-
Postów
5 484 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Namiot wędkarski
Docio odpowiedział BamboTM wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Jak to czym? Jednolitym zielonym kolorem maskującym a nie krzykliwym seledynem i ceną, która jest dwukrotnie wyższa. Nie chce mi się wchodzić na Allegro ale fotelik wędkarski, jaki posiadam, jako wędkarski chodzi po 50-70zł a jako turystyczny 25-35zł. Na pewno to taki sam fotelik a róznice wynikają z profesji sprzedającego. Firmy "smalec, mydło i powidło" sprzedają go po 30zł, firmy sprzętu turystycznego po 50zł a firmy wędkarskie po 70zł. -
Namiot wędkarski
Docio odpowiedział BamboTM wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Hmmm, dziwne ale właśnie potwierdziłeś to co opisałem. Te wszystkie powłoki kosztują, tak jak i porządne szycie i podklejanie szwów. Bambo wyraźnie pytał o tańsze odpowiedniki. Co do zakazu rozbijania namiotów nad łowiskiem, to nie ma takich łowisk z wyłączeniem prywatnych, gdzie ziemia należy do osoby fizycznej. Biwakowanie nad wodą publiczną, choćby gospodarowaną przez dzierżawcę, reguluje prawo lokalne na poziomie gminy. Są od tego wyłączenia jak brzeg rzeki przepływającej przez Rezerwat, Park Narodowy lub teren lasów państwowych, na których to terenach prawo ustala gospodarujący. Za nieprzestrzeganie tego grozi dotkliwa kara i ku przestrodze wszystkim, informuję, że połów w rzece/jeziorze na terenie leśnym gdy jest wydany oficjalny zakaz wstępu do lasu grozi karą. -
Namiot wędkarski
Docio odpowiedział BamboTM wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Miałem, a jakże, i starsze i nowsze choć niekoniecznie Kongera. Generalnie na początek. Stare namioty z sypialnią bawełnianą i tropikiem (nawet z brezentu) są nie do pobicia. Nawet tanie chińczyki o takiej konstrukcji są lepsze od współczesnych wykonanych z jednego kawałka materiału. Te wszystkie odporności na przeciekanie to dym w oczy. Materiał ma taką skuteczność nieprzepuszczania wody jak gęsty ma splot a to gramatura. Nikt mi nie wciśnie, że poliester o gramaturze 80g nie przepuszcza wody. Owszem, może i to jak najbardziej jak mu się splot pozakleja impregnatem. A splot, choćby najgęstrzy ulega rozluźnieniu i odkształceniu przy każdym, nawet lekkim naprężeniu. Miałem dawno temu namiot, bodaj Warta3. Dawno, bo pozostało po nim jedynie wspomnienie. Kupiłem sobie tani wyrób chiński jako sypialnia i tropik, i nie zmokłem pod nim w największe ulewy. Mam też jeden z nowszych wyrobów, wszedłem w jego posiadanie kilka lat temu i owszem spać można przy silnej determinacji. W słońcu może służyć zamiast piekarnika. Gdy robi się chłodno to odnosi się wrażenie, że w nim jest jeszcze chłodniej. Odporny na przeciekanie dopóki nie dotknie się materiału, bo wtedy zaczyna w tym miejscu lat. Przy większym deszczu trzeba pamiętać aby zebrać co jakiś czas wodę, która przeciekła do środka. No i najgenialniejsze rozwiązanie gdy jest to typ iglo, czyli bez przedsionka lub choćby zadaszenia. W letni dzień gdy nadejdzie chmurka i zaczyna padać, to koniecznie trzeba rozciągnąć zasłonkę, bo na pochyłą płaszczyznę z moskitiery pada deszcz do środka. Wtedy w środku robi się darmowa sauna. Aby odetchnąć trzeba zasłonkę odsunąć a wtedy robi się mokro, bo zasłonka otwiera kopulasty bok. Podsumowując. Namiot dobry do spania gdy nie pada, gdy nie jest parno a temperatura jest umiarkowana 22 do 25°C. Niżej, wyżej i w deszczu to koszmar. Mając tę wiedzę od dłuższego czasu poszukiwałem rozwiązania na schowanie siebie i sprzetu przed deszczem. Nie wnikając w szczegóły zdecydowałem się na plandekę 210g rozpinaną pomiędzy samochodem a stelarzem. Jeszcze kilka dni mi pozostało do sprawdzenia tego w terenie ale mam przeświadczenie, że to się sprawdzi. -
Firma Dragon z Krakowa. Tej firmy właśnie kupiłem dykte w szkle.
