-
Postów
5 479 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
No to się cieszę. Pewnie i mi Mikołaj coś w nagrodę przyniesie albo i nie, zgodnie z prawidłem, że każdy dobry uczynek musi być przykładnie ukarany.
-
Kołowrotek do średniego spiningu do 200 zł
Docio odpowiedział Kubot wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Możliwe, nie zagłębiałem się w temat. Sprawdziłem pierwsze trzy i wszystkie są tańsze niż na rynku. Może być gdzieś sklep, gdzie cena nie będzie aż o tyle odstępowała, niemniej stwierdziłem tę pewną prawidłowość i sobie resztę darowałem. -
Kołowrotek do średniego spiningu do 200 zł
Docio odpowiedział Kubot wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Nie rozumiem. Znajomy odradzał Ryobi w cenie ok 150zł niższej niż w sklepie? -
Do gruntówki o wiele przydatniejszy jest Shimano Alivio 2500 FC. Niskie przełożenie 4,6:1 świadczy o mocniejszym mechaniźmie od innych a o to chodzi. Gdybyś jednak wyłuskała deczko więcej złociszy to ze spokojnym sercem mogę polecić Okuma Travertine FD 30 Baitfeeder TRB-30. Posiadam od kilku lat większy model, do większych obciążeń i złego słowa nie mogę na niego napisac.
-
To nie tak, nadaje się ale jest zdecydowanie za duży. Wpadnie tylko w niepotrzebne i całkiem nieuzasadnione koszta z żyłką, której będzie trzeba nawinąć bardzo, bardzo dużo. Do feedera średnica żyłki jakiej będzie używał to najwyżej 0,30mm choć można śmiało założyć, że powyżej 0,25mm nie używa, bo i nie ma potrzeby przy feederze. O ile jest szansa, że nie ma przymusu zakupu Mistralla, to można poszukać prawdziwego kołowrotka gruntowego.
-
Naprawdę bez różnicy. Oba mają zbyt duże przełożenie a ilość łożysk w połowach gruntowych jest mało istotna. Wybierz według własnych odczuć estetycznych, choć Diamond jest porządniej wykonany i wizualnie ma lepsze komponenty.
-
Bez paniki nie ma żadnych schodów. Podałaś, jak dla mnie, dużo informacji. Sum i leszcz razem w lubelskim to wyjątkowo zawężone występowanie. Śmiało można ograniczyć się do Zalewu Zmborzyckiego, jeziora Firlej i rzeki Wieprz. Może jakiś gospodarz ma sumy w swoim jeziorku na makro pojezierzu jakie jest na wschód od miejscowości Krasne ale wątpie, to królestwo sumika karłowatego i osoki aleosowatej, wyjątkowo bujnie występującej. Skoro mamy zawężone łowiska to wybór jest już prosty. Feeder znalazłeś sama lecz poszukałbym długości 360cm. 390cm to typowo na rzekę, 330cm na wody stojące, 360cm w tym wyborze jest uniwersalny. Z kołowrotkiem jest gorzej. Mistrall nie ma dedykowanych modeli do gruntówki a morskie lub karpiowe są za duże. Tak na szybko znalazłem coś trochę pasującego Diamond FD30 oraz Focus FD 30. Decydowała pojemność szpuli oraz przełożenie, które jest według mnie zbyt duże.
-
Dzięki za wyjasnienie.
-
Hmmmm, nie czuję się specjalistą ale patrzac na częstotliwości pracy i moc (Hi), to po wypłynięciu możesz monitorować cały Bałtyk. Nie rozumiem tylko do końca tych funkcji. Czy to chodzi o system kolizyjnego ostrzegania? I czy to chodzi aby Ciebie mieli "na widoku", czy też działa to w dwie strony?
-
Co kupić miłośnikowi wędkowania pod choinkę???
Docio odpowiedział milkami wna temat w Ogólne Rozmowy
Hmmm, a może bezpieczne rozwiązanie. Wykup prenumeratę któregoś miesięcznika wedkarskiego. Nie piszę którego aby mnie zaraz na dzidy nie wzięli za autoreklamę a i dla Ciebie nie jest problemem spojrzeć jaki to periodyk, o ile kupuje. -
Kamera kamerze nierówna, tym bardziej gdy pada nic nie precyzujące słowo "wystarczająca" dla odczuć przyszłego użytkownika. Można zacząć od półprofesjonalnego sprzętu dla płetwonurków, poprzez "profesjonalne" kamery wędkarskie i sprzęt podstawowy do podglądania ryb, a skończyć na obudowach wodoszczelnych dla zwykłych kamer i aparatów fotograficznych, które obecnie też umieją robić filmy. Dodatkowo w innych niż półprofesjonalne i lepsze trzeba uwzględnić zasilanie doświetlenia pod wodą i tu nalezy uwzględnić kabel łaczący kamerę ze źródłem zasilania oraz coś pływającego co to źródło będzie utrzymywać na powierzchni wody. Tłumaczenia dużo, czytania o wiele mniej, polecam wujka Google z tagiem "kamera podwodna".
