Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 484
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. Autor o czerniakowskie nie pytał.
  2. I to się chwali. Trudno to opisać bez pompatyczności ale laur dla ojca gwarantowany. Podstawy wychowania, pokazanie wartości, jak do tego dojdzie urok osobisty to będzie łamacz serc niewieścich. Po wszystkim nie zapomnij o nas, zawsze w czymś możemy pomóc.
  3. Podział PZW: Zarząd Główny Okręgi Koła Nie w każdym Okręgu jest kasa dla członków z zewnątrz. Opłaty przyjmuje wtedy skarbnik dyżurującego Koła i to mnie spotkało w Gdańsku. W Okręgu Piotrkowskim płaciłem w Zarządzie Okręgu ale nie jestem do końca przekonany, czy to nie był przypadkiem ukłon w moją stronę. Czy można przystąpić? Oczywiście, że tak. Składki członkowskie i licencyjne na zagospodarowanie. Warto wcześniej rozpatrzyć się na stronie Okręgu, czy przypadkiem nie ma jakichś dodatkowych opłat lub ograniczeń na jakichś wodach. No dobra. Szczegółowy podział, zadania i cele znajdziesz w Statucie PZW. Okręgi to nie województwa, podział jest abberacyjny. Koło jakieś będziesz musiał wybrać i najlepiej do niego się udać. Uważaj bo opłaty w Okręgach są wyłącznie na te Okręgi. Niektóre mają porozumienia z dopłatami lub nie ale to sam już musisz się rozpatrzeć, wszystko jest w necie. Jak będziesz szukał np w Google to nie szukaj Okręgu lecz - jezioro xxx wędkowanie i wyświetlą się jakieś strony gdzie znajdziesz informację pod który Okręg ta woda należy. Wtedy jakoby z automatu wpisujesz Okręg PZW YYY. Co do opłat i braku znaków to skontaktuj się z Okręgiem do którego Koło należy. Może doślą, może wystarczy kwit. W końcu nad wodą głównie sprawdza się opłacone licencje ale i nadgorliwcy z SSR się znajdują.
  4. Docio

    Bolonka na staw?

    Włosi, swoje pierwsze mistrzostwa świata na rzece Pad, rozegrali tak, że zdeklasowali rywali. Nikt nie mógł się nadziwić jak to było możliwe i choć mieli podobne pięciometrowe wędziska to nie dawali rady. Wtedy też padła nazwa - wędzisko bolońskie. No właśnie, historycznie i technologicznie teleskop o nietypowej konstrukcji z wysokim mocowaniem kołowrotka aby dolnik móc oprzeć o biodro oraz dodatkową jedną lub dwiema przelotkami na szczytówce został nazwany bolonką. Włosi nie spali, dwa lata później również spuścili wszystkim baty tyle, że już wędziskami o siedmiometrowej długości. A na koniec. Bolonką w rzece łowi się na przepływankę i zgodzę się, że wędziskiem 4-ro metrowym niezmiernie trudno łowić na przepływankę a już niemożliwy jest połów odległościowy na przepływankę, czyli bolonkę. Niestety niektórzy dystrybutorzy wciąż uważają, że wędkarze to idioci i łykną wszystko. A najgorsze jest to, że im to się udaje gdyż finansują kanały na YT i ich "tfurców" sprzedających kit dzieciakom.
  5. Docio

    Bolonka na staw?

