Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 479
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. Sporo niżej i to z kilku powodów. Firmy bardzo rzadko lub wcale uznają uszkodzenia sprzętu, które w sposób oczywisty wskazują na winę wędkarza. Sprzęt z górnej półki będziesz mógł sobie kupić sam, gdy już nauczysz się obsługiwać wędzisko, nabierzesz wprawy, poznasz niuanse a wtedy sam już będziesz wiedział czego potrzebujesz. Lepiej zniszczyć coś taniego aby wryło się w pamięć, jak oplątywanie się żyłki o szczytówkę, niż płakać za wydanym 1000 pln zniszczonym przez własną nieuwagę. Podane linki są typowo poglądowe, tak abyś wiedział czego szukać. W wędziskach chodzi o długość, cw i ilość dodatkowych szczytówek. W kołowrotkach chodzi o przełożenie i ilość nawoju żyłki na szpulę. Temat mocno do rozwinięcia ale to znów powstałaby książka. Wędziska: Konger Impact Feeder - jak sięgam pamięcią nijak nie przypominam sobie aby ktokolwiek w necie narzekał na feedery tej firmy. Sam posiadam Konger Aviator cw 150 g i nie zamienię go na żaden inny. Ewentualnie mogę dokupić kolejny z większym cw na co smaka niedawno zrobił mi ryukon1975. Jaxon Green Point Feeder w wersji WJ-GPF360120 - niewątpliwie ma trzy zalety. Pierwsza to, jest dwukrotnie droższy od przeciętnego sprzętu tej firmy, co już mnie osobiście doświadczyło bardzo pozytywnie, choć dotyczy to kołowrotka. Drugą zaletą jest, ponoć gdyż nie wiem na pewno, fakt niesiony pocztą pantoflową, że to wędzisko jest kolejnym następcą słynnej już serii Genesis. Trzecią jest fakt, że Jaxon posiada najlepszy i najbardziej przyjazny serwis w kraju. Jaxon Feeder Academy L w wersji WJ-CAF360120-L - zalety jak wyżej a seria Academy zbiera same pozytywy. W Kongerze najdelikatniejsza szczytówka powinna być szklana ale nie mam pewności. W Jaxonach na pewno są węglowe a to lekki minus do zastosowania w method. Gdyby udało Ci się znaleźć Jaxona Academy z X na końcu to byłoby o wiele lepiej bo ta wersja posiada szklane szczytówki. Zauważysz też, że zaproponowałem wędziska o długości 3,6 m i cw do 120 g. Moje ryzyko ale uważam, że takie cw powinno wystarczyć na Wisłę, tam gdzie napisałeś. Koszyczek trójkątny o taki, tylko obciążenie 60 i 75 g. Do takiego koszyczka wchodzi ok 25 g zanęty i trzeba ją koniecznie doliczyć do wagi zestawu. Najlepsze rzuty wychodzą z obciążeniem do 60% cw wędziska, ale w rzece nie o odległość chodzi lecz o miejsce. W Narwi znam miejsca gdzie najciekawsze ryby są od 2 do 7 m od brzegu choć sama rzeka ma 300 - 500 m szerokości. Tak, dwa metry od brzegu jest rów co najmniej 6 m głębokości i ciągnie się on na kilkanaście metrów. Niestety obciążenie 150 g jest w nim targane jak zabawka. Zdecydowanie odradzam przeciążanie wędziska lub robienie zestawu ważącego niemal tyle co cw wędziska. Pisałeś, że lubisz patrzeć jak daleko leci. Taki siłowy rzut z granicznym obciążeniem może być ostatnim, gdyż przeciążenie zestawu wynosi 2G a to znaczy, że zestaw podczas rzutu waży dwukrotnie więcej. Kołowrotki: Nie mam pojęcia co się stało na rynku bo wszystkie sensowne kołowrotki są wyprzedane i pozostały albo mikrusy, albo betoniarki. Nie potrzebujesz setek metrów żyłki na szpuli ani kołowrotka wielkiego jak betoniarka. Nie mam pojęcia też skąd się wzięło u użytkowników, że kołowrotek na grunt musi być co najmniej wielkości 4000. Ja łowię, z feederem, na 3000 od ponad 20-tu lat i nie mam jakichkolwiek problemów z 3-4 kg leszczami. Kumpel z takim samym kołowrotkiem spokojnie wyholował 10 kg sumika. No ale propozycje. Dragon method feeder FD500 niestety jedyna zaleta to przełożenie. Plastikowa obudowa pod obciążeniem wcześniej czy później, raczej wcześniej, dostanie luzów i zaczną się kłopoty. Okuma Custom Black Feeder w wersji CLX-40F - na tę firmę też nigdy nie słyszałem aby ktoś narzekał. Trochę mniejszy od poprzednika ale wielkość podawana przez różnych producentów ma się nijak do czegoś znormalizowanego. Dragon Metal Guide zdecydowanie mój faworyt z jedną wadą a jest nią 10 łożysk. Cholera wie po co tyle łożysk w tak mocnym kołowrotku, może zrobiony z myślą o spinningistach łowiących ciężko? Nie wiem. Dalej jednak same zalety. Wielkość 3000, obudowa full metal i przełożenie 4.4:1 są lepsze od najlepszej reklamy. Na koniec żyłka. Osobiście przekonałem się do Trabucco już kilka lat temu ale na forum jest kilku użytkowników, którzy mają zupełnie inne preferencje. Ty będziesz musiał szukać żyłki o wytrzymałości jak najbliższej 10 kg ale o średnicy nie przekraczającej 0,25 mm. Grubsza do tych obciążeń i zakładanych wag ryb jest Ci najzwyczajniej niepotrzebna. Żyłki standardowo są konfekcjonowane na szpulach 150 m i gdy masz szpulę w kołowrotku o większej pojemności to musisz kupić, albo szpulę żyłki z większym nawojem, albo dwie szpule takiej samej ale łączone, nierozcięte. Do tego potrzebny jest sklep stacjonarny abyś mógł wziąć w rękę i samemu sprawdzić czy żyłka nie jest rozcięta na szpulach. Najczęściej sklepikarze sami rozcinają żyłkę, bo od producentów przychodzą łączone po 10 szpul. Wreszcie koniec.