-
Ozet słusznie ale na jedno wychodzi, czy pierwszy zapas wezmę ze sobą, czy kupię przed dojazdem. Na jedno gotowanie zużywam 150-180ml czyli przysłowiowe pół litra to trzy obiady. A gdzie poranna kawa bez której żyć nie moge? Czyli trzy litry na początek to w sam raz, później też a kanister, w który już przelałem "dykte", będzie jak znalazł. Co do opakowania byłem w Tesco, Carrefourze i Obi. Wszędzie stał w szkle po 0,5l zarówno "jagodzianka" jak i bezbarwny. Podaję ceny w zł. zaokrąglone o 1 grosz w górę. Tesco N-8, B-7. Carrefour N-7, B-6. Obi N-9, B-8.
-
No właśnie to zastosowanie HDPE mnie zasugerowało. Z drugiej strony drukarnie używają wyłącznie denaturatu w szklanych lub metalowych opakowaniach zbiorczych a to sugeruje zupełnie co innego. Żaden producent nie generuje sobie kosztów na szkło, ktore jest o wiele droższe od plastiku a przy tej samej cenie to mniejszy zysk. Musi być jakaś różnica i właśnie jej nie mogę znaleźć. Może to być związane z jakimś konkretnym procesem przy użyciu konkretnych chemikaliów a może dotyczyć wyłącznie etanolu. Ehhh, nie miał chłop kłopotu to kupił denaturat... A napiszę dokładnie o co chodzi. Problem jest tego rodzaju, że samo zabezpieczenie szkła i przewiezienie go nie nastręcza większych problemów. Problemy zaczynają się, gdy ładunek zajmuje miejsce na wysokość trzech bagażników samochodów osobowych. Piętrowanie bagaży nie jest problemem ale zabezpieczenie go przed przesuwaniem, bez odpowiednich kontenerów, już jak najbardziej. Ustawienie szklanych opakowań z boku bagaży nie wchodzi w rachubę, choćby były zabezpieczone. No chyba, że to zabezpieczenie jest jakąś rurą hydrauliczną, to wtedy nie ma obaw. Pozostaje umieszczenie takiego ładunku na samej górze ale i to stwarza zagrożenie, gdy zjedzie się z asfaltu na drogę gruntową, gdyż butelki mogą "podskakiwać". Nikt nie szarżuje po dziurach ale czasem nie da się uniknąć większego dołka a każde bujnięcie wywołuje niepokój. Ot i wszystko. Lubię być przygotowany, bo takim szczęście sprzyja. Aha, nie ma opcji abym wstawił denaturat do kabiny. Poczekam jeszcze, może ktoś zna temat, a Tobie Grzybek pięknie dziękuję. I jeszcze jedno. Mam nieodparte wrażenie iż gdzieś czytałem, że płyn do spryskiwaczy zawiera denaturat. W takim przypadku kanister po takim płynie byłby chyba odpowiedni?
