dwóch trzech lat, a w niektórych przypadkach nawet starszych, można dopiero uzbroić w odpowiednie sterowniki, które piszą sami użytkownicy. Takie oprogramowanie jest właściwe tylko i wyłącznie dla architektury komputera, na którym było pisane i niewielkie odstępstwo a urządzenia nie będą wykorzystywane w pełnym zakresie. Są także naprawdę dobre sterowniki ale dotyczą bardzo wąskiej części akcesoriów. Niemniej Linuks jest rozwinięty na tyle, że komercjalizacja byłaby dla niego bardzo zdrowa. W końcu powstałaby jedna wersja ze sterownikami uwzględniającymi wszelkie możliwości urządzeń i jeśli nie będzie zbyt droga to firmy błyskawicznie przejdą na ten system. Ba, już od lat zatrudniają speców od Linuksa, który obsługuje sieć lokalną i jest o wiele odporniejszy na działania zewnętrzne niż wyroby Microsoftu.
  18. Docio

    Windows 10

    Z takim argumentem nie da się polemizować, gdyż na temat odczuć estetycznych (gustu) się nie dyskutuje. Jedno wiem na pewno, siódemki nie jestem w stanie kontrolować nawet w połowie tak jak XP a dziesiątka i tak robi co chce. Same aktualizacje w siódemce są podzielona na te, o których decyduje użytkownik i na te, o których nie ma pojęcia. Dowiaduje się o nich dopiero przy wyłaczaniu kompa. Jeśli jest taka opcja to nie pomoże żaden antywirus i w końcu pojawią się robale, które wykorzystają mechanizm aktualizacji. Nie będzie to zresztą pierwszy raz. Jak myślisz, co oznaczają te SP w systemach? Podpowiem - zmiana rdzenia programu, czyli praktycznie nowy system, gdyż stary w ogóle się nie sprawdził. Windows 7 i Windows 7 SP1 to dwa różne systemy, które mają ten sam wygląd z tym, że pierwszy w ogóle się nie sprawdził gdyż niewielka zmiana funkcjonalności Windows Vista była jedynie ściemą marketingową. W Windows 8 już to nie przeszło a zmiany były tak poważne, że powstał 8.1. O Windows 10 jeszcze się na poważnie nie wypowiem ale wystarczy poczytać a dowie się, że nie tylko ruskie się do niego czepiają. O funkcjonalności systemu Windows niech też zaświadczą działania firm piszących gry. Zwróć uwagę jak potaniały konsole, akcesoria i gry na nie. W porównaniu tego co było jeszcze cztery lata temu obecnie to połowa ceny. Jedynie wyroby Microsoftu kurczowo trzymają się swojego badziewia i wszelkimi sposobami utrudniają życie użytkownikom jednocześnie narzekając na piractwo. Jak dla mnie to już początek końca tego systemu i bardzo możliwe, że jak skomercjalizuje się Linuks to skutecznie przejmie rynek.
  19. Tu na forum była podejmowana już dyskusja o tych kołowrotkach. W efekcie, chyba użytkowniczka, zakupiła ten reklamowany kołowrotek na alledrogo i po otwarciu przesyłki okazało się, że posiada inną nazwę. Po doradzeniu reklamacji sprzedawca zapewnił ją, że to taki sam kołowrotek a nawet lepszy. No cóż, sprzedawca chce sprzedać i jak wyczuje nuworysza to każdy kit wciśnie. Było o tym kołowrotku więcej dyskusji ale jak to bywa po uzyskaniu informacji użytkownicy więcej tego tematu nie podejmowali i w sumie nie wiadomo, czy to nowa wersja, czy fałszywa oferta. Osobiście gdy mam komuś doradzić to odsyłam do tej oferty. Kilka dych więcej niż Twój wybór ale opis jest taki jak powinien i kołowrotek wart jest tej kasy. Jednak i w tym przypadku nie wiem, czy oferta jest autentyczna, czy dotyczy nowej wersji - brak informacji od kupujących.
  20. To inna wersja ale faktycznie podróbki wykluczyć nie mogę. Najprawdopodobniej nasi "spece" od zbijania kasy postapili podobnie jak w innych przypadkach i wykorzystują różnice w kursie walut. Kupują hurtowo i tanio sprzęt w innych krajach, który u naszych dystrybutorów jest zdecydowanie droższy. Obecnie na rynku jest całkiem sporo sprzętu obecnego wyłącznie w Rumunii, Bułgarii, Litwie, Łotwie i Węgrzech. Są ich rodzime produkty lokalnych dystrybutorów ale są też wyroby markowe zupełnie u nas nieobecne lub pod innymi nazwami. Ta wersja (niezależnie od wielkości) jest u nas obecna od około roku a różnica jest widoczna w przełożeniu dla adekwatnych rozmiarów poprzedniej wersji.
  21. I to jest pragmatyka stosowana, z którą całkowicie się zgadzam. Szkoda zdrowia i nerw dla tłuków skoro w efekcie będzie jedynie satysfakcja. Tu jednak w rachubę wchodzi kawał drogi z Sieradza do Otwocka a także czas, którego może nie być, więc moim zdaniem warto stuknąć młotkiem w główkę biurokratycznego przygłupa. Nawet wydrukować ten fragment ustawy i nie zgadzać się na interpretację urzędnika, który chce postawić na swoim, że ustawodawca pisząc miejsce zamieszkania miał na myśli miejsce zameldowania. Oba te terminy funkcjonują w prawie i są rozróżniane.
  22. I słuchajcie Jotesa, o to właśnie chodzi. Tępogłowych należy walić przez łeb, gdyż mają trudność nie tylko z przyswojeniem aktualnych przepisów ale nakłada im się własny światopogląd. Gdyby w ustawie było - miejsce zameldowania, to nie wtrącałbym się, ale jest inaczej.
  23. Kartę Wędkarską wydaje starostwo właściwe ze względu na miejsce zamieszkania a nie zameldowania. Nie dopytuj się, nie płaszcz przed biurwami a żądaj wypełnienia zapisów ustawowych i będzie dobrze. Ustawa o rybactwie śródlądowym Art 7 ust 5. A przy okazji, ustawę powinieneś znać.
  24. Możesz opisać swój zestaw spławikowy?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...