-
Postów
5 484 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
OFF TOP - chcesz pogadać o przysłowiowej ..... , to tutaj.
Docio odpowiedział temat w Na każdy temat
Odrzucić, nie odrzucić, to nieistotne. Nasze prawo w nowej odrodzonej Rzeczpospolitej było tworzone przez debilnych, ortodoksyjnych wyznawców kościoła katolickiego, lub pod jego dyktando, i zawiera wszelkie prawa dla wolności wyznania, wiary, tradycji, itd - Art 35 Konstytucji. Niestety nie przewidzieli, że w kraju nad Wisłą może pojawić się chmara innych wyznawców, którzy chętnie z tych zapisów skorzystają a umocnią swoją wiarę Art 37 i już mamy dozwolone wielożeństwo i nie tylko. Dodatkowo od 1989 roku prawo karne, cywilne, rodzinne nie nadąża za zapisami konstytucji i pozostało z wieloma powstałymi lukami. Jakoś od dawna jest bardzo cicho nad tematem surogatek, ale w tym czasie nieco zmieniono prawo rodzinne i opiekuńcze wyrównując rolę ojca i matki, wprowadzając większe restrykcje wobec zboczków i tych co "trenują" na własnych dzieciach ale także wprowadzono zapis adopcji z określonym celem. I tu znów włącza mi się migająca lampka pod czaszką, w końcu taki zapis to nic innego jak pomysł na "czysty" biznes żywym towarem. Kto i po co przeforsował taki zapis? Przecież efektem jego treści jest walka polityczno-ekumeniczna o in vitro, do którego ustawiają się kolejki małżeństw, które faktycznie nie mogą mieć potomka a nie surogatki. Z drugiej strony, przy nieistniejącym formalnie in vitro biznes adopcji celowych w kraju kwitnie. Czyżby in vitro techniką naturalną? Zgodnie z zapisami prawa o partnerstwie... przynajmniej przez dziewięć miesięcy można mieć dwie żony. -
Nowa i pierwsza Wędka
Docio odpowiedział Rosjin wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Zadam może głupie, może dziwne pytanie. Do jakiej metody i techniki ma być te pierwsze wędzisko? -
Nowa i pierwsza Wędka
Docio odpowiedział Rosjin wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
A ja go odradzam, bo to jednokierunkowy tekst pełen niewiedzy i przez to wprowadzający w błąd. Wędziska bambusowe to nie tylko toporny grunt ze szczytówką grubą jak palec ale także filigranowe wędziska 4-5m ze szczytówką jak ćwierć zapałki. Wędziska węglowe nie potrzebują kevlarowego oplotu, to wędziska szklane z takim oplotem nazywane są kompozytami. No i dlaczego pierwsza wędka ma być z kołowrotkiem, to tego już całkiem nie rozumiem. Dlaczego nie mucha albo spinning? -
Burza to dopadnie Ciebie. Wracam do pierwszej swojej odpowiedzi na Twoje pytanie i jest ona jak najbardziej aktualna - samoodkręcanie/dokręcanie hamulca. Tak się składa, że jestem posiadaczem dwóch łudząco podobnych kołowrotków FD różnych firm. Tak łudząco, że nawet szpule i pokrętła do siebie pasują. W oryginale pokrętło na szpuli posiada terkotkę z blaszki, która choć nie jest jakimś wielkim oporem dla mnie, to jednak zawsze informuje mnie kiedy nakrętka dociska szpulę. Także raz sprawdzone obciążenie/hamulec ustawiam intuicyjnie, na oko, dzięki terkotce, która poprzez swoją budowę stanowi element pokrywki pokrętła a nie jego docisku. Brzmi dziwnie ale nawet jak szpula oddaje żyłkę to pokrywka zostaje w niezmienionym położeniu a jedynie obraca się docisk. Gdyby zmieniła położenie to znaczy, że docisk też się poluzował, a co to w efekcie daje, to nie trzeba wielkiej wyobraźni - hamulec coraz mniej dociśnięty. W drugim, tym łudząco podobnym, tej terkotki już nie ma a tym samym wszelkich elementów separujących. Choć pokrętło wydaje się działać prawidłowo, to bardzo często, po mocniejszym zacięciu muszę ponownie dokręcać pokrętło aby było ustawione poprawnie. To irytujące i chyba na moje szczęście jeszcze ten kołowrotek nie miał okazji holować czegoś konkretnego, bo wizja samoodkręcającej się szpuli jest z lekka przerażająca.