  2. Też kiedyś zadałbym sobie to pytanie, ale... ...to oczywiste. Oferta skierowana do osób, które chcą łowić modną techniką a nie mają o niej zielonego pojęcia. Takim przykładem jest, co najmniej, na tym forum kilkanaście wątków o zanęcie do method przy przynęcie z robaków, kukurydzy itp. Ile się trzeba było natłumaczyć, że method to właściwa prezentacja przynęty, która musi być zgrana z odpowiednią zanętą? Coś około mnóstwo, gdyż ja zaprzestałem już tego tłumaczyć. Inny przykład, proszę bardzo, tym razem z podwórka spinningowego - drop shot. Bardzo modna technika, która utwierdziła wędkarzy w błędzie na czym to polega, po serii artykułów w prasie. Jeden rodził się na moich oczach, gdzie ustalano jak ma to wyglądać, gdyż oryginalna wersja nie przejdzie, bo jest sprzeczna z naszym prawem. Takich "kwiatków" jest mnóstwo, jakieś wydumane teorie, podziały, itp. Jakby z wczoraj pamiętam tekst, że bolonka dedykowana jest do połowu w rzece. Bardzo nieprecyzyjne uogólnienie, które wędkarze odebrali nie do techniki lecz wędziska. I tu znów można podeprzeć się wieloma wątkami tłumacząc jak chłop krowie przy rowie, że bolonka wędzisko to zwykły teleskop tylko o długości od 5 m w górę. Krótszym nie da się kontrolować zestawu w rzece. Za to na rynku pojawiły się teleskopy z dodatkową ruchomą przelotką opisane jako bolonka o długości 4m 4,2 m a nawet raz widziałem wędzisko bolonka długość 3,9 m. Obaj jesteśmy zbyt dorośli i posiadamy zbyt dużą wiedzę aby nabierać się na takie "kwiatki".
  3. W inny i najlepiej po kilkudniowej przerwie. Drugiej połówce oświadcz aby Ci nie marudził przez godzinkę, wyłącz czajnik aby nie gwizdał, nie ustawiaj timera aby Ci coś przypomniał. Spokojna pełna skupienia godzinka z naciskiem na uważne łowienie (nomen omen ), wszelkich niuansów słownych, niedopowiedzeń i ukazywania innych stron faktów. To nie będzie proste, pierwszy film to amator, entuzjasta i rzadko udaje mu się wyrazić wprost swoją myśl co uzupełnia emocjami. Dwa pozostałe to profesjonalni lektorzy-politycy, którzy w sferze kłamstwa osiągnęli wysoki poziom.
  4. Sprzęt gruntowy na wodę płynącą jest z zasady mocniejszy i spokojnie można go wykorzystać na wodzie stojącej. Odwrotnie niekoniecznie, no chyba że ktoś zadziała przedziwnie, kupi sprzęt mocny i powie, że to na wody stojące. Samo oszukiwanie się przez wędkarzy jest ulubione przez marketingowców wędkarskich. Raczej nie. To bardzo obszerny materiał i prawdopodonie na kilka, kilkanaście obszernych postów. Kiedyś się zaparłem i napisałem o tym jednak obecnie, od przejścia hostów na html 5, moja strona nie działa i nie mam dostępu do tekstu. Może jak go wyłuskam z bazy sql...niestety dobieram się do tego już niemal dwa lata. Kompletnie nie znam tych łowisk. Sama nazwa nie wskazuje, czy to woda płynąca, czy stojąca. Earth map mi pomoże. Co do sprzętu uniwersalnego to już pisałem, mocniejszy można wykorzystać na mniej wymagającym łowisku, słabszego na bardziej wymagającym już niekoniecznie. Odpowiedź już padła. Ja bym wybrał feeder z cw do 150 g, który sprawdzi się na wodzie płynącej z najtwardszą szczytówką, a na wodzie stojącej w method sprawdzi się ze szczytówką najdelikatniejszą. Feedery z zasady są wyposażane w wymienne szczytówki od 2 do 4 sztuk o różnej sile ugięcia. Swoim Konger aviator cw 150 g w płynącej nie mam najmniejszych problemów ze wskazaniem każdego brania a na stojącą zmieniam jedynie szczytówkę na najdelikatniejszą i mam sygnalizowane brania nawet 10 cm rybek. Edit. Spojrzałem na wymienione wody. Wisła wygląda naprawdę spokojnie, wręcz jak kanał, żadnej główki, ostrogi na przestrzeni wielu kilometrów. Ale to zdjęcie, na którym potęgę wody widać dopiero przy katakliźmie. Płynące brudy ze Śląska i kompletny brak roślinności wynurzonej wskazują jednak, że uciąg jest spory. O właśnie, masz tu drobny przykład czytania wody. No to teraz pogrzebię w necie i poszukam wędziska i kołowrotka. A przy okazji, zapomniałem wcześniej, na forum wszyscy jesteśmy per nick, czyli jestem Docio a nie jakiś Pan. A na koniec potrzebuję określenia ile masz zamiar wydać na jedno wędzisko z kołowrotkiem. W nagłówku postu jest "tani", potem w poście piszesz o dwóch karpiówkach i dodatkowo feederze, więc jestem nieco zagubiony. "Tanio" dla różnych osób może oznaczać zupełnie inną kwotę. Dodam jedynie, że będę szukał jednego feedera z jednym kołowrotkiem.
