-
Postów
5 479 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Dobór sprzętu - spławik
Docio odpowiedział Bonhart wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
A wiecie, że ja się pogubiłem w tej dyskusji. Rozmawiacie o wędzisku i zestawie, które będzie użyte może pięć razy w roku nad Pilicą do płotek i leszczyków, czy o amurach, karpiach, szczupakach i sandaczach w wyrobisku pożwirowym, które będzie regularnie odwiedzane? A w sprawie wątpliwości. Wędzisko ma oznaczone cw po to aby nabywca wiedział w jakich granicach obciążenia blank pracuje, czyli potrafi zmagazynować i oddać energię. To tak jak resor w samochodzie, przeciążony siada na osi i nie spełnia swojej roli. Dobór wędziska jednak nie opiera się jedynie na wyborze cw ale na dopasowaniu całego zestawu. Przykłąd. Zakładając, że największe ryby, które mają być obiektem połowu nie przekroczą wagi 3kg wybiera się wędzisko c cw 5-20g, 5-25, 5-30g lub 10-30g w zależności od zaplanowanej metody i techniki. Pierwsze trzy zdecydowanie pod spławik, trzecia może być użyta jako lekki grunt. Dodatkowo w pierwszej trójce można od razu określić sztywność wędziska, im wyższe cw tym wędzisko sztywniejsze. Do zestawu dobiera się żyłkę główną o wytrzymałości 3,0-3,5kg i nieco cieńszą na przypon o wytrzymałości 2,5-3,0kg. Ma to kluczowe znaczenie, gdyż tak dobrany zestaw do wędziska będzie spełniał założenie co do wielkości ryb oraz warunki bezpiecznego użytkowania. Nie oznacza to jednak, ze bezwzględnie trzeba dostosować zestawy do widełek cw, mogą i często bywają lżejsze jednak dużym błędem jest montowanie zestawów cięższych. Zestawy cięższe przekraczają możliwości oddania energii blanku a dodatkowo podczas dynamicznego rzutu występuje zjawisko przeciążenia, jak przy starcie rakiety. Wartość tego przeciążenia zaczyna się od 2G czyli mając wędzisko 5-25g, montując zestaw 30g i dynamicznie zarzucając na blank nie działa tylko te 30g lecz też przeciążenie, które powoduje ,ze te 30g zamienia się w minimum 60g. Blank nie jest w stanie zmagazynować tak dużej energii i najzwyczajniej pęka. Złowiona na taki zestaw ryba 70dag nie robi na blanku wrażenia, choć to tylko pozornie tak wygląda, Ryba jest żywa i też ma swoją siłe. Gdy pociągnie zestaw w ucieczce, to już nie będzie 70dag a może być nawet 4kg. Wtedy na blank działa obciążenie statyczne, które jest o wiele mniejsze o ile przwidłowo trzyma się wędzisko. Główne obciążenie przenoszone jest przez żyłkę i węzły. I tu kolejne pytanie. Zestaw ma wytrzymałość 2,5kg pomniejszoną o węzły, czyli w efekcie jakieś 2,3kg a ryba ciągnie z siłą 4kg, więc coś musi strzelić. Tak, to prawda lecz w magii wędkarskiej dochodzi w takim momencie czar hamulca kołowrotka, który prawidłowo ustawiony na nieco mniej niż 2,5kg pozwala kręcić się szpuli oddając żyłkę a ryba ciągnąć męczy się. Jak się zmęczy to zestaw