-
Postów
5 484 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Problem śmierdzący kryminałem
Docio odpowiedział Alexspin wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Alexspin ryb nadal jest sporo - spokojnego żeru. Wędkarzy, wbrew pozorom, jest zdecydowanie mniej za to ilość kłusoli drastycznie wzrosła. Przetrzebione okrunie zostały drapieżniki. Nie ma co ściemniać, jest to wynikiem niesamowitej popularności spinningu. Metoda ta nie wymaga jakichkolwiek przygotowań, jest czysta, modna i o wiele częściej przynosi satysfakcję z połowu niż spławik lub grunt. Na spinning zasadniczo nie łowi się małych ryb, a hol choćby ledwie wymiarowego szczupaczka daje więcej satysfakcji niż tuzina płoteczek. No i zgodnie z obecnym duchem czasu takie zdjątko można wrzucić na media społecznościowe, a to daje kolejnego kopa. Nie ma co ukrywać, spinning jest trudny tylko dla tych, którzy chcą łowić celowo i określone gatunki. To zmusza do poznania całej wiedzy o rybach, tej wiedzy, która jest podstawą skutecznego połowu w spławiku i gruncie. Bez niej pozostaje tylko narybek, małe ryby i przypadkowe większe sztuki. "PZW-sieciarze". Masz jakiś smutny obraz w paimęci, może wręcz traumatyczny, nie wiem. Wiem natomiast, że aby naświetlić Ci sytuację bez propagandy się nie obejdzie a tego na pewno uniknę. Może jakiś fakt? Ze wszystkich Okręgów pozostalo tylko pięć, które zatrudniają rybaków do odłowów. Pozostaje kwestia zatrudnienia celowego do odłowów kontrolnych i selektywnych. Tu już potrzeba interwencji samych wędkarzy aby dopilnowali i patrzyli na ręce nie tylko rybakom. Jak jest to widać czasem w necie na YT. Raz jest dobrze, trzy razy źle ale narzeka się cały czas, tylko narzeka. To już nie te czasy, że ZG mógł zakazać odłowów i tak by było. Dziś, a właściwie od ćwierć wieku, Okręgi są samodzielne w gospodarowaniu wodami a jedyne co muszą spełnić to wymogi statutowe. I doprawdy nie ma różnicy czy stowarzyszenie będzie się nazywać PZW, czy inaczej. Gdy kasa władnym stoi przed oczami, to nic nie pomoże. Jakoś nikt nie narzeka na opłaty w spółkach rybackich i prywatnych dzierżawców. Jedni i drudzy potrafią podpytać o miejsce pobytu tylko po to, aby na drugi dzień postawić sieć wzdłuż brzegu odcinając pomosty od otwartej wody. Przeżyłem to nie raz i nie nazwę tego działania, bo żadnym kulturalnym słowem tego nazwać nie można, choć w sposób najprostrzy to kradzież. Tak, kradzież pieniędzy za licencję przez dzierżawcę bo nie ma możliwości połowu. A PZW użytkuje już ok 48% wód ogólnodostępnych, więc o jakiejś dominującej lub kształtującej stan wód roli mowy być nie może. Ostatnim drastycznym posunięciem ZG, notabene na liczne wnioski i informacje od wędkarzy, była likwidacja Okręgu Płocko-Włocławskiego. Nie obyło się bez zgrzytów prawnych i odebrania części wód przez RZGW w taki sposób, że sprawa i Prezes RZGW zostali pociągnięci przed sąd. Do dziś nie mogę uzyskać informacji jaki jest wynik przetargu na Skrwę Lewą z zalewem Soczewka, gdzie znajduje się nasza stanica. Nic to, bo już wyszedł elaborat. -
Prośba jak wiele innych o porade w doborze zestawu