  5. Podział sztuczny dla ułatwienia doboru sprzętu. Można ogólnie założyć, że wszędzie rybki będą do 5 kg ale utrzymanie zestawu w wodzie nie będzie takie samo. W Wiśle, poza samym Krakowem gdzie rzeka jest poklatkowana licznymi progami dennymi, utrzymanie zestawu to średnio 100g. Można go zmniejszyć poprzez zastosowanie koszyczków trójkątnych do 75 g. No i najważniejsze zasada działania zanętnika. W rzece musi smużyć i dlatego musi być klasyczny koszyczek zanętowy. W method feeder koszyczek waży średnio 30 g. Zanęta ma lekko smużyć do góry aby aromat rozchodził się równomiernie i koliście. Z drugiej strony koszyczek jest całkowicie otwarty, jak sprężyny zanętowe, i nurt wypłukałby zanętę w ciągu kilku sekund. W efekcie, różnica zmienia podejście do doboru sprzętu. Dla klasycznego feedera sprzęt musi być typowo gruntowy czyli mocny. Dla method sprzęt może być delikatniejszy i to sporo zarówno dla wędziska jak i kołowrotka. I fakt ostatni, który podniosłeś w ostatnim poście, fakt karpiówka na rzekę się nie nadaje. No chyba, że ktoś do karpiówki przyczepi klasyczny dzwonek, czyli przerobi ją na klasyczne wędzisko gruntowe, o ile kupi ją z wysokim lbs. Kumpel próbował łowić w krakowskich klatkach wędziskiem 3 lbs i nawet mu to jakoś wychodziło. Jednak gdy ruszył poniżej miasta to okazało się, że często samo wędzisko tak mocno się uginało, że większość brań nie była sygnalizowana a jak już miał sygnalizację to na końcu znajdowała się rybka co najmniej kilogramowa. To już mój surfcasting z cw do 250 g zachowuje się lepiej i zacinałem przy widocznej sygnalizacji 20 cm leszczyki.
  6. Takie podejście podoba mi się. Od czegoś trzeba zacząć, najlepiej od początku jednak gdzie jest ten początek? Przy ciężkiej dence początek niezmiennie nie zaczyna się od sprzętu lecz od czytania wody. Umiejętność rozpoznawania typu wody to bezwzględne pierwszeństwo, które po czasie stanie się wręcz niezauważalne ale zawsze będzie nas kierować na właściwy wybór metody i techniki połowu. Są dwa typy: płynąca i stojąca. Method feeder jest dedykowany wyłącznie wodzie stojącej lub takiej z minimalnym uciągiem. Rzeka Wisła absolutnie nie jest dla tej techniki jednak... Samo określenie typu wody to podstawa i szybko o niej zapomnisz, o wiele trudniejszym jest nauczenie się czytania wody aby wiedzieć gdzie jest rafka, gdzie dołek, gdzie mielizna a gdzie głęboczek. Tego praktycznie teorią nie da się nauczyć. Można się z tym zapoznać ale prawdziwa nauka jest nad wodą. Nasi Dziadowie powiadali "pokłoń się wodzie" i bynajmniej nie dla czczenia jakiegoś bóstwa lecz z niskiej perspektywy o wiele łatwiej dostrzec niuanse dna objawiające się na powierzchni. Ktoś w innym wątku napisał, że Wisła to spokojna rzeka. Nie wiem o jakiej Wiśle pisał jednak ja znam ją od niemal 60 lat i nigdy spokojna nie była. Złudnie wygląda na spokojną gdy jej szerokość osiąga 500 lub więcej metrów, lecz gdy się przewęża do 200 metrów i gdyby była nieco płytsza to miałoby się wrażenie, że to wartki potok. Jednak nie. W takich przewężeniach Wisłą jest ponad standardowo głęboka, rowy denne sięgają 7-8 metrów głębokości a łowiący na grunt szukają innego miejsca, gdyż i 250 g ciężarek nie utrzyma zestawu. Jednak rzeka to nie tylko nurt. Koniecznie do niej trzeba dodać główki regulacyjne za którymi tworzą się prądy wsteczne, wiry, meandry a nawet zastoiska. No właśnie, zastoiska to spokojna woda, choć to rzeka. Czasem takie zastoiska tworzą się pod wpływem wgłębienia w brzegu. Często ludzie pisząc Wisła tak naprawdę mają na myśli jakiś port osłonięty od nurtu albo kanał łączący się z Wisłą i to musimy ustalić dla method feeder. Nie ma tym żadnej rewolucji lub pułapki sprzętowej gdyż klasyczny feeder od method feeder różni się tak naprawdę jedynie koszyczkiem zanętowym, zanętą i przynętą. Wędzisko, kołowrotek i żyłka główna pozostają bez zmian, o ile weźmie się pod rozwagę, że dobrany sprzęt do klasycznego feedera będzie odpowiedni do method feeder ale odwrotnie już niekoniecznie, choć reklamy i marketingowcy piszą zupełnie co innego. Także czekam na precyzyjne podanie jaka to woda a ja postaram się coś pomóc.
  7. Docio