-
Teoretycznie tak. Teoretycznie, gdyż nie wiem jak naprawdę sztywna jest ta szczytówka, miękką nie zatniesz suma. A w ogóle to opis tego wędziska posiada sprzeczność - sztywne wędzisko i elastyczna szczytówka, która ma 1/3 długości wędziska, czyli znaczną. Z drugiej strony, skoro wytrzymuje takie obciążenie, to musi być bardzo sztywna. No złącze. Dość długie jak na takie obciążenie bo ma aź ok. 20cm na obie części. To zdecydowane przesztywnienie w środku blanku, ale może to również być wymóg wędziska, nazwijmy go, paraspinningowego, które znane są z długich, pewnych i mocnych łączy.
-
Hmmmm, to chodzi o terkotkę związaną ze szpulą a nie pokrętłem hamulca? No bo jeśli tak to ie ma najmiejszego sensu rozbierać hamulca a nawet niewskazane skoro działa wszystko. I jeszcze. Jeśli hamulec jest w szpuli (przedni) to rozebranie pokrętła nie stanowi zagrożenia. Jeśli jednak tylni, to koniecznie trzeba układć tarczki w tej samej kolejności. W tylnich hamulcach terkotki pokrętła spotkałem w dwóch miejscach: 1. Zaraz pod pokrętłem i nie było konieczności rozbierania tarczek, 2. W korpusie tuż za hamulcem i też nie było konieczności jego rozbierania, dostęp prosty po odkręceniu pokrywki.
-
Alexspin to zależy od samego rozwiązania w pokrętle. Jeśli terkotka tylko terkotała to nie ma problemu. Jeśli jednak było to zabezpieczenie przed samoodkręcaniem/dokręcaniem hamulca to na pewno jest to problem. Usiądź sobie spokojnie w domciu, rozkręć pokrętło i sprawdź co tam się porobiło. Może pękł drucik/blaszka, może zluzowało się mocowanie i przeskoczył, może coś innego. Jak rozkręcisz to zobaczysz.
-
wymarzony szczupak na woblera
Docio odpowiedział wieciuuu wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Normalnie zgłupiałem. Wcześniej pytałeś o takie podstawowe rzeczy jak kółka łącznikowe, agrafki, żyłki, dobór wędziska, zależność pomiędzy cw a masą przynęty, węzły a tu proszę - 15 lat praktyki. Czy mam przez to rozumieć, że od 15-tu lat jesteś początkujący? A może zgoła powinienem zapytać o coś zupełnie innego. Czy jest słowo prawdy w tym co piszesz, czy też wszystko jest ułożone pod aktywną reklamę? Pytanie wydaje mi się zupełnie zasadne, gdyż niemal każdy swój post obciążąsz linkami do powtarzających się sklepów, blogów i YT. To takie podstawowe, na już, ale z każdą chwilą "zwoje moje" analizują informacje i styl w jakim je przekazujesz. Coraz bardziej przekonuje mnie, że oto jesteśmy świadkami nowoczesnej wersji spamu. Spamu akceptowalnego przez innych użytkowników a co ważniejsze, przez administrację portali. Spam w dyskusji traci swój reklamowy wydźwięk. W czystej formie zostałby natychmiast usunięty a tu proszę, od miesiąca bombarduje nas linkami. O Twojej nieznajomości wędkarstwa już wiemy. O nieznajomości ryb też - ostatni jaź co okazał się bolkiem. O agresywnym ataku z podróbką też już wiemy i chyba to była celowa akcja przeciw konkurencji. Ciekawe dla kogo pracujesz w tej niechcianej reklamie? -
wymarzony szczupak na woblera
Docio odpowiedział wieciuuu wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Biorąc pod uwagę mocowanie żyłki, to zgodnie z logiką powinien pracować mocno pyszczkiem do dołu. Może być naprawdę bardzo agresywny i na pewno powierzchniowy - dosłownie o ile nie dociążono ogonka. Waga jednak nie wskazuje na dociążenie. Coś mi się widzi, że trzeba go będzie bardzo powoli prowadzić. Przy szybszym zwijaniu ogonek, a może i cały wobek może wyskakiwać. Nie spinninguję już od dwudziestu lat ale z takim cudem chętnie bym poeksperymentował. To może być albo chicior, albo totalna porażka. -