Docio odpowiedział Pawlas wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Nie bądź leniwy i przeczytaj całość od mojego pytania do autora wątku. A co do połowu karpi to zdecydowanie demonizujesz. Idąc Twoim tokiem myślenia każdy zestaw gruntowy powinien być konstruowany jak na rekord Polski suma. Każdy zestaw spławikowy jak na rekord jakiegokolwiek gatunku. Bat, lekka spławikówka, lekki grunt, przepływanka, wypuszczanka a także lekki spining, boczny trok i podobne nie mają prawa bytu według Twojej wypowiedzi, bo zawsze może łyknąć potwór. Fakt, że masz zestaw złożony z karpiówki w nazwie i kołowrotka karpiowego w nazwie, nie czyni cudów i nie będą brały wyłącznie karpie. Kiedyś takich cudów techniki nie było i łowiono piękne ryby. Dziś robią ludziom wodę z mózgu, że bez karpiówki, kołowrotka z wolnym biegiem, żyłki karpiowej i kulek proteinowych oraz pelletu i specjalistycznego haka nie masz szans złowić karpia. Bzdura do kwadratu! Jak pisałem kiedyś tego nie było i łowiono. Łowiono bo zamiast patrzeć na sprzęt i słuchać marketingowców ludzie siedzieli w książkach i rozmawiali o życiu ryb. W ten sposób poznawali ich zwyczaje, gdzie dane gatunki odpoczywają a gdzie i jak żerują aby skutecznie łowić. Bez tej podstawowej wiedzy można sobie rzucać najcudowniejszym sprzętem i genialnymi przynętami w efekcie byle jak, byle gdzie i w sumie nie wiadomo po co. Dzięki za troskę, jestem spokojny, to w końcu Ty wydasz pieniądze. -
Prośba jak wiele innych o porade w doborze zestawu
Docio odpowiedział Pawlas wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Można pisać a i tak skuszą się na 20zł. To nie ten sam kołowrotek, który zapodałeś w pierwszym linku. Już tu na forum było o tym, że użytkownik (a raczej chyba użytkowniczka), zamówiła w tej firmie kołowrotek ze zdjęcia a przysłali inny, z inną nazwą, choć wszelkie parametry się zgadzały z opisem. Tu od razu widać różnicę w przełożeniu, gdyż 1:4,3 jest innym mechanizmem niż 1:4,5 -
Prośba jak wiele innych o porade w doborze zestawu
Docio odpowiedział Pawlas wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Lepsze od tej Okumy są po 500zł. Zapewne nie tylko ja na tym forum ręczę za ten kołowrotek ale ważna uwaga, ma być Okuma Travertine Baitfeeder bez jakichkolwiek dodatkowych dopisków w nazwie. Ten kołowrotek co linkowałeś jest jak najbardziej właściwy i ma właściwe przełożenia. Masz do wyboru rozmiar 45 lub 55 choć różnica to jedynie wielkość szpuli. Z tego wniosek, że jeśli będziesz potrzebował rzucać naprawdę daleko lub ciężko, to bierz większy. Zapas żyłki zawsze się przyda. Wędziska nie znam a już karpiówek w ogóle. Jak miałbym kupować to najzwyklejsze sztywne gruntowe z cw do 200g i możesz łowić potwory albo jakiś "lżejszy" surfcast. -
Prośba jak wiele innych o porade w doborze zestawu
Docio odpowiedział Pawlas wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Nie wiem czy jesteś świadomy treści swojego kolejnego postu, ale odpowiedziałeś sobie po raz drugi Janusz, po co zadałem swoje pytania autorowi wątku. -
Prośba jak wiele innych o porade w doborze zestawu
Docio odpowiedział Pawlas wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
No to sam sobie Janusz odpowiedziałeś, po co zadałem te pytania autorowi wątku. Jeśli w stawie są okazy to w porządku, jeśli nie, to po co? -
Prośba jak wiele innych o porade w doborze zestawu
