Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 479
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. Tu masz wszystkie Koła lubelskie.
  2. Oczywiście, że nie, napisałem wszystko co trzeba a kołowrotek podany dla przykładu. Shimano jak i Daiwa jest droga tylko ta robiona w Japonii i Malezji. Chińskie wyroby i wyroby innych krajów już takie drogie nie są ale i o kultury technicznej też nie warto się doszukiwać. Zauważ, że jest ścisły podział, to co jest robione w Japonii nie jest robione nigdzie indziej. W Daiwa dochodzi do ewenementu gdyż oddział Szkocja wyraźnie wybija się na tle innych krajów i jest praktycznie dwukrotnie droższy.
  3. Zasady połowu. Jeśli są jakiekolwiek ograniczenia lub specjalne dopłaty, to są wymienione w zasadach połowu danego Okręgu. Konkretnie dotyczyć Ciebie będzie to, to, to i to. Uchwały czytaj koniecznie bo ich treść może zmieniać zasady połowu jak np długość okresu ochronnego, wyłączenie zbiornika z połowu, czy zwiększenie wymiaru ochronnego.
  4. Uklejs przenieś się do jakiegoś Koła w Lublinie. Będziesz należał do Okręgu Lublin i jest to niezależne od miejsca zameldowania i zamieszkania. Idź do Koła, zgłoś akces przejścia a resztą powinni się zająć. Opłaty pewno od ręki a kartotekę sobie ściągną. Porozumienia z innymi Okręgami to dopłaty do opłaty licencyjnej w swoim Okręgu, czyli np dopłata 10 pln jest opłatą całoroczną na wody ogólnodostępne w danym Okręgu. To co wyczytałem na stronie Okręgu Lublin a co Ciebie czeka: składka podstawowa 100 pln + opłata wpisowe 25 pln = 125 pln opłata na zagospodarowanie...wody nizinne 120 pln tabela dopłata roczna do Okręgu Radomniego 10 pln i zgłoś to od razu przy opłatach a także dowiedz się co z rejestrem tego Okręgu. wykaz porozumień 125+120+10=255 pln i śpisz oraz łowisz spokojnie. Koniecznie przeczytaj zasady połowu, wymiary i okresy ochronne ryb w danym Okręgu, bo się różnią.
  5. Pamiętaj tylko, że za Kartę Wędkarską już zapłaciłeś i dokument jest ważny i aktualny do końca życia, przynajmniej według aktualnych przepisów. Do opłacenia składki PZW i licencja, jeśli zamierzasz łowić w wodach PZW. Jeśli nie to w ogóle w PZW nic nie płać a jedynie licencja tam gdzie masz zamiar łowić.
  6. A dlaczego nie? Znam takiego, który sprzęt poniżej 1000,- uważa za badziew i chrust, i też pytając nie wspomina o cenie. Jak napisał Michał, dopóki nie napiszesz więcej takie porady nie powinny wzbudzać negatywnych odczuć. Odpowiedziałem dokładnie na Twoje lakoniczne pytanie a że przykład nie odpowiada... Przed linkiem jest "np" (na przykład), więc nie powinno być problemu.
  7. Nie podsuwaj koledze badziewia, nic nie wspomniał o cenie, więc liczy na radę porządnego sprzętu.
  8. Kołowrotek w planach ma łowić większe ryby to i przełożenie powinno być mocniejsze. Zwijać szybkościowo linki nie potrzebuje, więc np ten będzie odpowiedni.
  9. A Wrocław ma piękne wody. Odra taka jak w Wawie a nawety lepiej bo jest zadbana, bo jest żeglowna. A kanały powodziowe...to już niemal legenda i wielkie karpie oraz amury w nich pływające.
  10. Dlaczego akurat Shimano?
