-
Postów
5 479 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Potwierdzam. Splawik66 to dobry i uczynny człowiek, i nie drażni zaproszeniami na miejscówki, do których nie mam szans dotrzeć. Ale przynajmniej mogę pooglądać.
-
To wcale nie jest głupie a nie możesz tego pojąć ponieważ jesteś zbyt młody. Twoja wypowiedź to kolejne potwierdzenie słuszności zapisu iż osoby nieletnie nie mogą brać odpowiedzialności cywilnej za inne osoby i ich poczynania.
-
Jeśli to nie z zakresu "karpiowego fetyszu" to naprawdę chętnie poczytam. Nowej wiedzy nigdy za wiele.
-
Kapryśna woda to jedno a technika to drugie. Niezależnie od pierwszego technika ma niewielki wpływ na to, czy ryba weźmie, czy nie. Technika pozwala nam skuteczniej osiągnąć cel ale absolutnie nie jest celem samym w sobie. Naturalny mechanizm żerowania dla ryb roślinożernych jest taki sam. Brak brań nie jest potwierdzeniem braku żerowania a zdecydowanie potwierdzeniem faktu, że ryby stwierdziły, iż w ich okolicy nie ma nic atrakcyjnego do pożarcia. Stosujesz różne aromaty, które tu wymieniasz, ale jak dla mnie brak w tym wszystkim jakiegoś punktu odniesienia. Obecnie nadal jest okres wzmożonego żerowania ryb po zimowym zastoju. Temperatura wody podniosła się o kilka stopni a to daje taki skutek, że rybi metabolizm zwiększył się kilkunastokrotnie i musi jeść aby nie paść. Kulki, ciasta, ziarna i inne wynalazki roślinne odstawiłbym do połowy czerwca a teraz stosowałbym jedynie robactwo jako bogate źródło protein dla ryb o własnym naturalnym zapachu, który ryby doskonale znają i wyczuwają. Przezbroiłbym także zestawy tak aby jednym łowić daleko a drugim blisko lecz koniecznie z przynętą na dnie. Gruntówkę pozbawiłbym karmnika, zamontował jedynie niewielki obciążenie 10-30g a na hak 2-3 dendrobeany albo rosówki - do połowu daleko. W spławikówce na hak nadziałbym 2-4 czerwone robaki, w zależności od ich wielkości, i łowił blisko, czyli na skraju pierwszego spadku dna lub w połowie strefy litoralu. Nie ma bata, coś musi wziąść a tym samym uzyskasz punkt odniesienia do dalszych eksperymentów z aromatami. A faktycznie stosowanie obecnie aromatów jest systemem "na dwoje babka wróżyła". Może być skuteczne a może skutecznie wypłoszyć ryby, które czując zagrożenie nie mają zamiaru oddalić się od swoich ostoi.
-
Wpierw poświecywano latarką na spławik w nocy, potem zakazano światła. Kolejnym krokiem była iluminescencja fosforowa ale okazało się, że wydziela przy okazji szkodliwe promieniowanie. Wycofano z rynku spławiki i zegarki z tak lakierowanymi wskazówkami i cyferblatami. Pojawiło się światełko chemiczne zwane świetlikiem. Długo królowało nad wodami dopóki diody led nie zostały zminiaturyzowane i ktoś je wpakował do antenki a od kila "zasadził" spławikowi baterię. Wersje praktycznie były dwie, te co ciągle świeciły i te co świeciły tylko po przytopieniu spławika. W latach 80-tych ubiegłego stulecia firma Abu-Garcia wprowadziła nowy wobler z pustym kanałem w środku i stalową kulką. Kulka podczas prowadzenia przynęty wytwarzała dodatkowe fale akustyczne drażniące linię boczną ryb. Teraz mamy wibrator 12V w wirówce. Wnioski, proszę koleżeństwa, proszę wyciągnąć samemu.