I nadal twierdzę, że jak się ktoś uprze (na przykład ja), to łowię bolonką 5m na odległości 7,5m w stojącej wodzie z dość silnym bocznym wiatrem. To nie problem, problem jest w skuteczności takiego łowienia. Przy dobrej pogodzie nie ma najmniejszego problemu ze skutecznością. Nie wiem za to co wybrać. Intuicyjnie czuję, że bolonkę będę wykorzystywał na większości swoich łowisk a bat jedynie na tym jednym. Z drugiej strony mogę się znaleźć nad wodą, gdzie bat będzie nieoceniony a także w mojej wersji przystawki w nurcie rzecznym. Dwóch nie kupię i szukam informacji użytkowych o tak długich blankach.
-
OFF TOP - chcesz pogadać o przysłowiowej ..... , to tutaj.
Docio odpowiedział temat w Na każdy temat
Pisze się craluuussso. W końcu chodzi o rozmiar. No nie. -
Admin ucałuje Twoje stopy.
-
OFF TOP - chcesz pogadać o przysłowiowej ..... , to tutaj.
Docio odpowiedział temat w Na każdy temat
Oooo, dobry pomysł. Hmmmm, mam tylko cydr w schowku i Perłę w lodówce. Musi w razie czego wystarczyć. -
OFF TOP - chcesz pogadać o przysłowiowej ..... , to tutaj.
Docio odpowiedział temat w Na każdy temat
Jotes tak by mogłoby być, gdybym chciał zrozumieć. Może tylko poznamy nowe aspekty prawa, którego nawet w naszym sejmie by nie wymyślono. -
Uwierz, że zdjęcia muszek własnoręcznie wykonanych to jak zdjęcia biżuterii. Choć się nie nosi to zawsze oko przyciąga.
-
Po przeczytaniu całego postu mogę stanowczo stwierdzić, że ja znam w części prawo autorskie a Ty nie miałeś nawet ustawy w rękach, że o przeczytaniu jej nie wspomnę. W dodatku poruszasz zakres prawa zarówno autorskiego jak i informatycznego, o którym również nie masz zielonego pojęcia. Do adminów. Z pewną dozą nieśmiałosci proszę rozważyć możliwość korekcji postu kolegi "gentleman24" w zakresie podawanego prawa polskiego i międzynarodowego, gdyż jest nieprawdziwe i może wprowadzać czytających w błąd. A swoją drogą to dość ciekawi mnie w jaki sposób inkryminowany osobnik wytłumaczy się prawnikom sklepu atilo.pl za pobranie z ich oferty zdjęcia, tej niby podróbki, i odparcie zarzutu pomówienia handlu podróbkami. Ciekawe.
-
500-800 nie za match lecz bat lub bolonkę.
-
Nie mam praktyki z tak długimi blankami a nauka za 500-800zł to zbyt drogo jak dla mnie.
-
Aktualizacje nadal są tylko nie systemu ale zabezpieczeń. A w ogóle po trzech tygodniach komp bez prądu ledwo uruchomiłem. Od wczoraj tak mi dał popalić, że jeszcze mam włos zjeżony na piętach. Generalnie musiałem przeczyścić wszystkie złacza i styki oprócz procka. Nawet sloty pamięci, gdyż co chwilę miałem niebieski ekran z błędem ramu. Normalnie horror ale już, chyba, mam nadzieję, że sytuacja opanowana. Komp mruczy tak jak zwykle, czyli poprawnie. Aha. Bateria na płycie głównej nie wytrzymała czasu bez zasilania choć ma tylko rok. Pierwsza zagwozdka to był fakt, że nie chciała mi się otworzyć żadna strona. Komunikat jaki otrzymywałem to, że certyfikat poufności jest nieaktualny i wydany na okres, który dopiero nastąpi. Całkiem przypadkiem wszedłem w opcje daty i czasu w biosie, gdy sprawdzałem ustawienia. Po ustawieniu wszystko ruszyło jak trzeba i tylko ta weryfikacja, kolejne 5zł w plecy na telefon.