  11. Od nowelizacji nic się nie zmieniło ale jest inaczej. W sądzie, w najlepszym przypadku jest kara finansowa i zasadniczo dotyczy złamania przepisów dzierżawcy. Złamanie zapisów ustawowych to wyrok, choć najczęściej w zawieszeniu. Przepadek samochodu to bardzo rzadki przypadek, niemniej i takie bywały. Znany jest też przepadek zabudowań gospodarskich. Konkretnie kłusol mieszkał dość blisko rzeki pstrągowej. Wieczorami chodził kilkanaście metrów nad nią z siecią. Złapali go z PSR, był agresywny i tak to się skończyło, bo ryby od razu wynosił do stodoły.
  12. Postaram się pomóc na podstawie tego co podałeś a podałeś wystarczająco dużo. Jedyny problem to fakt, że nie znam zwyczajów w Twoim Okręgu PZW. Posiadasz kartę wędkarską, którą mogłeś otrzymać razem z legitymacją członkowską PZW, choć to osobny dokument. Karta Wędkarska upoważnia Cię do połowu we wszelkich wodach w kraju oraz strefie przybrzeżnej Bałtyku. Niestety dotyczy to wyłącznie wód w gestii spółki Skarbu Państwa Wody Polskie i warto sprawdzić czy przypadkiem nie potrzebujesz dodatkowego zaświadczenia z tej spółki. Chcąc łowić w wodach gospodarowanych przez różne organizacje potrzebujesz ich licencji połowowej. Pisałeś o znaczkach, to właśnie one są opłatami członkowskimi PZW oraz opłatami za licencję. Chcąc łowić w wodach gospodarowanych przez spółki rybackie lub osoby prywatne potrzebujesz licencji od nich i jest to niezależne od opłat PZW. PZW jest tylko jednym z wielu dzierżawców. O tym obowiązku, płatności na rzecz gospodarującego, możesz przeczytać w Art 7 ustawy o rybactwie śródlądowym. Warto też przeczytać kilka następnych punktów, z których dowiesz się kilka ważnych rzeczy a między innymi taką, że to na wędkarzu leży obowiązek dowiedzenia się do kogo należy dana woda oraz wykupienie od niego licencji połowowej (zezwolenia na połów). Do ustawy jest przypisane rozporządzenie w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie. To ważny dokument i warto go przeczytać lub wręcz potraktować go jako obowiązkową lekturę. Co do kar to opisane są bodaj od Art 27 ustawy i niestety nie ma tam mowy o mandatach. Oczywiście to przeoczenie jest omijane przez wszelkie służby i jeśli jest jakiś taryfikator to jedynie znany tym służbom, ale jakby co to nie powinno nikogo zdziwić, że sprzęt przepada, czasem nawet z samochodem którym się przyjechało na ryby a sprawa ląduje w sądzie i paskudzi kartotekę jako skazanego. Gdy sprawę się wygra to sprzęt się odzyskuje ale to naprawdę sporadyczne przypadki obecne jedynie po działaniach niedouczonej SSR. Aha. Opłaty w PZW zrobisz u skarbnika Koła do którego należysz. Na pieczątkach powinna być nazwa Koła a wujek Google skieruje Cię pod właściwy adres. Formalnie nie wypisałeś się z PZW a jedynie masz okres karencji nieobecności Statutowej. Do opłat licencyjnych i opłaty członkowskiej PZW będziesz musiał doliczyć opłatę "wpisowe" bodaj 25,- Po opłacie, lub wcześniej stronie internetowej Okręgu, koniecznie zapoznaj się z zasadami połowu. Podobnie z licencjami innych dzierżawców choć spółki rybackie najczęściej opierają się na zapisach w ustawie i wspomnianym rozporządzeniu, które jak przeczytasz, dość istotnie różnią sie od zapisów PZW.
  13. Docio

