Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 479
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. Nawet Anglicy produkują na rynek wewnętrzny i na eksport. Towar eksportowy miał być czytelnie oznaczony dla regionu, w którym będzie sprzedawany. Oznaczenie jest proste i na pewno byś do tego doszedł sam, gdybyś nie zaczął kombinować. Nawet dziś wyroby na rynek europejski mają oznaczenia zgodnie z wymogami rynku a nie z ichnimi. To, że w sklepach można kupić wyroby z oznaczeniami lbs, oz lub lb to oznacza jedynie własny import wyrobów z ich rynku wewnętrznego a nie planowaną produkcję do EU. Długość 1,80 m, Akcja B, cw do 20 g, w katalogach firmy Shakespeare odnajduje się pod numerem 1411-180. Jak oznaczenie wskazuje, bardzo prawdopodobne, że kij powstał pod koniec lat 80-tych lub na samym początku lat 90-tych. Bodaj od 1993 r niemiecki rynek wędzisk miał już inne oznaczenia a przede wszystkim zmieniono oznaczenie literowe akcji na tekstowe typu Barbel, Zander, itp. Aha. To jest szklak, zapewne pełny lub z pełną szczytówką. Choć wątpię aby dolnik był pusty, bo teleskopy były jeszcze w powijakach i dopiero kształtowały swój różnorodny charakter. Te dobre teleskopy produkowane przez ówczesne topowe firmy były koszmarnie drogie. Nie wolno też zapominać iż złoty polski nabrał wartości wymienialne dopiero w 1995 r, czyli na koszmarnie drogi sprzęt wędkarski było stać tylko nielicznych i bandytów.
  2. Czytając ten dział i patrząc na siebie, to mam coraz większe wątpliwości, czy aby na pewno wędkarstwo to nasza pasja.
  3. Docio

    Co to za rybka

    Tej wielkości okaz jest podobny do...ryby. Zbyt mały aby wykazać zewnętrzne cechy gatunkowe. Mnie natomiast zaintrygował zalążek płetwy tłuszczowej albo to psikus światła i cienia.
  4. Dokładnie to co autor wchłonął od "znafców z YouTuba", czyli nie ma pojęcia. Wybór kołowrotków iście też od nich a z czytaniem naszego forum to czysta ściema, bo wielokrotnie były opisane parametry kołowrotka gruntowego. Na YT jednak niezmiernie rzadko można spotkać tę nazwę ale "znafcy" preferują kołowrotki do feedera lub method feeder z przełożeniem 5.2:1. Jak dla mnie osobnik stracony przez reklamy i szkoda czasu, chyba że wykaże się silną wolą, zapomni co usłyszał w mediach i naprawdę poczyta forum.
  5. Wszystko jest w Statucie PZW. Wniosek formalny do Zarządu a jak brak odpowiedzi to do Zarządu Okręgu. Jednak nie przewiduję sukcesu, gdy nie chce się Koledze czytać tego co teoretycznie powinien znać.
  6. Taki tekst jest w artykułach, tutaj.
  7. Kiedyś koparek nie było, więc jak najbardziej można, przynajmniej w pierwszej fazie. Druga, o wiele trudniejsza to pogłębianie i tu polegniesz, bo sama łopata nie wystarczy gdy wykop zalewa woda. Tak przy okazji jak na wszechobecną suszę to wody gruntowe masz wyjątkowo płytko. Wracając do tematu, przy 130 cm pojawiła się woda, chcesz kopać do 2 m, czyli będziesz miał jedynie 70 cm wody. Jak na staw to bardzo mało i przemrożenie do dna jest jak najbardziej możliwe a przyducha latem pewna. O sezonowych wahaniach wód gruntowych nie wspominam bo to robota dla geologów ale niech Cię nie zaskoczy, że latem wykopiesz dołek 3 m a wody nie będzie.