-
Wybór rodzaju wędki
Docio odpowiedział Majkel wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Złamać może się każde wędzisko niezależnie od ceny. Problem w tym, czy do złamania doprowadziła ukryta wada, czy też nasze działanie. Niezależnie jednak od przyczyny możliwość złożenia reklamacji jest ściśle związana z dowodem zakupu i warunkami gwarancji. -
Piotr te 4 elementy bambusowe, które widać na zdjęciach są dość poważnie zniszczone. Musiały leżeć gdzieś na otwartym terenie o czym świadczy zielono-szary kolor. Co ważniejsze to przebarwienie wychodzi od wewnątrz i tylko patrzeć jak się zacznie rozwarstwiać. Reszta to jakieś drewno i nie jestem w stanie określić jakie. Ważne w tym jest to, że to samoróbki zrobione przez kogoś kto miał dostęp do dużej tokarni. Drewno było toczone a support miał ustawioną niewielką zbieżność. Robota fachowca, bardzo dobra robota ale walory użytkowe zerowe. W dodatku patrząc na rynkowe ceny tanich wędzisk przeczuwam porażkę. Według mnie masz dwa wyjścia. Porządnie to wyczyścić, nie unowocześniać, nie lakierować i wystawić jako kolekcjonerskie. To co napisał Splawik z tym 100 lat może okazać się zbyt mało jak na zwykłe drewno. Drugie wyjście jest podobne. Tak samo wyczyścić, zrobić porządne zdjęcia poglądowe dla każdej sztuki oddzielnie i wysłać zapytanie ofertowe do kilku muzeów regionalnych, niekoniecznie wędkarstwa. Muzea regionalne gdzie w regionie są tradycje rybackie mogą się na takie okazy skusić.
-
Dziękuję.
-
Czy cennik za pokoje jest tajny?
-
Zestaw do połowu linów, leszczy oraz karasi.
Docio odpowiedział albinotrout wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Ozet do TWA to nam chyba daleko. To co naprawdę niszczy nasze żyłki to chemia w wodzie. Wielokrotnie przekonałem się, że przejrzystość wody nie ma nic wspólnego z jej czystością. Najlepiej to sprawdzić pod koniec łowienia i w 90% zauważy się zmianę koloru żyłki. Wtedy nie pozostaje nic innego jak po powrocie do domu zdjąć szpule i umyć używany odcinek żyłki w wodzie z mydłem. Jeśli tego nie zrobi się istnieje duże prawdopodobieństwo ,ze to nie miękki nalot i powstanie jakby cementowa otoczka na żyłce. Podczas kolejnego rozwijania ta otoczka pęka i kaleczy oraz strzępi żyłkę, która staje się zdecydowanie słabsza. -
Zestaw do połowu linów, leszczy oraz karasi.
Docio odpowiedział albinotrout wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
A na tej również nigdy się nie zawiodłem. Aby było śmieszniej od lat używam różnych średnic jako przyponówki. Konfekcjonowane standardowo po 25m z jednym wyjątkiem, 0,18 kupuję 100 bo to na przypony gruntowe W latach 90-tych namiętnie uzywałem żyłek Sasame do czasu kiedy pojawiły się podróby. Przypadkowo spostrzegłem różnicę pomiędzy wzorem katalogowym a tym co był na stojaku w sklepie. Japończycy nie zmienili nazw żyłek ale zmienili kolory etykiet. Na półce jako aktualne były kolory sprzed roku i tak przestałem ją kupować. Po co mi jakieś dziadostwo za całkiem sporą kasę. Co do dociążenia karmnika to już Twój wybór. Sama zanęta jest niezłym dociążeniem. -
Zestaw do połowu linów, leszczy oraz karasi.
Docio odpowiedział albinotrout wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Ozet jak Cię lubię, to w życiu bym nie przypuszczał, że i Ty wierzysz w mity o zleżałej zyłce. Jak czytam te wszystkie bzdury o świetle, czy kilku latach leżenia w magazynie, to mnie śmiech bierze. Owszem, leżenie w magazynie może im zaszkodzić jak obok jest jakaś otwarta chemia i to taka, która reaguje z poliamidem. Tak, słowo kluczowe to poliamid. Od dość dawna wszystkie żyłki są produkowane z poliamidu oraz innych mocniejszych tworzyw. Żyłki poliestrowe o grubości 2-3mm występują już wyłącznie jako gospodarcze a i to już raczej rzadko. Jak wspomniałem kluczem jest słowo poliamid. Nikogo do niczego nie mam zamiaru przekonywać, każdy sam może sobie odszukać informacje o rozkładzie poliamidu, utracie jego własciwości i całkowitym rozpadzie na jakiejś stronie ekologicznej lub technologicznej. Nie zdziwcie się tylko jak przeczytacie, że podstawowe własciwości traci po kilkuset latach a rozpad to już piąte pokolenie. Zwykłą reklamówka, której grubość określona jest w mikronach, pierwsze oznaki utraty własciwości ujawnia po 100 latach a rozpad jest po 300 latach. Żyłki są kilkadziesiąt razy grubsze, i to te najcieńsze Natomiast jak najbardziej prawdą jest, że Sufix znany jest z tego iż podane wartości średnicy żyłki są najbardziej realne ze wszystkich mi znanych. Natomiast te wszystkie wytrzymałości i różnice, to zasadniczo marketing i kłamstwo. Nie wiem jak obecnie wygląda sytuacja rynkowa, gdyż Chiny łapią się za wszystko, ale jeszcze dekadę temu na świecie były tylko cztery fabryki produkujące wszelkie rodzaje żyłek. -
Zestaw do połowu linów, leszczy oraz karasi.
