-
Postów
5 484 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Zanęta (Promocja)
Docio odpowiedział Headlnsky wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Mam dziwne wrażenie, że autor ma nikłe lub żadne pojęcie o handlu, że o posiadaniu firmy nie wspomnę. Już minimalna praktyka skierowałaby go na wstępne rozeznanie rynku i wiedziałby to o czym jest tu pisane. W końcu marże są silnie zależne od wszelkich haraczy zabieranych przez państwo. Z tego co pamiętam sprzedażą dla firm zajmuje się portal Alibaba, który jest sporo tańszy od Aliexpress. -
Jeśli jest tak jak opisujesz, to mimo, że się nie znamy unikałbym tego gościa. Tak będzie traktował inne zwierzęta i rodzinę. Michał wspomniał o paragrafach i ma rację jednak znane mi fakty raczej skierują go do zamkniętego zakładu psychiatrycznego na wiele lat.
-
Spotkałem się z tym określeniem wielokrotnie, od Ostródy po Suwałki. Tak mówią ale chodzi o ryby wyjęte z siatki lub kasara w łodzi, zabite i dopiero skrobane. Ten skrót myślowy istnieje dla podkreślenia przetrzymywania złowionych ryb bez siatki - na brzegu. Ryby wysychają a potem paskudnie trudno je skrobać, że o pryskających łuskach we wszystkie strony na kilka metrów nie wspomnę.
-
Zanęta (Promocja)
Docio odpowiedział Headlnsky wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Trochę rozwinę myśl Krzysztofa. Wędkarz potrzebuje różnych mieszanek w zależności od łowiska w jakim mu przyjdzie łowić. Inna na rzekę, inna na wodę stojącą a jeszcze inna do koszyczka czy sprężyny. Do tego preferencje własne, jedni lubią pylistą, inni o wyraźnych frakcjach, a jeszcze inni naprawdę grubą. Niestety, jak widzę do tej pory, nie chcesz lub nie potrafisz podać podstawowych parametrów oraz składu a to nie wróży zainteresowania i zalatuje bazą, czyli zanętą uniwersalną najmniej skuteczną lub jak ja ją nazywam - wypełniaczem. Cena na rynku podstawowej bazy to 5-6 pln/kg i tylko dlatego, że produkty rolne mocno zdrożały. Jeszcze 3 lata temu worek 5 kg kosztował 10-12 pln. -
Hmmm, osobiście mam na jednej szpuli 0,14 gdy chcę zarzucać daleko odległościowo a nie match. Wytrzymałość ok 2 kg na węźle jest zupełności wystarczająca. A sama żyłka ze stajni Trabucco. W stojącej wodzie też używam przypon 0,14 o ile wiem, że nie ma szans na większe ryby jednak w metodzie ciężkiej denki.
-
Nijak nie wyobrażam sobie Ciebie jako Quasimodo, więc ten "slim" przebijasz co najmniej kilkukrotnie.
-
A po co nęcić? W wodzie pełno wszelkich roślin a rośliny naczyniowe same przyciągają amury. Wbrew pozorom i obiegowym opiniom nieuków amur to nie kosiarka i odżywia się wyłącznie roślinami naczyniowymi. A śliwki z kompotu mają tak silny aromat, że same się nęcą. Już tak jest, że myśliwy wpierw musi poznać życie i zwyczaje zwierzęcia aby skutecznie na niego zapolować. Sypanie wiadra zanęty nie pomoże w tym przypadku gdyż amur nie odżywia się takim pokarmem. Poczytaj o wodnych roślinach naczyniowych potem idź nad wodę i rozejrzyj się w której części akwenu jeszcze są i w tamtej okolicy postaw zestaw.
-
Gdy amury pojawiły się w łowiskach, co było relatywnie niedawno, wędkarze z powodzeniem łowili je na zwykłą sałatę i śliwki z kompotu. Śliwki nie powinny sprawiać problemu a liście sałaty należy wpierw zwinąć w niezbyt ciasny rulon.
