Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 479
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. Docio

    Gruntowe 2023

    Czy mi się wydaje, czy też woda delikatnie parowała?
  2. Każdego roku w lutym są trzy dni kiedy mężczyzna w związku ma zawsze rację. Są to 29, 30 i 31 lutego.
  3. Nie szukaj według województwa tylko według obrębów rybackich i sprawdzaj kto daną wodą zarządza. Poza tym okolice łodzi to bardzo enigmatyczne w określeniu odległości. Najbliżej to chyba ner w okolicy Konstantynowa a konkretniej oczyszczalni. Dalej Warta w okolicy Sieradza lub Pilica w okolicy Tomaszowa Maz. Jednak jestem niemal pewny, że każdą z tych wód zarządza kto inny.
  4. A jesteś pewien, że Czerniakowskie podlega PZW? Tak na 100%? Jak nie to sprawdź licencję i napisz ponownie post.
  5. Docio

    Jaka to ryba?

    Że płoć to już dałem plusika, ale że wyłącznie od ustawień aparatu, to już nie tyle mam wątpliwości, co pewność, że nie. Do ustawień śmiało dopisuję czynniki środowiskowe wpływające na ubarwienie oraz fakt, że w wodach żyje ok 50% bastardów pochodzących ze wspólnego lub w pobliżu tarła płoci, wzdręgi, krąpia
  6. A już ćwierć wieku z okładem nie miałem spinningu w ręku i nie mam pojęcia o aktualnym rynku
  7. Odpowiedź jest banalna. Sztuczna mucha jest jednym z rodzajów sztucznej przynęty. Weź jednak pod uwagę ciężar muchy. Na standardowym spinningu to może poleci 5 m. Możliwe, że na UL poleci metr, dwa dalej. Typowo spinningowe odzwierciedlenie sztucznej muchy to koguty.
  8. To napisz jeszcze, z której platformy korzystasz aby odbierać stream. Darmowe jakoś szybko poznikały jak chello, czy iptw.
  9. Dzięki ale wyżej pisałem iż nie mam kratek na nawiewach.
  10. Czytam i oczom nie wierzę. Rurki termo, krętliki potrójne, skrętki dajcie żyć. Paternoster to chyba jedno z najprostrzych rozwiązań. Bierze się żyłkę główną, robi na niej węzeł - pętlę potrójną, przecina w takim miejscu aby były dwa różne odcinki. Zupełnie jak do bocznego troka w spinningu.
  11. Niemożliwe, wszędzie jest tak samo. 106,- wraz z odpisem. Ale fakt, wrocławianki są sporo droższe w utrzymaniu co odczułem na własnej skórze.
  12. Z tego co wymieniasz kobiety nie podrożały.
  13. Nie tylko Ty. Nie posiadam jakichkolwiek socjal mediów.
  14. Panowie, jaka jest największa zaleta bycia po 50-tce? Robiliśmy największe głupoty nim wynaleziono internet i nie ma na to żadnych dowodów
  15. Docio