obciążony jest znów tylko tymi 70dag i zwijanie na nastręcza problemów. Dobrze dopasowany zestaw pozwala dość szybko wyholować nawet 20kg ryby, które nie zmęczone można wypuścić z powrotem do wody, by móc spotkać się z nimi później w walce. Zestawy "przecienione" już na taki luksus nie pozwalają, hol trwa dziesiątki minut, ryba od walki dostaje kwasicy w mięśniach zupełnie jak człowiek i po tak długim holu odpłynie, bo walka o życie jest priorytetem, ale w spokojnym miejscu podda się i zdechnie nie mając siły poruszać pokrywami skrzelowymi. -
Odwzorowanie, niekoniecznie idealne i nawet we współczesnym czasie, jest możliwe jedynie w takim stopniu w jakim umożliwiają na to zastosowane narzędzia. Osoba, która wykonała to zdobienie nie mogła być taka jak inne. Wrażliwość estetyczna, znajomość narzędzi i możliwości ich w wykorzystaniu dawały mu wiedzę, która poszechną nie była. Jednocześnie był świadomy co i jak może tymi narzędziami zrobić. W głowie na pewno miał wizerunek jakiejś ryby ale o wiele ważniejsza była dobrze widoczna antropomorfizacja (zapewne założenie zlecającego, aby Bóg posiadał ludzką twarz) niż identyfikujące cechy rozpoznania gatunku, których umieszczenie kłóciłoby się z założeniem. Jeśli jednak byłoby to odwzorowanie dokładne na miarę możliwości narzędzi i talentu, to nie obstawiałbym ani łososia, ani lina lecz bolenia, u którego fałdy na pokrywach skrzelowych powodują złudzenie tak długiego "uśmiechu". Jest jeszcze jeden gatunek posiadający z profilu tak wielki "uśmiech" i jest to szczupak. Jednak w takim przypadku całkowicie nie zgadza się odwzorowanie bardzo charakterystycznej głowy.
-
No to nie ma z tym problemu. 1. Konger Carbomaxx Tele Carp Premium 2. Mikado Amberlite Tele Carp 3. Maxer TELE CARP Konger
-
Symbole mają to do siebie iż opierają się na rozpoznawalnym schemacie i każdy potrafi go zidentyfikować, ale nie ma odniesienia do konkretnego wzorca, gdyż wtedy tylko ten wzorzec byłby uznawany za symbol. Gdyby oparto się na rozpoznawalnym łososiu, to wzory innych gatunków ryb lub ich schematyczne wizerunki nie mogłyby posiadać wartości niesionych z symbolem. Dlatego współczesna chrześcijańska ryba jest faktycznie uproszczona do maksimum. Symbolika jest prekursorem ideogramów powszechnie stosowanych w dzisiejszym świecie, rozpoznawalna przez ludzi niezależnie od posiadanej wiedzy, kraju oraz obowiązującego języka. Niektórzy specjaliści od języka i środków komunikacji społecznej od dawna próbują umieścić ideogramy jako system języka uniwersalnego, choć bardzo mało pojemnego.
-
Hmmmm, musi być teleskop? Feeder do 150g praktycznie rozwiązuje Twój problem. Poradzi sobie z delikatniejszymi braniami, będzie odporny na pomyłki wskazań bombki przez wiatr, fale, uciąg i to co pływa po wodzie a czepia się żyłki. Czy chodzi o długość transportową? Jeśli tak to poszperam w sieci.
