Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 479
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. Z jakiego tytułu? Można prosić konkretniej?
  2. Popieram w całej rozciągłości. Po co mu problemy z kartą wędkarską. A w razie kontroli dobrze by było jakby nagle zapomniał polskiego.
  3. Kris napięcie na aku mnie nie martwi. Nie wiem co ma przy silniku Andrzej, prądnicę czy alternator. Oba rozwiązania mają ograniczenie do 14,7V. Zdecydowanie bardziej martwi mnie amperaż jaki wytwarza źródło z silnika. Nie wiem co się stanie z regulatorem jak w tych przewodzikach 2,5mm2 nagle pojawi się 40, 50 a może nawet 80 amper.
  4. Dobrze, jak najbardziej dobrze. Jednak nigdzie nie ma słowa o napięciu wyjściowym na odbiory. Pisałeś wcześniej coś o mierzeniu. Jak już się załączy linia na odbiory to może dla spokoju duszy wpierw zmierzysz ile tam volt się czai nim cokolwiek podłączysz.
  5. Ano właśnie Andrzeju, gołym okiem 10A ale jakie napięcie? 12, 13, 14V? A może przepuszcza wartość napiecia podawanego przez źródło czyli 18V? Wtedy to nie 120W a 180W a to już 50% więcej. Nie ma tej informacji i nic gołym okiem nie widać a to istotna informacja, gdyż nie wiadomo jak się zachowa odbiornik na 12V gdy dostanie 18V. Jedne takie różnice tolerują gdyż mają dość szeroki zakres pracy, inne się palą.
  6. I uwierzyłeś? A pomyślałeś dlaczego wszystko co japońskie jest tak drogie? Odpowiem, koszty pracy są niebotycznie wysokie. Godzina wykwalifikowanego pracownika tam to dniówka u nas. A koszt komponentów? Japonia nie ma surowców naturalnych, wszystko musi sprowadzać i płacić o wiele drożej niźli sami wy wydobyli. Nie będę Cię męczył dłużej i ukrócę Twe męki. Dragon jest wyłącznie produkowany w Chinach tak jak Konger i Jaxon i nawet razem są sprowadzane, bo taniej. Shimano jest produkowane w Japonii oraz chyba w całej Azji. W Malezji produkują tylko największe firmy, mniejszych nie stać na to, gdyż jest tam duże zaplecze wykwalifikowanych pracowników i koszty pracy są zdecydowanie wyższe niż nawet w Korei Płd. Poza tym Malezja to głównie elektronika i mechanika precyzyjna a nie jak reszta szajs, mydło i powidło.
  7. Wszystko byłoby prostrze gdybyś wcześniej naładował aku a teraz zgadujesz co będzie. W tym wszystkim brakuje mi jednej rzeczy - dopuszczalnego obciążenia na wyjściu regulatora. Gdybyś je znał to wiedziałbyś co i ile możesz spokojnie podłączyć. W instrukcji jest ciekawy fragment - tryb pracy C. I na koniec. Na zdjęciu widzę, że masz podpięty plus na wyjściu odbiornika. Nie podłączaj niczego tylko na plus z obcą masa bo zepsujesz regulator.