-
Trochę nie rozumiem. Jak dla mnie wypełnienie obowiązków wędkarza określonych w Art 7 ustawy o rybactwie śródlądowym należy do wędkarza. Jeśli są z tym problemy, to powinien to zgłosić do RZGW lub Wód Polskich a nie na forum. A co gdyby forum nie było? No dobrze, forum jest i można się zapytać. Niemniej napiszę to co u mnie jest chyba mantrą, zdobycie w necie informacji o łowiskach z tematu zajęło mi dosłownie 2 minuty, więc całkowicie podzielam opinię Katarzyny. To nie jest tylko ten temat. Nikomu nie chce się czytać wątków forum i informacje sprzed roku traktują jako nieaktualne a także młodsze. Ciągle te same pytania o dobór wędzisk, kołowrotków itp. Cholery można dostać dlatego zamilkłem.
-
Zdrowie ważniejsze. No i niech służy, i uczy. Hmmm, wejdź u góry w Artykuły i szukaj "Historia wielkiej rzeki". Powinno być na wierzchu. Jak byłem młody przepłynąłem połowę jeziora Pauzeńskiego pod Ostródą. Myślałem, że nie dam rady ale po 20 minutach już wiedziałem, że mogę. Na brzegu przywitali mnie kibice i nie ukrywali, że czekali na szaleńca. Jednak prawdziwą głupotą, z racji doświadczeń życiowych, a nie wtedy, było przepłynięcie Narwi w Nowogródku na wysokości skansenu, w jedną i drugą stronę. Cóż, wiedzę życiową zdobywałem na własnych błędach a dziś mogę ze spokojnym sumieniem odradzać taki wyczyn każdemu. A co do reszty. Na stojącą wodę kup sobie lika sprężyn, koszyczki przydadzą się na rzekę. Nigdy nie kładź kołowrotka na gołej ziemi, ziarna piasku są wyjątkowo złośliwe i wredne, więc o awarię młynka nie jest trudno. Jak już musisz odkładaj go na trawę. Przydałyby Ci się podpórki i problem z odkładaniem wędziska zniknie, takie najzwyklejsze i najtańsze po 3-4 pln. Gratuluję wrażeń i pozdrawiam.
-
Fajny bezkabłąkowiec.
-
Chyba sobie żartujesz!? Jeśli jednak nie, to medal dla ignorancji posiadaczy stosujących ten specyfik trujących środowisko wodne. Nadmanganian potasu
-
Teoretycznie tak o ile zostaniesz dopuszczony do egzaminu. Żadne przepisy tego nie zabraniają.
-
Jakie przynęty na spinning oraz jak lowic karpie?
Docio odpowiedział mistshogun wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Ryby słodkowodne u nas przebywają do 6 m. Pomiędzy 6-8 miętus, sum i coś jeszcze. Poniżej 8-12 leszcz (tylko latem), i sporadycznie gatunki z tych 6-8 m. Większość gatunków przebywa do 5 m, czyli w strefie litoralu lub na jego granicy (5-6 m), np naprawdę duże płocie. W jeziorach sielawowych sieje mogą przebywać również poniżej 8 m a szczupaki tzw z toni stynkowych, są tuż pod termokliną 4 m. Nasze jeziora są ubogie tlenowo ze względu na brak dopływów i szukanie ryb poniżej 12 m jest zwyczajnie bez sensu, gdyż na tej głębokości nie ma już tlenu w wodzie. Najczęściej braki tlenowe zaczynają się już nieco poniżej 6 m. W jeziorach przepływowych, najczęściej głębokich rynnowych, tlen może znajdować się nawet poniżej 25 m lecz nie ma tam pokarmu dla ryb. Co do główek, to jak kończyłem przygodę ze spinningiem, to przynęty gumowe dopiero wchodziły na nasz rynek i to bardzo nieśmiało, więc w tej kwestii nie pomogę. -
Jakie przynęty na spinning oraz jak lowic karpie?