Docio odpowiedział albinotrout wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Katalogowo ma 3,3kg wytrzymałości a że to szmaciarska żyłka to na węźle może stracić i 30% wytrzymałości, więc jest do zamierzonego połowu zbyt cienka. Jest to tylko moje subiektywne zdanie, z którym absolutnie nie trzeba się zgadzać, ale tę żyłkę mam w wyjątkowej pogardzie. A typowo teoretycznie też nie wygląda to za różowo. Musisz mieć ustawiony wyjątkowo precyzyjnie hamulec w kołowrotku jeśli chcesz łowić na granicy wytrzymałości żyłki. Żadnych zbędnych i niedokładnych węzłów. Jedno przeciągnięcie i na wężle żyłka traci 50% wytrzymałości. Sufix jest wyjątkowo miękka żyłką, niemal jak plastelina. Musisz to koniecznie uwzględnić przy montowaniu ołowiu, bo może zostać najzwyczajniej zgnieciona. -
Zestaw do połowu linów, leszczy oraz karasi.
Docio odpowiedział albinotrout wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Bardzo ładne informacje, szkoda tylko, że nie podałes grubości żyłki. Z drugiej strony jestem nieobiektywny, gdyż od lat nie dotykam tej, moim subiektywnym zdaniem, marnej żyłki nawet długim kijem. Teoretycznie zawsze można potwierdzić lub zaprzeczyć poprawność zestawu. -
pewne pytanie-pływanie łodzią w czasie zakazu połowu ze środków pływających.
Docio odpowiedział pikehunter89 wna temat w Ogólne Rozmowy
Nie wiem jak to ująć ale czytając Twoje pytanie wprost - możesz. Domyślam się, że łódź jest zarejestrowana jako do amatorskiego połowu ryb. Nie zabieraj ze sobą wędzisk a nie będziesz miał najmniejszego problemu. Posiadając na łodzi sprzęt, nawet złożony, zawsze rodzi wątpliwości i prowokuje serię całkiem niepotrzebnych pytań. -
Żywcówka-jaki spławik na szczupaka
Docio odpowiedział bronx wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
U mnie też te gatunki nie mają wymiaru ochronnego. Tylko co z tego wynika w sprawie spławika żywcowego? Nic. -
Żywcówka-jaki spławik na szczupaka
Docio odpowiedział bronx wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Problem z doborem spławika polega na przetestowaniu w praktyce. Sam, przez wiele lat w młodości, stosowałem spławiki 5g na okonia i 10g na szczupaka. Potem zmieniły się przepisy i płotka oraz okoń otrzymały wymiar ochronny 15cm. Potem znów się zmieniły i co jakiś czas ciągle się zmieniały i będą zmieniać, a obecnie w wielu okręgach 18cm to standard dla obu tych gatunków. Trzeba być elastycznym i brać pod uwagę kiedy dany tekst był pisany i jakie wtedy obowiązywały przepisy. Wniosek taki, że trzeba podnieść gramaturę spławików i zmienić zestawy by je dostosować do nowych warunków pracy, co mało kto robi a to prowadzi wprost do stresów na łowisku. Jeśli jednak ktoś wyłowi podrywką uklejki 5cm na przynętę, to na szczupaka wystarczy spławik 5g. Osobiście przy płotce 15cm w swoim zestawie stosowałem spławik 20g i wcale nie był za duży. Skutecznie łowiłem na swój zestaw szczupaki, a brały nawet te niewymiarowe. Tak, w swoich trofeach na 15cm płotkę mam zarówno metrowca jak i 30cm "pistoleta". Najmniejszy jakiego złowiłem nie padł jednak na żywca. Szczupaczek coś koło 20cm skusił się na rosówkę postawioną na leszcza przy zestawie spławikowym. -
Żywcówka-jaki spławik na szczupaka
Docio odpowiedział bronx wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Kup za kilka złotych dedykowany spławik żywcowy. Osobiście nie widziałem innych jak przelotowe, czy to centralnie, czy tradycyjnie z kilem. Ważne abyś wiedział jakich żywców będziesz używał, bo od tego zależy gramatura spławika. Gdy zastosujesz spławik 10g, który i tak musisz wyważyć, a na hak założysz płoteczkę 15cm to nie ma bata aby sama nie zatopiła spławika a i będzie pływać po łowisku do woli, co też jest niekorzystne. Aha. Standardowy spławik na szczupaka to 15g. -
Woldi ja na stawach!? To do mnie w ogóle nie pasuje. Ale spotkanie z kumplami na stawach to już jak najbardziej. Bo nie ważne kiedy i gdzie ani pogoda, ważni są kumple.