-
Problem wydawał mi się banalny ale stanął mi w gardle.Będę musiał wozić kilka litrów denaturatu razem z innymi manelami. Problem w tym, że może wystąpić sytuacja, że szklana butelka pęknie. Chcąc uniknąć takiej sytuacji a jednocześnie wykorzystać do maksimum miejsce w bagażniku wymyśliłem, że kanister z HDPE powinien rozwiązać problem.Szukałem odpowiedzi w necie i nie znalazłem. A pytanie to, czy aby na pewno denaturat nie wchodzi w choćby minimalną reakcję z tym kanistrem?Denaturat ma być paliwem do kochera i nie chciałbym przy okazji gotowania wody na kawę przytruć się chemią.
-
zakup sprzętu
Docio odpowiedział krychol90 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Panowie nie ma problemu, to zajmuje tylko chwilę. Konger Shimano Już wyprzedane a cena ma tendencjhę rosnącą. W innych sklepach 205-214zł. Sanger Co było do pokazania. -
zakup sprzętu
Docio odpowiedział krychol90 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
A oczywiście, skoro kupiłeś to absolutnie nie wolno żałować. A co do stanu to "prawie" czasem robi wielką róznice. Ważne abyś czerpał z tego przyjemność, bo tego nijak wycenić nie można. -
Coś przeczytałes lecz jednak nie wiesz. To, że woda jest państwowa nie ulega żadnym wątpliwościom. To, że jest prowadzona gospodarka rybacka, to trzeba sprawdzić i oprócz karty wedkarskiej będziesz potrzebował błogosławieństwa tego kto zarządza terenem, czyli nadleśnictwa. Nawet RZGW, które z urzędu zarządza wodami państwa, pobiera opłaty licencyjne za połów ryb i sama karta nie wystarczy. Więc proszę, jak pytasz i otrzymujesz odpowiedź to dopytaj jeśli coś się z Twoją wiedzą nie zgadza, bo napinanie się w niczym nie pomoże. A na blogi to odsyłaj leszcze o ile jakieś złowisz.
-
zakup sprzętu
Docio odpowiedział krychol90 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Raczej buja. Wędzisko Shimano kosztuje 180zł nówka. Wędzisko Konger 130zł nówka. Kołowrotki są na rynku niedostępne, za to na rynku wtórnym chodzą po 50-60zł od sztuki za używkę. Licząc, że używki kosztują 50-60% ceny wyjściowej to przepłaciłeś. -
Na pewno Wind. Nie ma prywatnych akwenów całkowicie na terenie lasów państwowych. Jednak z tym uprawnieniem do rybactwa to raczej bym polemizował. Nadleśnictwo musiało by prowadzić gospodarkę rybacką z całym tym młynem administracyjnym. Jeśli nie prowadzi to i nie może udostępnić nawet do amatorskiego połowu, że o pobieraniu opłat nie wspomnę. Zasadniczo ponad 90% wód w lasach państwowych jest niedostępna do połowu, ani amatorskiego, ani rybackiego.
-
Cena zestawu na grunt
Docio odpowiedział SkwaRa wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Ozet jak wół był cielęciem to nie miał pomocnej głowy ani nie było internetu. Za to były książki. A w ogóle cokolwiek by się nie zobaczyło to było nowością i samemu trzeba było eksperymentować. Książki, autorytety i czytanie po dziesiąt razy tego samego utrwalało większość rzeczy bardzo skutecznie. Internet to wygoda ale pisać w nim może każdy, od speca po nawiedzonego. W dodatku nigdy nie wiadomo kiedy treść zniknie. Książka w porównaniu z netem jest niemal wieczna a samo wędkarstwo niemal się nie zmieniło. Nowe technologie, nowe sposoby na złowienie ryby ale idea ta sama, przynajmniej dla niektórych. Czytanie uczy nas nowych słów, umiejętności wysławiania i kojarzenia. Nie mam najmniejszego zamiaru robić tu ekspedycji czytelniczej ale jak się o coś pyta i dostaje się instrukcję, to przecież logiczne, że dla własnego, dobrze pojętego dobra warto się dostosować aby otrzymać jak najpełniejszą odpowiedź. Ja nadal poczekam na pełniejsze dane. -
Cena zestawu na grunt
Docio odpowiedział SkwaRa wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Przy odpowiednich karpiach to i 150g może być za mało. Podziwiam jednak Twój upór. Admin trzykrotnie nakierowywał Cię abyś mógł jak najwięcej napisać abyśmy wiedzieli o co chodzi a Ty cały czas to olewasz i chcesz od nas odpowiedzi. A ja Ci jeszcze bardziej skomplikuję życie. Koszyczek 10g nie może być. W standardowej wielkości koszyczku namoczona zanęta waży ok 25g. -
Cena zestawu na grunt
Docio odpowiedział SkwaRa wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Taka z cw 200-350g. Do suma z mniejszą nie warto podchodzić. -
Tylko link, każdy zdecyduje czy chce odwiedzić. Mapa interaktywna.