Docio odpowiedział mistshogun wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Od razu uprzedzę, że ostatni raz miałem spinning w ręku jakieś ćwierć wieku temu. Niemniej wcześniej łowiło się różne ryby, może nie jakieś rekordy ale narzekać nie miałem prawa. Nie było takich wędzisk, tak delikatnych, ale zestawy wyglądały zupełnie inaczej niż dzisiaj. Mój zestaw okoniowy wyglądał łudząco podobnie do tych, które używali pstrągarze. Pomijając wędzisko, kołowrotek wielkości 200, żyłka 0,18 i szybkozłączka do blaszek. Zamiast szybkozłączki może być agrafka ale żadnego przyponu, który usztywniałby zestaw a przez to przynęta pracowałaby nienaturalnie. Nie słyszałem aby okoń odgryzł przynętę. Dziś już są inne czasy a technologia wręcz gna do przodu. Pewnie bym przemyślał zmianę żyłki na 0,16 albo nawet 0,14. W końcu wytrzyma ponad 2 kg okonia, a to dopiero byłoby wydarzenie. A przy okazji, stara gorzowska żyłka musiałaby być 0,30 zamiast mojej 0,18, więc już wtedy odczuwałem przywileje technologii. Przynęty to wszelkiej maści sztuczne rybki 3-5 cm z jak najmniejszymi kotwiczkami, oczywiście w miarę rozsądku choć na rynku od lat nie widziałem kotwiczek nr 14, 16 i mniejszych. Obrotówki też małe w tym samym przedziale długości i o jak najmniejszej wadze, za to z pękatym a nie podłużnym skrzydełkiem. O takie. Skrzydełko da taki opór w wodzie, że może się wydawać iż waży 10 razy tyle niż w rzeczywistości. Wtedy nazywaliśmy je "chrabąszczówkami", tak wielki ślad akustyczny zostawiały. Do końca poprzedniego wieku niepodważalny mir posiadały meppsy ale stać na nie było nielicznych. Po nich były Effzet ze stajni DAM. Potem była długa przerwa i dopiero nasze rękodzielnictwo pełne niedokładności i niedoróbek. Wędkarze kupowali bo nie było alternatyw a rękodzielnictwo i porady rozwijały się. Spróbuj pójść nad wodę ze spławikówką ale o ile to możliwe pomiędzy 8 a 18. Jak zauważysz fontanny, dosłownie, wyskakującej drobnicy z wody to będziesz miał pewność, że okoń żeruje. Jeśli tylko spinning wchodzi w rachubę to radzę trzymać się godzin 10-14 gdyż wtedy jest największe naświetlenie wody a okoń to wyjątkowy światłolubiec, odwrotnie niż szczupak. No przypomniało mi się. Poszukaj w necie tekstów o bocznym troku. Nie mam pojęcia jak to dziś wygląda ale pierwsze wklejanki z tą techniką były po prostu zabójcze dla okoni. -
Z dekadę temu przeglądałem wszystkie dostępne w sklepie stacjonarnym. Potem szukałem w sieci i u producentów. W żadnym wypadku nie było oznaczenia o certyfikacie instytutu weterynaryjnego, więc tak naprawdę nie wiadomo co zawiera taki odkażacz oraz jakie i w jakiej ilości są składniki. Taka sytuacja jest możliwa na rynku i dopuszczona prawnie jednak jest obwarowana sporą ilością przepisów, które gdyby były złamane, to kary finansowe są takie, że firma poszłaby z torbami. A co do samego środka to i może dałby efekt tylko nie wiadomo w jakiej ilości musiałby być podany. Psiknięcie to nie miara a ilość składników w stosunku do rozcieńczalnika jest śladowa. Prawdziwe preparaty. I może jeszcze zdanie osoby dość znanej w świecie wędkarskim. A ode mnie. Ichtiolodzy aby leczyć ryby z różnych chorób nie działają jednostkowo na każdą rybkę tylko ogólnie, zmieniając parametry wody w akwenie.
-
Jestem nowym wędkarzem doradzicie mi co jest lepsze?
Docio odpowiedział op_838292 wna temat w Ogólne Rozmowy
To proste - Kartę Wędkarską. -
Nie trzeba pytać jeśli jest link do źródła a crosslink jest na stronie niekomercyjnej. No chyba, że źródło jest na stronie komercyjnej i jest adnotacja o zakazie kopiowania. Szkoda, że Jungu zapomniał linku do źródła ale może się jeszcze poprawić.