    Domowa zanęta.

    Po prawej u góry jest pole "szukaj". Wpisz zanęta i zarezerwuj godzinkę, albo dwie, na czytanie.
  8. Z tonu wypowiedzi wnioskuję, że źle się dodzwoniłeś. To jest forum wędkarskie a nie Zarząd Okręgu, do którego masz tyle żalu. Jak tam zadzwonisz to może dowiesz się na czym polega zarządzanie wodą a może nawet przeliterują Ci regulamin zawodów sportowych.
  9. Dopiero co pisałem w innym wątku, co prawda spinningowym, więc mogłeś nie zajrzeć. klik
  10. Docio

    Rzeki

    Link prawdę Ci powie... A z autopsji z lubelskiego znam, lub raczej znałem, rzeczkę Okrzejka, poza zainteresowaniem pytającego. Niemniej fantastyczne jelce i uklejki po 20 cm, w małych rozlewiskach poniżej spiętrzeń liny i szczupaki. Od razu dodam, że wtedy nie było zapisu o zakazie połowu poniżej budowli hydrotechnicznych. Z jezior zapoznałem się z jeziorem Krasne i Białe koło Okuninki. Pierwsze ledwie poznałem, jezioro bardzo trudne pełne osoki aleosowatej i sumika karłowatego. Drugie to generalnie porażka. Zarośnięte do granic możliwości z dziwnym dnem. Dziwnym gdyż rośliny denne dosłownie stały na korzeniach tworząc przestrzeń pomiędzy nimi a dnem właściwym na ok 30 cm. Bardzo długi litoral sięgający kilkudziesięciu metrów wgłąb wody a na środku lej po bombie, jak w żwirowni.
  11. Docio