-
Dziś pojechaliśmy do Halinowa na stawy. Zebrała się ekipa "pod wezwaniem" i ruszyliśmy w dwa samochody. Jak było, można się domyśleć lub spojrzeć na zdjęcie. Ryby też były. Nie wiem ile, nie liczyłem a nawet jakbym chciał, to pewnie nie dałbym rady łowić i obserwować. W każym bądź razie na pewno padło dobrze ponad setkę ryb. Rybą łowioną był zdecydowanie karpik - rozmiar handlowy. W gronie tym jednak znalazł się lin i jaź. Może były też inne gatunki ale nic o nich nie wiem.
-
Możesz tylko w jednym przypadku. Łowisko komercyjne gdzie nie jest wymagana karta wędkarska i łowicie według regulaminu łowiska. W innych przypadkach to nawet nie niemożliwe lecz nierealne.
-
Jeśli wystarczy Ci 10g to jeszcze lepiej. Zawsze wybieraj opcję jak najlżejszą do osiągnięcia celu, szczególnie gdy wiesz, że dno jest muliste. A zestaw opisałeś dokładnie tak jak podałem. Jeśli nie zluzujesz żyłki to jest to poniekąd zestaw zamozacinający, tak jak każdy. Nalezy jednak mieć na uwadze, że ryba potrafi wyczuć zagrożenie w postaci haczyka, lub zobaczy unoszącą się żyłkę/plecionkę, poczuje lekki opór, i wtedy potrafi wypluć przynętę. Także czujność przede wszystkim. W końcu na tym polega polowanie zwane wędkarstwem a nie na zarzuceniu zestawów i pójściu spać. Aha, na wodę stojącą lub o minimalnym uciągu zdecydowanie lepsza jest sprężyna.
-
No i o to chodziło. Skoro nieduże odległości to obciążenie 60g jest Ci absolutnie niepotrzebne. Dla 30m w zupełności wystarczy 30g a to już tak głęboko się nie zapadnie. Skoro nie to i zestaw helikopterowy jest Ci niepotrzebny ani zbędne komplikacje z rurkami, stoperami, itp. Robisz prosty zestaw z obciążeniem na żyłce głównej, dajesz jakiś stoper aby ciężarek nie zbijał ci węzła na krętliku i do tego przypon 60cm. To powinno wystarczyć, nie plątać się i być skuteczne. Jak zastosujesz żyłki 0,22-0,25 to i 20g powinno wystarczyć aby rzucić te 30m. Podany zestaw ma tę zaletę, że przynęta jest na jego końcu a ryba nie widzi żyłki głównej. Można też inaczej, rozwiązań jest wiele, ważne aby jak najmniej elementów było w zestawie a przynęta tak daleko od obciążenia, aby jej nie pogrążył w mule. Im mniejsze obciążenie, tym większa szansa, że nie zapadnie się głęboko.
-
Nie jestem łowcą amurów a już na pewno nie karpi, jednak z gruntówką jestem oswojony. Nic nie piszesz ile tego mułu jest na dnie. Nic nie piszesz jak daleko chcesz zarzucać zestaw.
-
Jezioro Otomin lub jakieś stawy, na których bywa.