    Zestaw Feeder

    Wędzisko może być "tańsze" ale kołowrotek musi być niemal idealny. To od niego zależy 90% sukcesu. Wędziska jak Fiume F.CAKD3615 albo Jaxon WJ-CBF360150-X będą dobre ale wybrałbym Konger 126007390. Co do kołowrotków Okuma 64276 oraz Okuma 60711 to ta firma na tej półce cenowej i trochę wyższej nie ma praktycznie konkurencji.
  14. Docio

    Zestaw Feeder

    Mocny uciąg choć rzeka wydaje się niepozorna. Cw 120 g może okazać się zbyt mało a obecność sumów dodatkowo wzmaga obawy. Jednak po zacięciu suma i tak zapewne problem rozwiąże zbyt słaba żyłka, więc nie ma się czym przejmować. Wędzisko to nie problem, dopasowanie długości oraz gramatury nie jest wyczynem, co już pokazałeś w linku. Oferta jest wyjątkowo szeroka, choć osobiście mam alergię na Mikado z powodu ich serwisu. Z kołowrotkiem jest już gorzej. Nigdy nie zaproponuję kołowrotka z przełożeniem równym lub wyższym od 5.0:1 dla obciążenia od 60 g wzwyż. Obciążenie to suma wagi koszyczka oraz zanęty. W zależności od koszyczka i jego wielkości zanęta może ważyć od 15 do nawet 40 g. Wędzisko, aby pracowało optymalnie, nie powinno być obciążane więcej niż 60% swojego cw, czyli na podstawie przykładu z Twojego linku, dla cw 120 g koszyczek średniej wielkości pomieści 25 g zanęty, czyli dociążenie koszyczka nie powinno przekroczyć 60 g. Niestety 60 g na Wartę to zdecydowanie zbyt mało. Osobiście zaroponowałbym średni koszyczek trójkątny 75 g do którego wejdzie 20-25 g zanęty ale tu już potrzebna jest choćby podstawowa umiejętność zarzucania zestawu w sposób płynny. Rzeka nie jest zbyt szeroka to i daleko rzucać nie trzeba i wszystko powinno się zgrać. Wracając do kołowrotka, im większe obciążenie tym przełożenie powinno być niższe chyba, że zdecydujesz się na jakiś model morski, który zamiast zmniejszać przełożenie zwiększa rozmiar aby zachować wytrzymałość oraz sensowną szybkość zwijania żyłki. Jest to rozwiązanie, nawet sensowne, jednak dla mnie nie jest logiczne skoro na rynku są obecne tańsze, mniejsze i lżejsze koowrotki z przełożeniem 4.3:1 lub 4.5:1 jak choćby ten. Nie jest to egzemplarz, który by mi odpowiadał jednak spełnia warunki. Żyłka pod zadane obciążenie może być dobra 0,25 mm i tej wejdzie na niego ok 130 m, daleko rzucać nie będziesz, więc ten mały brak do wypełnienia idealnego szpuli nie będzie istotny. Lepsza byłaby 0,28 mm ale trzeba by było, albo zmienić rozmiar kołowrotka, albo sam kołowrotek. Nie, 130 m nie jest zbyt mało. Jeśli zarzucisz ten zestaw na 30 m a ryba weźmie i nie zatrzymasz jej przez kolejne 100 m, to nie zatrzymasz jej wcale. No i zastosowanie żyłki 0,25 lub 0,28 mm wcale nie przeszkadza aby przypon miał średnicę 0,14 lub 0,16 mm gdyż żyłka główna ma utrzymać obciążenie a nie prezentować przynętę.
  15. Docio

    Zestaw Feeder

    Wszystko zależy od miejsc łowienia a raczej rejonu. Warta powyżej Jeziorska to zupełnie inna rzeka niż od Koła do ujścia. Odra to jeszcze większa zagadka. Ten temat to wiedza wędkarska ogólna i nie ma większego związku z poszukiwanym wędziskiem, więc powinieneś to wiedzieć i napisać. Tak jak i przewidywane miejsca połowu w tych rzekach, bo w głównym korycie uciąg jest zdecydowanie inny niż poza nim. No ale jaki autor takie odpowiedzi, choć leppiej zwalić na community. Feeder jest na tyle uniwersalnym wędziskiem, że mocniejszy poradzi sobie z mniejszymi obiążeniami a odwrotnie już nie. Uniwersalnym rozwiązaniem byłoby polecenie wędziska 3,6 m o cw 120 g jednak może sobie nie poradzić w większości sytuacji i logicznym byłoby polecić coś o tej samej długości lecz z cw 150 g, gdyż wtedy spokojnie można...no właśnie. Forum w swoim założeniu nie jest miejscem do pisania książek lecz wyjaśniania wątpliwości i kwestii spornych. No ale jaki autor...takie community.
  16. Docio