Docio odpowiedział Pawlas wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Zasadnicze. Jeśli wyłącznie te stawy to po co mu taka armata 3lb i kołowrotek 55? No dobra, jest to uzasadnione jak będą tam pływały rybki 20kg, albo byłby zmuszony uwiesić w zestawie ze 150g ze względu na uciąg rzeki. Jednak znając politykę "burdeli" i innych komercji, gdzie ruch i obrót ryb jest niesamowicie duży, sztuki 5kg to już duże a 10kg to rodzynki, które potrzebują mnóstwa przestrzeni i pokarmu oraz czasu aby do takich rozmiarów dorosnąć, co w stawie ma niemal zerową możliwość. Druga sprawa. Jak myślisz ile ma staw po przekątnej? Pytam bo nie wiem czy jesteś świadomy ile żyłki 0,35 potrzeba nawinąć na kołowrotek 55. No i po co mu popaprane podkłady gdy spokojnie wystarczy mu kołowrotek wielkości 30 a w ostateczności 40. Nie przeczytałeś jego pierwszego postu ze zrozumieniem i proponujesz mu armatę na wróble. Wędzisko sam wybrał zapewne na podstawie podobnej rady lub tego co wypisują na forach dotyczących wód otwartych, gdzie może większa sztuka się znaleźć. -
Prośba jak wiele innych o porade w doborze zestawu
Docio odpowiedział Pawlas wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Pawlas napisz: - czy wędkujesz wyłącznie w tych stawach hodowlanych, czy też zdarza Ci się łowić w dzikich wodach? - jak duże są karpie, amury, jesiotry w tych stawach? -
Sama aktualizacja trwa ok godziny. Głównie zależy to od wewnętrznej prędkości przesyłu danych i ilości pamięci. U mnie przy 800MHz na płycie i 4Gb RAM trwało to ok godziny. Wbrew pozorom aktualizacja sama się nie zgłosiła. Dziś sprawdziłem stronę update i tam ją znalazłem. Wczoraj do południa jeszcze jej nie było. I pierwsza refleksja. Na końcowym etapie instalacji ustawień, dla przeglądarki Edge (nowa wersja IE), warto zrezygnować z ustawień ekspresowych. W ten sposób mamy wpływ na śledzenie kompa, niechciane wypożyczanie filmów oraz, co chyba najważniejsze - reklamy. Z główną stroną MSN też sobie powalczycie, bo ustawienia są niepodobne do wcześniejszych. UWAGA. Jeśli kogoś naprawdę nie ciśnie, jest zadowolony z posiadanego systemu to w żadnym razie niech nie aktualizuje systemu. Ja o tym się przekonałem jak już mnie kopnęło w cztery litery. Oględnie mówiąc aktualizacja wgra się bezboleśnie i to koniec udogodnień. Sterowniki Microsoft to megasyf i nic nie jest wyświetlane poprawnie. Zaawansowani użytkownicy, którzy lubią wiedzieć co mają w systemie mogą zapomnieć o dostępie do ukrytych plików. Nawet ich oznaczenie jako dostępnych nie umożliwia tego. Na szczęście Nvidia nadąża i mam sterownik do karty graficznej dla win10 ale reszta producentów, mimo upływu ponad pół roku od rozpoczęcia testów nie daje wsparcia, a to z kolei czyni nasz komputer nieprzydatnym do dotychczasowej pracy. Nawet podłączenie do routera nie jest proste i nie działa bezpośrednio, gdyż nie ma sterowników. Nic to, jestem niezadowolony i poczekam z pół roku, może się coś zmieni a jak nie, to - format i powrót do win7. Jednak nie czekałem. Okazuje się, że poprzez panel ustawienia jest możliwość bezbolesnego powrotu do poprzedniego systemu w ciągu 30-tu dni, co też uczyniłem i jestem już spokojny. Jest to też rozwiązanie dla każdego kto sam chce się przekonać jak wygląda i działa nowy system.
-
Wygląda jak tołpyga.
-
A ten potok ma w ogóle jakąś nazwę? Byłoby o wiele prościej.
-
Można zostać przy swoim, można zmienić zdanie, gdyż człowiek nie bydlątko i może zdanie zmienić. Dzieki za tekst. Już w drugim akapicie potwierdza to co pisałem, że karp nie jest ryjącą rybą a zbierająca. To, że zasysa muł nie jest niczym dziwnym. Wszystkie gatunki spokojnego żeru zasysają pokarm. Jednak dołki to na pewno nie bruzdy jak po orce. Jest jednak możliwość - karpie żerujące synchronicznie. Wtedy powstałaby ciągła rosnąca prosta na 20-30 metrów jak pisał autor wątku.
-
Wpierw sprawdź, czy to nie jest przypadkiem woda górska.