-
Dobór sprzętu - spławik
Docio odpowiedział Bonhart wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Zamiast pisać, że nie zgodzę się z Jotesem, bo może myśleć o tym samym co ja to napiszę tak. Pilica to wyłącznie przepływanka lub przystawka. O ile na przystawkę ten zestaw nada się, o tyle na przepływankę zarąbiesz się, czyli przystawka. Do przystawki potrzeba Ci dodatkowo żyłki 0,18/100m i przyponowej 0,14/25m oraz haczyki 16,14,12,10, które to powinny załatwić większość przynęt. Do przepływanki spławiki typowo przepływankowe minimum 5-8g. Mniejsze nadadzą się wyłącznie przy niżówce. Jak masz parę w rękach to spławik 5g kosztuje ok 5zł a reszta jest jak do przystawki oraz kilka oliwek przelotowych 3g i możesz próbować. Przy większym stanie wody nie ominie Cię wyszukanie odpowiedniego miejsca i zastosowanie przepływanki z przytrzymaniem co sprawdziło się gdy byłem u Jotesa dwa lata temu . Jedyna skuteczna technika a próbowaliśmy wiele i przez kupę czasu. Karp, amur, szczupak, sandacz na te wędzisko to porażka. Te ryby wymagają wędziska z cw minimum 30-60g oraz żyłki 0,30. Aha. Po co żyłka 0,18/100m. Na ten kołowrotek wchodzi 210 metrów żyłki 0,20. Ty w komplecie dostajesz 150m, czyli brakuje 60m. Po nawinięciu tej 0,20 dowiązujesz odpowiednim węzłem (tu na forum musisz poszukać tematu o węzłach), żyłkę 0,18 i dowijasz chyba całość. W każdym bądź razie żyłka powinna kończyć się 1-2mm od rantu szpuli aby sama z niej nie spadała, co w efekcie jest bardzo kłopotliwe. -
Szkoda, że nie ma tematu serwisowego. Takie dane mogłyby być lub nawet powinny być przyklejone na stałe. Duży plus, szkoda, że tylko jeden. A może otagować odpowiednio? Wind pomyśl o tym.
-
A może wreszcie przełam się i napisz do czego ma być to wędzisko oraz gdzie chcesz go używać. Róznica w cw 30-60 a 40-70 jest taka sama jak 5-20 a 10-25, czyli ogromna.
-
To istotna informacja ale napisz jeszcze dla jakich rozwiązań/przypadków tak się robi, gdyż jako ogólnik te stwierdzenie jest nieprawdziwe i może spowodować utratę nie tyle ryby życia, co tylko dość dużej. Młodym, do których się odnosisz, na pewno ta informacja się przyda i to niepodważalnie.
-
Jasne. Za grube i za silne paluchy.
-
To właśnie węzeł spinningowy. Rozważ jedynie ilość obkręceń. Dla żyłki do 0,30 obkręcam 5 razy, dla grubszych już tylko 3 razy, gdyż pętle obkręcenia potrafią spaść i zluzować cały węzeł ale trzyma jak diabli.
-
Z "ofiarami" w wedkarstwie trzeba się liczyć i jest to na porządku dziennym. Zaczynając od robali i zanęt poprzez wszelkie wabiki spinningowe i awarie sprzętu a kończąc na fatalnych przypadkach jak nadepnięcie na blank, czy zachwianie równowagi i oparcie się o dno na podbieraku niszcząc go. Bez tego lepiej do wędkarstwa nie podchodzić. Rozpatrywanie czysto ekonomiczne jakie przedstawił Gentleman24 jest pierwszym jakie spotkałem w swoim życiu. Nie raz ktoś pisze o ograniczonym budżecie, że na coś go stać a na inne absolutnie, ale dobór przynęt do linki uwarunkowane kosztem tych przynęt, to jak dla mnie lekki szok. I jeszcze kilka uwag do jego ostatniego postu. Przy silnym zarzucaniu tworzą się supły - najprawdopodobniej źle nawinąłeś żyłkę na szpulę, nie użyłeś odpowiedniego krętlika pomiędzy żyłką a wabikiem i żyłka jest już bardzo mocno skręcona. Uwolnienie jej ze szpuli powoduje tworzenie się wielu pętli, które silny