    Pierwsza wedka muchowa

    Dlaczego tylko klenie? Gdy jeszcze dawałem radę dojść do Wisły, tak z 15-17 lat temu, to spotykałem muszkarzy, którzy szlifowali swoje umiejętności. Łowili w klatkach, zastoiskach jak i na otwartej wodzie, i łowili niemal wszystko, skutecznie.
  16. Nikoś Dyzma i tak byłby dumny.
  17. Znaczy się troll starej daty.
  18. Skróty myślowe, czyli humor sytuacyjny, fajna rzecz lecz zrozumiała jedynie dla osób, z którymi spędza się dużo czasu. Na forum tak nie jest a mam nieodparte wrażenie, że RBTS użył właśnie skrótu myślowego. Dla mnie też jest niezrozumiałe po co na kropki używać przyponu ale każdy łowi tak jak potrafi.
  19. Poddaje się i odszczekuję to co napisałem, hau, hau. Może jakbym miał podstawy, to byłoby łatwiej, ale w obecnej sytuacji, realnie oceniając swoje możliwości to nie dwa tygodnie tylko dwa miesiące ostrego zakuwania aby ciągle nie odrywać się od tekstu zasadniczego. Już pierwsze zdanie pierwszego tekstu mnie rozwaliło na godzinę, a potem było tylko trudniej. Oto te zdanie: "Po wychwycie przez transportery o wysokim powinowactwie, które odgrywająrolę specyficznych przenośników, jony metali w obrębie cytoplazmy są kompleksowane przez specyficzne związki chelatujące i białka opiekuńcze tzw. chaperones, po czym ulegają dalszej dystrybucji tzn. są transportowane do odpowiednich organelli, gdzie podlegają dalszym przekształceniom czy magazynowaniu lub bezpośrednio zostają włączane w procesy metaboliczne zachodzące w cytoplazmie" Wiem już jednak co wpływa na transport "pod prąd", bez magisterki z botaniki. Aby nie było, że ściemniam, to: - transport wody od korzeni do ostatniego liścia jest zgodny do tego co pisałem, czyli zasada kapilarna a odbywa się to ksylemem, - w drugą stronę, po oddzieleniu koniecznych minerałów oraz dołączeniu związków fotosyntezy odbywa się to kanałem floemowym, czyli łykiem. - dlaczego tak jest? Odbywa się to na podstawie zwiększonego ciśnienia wywołanego np zwiększoną ilością cukru w komórkach miękiszowych. Jest jeszcze kilka innych rozwiązań ale...poddałem się. To co już wiem w zupełności wystarcza aby przyznać rację Michałowi. Niestety żaden z tych dokumentów nie odpowiada na pytanie skąd roślina wie, że potrzeba wywołać nadciśnienie na gryzionym liściu a także co rozpoznaje ślinę robala. Transport symplastyczny i apoplastyczny odbywa się w sposób ciągły, więc z dostarczeniem śliny robala nie ma problemu, tylko gdzie? Co rozpoznaje ślinę aby wywołać wytworzenie lub uwolnienie toksyn? Może odpowiedź jest zawarta w tekście napisana w sposób naukowy, którego absolutnie nie kumam.
  20. Nie jestem spinningistą a już na pewno nie pstrągarzem. Jednak jeździłem na wspólne wypady z kumplami owładniętymi magią kropkowańców. Wieczorne rozmowy przy ognisku miały wiele efektów. Oprócz niesamowitej atmosfery dość dużo usłyszałem o połowie pstrągów na spinning a także o wielu kruczkach i sprzęcie jaki stosują, a było to 20 lat temu. Generalnie nie stosują jakichkolwiek przyponów, chyba że w łowisku wielce prawdopodobnym jest branie szczupaka. Wtedy stosują przypon z plecionki 30-40 cm, bo generalnie łowią na żyłkę 0,16 - 0,20. Na żyłkę gdyż pstrąg wyskakując z wody znajomo "tańczy" na ogonie i trzęsie łbem w celu uwolnienia się a naprężona żyłka zapewnia te kilkanaście cm rozciągnięcia co pomaga w kontroli i stałym kontakcie z rybą. Plecionka jest sztywna i przy takim akcie ryby od razu ma luz. Przypon z plecionki zawsze jest zakończony agrafką, która nie rozpina się jak tradycyjna agrafką lecz pod większym obciążeniem zwęża się. Coś takiego na wzór ze zdjęcia. Stosując żyłkę bez przyponu na końcu stosują tę samą agrafkę.
  21. Dzięki. Mam zajęcie na dwa tygodnie nim rozgryzę wszystkie nieznane mi terminy i wstawię do tekstów. Już teraz dostrzegam możliwość tłoczenia "pod prąd" dedykowanymi komórkami poprzez odciągnięcie cukrów co powoduje nadciśnienie. Od początku czułem, że będzie ciekawa dyskusja. Nie ma szans aby mnie zbyć ogólnikami, czy do czegokolwiek namówić na gębę. Za to przekonać mnie argumentami zawsze można.
  22. A i owszem - licencje. A nadzór nad wyrobami jest niczym z NKWD. Jak tylko coś zaniedbają lub zaczynają kombinować od razy słychać o tym w mediach. Chodzi oczywiście o specyfiki bez recepty ale i farmaceutyki z aktywnym czynnikiem są w produkcji. Firma musi jedynie spełnić więcej wymagań i zgodzić się na nadzór. To tak jak w firmach monopolowych. Firma zatrudnia i płaci gościowi z fiskusa, który jest odpowiedzialny jedynie za banderole. Przyznam, że będę oczekiwał z niecierpliwością, a w wiki czy innych źródłach nie ma nic innego co już napisałem. W jednym tekście sami zaprzeczają sobie podając pewniki na podstawie teorii a nie dowodów. A tu mnie Waść całkiem zbił z pantałyku. Rzeknij no Asan słówko w tej kwestii.
  23. I przekonująca. W podanym aspekcie jak najbardziej dociera to do mnie. Prywatne laby mogą pracować nad czym chcą i sprzedawać cokolwiek za swoją cenę. Jednak medycyna to nie tylko te laby lecz mnóstwo ośrodków rządowych. W przeciwnym razie żadna fabryka farmaceutyczna, np u nas, nie miałaby prawa bytu. Wiemy bardzo dużo o wsparciu organizmu, o blokowaniu niechcianych interakcji i zapobieganiu szkodliwych działań wobec niego lecz nadal nie wiemy jak i dlaczego działa. A za to Ci dziękuję. Potwierdzasz jedynie to co pisałem, że naukowcy nie mają pojęcia jak to działa. Wiadomo powszechnie, że rośliny pobierają wodę w procesie kapilarnym, czyli wyłącznie w jedną stronę. Aby jakiś sygnał zadziałał musiałby płynąć pod prąd. Zdecydowanie musi być coś innego o czym nie mamy bladego pojęcia. A w dodatku kluczową rolę pełni kohezja, która wręcz ciśnie wodę do końców układu pobierającego wodę. A najciekawsze jest to, że zasada kohezyjno-transpiracyjna jest niczym nie potwierdzoną teorią.
  24. Docio