-
Problem śmierdzący kryminałem
Docio odpowiedział Alexspin wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Po pierwsze. Nick internetowy jest jak imię a przycisk pod postem "edytuj" nie istnieje ku próżnej radości admina lecz jako pomoc dla autora w wyjściu z niezręcznej sytuacji. Po drugie działalność gospodarcza jest wpisana w statut i pitolenie o jakimś patronacie świadczy jedynie o nieznajomości słów, które się używa. Po trzecie gratuluję informacji o działaniach i zamiarach ZG, gdyż ja mam zupełnie inne i nie mam zamiaru nimi się dzielić. Po czwarte nie istnieje Okręg Gospodarstwo Rybackie Suwałki. ZG po to ma uchwały aby zarządzać mieniem stowarzyszenia a nazwanie działalności gospodarczej przekrętem jest już pomówieniem i podpada pod odpowiedni paragraf. No chyba, że masz na to jakiekolwiek dowody, to wtedy należy przedstawić je w odpowiednim organie państwa a nie tu na forum lub jakimkolwiek innym. Po piąte zapis "Wędkujących obowiązuje RAPR PZW z wyjątkami" widziałem na tylu licencjach dzierżawców, że sam nie potrafię już tego zliczyć. Na zakończenie. Gdy po raz pierwszy czytałem Twoje posty sądziłem, że wreszcie ktoś zrozumiał jak nalezy robić przekształcenia w stowarzyszeniu. Z biegiem czasu w Twoich postach wykrystalizował się jedynie obraz roszczeniowy a od jakiegoś czasu także fakt nie rozumienia słowa pisanego. To mi zupełnie nie pasuje do Twojego obrazu, więc mam zupełnie inne podejrzenia, tym bardziej, że w takich postach popełniasz mnóstwo błędów logicznych. -
Nie musimy się zgadzać, na tym polega dyskusja. Jednak nie potrzeba przytaczać mało znanych publicznie opracowań ichtiologicznych. W zupełności wystarczą różne teksty na portalach karpiowych lub, co prostsze, fiszki wikipedii. Wiem, wiem, w Wiki pisują często nawiedzeni jednak coraz częściej ich wpisy są usuwane i zastępowane fachowymi opracowaniami. Chyba się zapędziłem, nie fachowymi lecz w pełni amatorskimi ale rzetelne i dokładne z podaną bibliografią, a to chyba coś znaczy. Karp, ten nieszczęśnik będący ostatnią deską ratunku w zarybieniach i zmora ichtiologów naszych wód. Niestety, albo na szczęście, karp jest całkowicie i bezsprzecznie sklasyfikowany jako wszystkożerny. Nie pogardzi małżem, ślimakiem, roślinką a nawet małą rybką. Niejednokrotnie też złowiono większego karpia na przynętę spinningową ale czy to znaczy, ze jest drapieżnikiem? Karp to wszystkożerny tucznik. Warchlak, podrostek, czy dorosły tucznik, obojętnie. Na wolnym wybiegu lubi pobaraszkować i ryjem czasem przeora ziemię. Jednak niech tylko usłyszy lub zauważy, że coś mu podano do koryta. A leszcz dzień w dzień, tymi samymi ścieżkami przemierza akwen i ryje, ryje, ryje bo taka jest jego natura, biologiczny przymus. Czy karp jest najgłębiej ryjącym z całej rodziny? Tego nie wiem. Nigdy nie widziałem zdjęć, czy filmu, w ten sposób żerującego karpia. Za to widziałem filmy podwodne zrealizowane przez Czarka Karpińskiego i dwukilogramowe lechy wbite do połowy głowami w muł, zupełnie jakby w nim nurkowały. Widziałem też filmy z karpiami, które spokojnie, niemal majestatycznie pływały tuż nad dnem aby co chwilę coś z niego zebrać.
-
Merta - szukałem u "wujka" ale nie znalazłem takiej roślinki wodnej. Kwiatek doniczkowy to i owszem ale wodny to nie. Chodzi Ci o rogatek/wywłócznik lub podobny? Woda do 4m, czyli wielka wanna. Może trochę głębsza niż "wanna" ale według Twoich danych posiada jej wszelkie cechy. Co do Twoich przypuszczeń: karp - nie żeruje w ten sposób, nie ryje a zbiera; amur - absolutnie nie, bentos nie jest jego pokarmem; sum - sum ryjący dno!? Takim stwierdzeniem na sympozjum ichtiologów wszystkim odebrałoby mowę ; tołpyga - tu już nic nie jestem w stanie napisać, nawet złośliwego, gdyż nic tak dosadnego nie przychodzi mi do głowy. "Chłopie złoty". Weź się nieco za lekturę. Niedużo, ot tak tylko aby mieć z grubsza pojęcie o tym jak żyją i