Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 489
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. To inna wersja ale faktycznie podróbki wykluczyć nie mogę. Najprawdopodobniej nasi "spece" od zbijania kasy postapili podobnie jak w innych przypadkach i wykorzystują różnice w kursie walut. Kupują hurtowo i tanio sprzęt w innych krajach, który u naszych dystrybutorów jest zdecydowanie droższy. Obecnie na rynku jest całkiem sporo sprzętu obecnego wyłącznie w Rumunii, Bułgarii, Litwie, Łotwie i Węgrzech. Są ich rodzime produkty lokalnych dystrybutorów ale są też wyroby markowe zupełnie u nas nieobecne lub pod innymi nazwami. Ta wersja (niezależnie od wielkości) jest u nas obecna od około roku a różnica jest widoczna w przełożeniu dla adekwatnych rozmiarów poprzedniej wersji.
  2. I to jest pragmatyka stosowana, z którą całkowicie się zgadzam. Szkoda zdrowia i nerw dla tłuków skoro w efekcie będzie jedynie satysfakcja. Tu jednak w rachubę wchodzi kawał drogi z Sieradza do Otwocka a także czas, którego może nie być, więc moim zdaniem warto stuknąć młotkiem w główkę biurokratycznego przygłupa. Nawet wydrukować ten fragment ustawy i nie zgadzać się na interpretację urzędnika, który chce postawić na swoim, że ustawodawca pisząc miejsce zamieszkania miał na myśli miejsce zameldowania. Oba te terminy funkcjonują w prawie i są rozróżniane.
  3. I słuchajcie Jotesa, o to właśnie chodzi. Tępogłowych należy walić przez łeb, gdyż mają trudność nie tylko z przyswojeniem aktualnych przepisów ale nakłada im się własny światopogląd. Gdyby w ustawie było - miejsce zameldowania, to nie wtrącałbym się, ale jest inaczej.
  4. Kartę Wędkarską wydaje starostwo właściwe ze względu na miejsce zamieszkania a nie zameldowania. Nie dopytuj się, nie płaszcz przed biurwami a żądaj wypełnienia zapisów ustawowych i będzie dobrze. Ustawa o rybactwie śródlądowym Art 7 ust 5. A przy okazji, ustawę powinieneś znać.
  5. Możesz opisać swój zestaw spławikowy?
  6. Darmowa, cudownie mocarska, To nasza żyłka - wędkarska.
  7. Nie napisałeś gdzie łowisz, więc i odpowiedź będzie ogólnikowa. Uprawniony do rybactwa ma prawo zaznaczyć w regulaminie połowu kto jest uprawniony do kontroli. Sposób kontroli to jego wewnętrzne ustalenie i może to być jedna osoba, dwie, trzy, itd a także może to być jedna osoba plus osoby ochraniające kontrolującego. Wszystko powinno być w regulaminie połowu. Jeśli takich osób nie ma wymienionych to kontrola odbywa się zgodnie z zapisami ustawy o rybactwie śródlądowym. Zapisy te rozwiązują większość Twoich pytań. Co do wpływania w zestawy, to zależy głównie od Twojego miejsca zakotwiczenia oraz ich kultury. Ustaleń w tym względzie nie ma ale musisz być świadomy, że na wodzie zawsze mogą przybić do Twojej łodzi.
  8. Nie naciągaj aby wyszło na Twoje. Napisane wszystko było wyraźnie i nie takie kije porównywałem.
  9. No cóż, według tej tezy, czyli uważasz, że blank 5-25 super fast jest sztywniejszy od 30-60 semiparabolic? Nawet gdy odniosę się do podanych przykłądów to 5-20 super fast jest sztywniejsze od 10-30 semiparabolic? Napisz to wyraźnie, inni też chcą się pewnie pośmiać.
  10. Nic nie zamieszasz. Już tu kiedyś pisałem, że ok 20-cia lat temu sztywność wędziska rozeszła się z pracą blanku. Wędzisko sztywne a blank może pracować jako parabolik i nie powinno to dziwić. Jednak konkretnie do przypadku podanego przez Ciebie byłoby to nielogiczne. Wędzisko 5-30 zawsze będzie mniej sztywne od 5-20 a jedynie wytrzymalsze, gdyż praca blanku zaczyna się w obu przypadkach od 5g. Już wiem! Przeczytałem ten fragment ponownie. No nie ma bata, strzeliłem babola jak się patrzy. Jest: Zakładając, że największe ryby, które mają być obiektem połowu nie przekroczą wagi 3kg wybiera się wędzisko c cw 5-20g, 5-25, 5-30g lub 10-30g w zależności od zaplanowanej metody i techniki. Pierwsze trzy zdecydowanie pod spławik, trzecia