  8. Jak widać nie przeczytałeś tego co Ci podsunąłem "na tacy". Zrobisz jak będziesz uważał, szkoda mojego czasu.
  9. Szczerze powiedziawszy to nie mam pojęcia co mógłbyś zrobić oprócz spędzania wolnego czasu z wędką nad sadzawką. W takiej wodzie nie ma szans utrzymać właściwego, naturalnego ekosystemu. Jedyna realna opcja to intensywna hodowla. A i jeszcze jedno, ech zapomniałem. Czy wiesz, że ryba, jak każda istota żywa, po jedzeniu wydala? Głównym problemem hodowli stawowej jest oczyszczanie dna zbiornika co roku po jesiennym odłowie. W przeciwnym razie kolejna partia ie przejdzie badań sanitarno-epidemiologicznych. Stąd też tak dobry rozkwit branży produkującej karmę z antybiotykami. W takim zagęszczeniu nie ominą też Cię bliskie spotkanie z horobami ryb. Środki przeciwgrzybiczne też dobrze schodzą na rynku. A teraz właśnie mnie olśniło, iż Twoje pytania są tak podstawowe, że musiałeś pominąć taki szczegół jak podstawy teoretyczne. No to dla ułatwienia dalszego toku myślenia nieco teorii w pigułce. podstawy ogólne teoria 1 praktyka Zwróć uwagę na obsadę stawów w stosunku do ich powierzchni a także ich głębokość w zależności od przeznaczenia. I dla ułatwienia, hektar wody to 10000 metrów kwadratowych powierzchni.
  10. Damianoooo sytuacja jest naprawdę nieciekawa. Po pierwszym tarle nastąpi katastrofa. Jedna samica składa ok 4tyś jaj ikry z czego w naturze przeżywa do 2% rybek osiągających wielkość 5cm. Tu ikra nie będzie miała żadnych wrogów oprócz kaprysów natury, może jakichś chrząszczy i obecnych ryb. Szczupak wymiar 50cm osiąga po 3-ech latach poczynając od ikry. W przypadku osobnika 4cm śmiało można odliczyć pół roku.
  11. Chciałbym przyłączyć się do pozytywnego nastroju Twojego i kolegów ale niestety nie mogę. Nie chciałem w ogóle pisać, bo całosć działań widzę bardzo czarno. Na początek. Obsada sadzawki jest przerażająco wielka. Mimo obłożenia gatunkami niezbyt wymagających tlenu zdania nie zmienię. Słusznie przewidujesz, że bez drapieżnika po dwóch, góra trzech latach sadzawka stanie się pustynią tlenową z przeludnienia karpiowatymi. Zabraknie elementu ograniczającego ich populację. Także zrobiłeś już podstawowy błąd, że wpuściłeś amura. Zapewniam, że skutecznie przyczyni się do braków tlenowych już w tym roku. Nie na darmo nazywany jest on "kosiarką". Dosłownie tak żeruje jednak nie na byle jakiej roślinie. Zaczyna od roślin naczyniowych, czyli tych, które powodują przybór tlenu w wodzie. A przy okazji. Pomysł z tołpygą jest jeszcze gorszy. Ryby te żywią się fito i zooplanktonem, czyli podstawowym pokarmem narybku, którego notabene w tak małej sadzawce błyskawicznie zabraknie. Kwestia druga. Drapieżnik jako regulator populacji karpiowatych. Słusznie, jest bezwzględnie potrzebny, gdyż jak już wspomniano, przy rozroście populacji karpiowatych błyskawicznie zabraknie pokarmu i nastanie regres rozwoju. Jednak nie przewidziałeś, że szczupak i sandacz wcina rybkę 10cm co trzy dni a 15cm co pięć. Łatwo teraz policzyć ile rybek zostanie na zimę ale zima też je, choć zdecydowanie rzadziej. Do maja przyszłego roku zostanie niewiele ryb i szansa, że ocaleją pary jest bardzo znikoma. Jednak będąc dobrej myśli za dwa lata znów pozostanie w sadzawce jedynie szczupak. Okoń gdy nie ma pokarmu, a nie ma go, zajmie się bentosem, którego nagle zabraknie linowi i karasiowi, czyli to zły pomysł. Gdy odbędzie się tarło w przyszłym roku to nie licz, że z niego będą rybki. Okoń wyczyści sadzawkę z ikry bardzo dokładnie. Sum to porażka na poziomie tołpygi i teraz pora pomówić o pewnym szczególe. Wpuścisz szczupaczka, niewielkiego, takiego aby wyjadał małe rybki. Weź pod uwagę cykl przyrostowy tej ryby, która na 1kg swojej wagi zjada 3kg ryb. Sum ma jeszcze większy przelicznik a do 10kg masy rośnie wręcz błyskawicznie. Węgorz, niezależnie od własnych odczuć, nie utrzyma się. Rybka ta nie lubi małych przestrzeni a i nie ma w składzie tak małych ryb, którymi się żywi. Takie 5cm rybki pojawią sie w wodzie (myśląc pozytywnie) dopiero jesienią przyszłego roku. Wniosek z tego taki, że rosnący szczupak potrzebuje coraz więcej ryb o odpowiednim dla siebie rozmiarze a w przypadku głodu także każdą inną rybę do 2/3 swojej długości. Jest mi przykro za te smutne wieści jednak uważam, że powinieneś być świadomy tego co robisz.