-
Marckus masz na szczęście wpisane miasto pod awatarem. Nie znam Twojego doświadczenia w połowach muchą a jeśli jest na forum, to wybacz, ale odpuść mi szukanie. Chodzi mianowicie o to, że w Wawie, latem, wieczorami nad wodą są grunciarze i spinningiści szukających wieczornych bolków, notabene bardzo skutecznie. W nocy zostają grunciarze ale pojawiają się muszkarze. Obchodzą wszelkie bystrza, płycizny, miejsca dla innych metod mało atrakcyjne lub wręcz niebezpieczne dla przynęt i zestawów oraz wszelkie dostępne przykosy, przelewy i cokolwiek można by jeszcze dodać. A dodać można piękne jazie, klenie a czasem przywali nawet sandacz. No to już wiesz o co mi chodzi i jest to na pewno dobra alternatywa na kontrolę łowności swoich wyrobów. I oby były atrakcyjne - dla ryb, czego Ci życzę.
-
wymarzony szczupak na woblera
Docio odpowiedział wieciuuu wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
A Tobie ciągle ten płot po głowie chodzi. Jak, lub jeśli zrobimy desant z Windem do Ciebie w przyszłym roku to Ci ją osobiście olejną wymaluję na płocie. W dodatku wiesz którym... A jakby zgrał się Alex to będę miał dodatkową ochronę podczas procesu twórczego. -
Jak w temacie. Czy kogoś (oprócz mnie oczywiście ) spotkała ostatnio konieczność weryfikacji autentyczności systemu? Pytam, bo nie wiem, czy przejść nad tym do porządku dziennego, czy poinformawać odpowiednie władze o nadużyciu przez firmę Microsoft polegającym na wyłudzeniu opłaty telefonicznej oraz o możliwej próbie zmuszenia użytkowników do zmiany systemu na popapraną dziesiątkę.
-
Rozumiem i znam zalety wędziska match lecz nadal go nie potrzebuję. Czekam na podpowiedzi dotyczące tematu.
-
Połów ryb to nie posiadanie sprzętu a wiedza o rybach. Sprzęt jedynie ułatwia ten połów. Z drugiej strony, po co Ci w ogóle jakiś sprzęt, kup sieć. W końcu o wiele uczciwiej wobec siebie jest kłusować siecią niż sznurami z haczykami, gdyż nawet w "dzikich" rejonach Europy obowiązuje prawo. Gdyby tak nie było nie byłyby dzikie tylko stały dymiące kominy. Ale to tylko dywagacje, w końcu sam możesz sprawdzić rozwiązania nad dzikimi rozlewiskami Biebrzy lub gdzie indziej.
-
wymarzony szczupak na woblera
Docio odpowiedział wieciuuu wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Takie woblery istnieją od lat, choć to produkcja amatorska. Cały widz w tym wobku polega na tym, że płynie on pod powierzchnią jedynie wolno ściągany (i tak należy go prowadzić), a w dodatku - na plecach. To rozwiązanie miało udawać chorą lub ranną rybkę w łowisku gdzie rośliny dochodzą niemal do samej powierzchni, czyli także antyzaczepowy. Ten, który posiadałem a nie z obrazka, na polach rdestnicy przeszytej okazał się wielokrotnie killerem szczupaków, choć dla poprawy pracy zdejmowałem przednią kotwicę. Kumpel z kolei przywiązywał ją do korpusu żyłką "zero,zero,nic" aby nie opadała na któryś bok, bo wtedy właśnie jego praca wyraźnie się pogarszała.