może być użyta jako lekki grunt. Dodatkowo w pierwszej trójce można od razu określić sztywność wędziska, im wyższe cw tym wędzisko sztywniejsze. Powinno być. Zakładając, że największe ryby, które mają być obiektem połowu nie przekroczą wagi 3kg wybiera się wędzisko c cw 5-20g, 5-25, 5-30g lub 10-30g w zależności od zaplanowanej metody i techniki. Pierwsze trzy zdecydowanie pod spławik, czwarta może być użyta jako lekki grunt. Dodatkowo można od razu określić sztywność wędziska, im wyższe cw (pierwsza wartość) tym wędzisko sztywniejsze. No i chwała, że czytasz bo pewnie tak by zostało i mogłoby namieszać w głowach. Dzięki Jotes.
  11. A wiecie, że ja się pogubiłem w tej dyskusji. Rozmawiacie o wędzisku i zestawie, które będzie użyte może pięć razy w roku nad Pilicą do płotek i leszczyków, czy o amurach, karpiach, szczupakach i sandaczach w wyrobisku pożwirowym, które będzie regularnie odwiedzane? A w sprawie wątpliwości. Wędzisko ma oznaczone cw po to aby nabywca wiedział w jakich granicach obciążenia blank pracuje, czyli potrafi zmagazynować i oddać energię. To tak jak resor w samochodzie, przeciążony siada na osi i nie spełnia swojej roli. Dobór wędziska jednak nie opiera się jedynie na wyborze cw ale na dopasowaniu całego zestawu. Przykłąd. Zakładając, że największe ryby, które mają być obiektem połowu nie przekroczą wagi 3kg wybiera się wędzisko c cw 5-20g, 5-25, 5-30g lub 10-30g w zależności od zaplanowanej metody i techniki. Pierwsze trzy zdecydowanie pod spławik, trzecia może być użyta jako lekki grunt. Dodatkowo w pierwszej trójce można od razu określić sztywność wędziska, im wyższe cw tym wędzisko sztywniejsze. Do zestawu dobiera się żyłkę główną o wytrzymałości 3,0-3,5kg i nieco cieńszą na przypon o wytrzymałości 2,5-3,0kg. Ma to kluczowe znaczenie, gdyż tak dobrany zestaw do wędziska będzie spełniał założenie co do wielkości ryb oraz warunki bezpiecznego użytkowania. Nie oznacza to jednak, ze bezwzględnie trzeba dostosować zestawy do widełek cw, mogą i często bywają lżejsze jednak dużym błędem jest montowanie zestawów cięższych. Zestawy cięższe przekraczają możliwości oddania energii blanku a dodatkowo podczas dynamicznego rzutu występuje zjawisko przeciążenia, jak przy starcie rakiety. Wartość tego przeciążenia zaczyna się od 2G czyli mając wędzisko 5-25g, montując zestaw 30g i dynamicznie zarzucając na blank nie działa tylko te 30g lecz też przeciążenie, które powoduje ,ze te 30g zamienia się w minimum 60g. Blank nie jest w stanie zmagazynować tak dużej energii i najzwyczajniej pęka. Złowiona na taki zestaw ryba 70dag nie robi na blanku wrażenia, choć to tylko pozornie tak wygląda, Ryba jest żywa i też ma swoją siłe. Gdy pociągnie zestaw w ucieczce, to już nie będzie 70dag a może być nawet 4kg. Wtedy na blank działa obciążenie statyczne, które jest o wiele mniejsze o ile przwidłowo trzyma się wędzisko. Główne obciążenie przenoszone jest przez żyłkę i węzły. I tu kolejne pytanie. Zestaw ma wytrzymałość 2,5kg pomniejszoną o węzły, czyli w efekcie jakieś 2,3kg a ryba ciągnie z siłą 4kg, więc coś musi strzelić. Tak, to prawda lecz w magii wędkarskiej dochodzi w takim momencie czar hamulca kołowrotka, który prawidłowo ustawiony na nieco mniej niż 2,5kg pozwala kręcić się szpuli oddając żyłkę a ryba ciągnąć męczy się. Jak się zmęczy to zestaw obciążony jest znów tylko tymi 70dag i zwijanie na nastręcza problemów. Dobrze dopasowany zestaw pozwala dość szybko wyholować nawet 20kg ryby, które nie zmęczone można wypuścić z powrotem do wody, by móc spotkać się z nimi później w walce. Zestawy "przecienione" już na taki luksus nie pozwalają, hol trwa dziesiątki minut, ryba od walki dostaje kwasicy w mięśniach zupełnie jak człowiek i po tak długim holu odpłynie, bo walka o życie jest priorytetem, ale w spokojnym miejscu podda się i zdechnie nie mając siły poruszać pokrywami skrzelowymi.
  12. Docio