rzut dodatkowo zaciska i stąd te węzły. Piszą,żeby stosować plecionkę - Jak będziesz czytał wyłącznie marketingowców to zaczniesz łowić w zarośniętymn łowisku uklejki na bat 3,0m ze spławikiem typu waggler 12+6 i plecionką 0,20. Wiem, zdaję sobie sprawę i przepraszam spławikowców, że przeze mnie właśnie opluli monitor ze śmiechu ale takie są realia pracy marketingu. Dodam, że na opakowaniach woblerów Rapali jest napisane, że zalecaną żyłką jest Sufix - To bardzo poważna sprawa. Inne po prostu się nie nadają, inne to nie żyłki, inne to badziew, na którym przynęta Rapali nie pracuje prawidłowo i dlatego nie uznają Ci reklamacji. Mam tylko nadzieję, że wiesz co to sarkazm. Jak to często młodzi spiningiśći mają tandetne-słabej jakości i okłamanej wytrzymałości plecionki - A to z kolei podstawowa niewiedza. Prawdziwa plecionka, taka od źródeł, od wielu lat proponowana to oryginał Power Pro. Do niej, przez lata, doszło jeszcze kilka i na tym koniec. Cała tajemnica polega na tajemniczym napisie na szpuli "Dyneema cord". To opatentowane włókno, które powoduje, że plecionka ma taką a nie mniejszą wytrzymałość a koszt tych włókien jest horrendalnie wysoki i produkuje je wyłącznie jedna firma na świecie DuPont. Reszta to najzwyklejsze "sznurowadła" z włókiem poliamidowych, które sam bym produkował od dekady, gdyby znajomy z parkiem maszyn nie skrewił. Coś nie tak chyba z tą plecionką,skoro piszą ; Podczas zbrojenia zestawów należy zwrócić szczególną uwagę na odpowiedni dobór i staranność wykonania węzła. Zły węzeł w dużym stopniu zmniejsza wytrzymałość linki i nie pozwala na wykorzystanie jej rewelacyjnych właściwości - A to niewiedzy ciąg dalszy. Wraz z pierwszą plecionką jaka pojawiła się na rynku pojawily się nowe węzły do zastosowania na niej, gdyż te powszechnie stosowane do żyłki najzwyczajniej rozwiązywały się. Taki stan to "zasługa" wspomnianych włókien Dyneema, które mają wyjątkową śliskość i sztywność. Przez kilka pierwszych lat (w USA a nie u nas), wędkarze dopracowali węzły. Tych węzłów bodaj są dwa lub trzy. Od razu informacja dla posiadaczy plecionek. Jeśli stosujecie zwykłe węzły i plecionka się nie rozwiązuje na węzłach, to znaczy, że macie "sznurowadła" a nie plecionkę niezależnie od tego co jest napisane na szpuli lub było w opisie na stronie internetowej sklepu.
-
A ja w łapkach wiążąc haczyk z łopatką na żyłce 0,10-0,12 zawsze przeciągałem węzeł. Może pamiętacie, pisałem już o tym. W większych hakach z łopatką (od 1/0) zauważyłem, że większe ryby są tak dużym obciążeniem dla węzła, iż łopatka najzwyczajniej ten węzeł przecina. Nie piszę tu o rekordach ale już taki leszczyk 2 kg potrafi wystarczająco obciążyć węzeł z żyłki 0,14 na haku z łopatką. Dlatego od wielu lat staram się kupować wyłącznie haki z oczkiem, od tych najmniejszych do największych a węzeł spinningowy jest moim zdaniem genialny w swojej prostocie a zarazem wytrzymałości. Obecnie haki z oczkiem nie są problemem ale jeszcze w latach 90-tych, a nawet na początku tego wieku, w rachubę wchodził jedynie prywatny import zza Odry.
-
Półnamiot/budka Traper z Allegro - korzystał ktoś?
Docio odpowiedział qwsazx wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Janusz jak Cię lubię... To zapewne sprzedawca próbuje zepchnąć szajs plażowy. -
Jaxon ma chyba najlepszy sewis w Polsce, pisz, dzwoń, na pewno pomogą.