-
Ankieta na temat wędkarstwa na Łowiskach Mazowsza
Docio odpowiedział Dorota Szymańska wna temat w Na każdy temat
Ooooo, ktoś trzyma rękę na pulsie. Baloon dobrze prawi, tam było. A teraz w 15 doszła opcja inne, a nie było. Niemniej, mimo dodania tej opcji pytania do 19 są lekko bez sensu. -
Ankieta na temat wędkarstwa na Łowiskach Mazowsza
Docio odpowiedział Dorota Szymańska wna temat w Na każdy temat
Baloonstyle i tak jesteś lepszy ode mnie. Ja się zorientowałem, że to badanie rynku dopiero gdy musiałem wybrać jakieś łowisko komercyjne. Praca o wędkarstwie amatorskim na podstawie łowisk komercyjnych, to tak jak nauka pilotażu na komputerze. -
Ankieta na temat wędkarstwa na Łowiskach Mazowsza
Docio odpowiedział Dorota Szymańska wna temat w Na każdy temat
Zabrakło Halinowa. -
"Utopiłem kołowrotek, w którego instrukcji jest uwaga aby go nie moczyć. Teraz działa inaczej, co mogło się stać?". Hmmmm, trudna sprawa. Może komputer nawalił albo ABS. Elektronika wybitnie nie lubi wody. Gdyby piszczał to niemal pewne, że hamulce albo pasek na kole pasowym. Jaroch no miej nad nami odrobinę litości. Zamoczyłeś kołowrotek, który wybitnie nie lubi wody. W dodatku nie jest to model luksusowy lecz jak najbardziej przeciętnie popularny. Precyzja wykonania ma mocno ograniczoną zależność od użytych materiałów i technologii choćby ze średniej półki bym się nie spodziewał. Nie wiem jakim smarem był firmowo potraktowany. Dobre potrafią same wyprzeć wodę tylko po co ta uwaga firmowa. Kiepskie emulgują i spływają pozostawiając niezabezpieczony mechanizm. O tryby bym się nie martwił. Niemal wszystkie to jakiś stop cynku, czyli nierdzewny, ale łożyska i inne ruchome części to już inna bajka. Jak na mój gust to ten kołowrotek po części sam się zaciera co objawia się większymi oporami kręcenia, łożyska mu rdzewieją co ma takie same objawy oraz niedługo dostanie takich luzów, że wszelkie śrubki i sworznie same będą wypadać. Osobiście nie znam kołowrotka o stałej szpuli, który "nasiąkł" by wodą od deszczu, ot tak sam z siebie. Szczeliny, o ile są, są zdecydowanie zbyt małe. Jednak gdy pracuje to zasysa krople wody w trzech głównych miejscach: pod wieńcem, przy korbce i przy hamulcu tylnim. Przy przednim hamulcu woda dostaje się bez najmniejszego problemu do szpuli niszcząc metalowe tarcze hamulca przez co hamulec po jakimś czasie sam się zablokuje "na mur". Powinieneś kupić dobry smar do kołowrotków lub urządzeń precyzyjnych odporny na wodę. Jak kupisz to trzeba rozebrać cały kołowrotek, wyczyścić do sucha, pordzewiałe elementy wymienić, nasmarować i złożyć o ile kiedykolwiek robiłeś taki generalny remont. Jeśli nie robiłeś to nie wiesz czego nie smarować, co i jak docisnąć i po robocie może się okazać, że jeszcze gorzej kręci niż przed robotą. W takim przypadku rozważ remont u specjalisty bądź w serwisie.