    Możesz rozwinąć?
  6. Sorki z poślizgiem, jakiś mi umknęło. Takich małych nie używam. Najmniejsze w posiadaniu to chyba 18. A węzeł u nas nazywany spinningowym, powszechniej nie pamiętam ale już kilka razy tu padała nazwa na forum. Chyba nawet jakiś filmik zamieściłem. Generalnie to ten sam węzeł, który używam do wiązania krętlika.
  7. O wiele łatwiej, o wiele. Ja zauważyłem tendencję do przeciągania węzłów, więc decyzja była jedna i nie żałuję. A długość przyponu, to proste. Wpierw się wiąże hak do żyłki ze szpuli a potem odcina żyłkę na pożądaną długość.
  8. W obiegu urzędniczym jest nieco inny układ. Podam to na naszym przykładzie. Do egzaminu musimy poznać sporo rzeczy w tym ustawę o rybactwie śródlądowym. A jak zda się egzamin to koniec. Kolejne nowelizacje ustawy mało kto śledzi i nie mamy pojęcia o zmianach. Podobnie jest w urzędach. Na moment zatrudnienia sprawdzenie wiedzy z aktualnie obowiązujących przepisów jest jak najbardziej prawidłowe ale wszelkie zmiany rozsyłane są w okólniku. Jak oleje lub przeważy rutyna, to mamy to co mamy.
  9. Przyzwyczajenie do kalkulatora to zło w czystej postaci. Odmóżdża całkowicie a człowiek traci zdolność liczenia. Wiem to bo sam to przeszedłem w technikum, gdzie przez dwa tygodnie robiłem same obliczenia do projektu i w pewnym momencie nie umiałem dodać 2 do 2 bez kalkulatora. Kalkulator ma jeszcze jedną wadę, jak i wszystkie inne ułatwienia. Uniemożliwia podjęcie szybkiej decyzji.
  10. Fajnie ale pozostanę przy swoim. W ściąga.pl umieją szukać a Google gryzie.
  11. Alex, niewątpliwie masz rację, jednak obaj jesteśmy w takim wieku, iż wiemy, że święty spokój a nie nerwy się liczą. Jak czytam o rozsądku u młodszych to jakoś dziwnie się robi przy sercu i iskierka nadziei na lepszą przyszłość znów rozbłyska. Przyszłość w rękach sebiksów i karyn nieustannie mnie przeraża, gdyż dziś przyszło mi żyć w takim świecie.
  12. Od kiedy Google gryzie? Wpisałem - dosłownie: Warszawa morskie oko wędkarstwo i jako pierwszy link wyskoczył ten. Wybaczcie ale nie covid jest groźny czy inna grypa, dżuma i malaria ale kretynizm, który błyskawicznie rozprzestrzenia się w sieci.
  13. Sam wiążę z małą uwagą. Od jakichś 30 lat praktycznie używam wyłączne haków z oczkiem, więc wiązanie to żaden problem niezależnie od wielkości haka.
  14. No to i ja cosik pokażę. Schabik, boczuś i szyneczka dojrzewająca powieszone wczoraj wieczorem.
  15. Oszczędziłeś sobie stresu przy okienku i dostaniesz nową Kartę. Nie zapomnij o zdjęciach do Kart, swoim i syna. Prawa Murphiego w naszym kraju to niestety rzeczywistość. Czegokolwiek się dotknie a jest opcja, że może pójść źle, to na pewno pójdzie.
  16. W dyszkę.
  17. Michał nie daj się trollować. Aby uciąć wątek, w tagach jak wół stoi #rapala i niech autor dalej sobie szuka sam a nie wysługuje się innymi.
  18. No to potwierdzenie, że do głowy by mi to nie przyszło. Wiedzę o wodzie zbieram nim się nad nią pojawię. Sytuacja gdy trafiam nad wodę niespodziankę, o której nic nie wiem, to faktycznie ma to sens. Mam jednak wątpliwość. O ile przy spławiku jest to uzasadnione o tyle przy gruncie mam wątpliwości. Zarzucam gruntomierz na 25 m "badam dno" i ściągam go. Ściągać muszę w miarę energicznie aby nie szorował po dnie bo nici z badania. Jednak nawet mało energiczne ściąganie może zmyć z ciężarka wszystko co się do niego przykleiło, ze smalcem włącznie. Niemniej przy spławiku pomysł warty rozpatrzenia. Tym bardziej gdy łowi się selektywnie tylko określone gatunki, różnica w dnie deprymowana jest przez sposób odżywiania, choć z drugiej strony nawet leszcze mają swój sposób na żerowanie w piachach i żwirze. Odpowiednia zanęta niemal rozwiązuje ten problem, choć nie do końca, bo to jak z ludźmi. Jeden musi wejść do kuchni aby zrobić sobie kanapkę jaką lubi, drugiemu wystarczy wybór szwedzkiego stołu, a trzeci siądzie przy stoliku i czeka jak mu podadzą pod nos.
  19. W stawie?
  20. Nigdy nie smarowałem, nawet nie wiedziałem o tym, więc nie mam pojęcia po co. Chodzi o zaczepy?
  21. Pytanie z ciekawości. Po co gruntujesz staw? Przecież to bardziej wanna niż łowisko. Co oznacza "dopinam zestaw"? Gruntowanie łowisk pod feeder czy method feeder pojawiło się wraz z kilkoma ściemniaczami na YT, którzy chcieli być bardziej profesjonalni a wyszli jedynie bardziej śmieszni. Logika, jeśli nie ustawiasz gruntu na wskaźniku-spławiku, to po jaką cholerę wiedza o głębokości jest potrzebna? I tak każdy ciężarek, czy to zwykły gruntowy, czy podajnik z obciążeniem opadnie na dno, czy nam się to podoba, czy nie. Zaliczyłeś tyle wiedzy z forum, że można by się spodziewać, że nie będziesz łykał bzdur z YT i wierzę, że w końcu do tego dojdziesz. Jeśli to "dopięcie zestawu" jest wybraniem luzu na żyłce, to może stosujesz zbyt twardą szczytówkę. Twarda szczytówka daje spore naprężenie i często sprężyna lub koszyk do method są zbyt lekkie aby utrzymać się na dnie. Stąd po naprężeniu zestawu przesunięcie koszyka aż do napotkania jakiegoś kamyczka, muldy na dnie itp. Oczywiście zgaduję bo nie mam pojęcia co oznacza te "dopięcie".
  22. Jak podbierak lub siatka tak okrutnie śmierdzą podczas suszenia, to znaczy, że są brudne, że o gniciu resztek śluzu nie wspomnę. Osobiście nie zwracam uwagi na wysuszenie nad wodą, w domu biorę sprzęt pod prysznic i prysznicem z zimną wodą zlewam dokładnie całość aż przestanie się pienić woda. Z 10 min trzeba postać i zlewać wszędzie słuchawką prysznicową po siatkach ale nagle nic nie śmierdzi i schnie spokojnie w łazience.
  23. Docio