    Jaka to ryba?

    Odwzorowanie, niekoniecznie idealne i nawet we współczesnym czasie, jest możliwe jedynie w takim stopniu w jakim umożliwiają na to zastosowane narzędzia. Osoba, która wykonała to zdobienie nie mogła być taka jak inne. Wrażliwość estetyczna, znajomość narzędzi i możliwości ich w wykorzystaniu dawały mu wiedzę, która poszechną nie była. Jednocześnie był świadomy co i jak może tymi narzędziami zrobić. W głowie na pewno miał wizerunek jakiejś ryby ale o wiele ważniejsza była dobrze widoczna antropomorfizacja (zapewne założenie zlecającego, aby Bóg posiadał ludzką twarz) niż identyfikujące cechy rozpoznania gatunku, których umieszczenie kłóciłoby się z założeniem. Jeśli jednak byłoby to odwzorowanie dokładne na miarę możliwości narzędzi i talentu, to nie obstawiałbym ani łososia, ani lina lecz bolenia, u którego fałdy na pokrywach skrzelowych powodują złudzenie tak długiego "uśmiechu". Jest jeszcze jeden gatunek posiadający z profilu tak wielki "uśmiech" i jest to szczupak. Jednak w takim przypadku całkowicie nie zgadza się odwzorowanie bardzo charakterystycznej głowy.
  13. No to nie ma z tym problemu. 1. Konger Carbomaxx Tele Carp Premium 2. Mikado Amberlite Tele Carp 3. Maxer TELE CARP Konger
  14. Docio

    Jaka to ryba?