    Rzeki

    Ooo, jest ich kilka KLIK.
  12. Znów przesadziłem!? Kurde muszę chyba skorzystać z usług szkółki niedzielnej aby mnie przytemperowali. A tak się starałem aby nie napisać jak chłop krowie przy rowie, prosto...o nie, nie napiszę.
  13. Docio

    Znalezione w sieci

    Zdjęcie poglądowe dla młodszych ale i starszym może się przydać.
  14. Docio

    Znalezione w sieci

    Aż miło popatrzeć. Wrestling
  15. Niestety przykro nam ale dodzwonił się Pan do forum wędkarskiego a nie serwisu, i nie posiadamy schematu tego kołowrotka.
  16. Docio

    Znalezione w sieci

    W latach 50-tych wszystko i wszędzie było nieciekawie niezależnie od dziedziny. Cukierkowo musi być na filmie szkoleniowym, na tym polega teoria. Czytałeś książki wędkarskie a praktyka zweryfikowała to co przeczytałeś. Jednak bez przeczytania książki nawet byś nie wiedział, że można coś inaczej robić. Stara zasada, że teoria często mija się z praktyką. Jak nie wierzysz spójrz na ulicę jak jeżdżą samochody. Kierowcy jeżdżą w stylu przyjętym w danym rejonie i wszystko idzie sprawnie, choć niekoniecznie zgodnie z prawem. Wystarczy postawić policjanta na skrzyżowaniu gdzie zepsuły się światła lub się szkoli i wszystko idzie w diabły a korki...szkoda gadać.
  17. Docio

    Znalezione w sieci

    Nie komplikowałbym. To zwykłe filmy szkoleniowe dla maszynistów w technikum kolejowym. U siebie w technikum obejrzałem mnóstwo filmów z obróbki metali. Prawda jest taka, że tekst podparty obrazem o wiele lepiej lokuje się w pamięci niż z samej książki.
  18. Docio

    Węgorz

    Jeśli rzeka to zamknięty i świetlik na feederze. Jeśli woda stojąca to otwarty, lub zamknięty i szpula zluzowana, bombka ze świetlikiem w obu przypadkach. Nie dawaj czasu aż połknie do ogona. Węgorz jak bierze to zdecydowanie.
  19. Docio

    Znalezione w sieci

    Będzie ciężko ale warto. Auuua
  20. A jak wielką tajemnicą jest, jaka to część? Generalnie serwis, ale...
  21. Docio