-
Prośba jak wiele innych o porade w doborze zestawu
Docio odpowiedział Pawlas wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Panowie podstawowa różnica tkwi w definicji eutrofizacji, wujek google pomoże. Jesli ktoś choćby próbuje porównać kilkunastoletni zbiornik powstały po wydobyciu żwiru z jeziorem polodowcowym mającym ok. 10000 lat, to ja wymiękam. -
Prośba jak wiele innych o porade w doborze zestawu
Docio odpowiedział Pawlas wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
JKarp, czy ja mam przestać pisać na forum abyś przestał się czepiać wyimaginowanych problemów? Wyimaginowanych, gdyż to ostatnie świadczy o kompletnym nierozumieniu tego co czytasz. A może specjalnie dla Ciebie mam zacząć pisać jak dla sześciolatków, które nie rozpoznają części zdania? Pokaż mi też, w którym miejscu rzuciłem Ci jakąkolwiek rękawicę? Miej sobie zdanie jakie chcesz, artykułuj je tu na forum i nie widzę w tym nic złego ani najmniejszego problemu ale w końcu przestań każdą moją wypowiedź personalizować ze swoimi poglądami, bo choć w ogóle nie piszę do Ciebie, to prowokujesz jakieś osobiste "wyjazdy", a to stało się już irytujące. -
Prośba jak wiele innych o porade w doborze zestawu
Docio odpowiedział Pawlas wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Jest udowodnione, że wysoka temperatura wody wpływa negatywnie na żerowanie ryb a osiągając poziom 24-26°C powoduje zaprzestanie żerowania oraz, co jest znacznie gorsze, na przyśpieszone uwalnianie tlenu z wody. Karp jako gatunek obcy nie zmienił się od wieków w swojej naturze i ma zwiększoną wytrzymałość na temperaturę i gdy robi się niemrawy nasze rodzime gatunki praktycznie już nie żerują. Także jest to bardzo możliwe patrząc co się dzieje za oknem od dwóch tygodni. -
Jak jeszcze ważyłem ok 180kg to było niemożliwością aby cokolwiek kupić na taką wagę. Posiedziałem parę dni nad projektem składanej ławeczki, wróciłem do książek aby przypomnieć sobie wzory i współczynniki wytrzymałości dla drewna i stali. Kilkukrotnie sprawdzałem i stwierdzałem, że zrobiłem błędy, czyli obliczenia na nowo. W sumie opracowanie pełnego projektu do realizacji zajęło mi blisko dwa tygodnie, w końcu to nie jedyne moje zajęcie a i chwile zniechęcenia były. Koszt wykonania ławeczki wyniósł mnie w przedziale 50-60zł wliczając w to wszelkie elementy i lakier bezbarwny, który przeklinam do dziś, bo uległem reklamie. Odpowiednik fotela o zbliżonej wytrzymałości kosztował wtedy 450zł, więc różnica jest ogromna. Jest jeszcze jedna różnica, sam się wziąłem do roboty i nauki a nie czekałem na gotowe. Ławeczkę widział Jotes i Wind, więc mogą ją opisać jak się składa i ile zajmuje miejsca. Szkoda tylko, że nie zrobiłem jej o 20cm dłuższej, to wtedy byłaby w pełni dwuosobowa. A żeby było śmieszniej to mam do niej oparcie lecz kilka rozwiązań poszło do kosza, gdyż nie wytrzymywały obciążenia. To najtrudniejszy element i nadal nad nim czasami myślę.