-
Andrzej a fale nie będą załączać czujnika ruchu?
-
To akurat nie jest problem bo doświadczenia własne są najcenniejsze. Nikt z tego powodu nie ucierpiał, nawet ekosystem, więc pozostaje jedynie nauka. A co do składników w zanętach. Składniki określane jako "tłuste, oleiste" oddają z siebie gamę aromatów, gdyż nośnikami aromatów są tłuszcze oraz alkohol. Poprawiają także zwartość, spoistość zanęty, czyli można z nich robić kule, które bezpiecznie można rzucać na spore odlegości bez obawy, że się rozpadną w powietrzu. Nawet glina niesie w sobie zapach wieloletnich nanosów rzecznych, drobnych pyłków, nasion i zapachu okolicznego gruntu. Jednak aby zanęta pracowała składniki takie powinny być wymieszane z innymi, takimi, które w ogóle się nie kleją za to "przechowują" w zanęcie drobiny powietrza. To właśnie te drobiny powodują, że zanęta smużąca pracuje tak intensywnie. W zanęcie, która nie ma smużyć a uwalniać stopniowo składniki, drobiny powietrza i składniki nieklejące mają wpływać na fakt szybszego działania "rozmywającego" zanętę przez wodę. Mają się rozpuszczać, nasączać, pęcznieć aby rozbijać kule zanętowe drobina po drobinie.
-
Nie odniosłem się do żadnej wypowiedzi. Zaproponowałem indywidualne sprawdzenie oleistości kolendry poprzez badanie organoleptyczne. Ale, jak to mówią, uderz w stół... Idąc tym tokiem myślenia podnosi się ilości śladowe do rangi cech opisowych. Stwierdzenie "być może" świadczy o ciągłym dobrym samopoczuciu, więc nie pozostaje mi nic innego jak życzyć powodzenia. Czy jak podskoczę i będę 0,5s w powietrzu to znaczy, że latam?
-
Jeśli ktoś uważa, że kolendra jest oleista to najlepiej kupić ziarnistą w sklepie (jako przyprawę), zmielić w młynku do kawy i samemu sprawdzić. Wtedy każdy się przekona, że kolendra jest tak oleista jak mielony pieprz, czyli wcale. Dla porównania można zmielić pestki słonecznika, dyni lub siemienia lnianego. Z tym ostatnim ostrożnie bo tak zaklei młynek, że można go spalić przez nieuwagę. A jak się komuś nie chce mielić lub nie ma młynka to mozna kupić już mieloną i też sprawdzić. Łysy nostrzyk mam sprawdzony i jak najbardziej spisuje się przy płociach, choć nie we wszystkich wodach. Nigdy nie udało mi się namierzyć tej roślinki w stanie naturalnym za to jako zioło do zaparzania sprzedaje je herbapol. No i właśnie stosowałem napar nostrzyka jako część namoczenia zanęty w proporcji: 1 torebka = 1 szklanka naparu na 3kg suchej zanęty. Od razu dodam, że szklankę naparu od razu rozcieńczałem drugą szklanką aby większa ilość zanęty wchłonęła atraktor, bo jak wiadomo, co raz wsiąknie to już nie odda. Aha. Osobiście wolę ziarnistą kolendrę z rozmarynem do natarcia schabu przed pieczeniem niż do zanęty.
-
Dostałem towar, kurier z dnia na dzień. Wydawałoby się, że to nic specjalnego ale tak nie jest. Opis aukcji jest wyjątkowo ubogi i nie oddaje nawet połowy użyteczności tej szczotki. Teleskop jest wykonany ze stalowych rurek o przekroju trójkątnym. Wygląda na dość grubą (0,2-0,3mm) nierdzewkę ale nie jestem do końca przekonany, czy aby tylko nie zabielana stal. Przycisk teleskopu obsłuży nawet dziecko ale sam się nie wciśnie a sama długość jest blokowana zatrzaskowo co 10-12cm. Samą szczotkę jak i skrobaczkę można odpiąć i używać samodzielnie. Tworzywo wygląda na ABS i ma kontrukcyjne wzmocniene żeberkowe. Na teleskopie jest pianka ochronna, która wygląda jak EVA, czyli spokojnie można trzymać gołymi rękoma w czasie mrozu. Podsumowując, choć zależało mi tylko na obrotowej szczotce, to resztą rozwiązań jestem bardzo miło zaskoczony.
-
Skleroza coraz częściej mi doskwiera. W ferworze całorocznych wydarzeń i spraw ważniejszych zapomniałem o jednej małej ale dość istotnej rzeczy dla mnie a konkretnie do pojazdu. Pół godziny temu właczył mi się alarm sklerotyczny a pomny dwóch ostatnich zim i problemów z odśnieżaniem autka zakupiłem takie ustrojstwo. Można pomyśleć, że to przerost formy nad treścią ale mój dach jest na 180cm wysokości, jest dwa razy większy od standardowego dla osobówki i zgarnięcie czegokolwiek z niego to był nie lada problem a i tak zawsze się śniegiem uwaliłem. Teraz spokojnie zgarnę całość na bok.