-
Czytam, czytam i zastanawiam się, czy w ogóle wzięliście pod uwagę drugi koniec wędziska? Na zdjęciu są wędziska gruntowe podparte z przodu i z tyłu, w końcu nie lewitują. Tylna podpórka zapewne jest o wiele ciekawsza a podejrzewam, że to nie podpórka tylko uchwyt. Wędziska gruntowe są ciężkie i kołowrotek najczęściej ich nie wyważa, więc z takiej pozycji zaraz padły by na twarz do wody. No dobra, wędzisko lekkie, kołowrotek przeważa na stronę dolnika. To znów patrząc na zdjęcie od podpórki do końca wędziska będzie jakieś 70-100 cm. Przy takiej wysokości podpórek i ich rozstawie, to wędkarz zapewne siedzi za nimi. Siedzi albo stoi w wodzie bo naprawdę rzadko można spotkać pomosty szersze niż 150 cm. Co jeszcze widać na zdjęciu. Widać poręcz. Poręcze są na pomostach spacerowych a nie stricte wędkarskich. Ciekawe czy wędkarz siedzi na załamaniu pomostu, czy na jego końcu? Obstawiam, że na końcu, w końcu człowiek myślący i nie blokuje spacerowiczów a oni nie depczą mu po sprzęcie, którego ma wokół sporo, choćby wiadro z zanętą, torbę, podbierak, itp. 150 cm to naprawdę niewiele gdy wędziska zajmują 70-100 cm szerokości pomostu a wędkarz resztę. To wręcz przyczyna do jawnej poruty dla co bardziej impulsywnych i dlatego wędkarze od dawna stosują rozwiązania, które mają zastosowanie przy koszach wędkarskich, czyli podpórki wysunięte metr do przodu a mocowane do kosza zwane ramionami. Dlatego projekt sam w sobie nie jest zły ale podpórka nie powinna wysuwać się do góry lecz do przodu i do góry pod skosem 10-15°. Dziękuję za uwagę.
-
Rób sobie jak chcesz, nic mi do tego, ale nie mieszaj innym w głowie.
-
Wędkowanie nocą na wodzie PZW Lubań
Docio odpowiedział Roni0071 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Chyba dzień lub dwa temu Wartburg wspomniał o definicji biwaku w ustawie o lasach. Ja z uporem maniaka odsyłam do Słownika Języka Polskiego. Z drugiej strony nie biwakujesz w próżni tylko na wodzie lub gruncie. Akwen wodny to nic innego jak grunt pokryty wodą. Wybór jest jak najbardziej prosty, albo to grunt prywatny i umawiasz się z właścicielem, albo państwowy i umawiasz się z przedstawicielem samorządu lub dzierżawcą. Jeśli stoi w regulaminie porządkowym gminy, że jest zakaz biwakowania, to oznacza, że jest zakaz. Nie jest to ostateczne, zawsze można skontaktować się z gminą, napisać e-mail z uwzględnieniem konkretnego miejsca oraz kwestii śmieci. Co może nas za to spotkać? Nic, najwyżej odmówią choć mnie jeszcze to nie spotkało. Raz nawet zgodę miałem zaocznie, Jotes załatwił. W trakcie 12-to dniowego biwaku nad Pilicą miałem kontrolę Policji i PSR, nie mieli najmniejszych zarzutów. Rejestr to też nie problem odsyłam pocztą wraz z dokładniejszym opisem rybostanu. W dwóch przypadkach opisu nie dołączyłem bo nie musiałem wysyłać, gdyż z połowów nad Pilicą wyręczył mnie Jotes, a z połowu nad Wycztokiem Wind. Można? Można, wystarczy nie iść w zaparte, że moja racja jest mojsza. -
Wędkowanie nocą na wodzie PZW Lubań
Docio odpowiedział Roni0071 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Tego nie obejmuje żadna definicja biwaku. Warto poczytać o co chodzi z tym biwakiem. Idąc Twoim tokiem myślenia wędkarz nie przychodzi nad wodę śmiecić, korzysta ze swojego zezwolenia, nęci, spożywa, pije wodę a opakowania zostawia bo gospodarujący nie podstawił mu śmietnika pod rękę. -
Zestaw do metody
Docio odpowiedział Borovvsky wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
"Wędkarstwo jeziorowe" Tadeusz Andrzejczyk. Dodatkowo sporo o ichtiologii. Informacje są już w wydaniu II, czyli nie trzeba szukać najnowszego a przez to i cena niższa. Jak sobie jeszcze jakąś przypomnę to napiszę.