-
Prośba jak wiele innych o porade w doborze zestawu
Docio odpowiedział Pawlas wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Janusz nareszcie piszesz tak, że wszystko do mnie przemawia i zgadzam się z tym. Celowe łowienie to sztuka i nie da się jej wyczytać w książkach. To setki godzin nad wodą, analiza i co najważniejsze - rozmowa z kimś innym. Od lat czytam na forach to samo: który sprzęt lepszy, jaki zapach do zanęty, jaka zanęta, jaka wyporność spławika, jaki grunt, jak długi przypon, jaki kolor wabika i podobne, co świadczy jedynie o totalnym braku podstawowej wiedzy. Dla tych osób najważniejszy jest sprzęt, który niestety sam za nich ryb nie złowi. Jednak odpowiedni sprzęt jako uzupełnienie posiadanej wiedzy jest ogromnym ułatwieniem i powiększeniem możliwości wędkarza oraz jego szans na udany połów. Prosty przykład. Jak uważasz, ile osób na tym forum wie dlaczego we wszystkich naszych rzekach nizinnych przy niżówkach należy dawać trzy do pięciu razy więcej atraktora niż przy stanie średnim? Nie musisz dawać dokładnej odpowiedzi, tak procentowo, nikogo w końcu nie obrażamy ani nie wytykamy palcem. Aha, kilka osób już wie. -
Problem śmierdzący kryminałem
Docio odpowiedział Alexspin wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Alexspin ryb nadal jest sporo - spokojnego żeru. Wędkarzy, wbrew pozorom, jest zdecydowanie mniej za to ilość kłusoli drastycznie wzrosła. Przetrzebione okrunie zostały drapieżniki. Nie ma co ściemniać, jest to wynikiem niesamowitej popularności spinningu. Metoda ta nie wymaga jakichkolwiek przygotowań, jest czysta, modna i o wiele częściej przynosi satysfakcję z połowu niż spławik lub grunt. Na spinning zasadniczo nie łowi się małych ryb, a hol choćby ledwie wymiarowego szczupaczka daje więcej satysfakcji niż tuzina płoteczek. No i zgodnie z obecnym duchem czasu takie zdjątko można wrzucić na media społecznościowe, a to daje kolejnego kopa. Nie ma co ukrywać, spinning jest trudny tylko dla tych, którzy chcą łowić celowo i określone gatunki. To zmusza do poznania całej wiedzy o rybach, tej wiedzy, która jest podstawą skutecznego połowu w spławiku i gruncie. Bez niej pozostaje tylko narybek, małe ryby i przypadkowe większe sztuki. "PZW-sieciarze". Masz jakiś smutny obraz w paimęci, może wręcz traumatyczny, nie wiem. Wiem natomiast, że aby naświetlić Ci sytuację bez propagandy się nie obejdzie a tego na pewno uniknę. Może jakiś fakt? Ze wszystkich Okręgów pozostalo tylko pięć, które zatrudniają rybaków do odłowów. Pozostaje kwestia zatrudnienia celowego do odłowów kontrolnych i selektywnych. Tu już potrzeba interwencji samych wędkarzy aby dopilnowali i patrzyli na ręce nie tylko rybakom. Jak jest to widać czasem w necie na YT. Raz jest dobrze, trzy razy źle ale narzeka się cały czas, tylko narzeka. To już nie te czasy, że ZG mógł zakazać odłowów i tak by było. Dziś, a właściwie od ćwierć wieku, Okręgi są samodzielne w gospodarowaniu wodami a jedyne co muszą spełnić to wymogi statutowe. I doprawdy nie ma różnicy czy stowarzyszenie będzie się nazywać PZW, czy inaczej. Gdy kasa władnym stoi przed oczami, to nic nie pomoże. Jakoś nikt nie narzeka na opłaty w spółkach rybackich i prywatnych dzierżawców. Jedni i drudzy potrafią podpytać o miejsce pobytu tylko po to, aby na drugi dzień postawić sieć wzdłuż brzegu odcinając pomosty od otwartej wody. Przeżyłem to nie raz i nie nazwę tego działania, bo żadnym kulturalnym słowem tego nazwać nie można, choć w sposób najprostrzy to kradzież. Tak, kradzież pieniędzy za licencję przez dzierżawcę bo nie ma możliwości połowu. A PZW użytkuje już ok 48% wód ogólnodostępnych, więc o jakiejś dominującej lub kształtującej stan wód roli mowy być nie może. Ostatnim drastycznym posunięciem ZG, notabene na liczne wnioski i informacje od wędkarzy, była likwidacja Okręgu Płocko-Włocławskiego. Nie obyło się bez zgrzytów prawnych i odebrania części wód przez RZGW w taki sposób, że sprawa i Prezes RZGW zostali pociągnięci przed sąd. Do dziś nie mogę uzyskać informacji jaki jest wynik przetargu na Skrwę Lewą z zalewem Soczewka, gdzie znajduje się nasza stanica. Nic to, bo już wyszedł elaborat. -