  8. Czasami aż mi głupio, że mam rację. Im bardziej się wypierasz tym zgrzytanie donioślejsze Wszagrze można mieć "helmuta" w częściach ale w całości to Wartburg. Można mieć tomik poezji Joys'a ale czym jest sam gdy jest częścią pięcioksięgu. Można podać wiele przykładów jednak w pudełku...brakuje tylko lukru na wierzchu i czerwonej kokardki. Jak dla mnie zestawik jest genialny w swej prostocie, który nie tylko częściami ale samym wyglądem zachwyca teraz a kiedyś na pewno był motywem zazdrości wędkarskiej. A przy okazji. Wydaje mi się, że w zestawie jest tylko jeden kołowrotek i trzy dodatkowe szpule. @Mikołaj mam wrażenie, że jakiś miesiąc temu, a może dwa, widziałem taki uchwyt na Allegro za 5 pln. Z przesyłką pewnie trzy razy drożej wyjdzie ale komplet to zawsze komplet.
  9. Nooo, Wartburg pewnie zgrzyta z zazdrości.
  10. Na tym forum jako Splawik66.
  11. Nie mam pojęcia jak wibracje od silnika będą wpływać na emiter, musisz sam doświadczyć. Z drugiej strony gdy będziesz dobijał do brzegu ślizgiem i podniesiesz silnik to jak nic to ramię z emiterem zaryje w dno.
  12. Tak jak i modły o to aby żadna kontrola nie wpadła nad staw, pomierzyła i zażądała decyzji środowiskowej w związku z dziurą w ziemi zalanej wodą o głębokości powyżej 3 m.
  13. Może dlatego, że w swym przesłaniu Wody Polskie, które zastąpiły RZGW, mają na celu odebranie dzierżaw wszystkim użytkownikom wód płynących. Nie musisz wierzyć w to co piszę, poświęć trochę czasu i zapoznaj się z planami półki Skarbu Państwa Wody Polskie. Na oficjalnych stronach oczywiście a nie na forach z "teoriami spiskowymi". Niekoniecznie ale warto porównać z planami podwyżek prądu, gazu, paliwa oraz umieścić to z kosztami utrzymania miesięcznego, niekoniecznie zimowego. Warto też sprawdzić aktualne wokandy sądowe firm mięsnych wobec ujawniających proceder chowu nakładczego obywateli, którzy mają w rękach dowody iż firmy te trują ludzi swoim mięsem i wyrobami wędliniarskimi. Instytucje państwowe zobowiązane ustawami do pewnych czynności mają to głęboko w czterech literach, bo akurat wcześniej i teraz im to wolno. Wolno nie dlatego, że jakiś zapis im na to pozwala, lecz pozwala im na to świadomość braku konsekwencji. Jestem tu, bo nie mam wyboru, jak niewolnik. Gdyby nie bieda to wolałbym namiot w Reichu niż to co mnie obecnie spotyka. Jak kto chce to niech lukruje, mnie to wisi i tak nie mam wyboru.
  14. Od biedy może służyć jako żywcówka. Lepsza byłaby 20-60 ale jak napisałem - od biedy. O ile nie nastawisz się na sumy to z resztą powinna sobie poradzić.
  15. Chcesz porady, to proszę. Nie wracaj! Tu ani żyć, ani mieszkać a już wkrótce ani łowić ryby.
  16. To nic osobistego ale widziałem dziesiątki otarć i żadne tak nie wyglądało. Za to obicia są łudząco podobne do tych ze zdjęcia. W powiększeniu widać nawet 4 miejsca, które sięgają mocno w głąb struktury blanku i położenie lakieru da efekt pudrowania rdzy, czyli będzie wyglądać ale z funkcjonalnością może być różnie, szczególnie przy większym obciążeniu. Można, jak najbardziej ale dla mnie o wiele prościej byłoby udać się do papierniczego i kupić dziecięcy pędzelek za 2 złote. Można też pójść krok dalej i zastosować u manikiurzystki lakier utwardzalny UV, na te dziury.