-
OFF TOP - chcesz pogadać o przysłowiowej ..... , to tutaj.
Docio odpowiedział temat w Na każdy temat
Ale tylko wtedy gdy Kasztelan na to pozwoli. -
Nie twierdzę, że nie ma. Jednak życie mnie nauczyło, że 4 łożyska to nieco zbyt mało aby jedno pakować do rolki. Obraz może też być mylący ale jak dla mnie to rolka jest zbyt "cienka" aby zmieścić tam łozysko. No i nadal panuje moda na zaznaczenie w zaletach młynka, że ma łozysko w rolce a nie ma takiego info nawet w modelu Arctica z 6-ma łożyskami. Zaubery z 8-ma już takie info mają.
-
Zdradzę Ci tajemnicę swojego sukcesu. Jak widzę dziurkę to zawsze trafiam. Cokolwiek kto sobie z tym skojarzy. A na poważnie, przy wyjątkowo małych oczkach mozna się wspomóc nawlekaczem do igieł. Sprawdzone.
-
Sprzęt do 200 zł
Docio odpowiedział Kacper wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Nigdy użytkownicy nie przestaną mnie zaskakiwać. Tu na forum jest wyjątkowo dużo treści o batach a i o odległościówce równierz. -
Dokładnie o to chodzi Jotes. Co do węzła Polomar (nie wiem czemu, choć tylko na swój użytek nazywałem go Palomar ), to po jednym z odcinków z Rex Hunt i jego prezentacji, zacząłem się go uczyć i stosować. U mnie sprawdzał się tylko z grubymi żyłkami od 0,22 i większymi hakami. Z cieńszymi żyłkami i mniejszymi hakami już robił się przekombinowany a z hakiem 16 nie udawał się kompletnie - spadały pętle. Odszedłem od niego, gdyż duże haki używam wyłącznie z oczkiem i węzeł spinningowy jest dla mnie najwygodniejszy a i skuteczny. Posiadam jeszcze nieco haków z łopatką ale to resztki sprzed lat. Od kilku lat, nawet nr 16 i 18, posiadam haki z oczkiem.
-
U nas ten węzeł, chyba od lat 60-tych, nazywa się "spinningowy". Stosuję go nieco zmodyfikowanego w zależności od grubości żyłki. Dla żyłek 0,10-0,12 przewlekam tylko raz przez oczko i oplatam 3 razy a to pozwala na mniejsze użycie siły przy dociąganiu węzła i też doskonale trzyma. Przy grubszych robię tak jak w linku. Rybak, haki z dobrej stali generalnie nie są wykańczane a ich łopatki mają kanty jak ostrza noża. Jak to tej pory spotkałem się jedynie w hakach Mustad ze zniwelowaniem tego kantu ale w zeszłym roku zauważyłem, że i ich dotknęło cięcie kosztów produkcji.
-
Rybak mam to samo co Ty. Odwieczne przeciąganie węzła na haku z łopatką. Dziś jednak nie jest problemem zakup haka z oczkiem, nawet małego. Kiedyś, i to relatywnie całkiem niedawno, nie było ich a duże z oczkiem to była okazja. Przeciągnięcie węzła to poważne osłabienie żyłki i nie powinno dziwić, że płoteczka zrywa hak. Pod koniec lat 80-tych stosowałem taśmę kevlarową jako przypon na żywcówce. Przy większym szczupaku łopatka przecinała węzeł choć tej taśmy przeciągnąć nie można. Od tamtej pory staram się aby mieć zawsze w zapasie haki z oczkiem i to wszelkiego rozmiaru, a wtedy, uwierz, nie było to łatwe.
-
Sprzęt do 200 zł
Docio odpowiedział Kacper wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Kacper do 200zł spokojnie kupisz tani bat, kilka zestawów i akcesoria. Jak na początek idealne rozwiązanie. Niestety nie ma sensu podawać konkretów gdyż wszystkie tanie baty mają bardzo podobną jakość. Wybierz jakiś najlżejszy. Co do zestawów to nie wiem, czy będziesz łowił w rzekach, czy w spokojnych wodach a ta różnica rzutuje na rodzaj i kształt spławików, tak jak i prędkość nurtu oraz głębokość łowiska. Żyłki nie potrzeba Ci wiele, do tego drobne akcesoria i siatka a to już konieczny komplet. Krótko podsumowując połowa kasy na bat a druga stówka na akcesoria. Nastaw się jednak, że również około dwóch stówek zapłacisz za egzamin i resztę, czyli składkę i licencję o ile w ogóle będziesz chciał należeć do PZW i łowić w ich wodach.