    Limit ryb

    Mięsiarze byli, są i będą. Z drugiej strony historia zatoczyła koło i społeczeństwo staje się coraz bardziej ubogie. Jak wiadomo byt określa świadomość i nie ma opcji aby zamożny zrozumiał biednego tak jak syty nigdy nie zrozumie głodnego. Byłbym ostrożny z oceną postępowania drugiego człowieka bez poznania jego samego.
  24. Dzięki Wind. Faktycznie jest wszystko ujęte, wszystko co potrzeba.
  25. Czemu w ostatnich latach wszystko jest tajne/poufne do tego stopnia, że zalatuje przekrętem? Skąd ta maniera w naszej rzeczywistości? Czy aż takim wyzwaniem logistycznym byłoby zaprezentowanie organizatora i przedstawienie zasad konkursowych? No bo jakiś konkurs będzie skoro najlepsze mają być wyświetlane a skoro będą najlepsze to kto o tym będzie decydował? Nic nie sugeruję, wkurza mnie po prostu takie podejście do, jakby nie patrzeć, grupy entuzjastów. Na tę chwilę, tak z boku, to wygląda nieciekawie. Prześlijcie filmy, coś tam wybierzemy, dowalimy ceny biletów takie, że starczy na wynajem sali i jeszcze nieźle zarobimy nie robiąc niemal nic. A i pewno jakaś dotacja kulturalna się znajdzie. Proszę uniżenie o poważne potraktowanie wędkarzy i ich niezbywalnych praw autorskich.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...