  17. Michał sposób może Ci się nie podobać, każdy ma prawo do swojego zdania. Tylko po co upierać się przy mm skoro i tak wszyscy piszą, że ma się to jak pięść do oka? Pasuje posiadaczowi pięści - producentowi, ale oku już niekoniecznie - wędkarz. Ubertroll już kilkukrotnie zaznaczał, że opieranie się na mm to porażka z założenia a o wiele odpowiedniejszym jest oznaczenie PE oraz wytrzymałość. A co do: to tylna ściana pudełka ze szpulą jest idealna na opis zamiast kolejnych reklam, achów i ochów. Jak do tej pory jedynym sposobem na dobór linki jest wymiana doświadczeń wędkarzy, może niech w końcu napiszą co i jak jest w plecionce, bo do tej pory nikt nic nie wie a wszyscy wzdychają cholera wie do czego. A to może być zwykły poliester spleciony ma maszynie do sznurówek, który ma niską wytrzymałość, strzępi się, odbarwia i cholera wie co jeszcze, a w dodatku jest 10 razy droższy od adekwatnej żyłki, której nikt już od lat nie kupuje. Niemniej można upierać się przy mm.
  18. Nie wymyślajmy ponownie ognia. System jest, może wart dopracowania szczegółowego, ale jest, że pozwolę sobie zacytować fragment: "Grubość nici podawana jest przez producentów w Systemie Numeracji Długościowej Nm np. 30,50, 80, 90, 100, 120, 150 - im mniejszy numer tym grubsza nić, a więc nasze magiczne numery Nm 30, 50, 80, 90, 100, 120, 150 oznaczają, że na 1 gram przypada kolejno 30, 50, 80, 90, 100, 120 i 150 metrów nici. Proste prawda? Czasami numerek jest przełamany cyfrą np. 80/2, 80/3 - to z kolei oznacza z ilu cienkich nitek składa się dana nić. Czyli nasz numerek 80/3 oznacza, że na 1 gram przypada 80 metrów nici na którą składają się 3 skręcone ze sobą cieńsze nitki. Zwykle nić szwalnicza składa się właśnie z kilku skręconych ze sobą cieńszych nitek, które też często składają się z jeszcze mniejszych skręconych włókienek. Drugim sposobem oznaczania grubości nici jest System Tex. System ten oparty jest na układzie metr – gram. Jednostką podstawową tego systemu jest 1tex, który określa masę w gramach odcinka nitki o długości 1000m. Im wyższy numer tym grubsza nić. W przypadku nici zbudowanych z kilku nitek składowych również podaje się ich liczbę np. 36tex x3 to nić, zbudowana z trzech nitek pojedynczych, każda o masie liniowej 36 tex." Źródło: klik
  19. O to, że łowiąc pod koniec września i w październiku bardzo często na pęczek białych nie miałem nawet skubnięcia. Łowiłem z gruntu w rzece. Wystarczyło jednak zmienić na jednego dużego czerwonego i branie było po góra 3 minutach. Przez noc z kumplem potrafiliśmy nałowić po 40 kg. On zawsze brał 3 największe, ja więcej bo lubię rybkę z patelni jak i marynowane dzwonka leszcza. Wtedy i mnie zastanowiło czemu na dużego czerwonego branie miałem niemal od razu a na białe ni skubnięcia. Przy którymś kolejnym razie kupiłem małe czerwone i sytuacja powtórzyła się jak z białymi. Porzuciłem małe robaki i łowiłem tylko na duże czerwone. W czasie najbliższych ferii zimowych będąc w bibliotece publicznej, wtedy internetu jeszcze nie było, zapytałem o książki z zakresu ichtiologii. Wiedziałem czego szukać, gdyż literaturę popularną o wędkarstwie już posiadałem w pełnym zakresie mojego wędkarstwa. W jednej z tych książek, niestety tytułu ani autora nie jestem w stanie podać, czytałem obszerne opracowanie o życiu, żerowaniu i okresach przyrodniczych w życiu ryb. Z tekstu jasno wynikało, że ryby nie gromadzą tłuszczu jako zapasu energii gdyż nie hibernują i zimą są nadal aktywne. Pokarm wysokoenergetyczny, czyli białko zwierzęce, nie służy do nabrania masy tylko do prawidłowego rozwoju ikry i mleczu, które już są w rybach i muszą być gotowe na wiosnę, gdy naturalnego pokarmu jeszcze nie ma. Dlaczego duże kąski? Ano dlatego, że tak jak człowiek połknięcie pokarmu to dopiero początek przyswajania. Na strawienie pokarmu organizm ryby również traci energię a bilans małej porcji może być ujemny lub nieopłacalny energetycznie. W samym okresie zimowym, o czym mówią chyba wszystkie książki z działem o wędkarstwie podlodowym, zawsze można przeczytać, że odradza się nęcenia a sama przynęta też nie powinna być zbyt duża. Pasjonaci połowów spod lodu również radzą, że jeśli już nęcić to czymś prostym i w minimalnej ilości. Kilkanaście sparzonych płatków owsianych to już dużo, gdyż metabolizm u ryb jest drastycznie niski w porównaniu do okresu letniego i błyskawicznie sią napełniają.