    Symbole mają to do siebie iż opierają się na rozpoznawalnym schemacie i każdy potrafi go zidentyfikować, ale nie ma odniesienia do konkretnego wzorca, gdyż wtedy tylko ten wzorzec byłby uznawany za symbol. Gdyby oparto się na rozpoznawalnym łososiu, to wzory innych gatunków ryb lub ich schematyczne wizerunki nie mogłyby posiadać wartości niesionych z symbolem. Dlatego współczesna chrześcijańska ryba jest faktycznie uproszczona do maksimum. Symbolika jest prekursorem ideogramów powszechnie stosowanych w dzisiejszym świecie, rozpoznawalna przez ludzi niezależnie od posiadanej wiedzy, kraju oraz obowiązującego języka. Niektórzy specjaliści od języka i środków komunikacji społecznej od dawna próbują umieścić ideogramy jako system języka uniwersalnego, choć bardzo mało pojemnego.
  15. Hmmmm, musi być teleskop? Feeder do 150g praktycznie rozwiązuje Twój problem. Poradzi sobie z delikatniejszymi braniami, będzie odporny na pomyłki wskazań bombki przez wiatr, fale, uciąg i to co pływa po wodzie a czepia się żyłki. Czy chodzi o długość transportową? Jeśli tak to poszperam w sieci.
  16. Zamiast pisać, że nie zgodzę się z Jotesem, bo może myśleć o tym samym co ja to napiszę tak. Pilica to wyłącznie przepływanka lub przystawka. O ile na przystawkę ten zestaw nada się, o tyle na przepływankę zarąbiesz się, czyli przystawka. Do przystawki potrzeba Ci dodatkowo żyłki 0,18/100m i przyponowej 0,14/25m oraz haczyki 16,14,12,10, które to powinny załatwić większość przynęt. Do przepływanki spławiki typowo przepływankowe minimum 5-8g. Mniejsze nadadzą się wyłącznie przy niżówce. Jak masz parę w rękach to spławik 5g kosztuje ok 5zł a reszta jest jak do przystawki oraz kilka oliwek przelotowych 3g i możesz próbować. Przy większym stanie wody nie ominie Cię wyszukanie odpowiedniego miejsca i zastosowanie przepływanki z przytrzymaniem co sprawdziło się gdy byłem u Jotesa dwa lata temu . Jedyna skuteczna technika a próbowaliśmy wiele i przez kupę czasu. Karp, amur, szczupak, sandacz na te wędzisko to porażka. Te ryby wymagają wędziska z cw minimum 30-60g oraz żyłki 0,30. Aha. Po co żyłka 0,18/100m. Na ten kołowrotek wchodzi 210 metrów żyłki 0,20. Ty w komplecie dostajesz 150m, czyli brakuje 60m. Po nawinięciu tej 0,20 dowiązujesz odpowiednim węzłem (tu na forum musisz poszukać tematu o węzłach), żyłkę 0,18 i dowijasz chyba całość. W każdym bądź razie żyłka powinna kończyć się 1-2mm od rantu szpuli aby sama z niej nie spadała, co w efekcie jest bardzo kłopotliwe.
  17. Szkoda, że nie ma tematu serwisowego. Takie dane mogłyby być lub nawet powinny być przyklejone na stałe. Duży plus, szkoda, że tylko jeden. A może otagować odpowiednio? Wind pomyśl o tym.
  18. A może wreszcie przełam się i napisz do czego ma być to wędzisko oraz gdzie chcesz go używać. Róznica w cw 30-60 a 40-70 jest taka sama jak 5-20 a 10-25, czyli ogromna.
  19. To istotna informacja ale napisz jeszcze dla jakich rozwiązań/przypadków tak się robi, gdyż jako ogólnik te stwierdzenie jest nieprawdziwe i może spowodować utratę nie tyle ryby życia, co tylko dość dużej. Młodym, do których się odnosisz, na pewno ta informacja się przyda i to niepodważalnie.
  20. Docio