    Gruntowe 2021

    A ognisko gdzie? Jakieś wybrakowane to zdjęcie. Żeby nie te fajne tyczki to pomyślałbym, że widoczki fotografujesz.
  17. Jakieś 20 lat temu kumple sami toto robili i nazywali je cukiereczkami. Po jakichś 10 latach spotkałem je w ofercie sklepów i na alledrogo jako żuczki. Są obecne i teraz choć pewnie trzeba nieco poszukać.
  18. No i fajnie. Co jakiś czas sprawdzaj, czy dalej sam lakier nie odpada.
  19. Docio

    Jaka to ryba?

    Nie wykluczone. Może autor co jakiś czas się odezwie i napisze czy płetwiaste rosną i do czego są podobne.
  20. Docio

    Jaka to ryba?

    Widzę zmieniony link. Nie ważne, drugi raz nie będę szukał. A jednak znalazłem - klik. Od 12:40
  21. Gdyby to była szczytowa, to można by było założyć, że to kalafonia i byłoby łatwo. Tu jednak na 99% jest lakier przez niedbalstwo producenta. W oczkach spławików często miałem takie zdarzenia ale dałem radę. Najpierw, trzeba naruszyć strukturę krystaliczną a nie będzie to łatwe. Jakimś szpikulcem, opierając przelotkę na czymś twardym aby jej nie zniszczyć ani wygiąć, zrobić dziurkę mniej więcej po środku. Jak już to się zrobi to jest połowa sukcesu. Kolejnym krokiem jest działanie tym szpikulcem od środka do wewnętrznego pierścienia przelotki. Gdy już się zbliżysz to lakier z pierścienia powinien sam odpadać, jeśli nie odpada to pozostaje skrobać jakimś dość twardym plastikiem ale bez ostrych kantów. Tak mi się udawało ale do spławików używany jest o wiele słabszy lakier. Tu może tak łatwo nie pójść. Z drugiej strony jak naruszy się strukturę lakieru to może pod obciążeniem, czyli podczas pracy, sam zacząć odpryskiwać z dalszych części przelotki a następnie samej szczytówki.
  22. Czyli te gumki w kolorze kawa z mlekiem i motoroil po kilku sezonach straciły swoją skuteczność? Pytam bo przez ostatnie 5 lat praktycznie tylko o nich czytałem. No z wyjątkami, Alex nieśmiertelnie poleca małe wahadełka a jeszcze inni obrotówki.
  23. Jak rzadko kiedy udało Ci się mną wstrząsnąć. Swoją wypowiedź opierałem na aktualnej ofercie i jeśli to co wygrzebałeś jest prawdziwym tematem, to przyjdzie się bić w piersi.
  24. Sądzę, że najpierw powinieneś sprawdzić w zasadach połowu, czy taka przynęta jest dozwolona w wodach, w których chesz łowić. A tak między nami, to ta reklama jest wyjątkowo prymitywna. Firma reklamowana właśnie straciła wszystko w moich oczach za zatrudnianie takich kiepskich naganiaczy.
  25. Bywa i tak, że własną ignorancję zakrywa się agresją, jak w Twoim przypadku. Do inwektyw, czyli Twojego poziomu mnie nie zmusisz. Informację wyciągam z tego co kto pisze, podałeś mnóstwo szczegółów. Skoro pływałeś a w rzeczonej łódce nie ma ani ławeczki, ani dulek, to tłumaczenie czegokolwiek mija się z celem, bo i tak nie zrozumiesz skoro tego nie zauważyłeś. Jak dla mnie EOT.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...