  12. Mapa porozumień - okręg Koszalin Porozumienie dotyczy wzajemnego uznania opłat w pełnym wymiarze lub nie. W drugim przypadku trzeba dopłacić określoną kwotę. Jak już napisałem porozumienie dotyczy wyłącznie opłat, zasady połowu są odrębne dla każdego gospodarującego i trzeba się z nimi zapoznać.
  13. Jak to w reklamie - prawie/chyba czyni wielką różnicę. Poczekamy, zobaczymy, na razie nie ma co się "spinać" z wymyślaniem.
  14. Po pytaniu odnoszę zupełnie inne wrażenie. Mam niejasne przeczucie, że Prezes naczytał się fantazji o zastosowaniu feedera jako spinningu UL a także zwykłej spławikówki. U niektórych występują w nocy sny, że feeder to magiczne wędzisko do wszystkiego a rano opisują te swoje sny na różnych forach a ludzie czytają i myślą, że jest tak naprawdę. Alexspin jednak polemizowałbym co do półki. Budżet kolegi to 300zł, czyli zasoby na wszystko. Dwa wędziska i wspólny kołowrotek, to zdecydowanie dolna półka o ile wyskrobie jeszcze ze dwie-trzy stówki na żyłki, koszyczki, różne wabiki i dodatkowe akcesoria. Pozostając jednak przy całkowitym budżecie 300zł, patrząc na ceny i ogólny koszt akcesoriów w zdecydowanie ograniczonej ilości, to już nawet wybór bazarowy.
  15. W doborze haczyków jest kilka kwestii ale nie słyszalem o doborze do metody, już prędzej do konkretnej techniki i konkretnej ryby lub przynęty. Jednak to specyficzne wyjątki a nie reguły, wyjątki ułatwiające życie wędkarzowi. Podstawowe zasady jakie pamiętam to: - hak z krótkim trzonkiem - lepsze zacięcie, - hak z długim trzonkiem - lepszy hol, mniej zejść, - hak odgięty - skuteczniejsze zacięcie, - hak powyginany, ukształtowany wedle wyobraźni producentów ik ich mglistych teorii - genialna sztuka marketingowców. Te ostatnie już skutecznie znikają z rynku i nie ma co sobie nimi głowy zawracać. Nie ma specjalnych przynęt do odległościówki, czy jakiejkolwiek innej metody lub techniki. Przynętę dobiera się do ryb a hak do przynęty. Ważne aby przewidzieć, że przyneta ma dolecieć daleko a to wymaga siły. Siłą z kolei wymusza przynętę dobrze osadzoną na haku i mocno się jego trzymającą.
  16. Obojętne co kupisz. Jest bardzo mało łowisk, gdzie będziesz mógł łowić bez karty wędkarskiej i licencji gospodarującego a to praktycznie niewymagające stawiki.