    Węgorz

    Spławik czy grunt?
  22. Znajomy posiadał stawy hodowlane w lubelskim. Co dwa lata we wrześniu spuszczał wodę i wybierał ok 1000 karpi ze stawu 1,5 ha. Potem do wiosny go napełniał z pobliskiej rzeczki a jak woda się ustała i oczyściła ponownie zarybiał. Karpie typowo handlowe rozmiarem 1,5-2,0 kg. Po spuszczeniu wody pracownicy zaczynali czyszczenie dna i wybierali kilkadziesiąt taczek "brudu" jaki wytworzyły karpie. W Twoim przypadku jedyna możliwość to odpompowanie wody ale i to wydaje się mało realne, potrzebny zbiornik o podobnej pojemności aby przenieść ryby. Podobnej gdyż w sadzawce może pozostać 15-20 cm wody aby oględnie policzyć w czasie przenoszenia. Takie odpompowanie i ponowne zalanie na pewno odbije się na rybach gdyż ruszysz wszelki brud z dna i woda przez kilka dni będzie super mętna, a to z kolei odbije się na zdrowiu ryb gdyż męty atakują skrzela utrudniając oddychanie. Pozostaje kontrolne przeciągnięcie siecią i zobaczenie ile oraz jakie gatunki są w sadzawce. Na czaplę bym nie liczył, gdyż czapla odżywia się wyłącznie małymi rybkami. Z wydrą podobnie, wytłukła by wszystkie ryby dla zabawy. Kormoran jest bardziej realny gdyż potrafi połknąć nawet karpia 1,5 kg ale trudno byłoby Ci go nie zauważyć, bo sam nie poluje tylko w stadzie.
  23. Nie pomoże, działa wyłącznie przypadek. W takim tłoku ryby są paskudnie zestresowane a jedyny aromat to przybijające fekalia gdyż nie ma dopływu ani odpływu. Ciekawe ile z tych wpuszczonych ryb w ogóle jeszcze żyje. Jesiotry to pewnie w ciągu dwóch dób padły w takim ścieku a amury zażerają roślinność twardą, bo gdzie tam jakiekolwiek naczyniowe o ile już nie padły. O maszynach do srania - karpiach już nie piszę, nie mam nerwów.
  24. Zgodnie z obietnicą jestem z gotową propozycją, kompleksową. Od razu napiszę, że zestaw sprawdzi się na jeziorach jak i kanałach, których blisko Trójmiasta jest kilka. Rzeka raczej odpada ale i tak widzę po podaniu łowisk, że nie brałeś ich pod uwagę. Zestaw prosty, budżetowy do bólu, na małe i średnie ryby jakie wymieniłeś i nie daj sobie wmówić, że musisz mieć koniecznie dedykowane akcesoria. Wędzisko JAXON INTENSA GTX MATCH TX ZX w wersji WJ-IXM450ZX. Nie, nie będzie za długie a długość pomaga w kontroli holu ryby. Dodatkowo na jeziorach będziesz mógł spokojnie machnąć tam, gdzie inni mogą tylko pomarzyć. Wędzisko dedykowane pod cięższe zestawy, więc spokojnie możesz stosować wagglery do 16 g. Nie jest to jednak obowiązek i spokojnie możesz stosować spławiki 2-3 g mocowane na stałe co zdecydowanie rozszerza możliwości. Kołowrotek JAXON NEOX CARBON MATCH rozmiar 200M. Zadecydował kształt szpuli i przełożenie inne od reklamowanych do match od 5,5:1 w górę. Rybki będą średnie, więc mały zapas mocy nie zaszkodzi a i przedłużona gwarancja do 5 lat na pewno Cię ucieszy i zasadniczo przeczy cenie. Zawsze w takich sytuacjach mam mieszane uczucia. Zestaw ten jest super budżetowy po wyeliminowaniu totalnego badziewia lub firm, które mają spory problem z realizacją praw konsumenckich, czyli gwarancji. A cały zestaw uzupełnij: TRABUCCO XPS MATCH SINKING 150 M 0,165 mm i jedna szpula wystarczy. Nie wiem czy kołowrotek posiada w zestawie drugą szpulę ale to przecież nie problem. Na drugą szpulę możesz spokojnie nawinąć grubszą lub cieńszą żyłkę. A na koniec postu i wędki TRABUCCO COMPETITION PRO 25 M przyponówka. Nie musisz się tego trzymać kurczowo, może być mniejsza średnica byleby nie większa, gdyż zestaw "strzela" w najsłabszym miejscu. Jeśli przyponówka będzie mocniejsza od głównej, to może pójść cały zestaw w diabły lub nawet złamać się wędzisko gdy źle ustawisz hamulec w kołowrotku. Gwoli przypomnienia hamulec ustawiasz dla przyponówki a nie głównej. Akcesoria, ciężarki, spławiki są wyłącznie w Twojej gestii i guście. Każdemu podobać się może co innego i nie podlega to dyskusji. Swoje zrobiłem, pora na Subnautica bo dawno nie grałem a kawa świeżo zaparzona. Edit. Szkoda, że Wind ledwie "dmuchnął" temat Wytczoka, nawet nie "polizał", bo zna tę wodę najlepiej z forumowiczów. Ja nad nią byłem ledwie dwa tygodnie pod namiotem.
  25. W ciemno strzelam, że w takiej sadzawce, gdzie ryb więcej niż w stawie hodowlanym, to i przy dnie przyducha gwarantowana. Dlatego ryby kręcą się przy wierzchu. A te 15 ryb w winciorek to desperaci samobójcy, ryby które w odruchu życia desperacko szukają pokarmu na dnie. Edit. Napisałbym wprost co powinny zrobić z tobą służby ochrony przyrody i ochrony środowiska ale przyrzekłem, że nie będę się tak wyrażał na forum.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...