    Dziki staw

    Eeee tam, nic szczególnego, choć... Wiele razy pisałem do Gmin, które miały w swoim prawie lokalnym zakaz biwakowania. Pisałem o pozwolenie na biwak 2- 3 tygodniowy nad wodą oraz rozwiązanie kwestii odpadów. Żadnej odmowy nie dostałem i tu pojawia się te "choć". Wtedy pisałem o współpracy z WW i zebraniu materiału do tekstu o wodzie i rybach, dziś kiedy już nie współpracuję pewnie mogliby odrzucić.
  25. Trafiłem. Rośliny nie mają mózgów ani nerwów, ale mają coś na kształt ich własnego systemu nerwowego. Biolodzy odkryli, że gdy liście są atakowane, na przykład przez owada, ich systemy obronne komunikują się z innymi częściami rośliny ostrzegając o możliwym ataku. To nie jest wytłumaczenie lecz baju, baju. Nie mają pojęcia jak i czym się komunikują oraz co tą komunikacją zarządza, bo bez zarządzania jest chaos a nie komunikacja. Moja wiedza ogarnia trującą ikrę lina, kiełbia pospolitego, brzany, leszcza i ukleji. Ciekawostką może być to, że lin, brzana i ukleja trą się w miesiącach lipiec sierpień, a leszcz i kiełb w maju i czerwcu. Te terminy zdecydowanie odbiegają od powszechnego okresu jakim jest marzec i kwiecień. Ja gdybam, że to ochrona przed wylęgiem i narybkiem innych gatunków. Fakt - Mea culpa. Skoro poruszyliśmy wiedzę tylko dla wybranych, to temat powszechnie nadal jest w sferze domysłów. Co jest takiego ważnego dla świata, że ta wiedza jest ukrywana? Najczęściej ukrywa się niewiedzę i błądzenie po omacku, tak zwana dobra mina do złej gry. To medycyna a nie tajne laboratorium biologiczne i tajemnica państwowa. P.S. Michał taka dyskusja mi się podoba.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...