  20. Jak najbardziej, i nie muszę wierzyć gdyż to wiem. Inne gatunki ryb również można złowić na sztuczne przynęty, muszą jednak być nieco bardziej dorosłe. Już wiele lat temu ichtiologowie zauważyli skłonność dorosłych osobników gatunków typowo roślinożernych, do skłonności drapieżnych. A wzdręga, cóż, odkąd pamiętam zawsze brała na wszelakie przynęty powierzchniowe lub bardzo płytko tonące, teraz doszły jeszcze wahadełka choć te wzdręgi ze zdjęć wyglądają jak karasie.
  21. Eeee tam wyższa. Każdy dietetyk to wie jak i osoba, która z usług dietetyka korzystała. "Zapasienie" organizmu ma niewiele wspólnego z gromadzeniem energii. Na tej planecie, w zdecydowanej większości stworzenia jeśli chudną, to w pierwszej kolejności tracą masę z mięśni a nie tłuszczu. A z rybami to faktycznie wyższa szkoła jazdy, gdyż wpierw należałoby sprawdzić jakie związki przyswaja organizm ryby. Niestety trzeba też uwzględnić gatunki i miejsce w łańcuchu pokarmowym.
  22. A nie wspominali o różnicach pomiędzy zwierzęcymi a roślinnymi? Różnice są zdecydowane dla funkcjonowania organizmu, niemniej każdy ma prawo do swojego zdania.
  23. Michał, jak Cię lubię... Abstrahujesz od rzeczywistości, taki klub u nas jest i nazywa się Sejm. To on właśnie ustanowił te prawa aby własność nie była własnością a dzierżawa nieuczciwie zerwana była bezkarna. Nawet sądownie uznane odszkodowania nic mącicieli nie kosztują, bo płaci Skarb Państwa. To powinno wyjaśnić wszystko, no chyba że i Ty wierzysz, że rząd ma jakieś własne pieniądze.
  24. Tak. Jednak nie od jednego człowieka lecz od zmiany systemu prawnego. Nikt nie chce wsadzać milionów w wodę lub ziemię, która jest dzierżawiona a dzierżawę można wypowiedzieć z byle powodu, najczęściej wydumanego. Jasne, są sądy i przeważnie tak się kończy a po kilku latach oczekiwania nawet korzystny wyrok nie jest w stanie przywrócić dzierżawy bo została ona już wydzierżawiona komu innemu. No i jak zawsze pozostają kredyty do spłacenia zaciągnięte na inwestycję, że o wsadzonych pieniądzach własnych nie wspomnę.
  25. Natury się nie oszuka żadnym aromatem czy cudowną przynętą. Późna jesień to gromadzenie energii na chudą zimę. Ryby żerują na naturalnych energetykach, czyli proteinach. Bywa, że nawet kilka białych na haku nie skusi większej ryby, gdyż wydatek energetyczny na ich połknięcie jest wyższy niż uzyskana z nich energia i ryby to wiedzą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...