żerują poszczególne gatunki. Takie rzeczy opisywane są w przeróżnych monografiach. Z drugiej strony masz niesamowite szczęście. Leszcze wyłożyły Ci się jak na talerzu. Pokazały miejsce swojego żerowania, którego niektórzy wędkarze, w nieco innych wodach szukają nieraz przez kilka lat. Tak, Daniel miał uzasadnione podejrzenia co do rybki, to leszcz. Leszcz, czyli podwodny prosiaczek, choć w ten sposób nazywany jest lin. Leszcz (a właściwie stado leszczy, gdyż żyje i żeruje stadnie), gdy żeruje w poszukiwaniu szczególnego pokarmu swoim pyszczkiem potrafi "przeorać" wiele metrów mulistego dna w poszukiwaniu tych właśnie kąsków. To oranie powoduje uwalnianie się gazów wytworzonych poprzez rozkład roślinności (najczęściej dwutlenek węgla i pochodne amoniaku oraz siarczki, fosforany i potaski, rzadziej chlorowodór), które na powierzchni wody tworzą długie i gęste ścieżki bąbli. Duże placki bąbli to inny sposób żerowania ale też leszcza. Małe placki drobnych bąbli to wynik szukania pożywienia przez lina. Jest też wskaźnikiem obecności niskiej ale gęstej roślinności podwodnej. 60-80m od brzegu to daleko. Często zbyt daleko jak na popularny sprzęt a już na pewno nie na delikatny. Choć sprzęt potrzebujesz mocny, według mnie feeder z cw 80g powinien wystarczyć, i mocno zarzucać, to jednak nie radzę dawać dużych obciążeń. Ilość uwalnianego gazu wskazuje, że dno jest bardzo miękkie o grubej warstwie mułu i większy ciężar w nim zniknie a także wciągnie za sobą przynętę. Potrzebujesz rozwiązań mocno zmodyfikowanych dopasowanych konkretnie do tego łowiska, co naprawdę nie będzie proste.
-
Slawek0809 a jaka jest głębokość w miejscu tych pojawiających się bąbli? Tak mniej, więcej. Aha. czy znasz ten rejon wody i jego specyfikę? Półka, szeroka półka, większy/mniejszy blat, spadek łagodny/stromy, gęsta/rzadka roślinność przy dnie/w toni, piaszczyste/mułowate dno, itd, itp.
-
Informacja dla osób, które zgłosiły akces uaktualnienia swojego Windows 7, 8.0 i 8.1 do Windows 10 i otrzymały potwierdzenie. Uważajcie jak już uruchomiliście komp. Od południa działa system pobierania uaktualnienia a do pobrania jest 3GB. Uważajcie aby przypadkiem nie wyłączyć netu, bo jak się wkradną błędy to może być tak, że zniknie obecny system a dziesiątki nie będzie.
-
Upału nie ma, może zakupy zrobię za wczasu. Będzie dodatkowa motywacja.
-
No to w moim przypadku wszystko na opak i do góry nogami. Pierwsze, planowane od roku, spotkanie z kuplami spędziłem w szpitalu z sondą w sercu. Teraz, w najbliższy wtorek, wybierałem się wreszcie pod namiot nad Narew a ICM przewiduje w moim regionie deszcz i wichurę do czwartku. Wystarczy wyjrzeć za okno aby się o tym przekonać. Nie mam szans sam rozbić namiotu w takich warunkach. Zaczynam dostawać doła...
-
Pomoc ze sprzętem
Docio odpowiedział Jakub Kurek wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Żeby nie było, że jestem wredny klik. -
Buty do brodzenia Taimen, czy warto??
Docio odpowiedział marckus wna temat w Moda wędkarska (fashion fishing)
Nie wiem na jakie wody konkretnie potrzebujesz wodery ale na rzeki, szczególnie górskie, ludziska wybierają z filcowymi podeszwami, które się nie ślizgają na kamieniach. Z kolei na rzeki nizinne z wydatnym protektorem aby nie ślizgać się na piachu, bo wywrotka może być fatalna. -
Może mają dostęp do sieci i są krok przed łowcami?
-
Zmusiliście mnie do zajrzenia w atlas no i...macie rację. Kiełb wygląda jedynie podobnie ale to nie on. Pewnie to jakaś "farbowana" babka.
-
Kiełb. Alexspin na zdjęciach od góry to: jazgarz, jazgarz, babka i babka. Pierwszy jazgarz ma ubarwienie środowiskowe. Albo ciemny zbiornik (np akwarium), albo zdobycz z jakiejś zapomnianej wody leśnej o podoży torfowym, bagiennym, itp. Pozostałe dwie to babki ale nie pytaj się o szczegóły bo ja się w nich nie rozeznaję. Profilaktycznie wszystkie wypuszczam bo chyba dwie są pod ochroną.