-
Plandeka dwustronna 210g 6x8 jako tropik na wyprawy wędkarskie. Z jednej strony mocuję do bagażnika, z drugiej mam trzy maszty składane 210cm i odciągi, po dwa na maszt. Nawigacja Lark Free Bird 50.3 abym się w swoich podróżach nie pogubił. Wersja mocniejsza i rozbudowana od standardowej. Mapa LarkMap z danymi od Copernicus i jak na razie chwalę sobie, i ciągle coś nowego, nie ujętego w specyfikacji odkrywam. Dwa dni temu odkryłem opcję nawigacji pieszej z możliwością graficznego zapisania trasy i automatyczną opcją - Powrót. Dziś odkryłem asystenta ruchu. Ujawnił się pod Wawką przy rozjazdach.
-
wędka do metody spławikowej
Docio odpowiedział kalupa wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Dlaczego? Jak założy zestaw spławikowy 12-15g to z żyłką 0,40 zarzuci na te kilkanaście metrów. -
wędka do metody spławikowej
Docio odpowiedział kalupa wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Tak duże ryby i wędzisko spławikowe stoją w sprzeczności. Odpowiednie wędzisko gruntowe, które od biedy można wyposażyć w zestaw spławikowy byłoby odpowiednie ale przyjemność znikoma. Ze względu na grubość żyłki zestaw spławikowy musi być naprawdę sięrmiężny i bardzo ciężki aby zarzucić go na te kilkanaście metrów. Do głowy przychodzą mi tylko dwa rozwiązania. Albo karpiówka, albo jakieś mniejsze wędzisko surfcastingowe. Oczywiście można też poszukać w teleskopach o cw do 120-150g ale 4-ro metrowego to raczej nie znajdziesz. -
Nie, jestem z Warszawy. Jestem też emerytem SG i stąd ta wiedza. A w Bugu łowiłem dwa razy z dużą grupą kumpli, gdy jeszcze Ś.P Janusz Niczyporowicz organizował poniżej Mielnika "Noc Traperów" na tzw "kolanie". Miejsce kapryśne, raz ryb mnóstwo, raz pustynia. Trenują tam też zawodnicy spławikowi ale, jak pisałem, byłem tylko dwa razy i nie czuję się na siłach by wystawiać obiektywną opinię. Miejsce jest proste do znalezienie. Leży pomiędzy Mielnikiem a Osłowem, niemal po środku, przed jedynym ostrym zakrętem Bugu. Dojazd dobry, skręt z drogi na gruntową pomiędzy łąkami jest na środku zakrętu przy niesamowicie wysokiej sośnie. Droga gruntowa była znośna i osobówki spokojnie dojeżdżały. A co do zasad połowu w strefie nadgranicznej to poszukaj rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie warunków uprawiania turystyki, sportu, polowań i połowu ryb w strefie nadgranicznej. Ostatnie mi znane jest z 2008 roku i według niego wolno łowić cała dobę z brzegu. Z łodzi jedynie od świtu do zmroku. Jeśli chcesz coś poczytać i obejrzeć o tym miejscu, to możesz wejść TU
-
Hmmm, zapach delikatny jest ale psiakowi absolutnie on nie przeszkadza. Grill daje więcej zapachu niż spirala i na pewno nie jest to zapach typowy dla chemii lecz raczej dla odświeżacza powietrza.