    Haczyk

    Jasne. Za grube i za silne paluchy.
  21. Docio

    Haczyk

    To właśnie węzeł spinningowy. Rozważ jedynie ilość obkręceń. Dla żyłki do 0,30 obkręcam 5 razy, dla grubszych już tylko 3 razy, gdyż pętle obkręcenia potrafią spaść i zluzować cały węzeł ale trzyma jak diabli.
  22. Z "ofiarami" w wedkarstwie trzeba się liczyć i jest to na porządku dziennym. Zaczynając od robali i zanęt poprzez wszelkie wabiki spinningowe i awarie sprzętu a kończąc na fatalnych przypadkach jak nadepnięcie na blank, czy zachwianie równowagi i oparcie się o dno na podbieraku niszcząc go. Bez tego lepiej do wędkarstwa nie podchodzić. Rozpatrywanie czysto ekonomiczne jakie przedstawił Gentleman24 jest pierwszym jakie spotkałem w swoim życiu. Nie raz ktoś pisze o ograniczonym budżecie, że na coś go stać a na inne absolutnie, ale dobór przynęt do linki uwarunkowane kosztem tych przynęt, to jak dla mnie lekki szok. I jeszcze kilka uwag do jego ostatniego postu. Przy silnym zarzucaniu tworzą się supły - najprawdopodobniej źle nawinąłeś żyłkę na szpulę, nie użyłeś odpowiedniego krętlika pomiędzy żyłką a wabikiem i żyłka jest już bardzo mocno skręcona. Uwolnienie jej ze szpuli powoduje tworzenie się wielu pętli, które silny rzut dodatkowo zaciska i stąd te węzły. Piszą,żeby stosować plecionkę - Jak będziesz czytał wyłącznie marketingowców to zaczniesz łowić w zarośniętymn łowisku uklejki na bat 3,0m ze spławikiem typu waggler 12+6 i plecionką 0,20. Wiem, zdaję sobie sprawę i przepraszam spławikowców, że przeze mnie właśnie opluli monitor ze śmiechu ale takie są realia pracy marketingu. Dodam, że na opakowaniach woblerów Rapali jest napisane, że zalecaną żyłką jest Sufix - To bardzo poważna sprawa. Inne po prostu się nie nadają, inne to nie żyłki, inne to badziew, na którym przynęta Rapali nie pracuje prawidłowo i dlatego nie uznają Ci reklamacji. Mam tylko nadzieję, że wiesz co to sarkazm. Jak to często młodzi spiningiśći mają tandetne-słabej jakości i okłamanej wytrzymałości plecionki - A to z kolei podstawowa niewiedza. Prawdziwa plecionka, taka od źródeł, od wielu lat proponowana to oryginał Power Pro. Do niej, przez lata, doszło jeszcze kilka i na tym koniec. Cała tajemnica polega na tajemniczym napisie na szpuli "Dyneema cord". To opatentowane włókno, które powoduje, że plecionka ma taką a nie mniejszą wytrzymałość a koszt tych włókien jest horrendalnie wysoki i produkuje je wyłącznie jedna firma na świecie DuPont. Reszta to najzwyklejsze "sznurowadła" z włókiem poliamidowych, które sam bym produkował od dekady, gdyby znajomy z parkiem maszyn nie skrewił. Coś nie tak chyba z tą plecionką,skoro piszą ; Podczas zbrojenia zestawów należy zwrócić szczególną uwagę na odpowiedni dobór i staranność wykonania węzła. Zły węzeł w dużym stopniu zmniejsza wytrzymałość linki i nie pozwala na wykorzystanie jej rewelacyjnych właściwości - A to niewiedzy ciąg dalszy. Wraz z pierwszą plecionką jaka pojawiła się na rynku pojawily się nowe węzły do zastosowania na niej, gdyż te powszechnie stosowane do żyłki najzwyczajniej rozwiązywały się. Taki stan to "zasługa" wspomnianych włókien Dyneema, które mają wyjątkową śliskość i sztywność. Przez kilka pierwszych lat (w USA a nie u nas), wędkarze dopracowali węzły. Tych węzłów bodaj są dwa lub trzy. Od razu informacja dla posiadaczy plecionek. Jeśli stosujecie zwykłe węzły i plecionka się nie rozwiązuje na węzłach, to znaczy, że macie "sznurowadła" a nie plecionkę niezależnie od tego co jest napisane na szpuli lub było w opisie na stronie internetowej sklepu.
  23. Docio

    Haczyk

    A ja w łapkach wiążąc haczyk z łopatką na żyłce 0,10-0,12 zawsze przeciągałem węzeł. Może pamiętacie, pisałem już o tym. W większych hakach z łopatką (od 1/0) zauważyłem, że większe ryby są tak dużym obciążeniem dla węzła, iż łopatka najzwyczajniej ten węzeł przecina. Nie piszę tu o rekordach ale już taki leszczyk 2 kg potrafi wystarczająco obciążyć węzeł z żyłki 0,14 na haku z łopatką. Dlatego od wielu lat staram się kupować wyłącznie haki z oczkiem, od tych najmniejszych do największych a węzeł spinningowy jest moim zdaniem genialny w swojej prostocie a zarazem wytrzymałości. Obecnie haki z oczkiem nie są problemem ale jeszcze w latach 90-tych, a nawet na początku tego wieku, w rachubę wchodził jedynie prywatny import zza Odry.
  24. Janusz jak Cię lubię... To zapewne sprzedawca próbuje zepchnąć szajs plażowy.
  25. Jaxon ma chyba najlepszy sewis w Polsce, pisz, dzwoń, na pewno pomogą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...