Prośba jak wiele innych o porade w doborze zestawu
Docio odpowiedział Pawlas wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Nie bądź leniwy i przeczytaj całość od mojego pytania do autora wątku. A co do połowu karpi to zdecydowanie demonizujesz. Idąc Twoim tokiem myślenia każdy zestaw gruntowy powinien być konstruowany jak na rekord Polski suma. Każdy zestaw spławikowy jak na rekord jakiegokolwiek gatunku. Bat, lekka spławikówka, lekki grunt, przepływanka, wypuszczanka a także lekki spining, boczny trok i podobne nie mają prawa bytu według Twojej wypowiedzi, bo zawsze może łyknąć potwór. Fakt, że masz zestaw złożony z karpiówki w nazwie i kołowrotka karpiowego w nazwie, nie czyni cudów i nie będą brały wyłącznie karpie. Kiedyś takich cudów techniki nie było i łowiono piękne ryby. Dziś robią ludziom wodę z mózgu, że bez karpiówki, kołowrotka z wolnym biegiem, żyłki karpiowej i kulek proteinowych oraz pelletu i specjalistycznego haka nie masz szans złowić karpia. Bzdura do kwadratu! Jak pisałem kiedyś tego nie było i łowiono. Łowiono bo zamiast patrzeć na sprzęt i słuchać marketingowców ludzie siedzieli w książkach i rozmawiali o życiu ryb. W ten sposób poznawali ich zwyczaje, gdzie dane gatunki odpoczywają a gdzie i jak żerują aby skutecznie łowić. Bez tej podstawowej wiedzy można sobie rzucać najcudowniejszym sprzętem i genialnymi przynętami w efekcie byle jak, byle gdzie i w sumie nie wiadomo po co. Dzięki za troskę, jestem spokojny, to w końcu Ty wydasz pieniądze. -
Prośba jak wiele innych o porade w doborze zestawu
Docio odpowiedział Pawlas wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Można pisać a i tak skuszą się na 20zł. To nie ten sam kołowrotek, który zapodałeś w pierwszym linku. Już tu na forum było o tym, że użytkownik (a raczej chyba użytkowniczka), zamówiła w tej firmie kołowrotek ze zdjęcia a przysłali inny, z inną nazwą, choć wszelkie parametry się zgadzały z opisem. Tu od razu widać różnicę w przełożeniu, gdyż 1:4,3 jest innym mechanizmem niż 1:4,5 -
Prośba jak wiele innych o porade w doborze zestawu
Docio odpowiedział Pawlas wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Lepsze od tej Okumy są po 500zł. Zapewne nie tylko ja na tym forum ręczę za ten kołowrotek ale ważna uwaga, ma być Okuma Travertine Baitfeeder bez jakichkolwiek dodatkowych dopisków w nazwie. Ten kołowrotek co linkowałeś jest jak najbardziej właściwy i ma właściwe przełożenia. Masz do wyboru rozmiar 45 lub 55 choć różnica to jedynie wielkość szpuli. Z tego wniosek, że jeśli będziesz potrzebował rzucać naprawdę daleko lub ciężko, to bierz większy. Zapas żyłki zawsze się przyda. Wędziska nie znam a już karpiówek w ogóle. Jak miałbym kupować to najzwyklejsze sztywne gruntowe z cw do 200g i możesz łowić potwory albo jakiś "lżejszy" surfcast. -
Prośba jak wiele innych o porade w doborze zestawu
Docio odpowiedział Pawlas wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Nie wiem czy jesteś świadomy treści swojego kolejnego postu, ale odpowiedziałeś sobie po raz drugi Janusz, po co zadałem swoje pytania autorowi wątku.