  17. A jednak. Za jakiś czas skrobnij jak to ustrojstwo się sprawuje.
  18. Popatrzyłem sobie na tę Okumę Power Liner i zwróciłem uwagę na kilka rzeczy. Pierwsza to od razu rzucająca się w oczy inna szpula. Druga to jej mnogość na rynku rumuńskim przy niemal braku w innych krajach. Trzecia to trzy łożyska więcej i przełożenia jak z obecnie oferowanych Baitfeederów. Wtedy dostrzegłem obudowę i cofnąłem stronę, gdyż w tym wszystkim nie zauważyłem, że zamiast Power Liner oglądam Baitfeeder. Ale nie, to była Power Liner, identyczna obudowa tylko napis się zminił a wraz z napisem cena o minimum 50% wyższa. Średnia cena na naszym rynku to 330zł No cóż, każdy może sobie wyświetlić powiększone obrazki i samemu wyciągnąć wnioski. Ja wiem, ze nie dałbym za używany kołowrotek 150zł jeśli pod ręką mam taki sam, choć o innej nazwie, za 200zł. 50zł, czyli 25% ceny za nową rzecz z gwarancją i paragonem to naprawdę niewielka różnica a spokój duszy bezcenny. O Daiwa nic nie napiszę. Wielokrotnie pisałem, że każda Daiwa poniżej 250$ jest dla mnie podejrzana.
  19. No i mnie poniosło. Most na N.Dwór to most N.Dwór - Modlin a to Narew a nie Zalew.
  20. Dziwne, W rządzie też tak mówią...
  21. Gdybyś się nie wstydził i napisał jakie to Koło, jaka woda i jaki Okręg, to mógłbym sprawdzić a tak...szklana kula mi się zacięła.
  22. Wiem o dobrych miejscach w ujściu Rządzy i wyżej. Dosłownie przy tych "kapelonach", czyli grążelach. Nad samym zalewem kojarzą mi się dwa miejsca. Most na N.Dwór po prawej, taka jakby zatoczka. Most na Zegrze, po drugiej stronie zaraz po prawej, taki odcięty trójkąt od zalewu wąską groblą. Tam są też ładne karpiszony, więc i zestawy powinny być solidniejsze. I zapomniałem. Gdzieś na początku Kanału Żerańskiego, blisko zalewu, też jest miejsce notujące liny ale niestety nie znam dokładnej lokalizacji.
  23. Po kolei. @Ozet jak sam piszesz - historyczne. Bochnia, Kłodawa, Wieliczka to fajne miejsca turystyczne ale górnicy jeśli tam są, to głównie jako przewodnicy. Jasne, że w Kłodawie i Bochni nadal jest wydobycie ale popyt na sól kamienną, gdyż nie zawiera jodu, który niektórym przetworom wręcz szkodzi, to obecnie ułamek wydobycia i naprawdę trudno nazwać to wydobyciem przemysłowym. Zauważ, że sól kamienna na opakowaniach ma treści mówiace o głównym zastosowaniu do przetworów. Istnieje też zarządzenie, bodaj ministerstwa zdrowia, o obowiązkowym jodowaniu soli spożywczej. Niejodowana, wypłukiwana/wydobywana spod ziemi może być jedynie przeznaczona do użytku przemysłowego, np mieszanek solnych sypanych zimą na drogi. O pozyskiwaniu z Bałtyku soli nic nie wiem i zgadzam się, że niskie zasolenie tak jak i zanieczyszczenie eliminuje go ekonomicznie z takich działań. @Alexspin odniosłem się wyłącznie do tego co napisałeś: "Swoją drogą, to marnotrawstwo wypłukiwanie soli, zamiast jej wydobycia". To właśnie wydobycie przemysłowe soli odbywa się przez jej wypłukiwanie z pod ziemi. Zgadzam się, że wywalanie solanki do morza to marnotrawstwo i negatywna ingerencja w środowisko ale patrząc na rachunki za gaz, im się to zdecydowanie nie opłaca, a póki co kary za zanieczyszczanie środowiska są śmiesznie małe i zapewne wzięli to pod uwagę.
  24. Akurat od kilku dziesięcioleci lub nawet już pół wieku, tylko tak wydobywa się sól na skalę przemysłową.
  25. I to jest słuszna decyzja. Jak będziesz na łodzi sprawdź dokładnie jaki jest pobór prądu przez pompę. W sumie to najważniejsza informacja.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...