Jump to content

Recommended Posts

Dobry chciałbym się zapytać jaki dobrać kołowrotek do wędki spinningowej "MISTRALL SHOGUN SPIN 2.75M 7-25G." tak do 150-200 zł bo nie do końca wiem jaki wybrać, jakby ktoś mógł pomóc byłbym wdzięczny.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 6.02.2024 o 08:24, ryukon1975 napisał:

Myślę jednak że nic lepszego do niego nie potrzeba i trudno będzie znaleźć w tej kwocie.

Z pierwszą połową zdania nie koniecznie mogę się zgodzić, bo na pewno przydałby się lepszy. Z drugą zgadzam się prawie w pełni, choć moja sugestia skierowałaby się w kierunku KONGER Ultris 830FD. Jest tańszy, ale wcale nie gorszy, u mojej Pani sprawdzał się bez zarzutu przez 4 sezony, dopiero w ubiegłym sezonie wymieniony na Daiwę. Jest nadal w pełni sprawny i pozostaje jako rezerwowy.

Edited by Alexspin
Link to comment
Share on other sites

18 godzin temu, Alexspin napisał:

Z pierwszą polową zdania nie koniecznie mogę się zgodzić, bo na pewno przydałby się lepszy.

Wiec szukamy sponsora? :) Jak rozumiem lepszy czyli droższy. Jednak według mnie droższy nie znaczy lepszy. Piszę tu o kołowrotkach za 150-200 zł o których mowa. Tu każda firma podchodzi indywidualnie do jakości i można się srogo pomylić.Można wejść w Shimano, Daiwę czy inne cuda ale tam nawet za 500 zł żadnych cudów nie ma tylko jednorazówki. Naprawiane i wielbione tylko z powodów których nie będę wymieniał bo w normalnych warunkach zwykły człowiek takie coś wyrzuca jak się nie nadaje do użytku i kupuje kolejną rzecz na jej miejsce. Do tego w tej niskiej półce zakup do loteria można trafić coś co będzie długo pracować a inny model z tej samej serii rozsypie się w drodze na łowisko.

Edited by ryukon1975
Link to comment
Share on other sites

Mam jedno zastrzeżenie do Serinusa 200, moim zdaniem nieco zbyt słaby, do tego wędziska bardziej pasowałby kołowrotek w rozmiarze 3000, a ten kosztuje około 250.- PLN. Może jednak warto dołożyć parę złotych i wziąć mocniejszy.

Link to comment
Share on other sites

22 godziny temu, Alexspin napisał:

Mam jedno zastrzeżenie do Serinusa 200, moim zdaniem nieco zbyt słaby, do tego wędziska bardziej pasowałby kołowrotek w rozmiarze 3000,

263 / 291 g gdzie tu ta różnica w wielkości i potencjalnej mocy? 28 g plastiku jej nie daje. Myślę że poza różnicą w pojemności szpuli żadnej innej nie ma. Poleciłem ten model ale patrzę na niego obiektywnie i wiem że jest tak jak w każdej innej firmie. Sąsiednie modele są identyczne.

Edited by ryukon1975
Link to comment
Share on other sites

18 godzin temu, Ubertroll napisał:

No właśnie, budżet przeznaczony na kołowrotek jest 2-3 razy mniejszy niż wartość wędziska.

Jeśli chodzi o spinning to zainwestowałbym odwrotnie. Jednak każdy ma swoje myślenie.

Istnieją pewne blokady. Przykładowo młodym bardzo łatwo zawrócić w głowach wagą kołowrotka czy kija ale nikt chyba nie mierzy wędzisk i nie pisze jak wielkie są różnice do podanych na blanku czy w katalogach. Polecam taką czynność. :)

Link to comment
Share on other sites

W dniu 8.02.2024 o 07:52, ryukon1975 napisał:

263 / 291 g gdzie tu ta różnica w wielkości i potencjalnej mocy? 28 g plastiku jej nie daje. Myślę że poza różnicą w pojemności szpuli żadnej innej nie ma. Poleciłem ten model ale patrzę na niego obiektywnie i wiem że jest tak jak w każdej innej firmie. Sąsiednie modele są identyczne.

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem Twój wpis. Ale sugerując się zdjęciem, to daleki byłbym od opinii, że bebechy mogą być  identyczne. Tu masz rozmiar body (Daiwa) 3000 vs 5000. Nie twierdzę oczywiście, że w tym przypadku nie masz racji. Ale..... tak jak ja i Ty w ręce obu rozmiarów Jaxona nie mieliśmy.

 

dai.jpg

Edited by Ubertroll
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Ubertroll napisał:

ie wiem, czy dobrze zrozumiałem Twój wpis. Ale sugerując się zdjęciem, to daleki byłbym od opinii, że bebechy mogą być  identyczne. Tu masz rozmiar body (Daiwa) 3000 vs 5000. Nie twierdzę oczywiście, że w tym przypadku nie masz racji. Ale..... tak jak ja i Ty w ręce obu rozmiarów

Cóż nie mam wagi jubilerskiej.Druga sprawa mierzysz między 3 a 5 a ile wyjdzie między3 a 4?

Link to comment
Share on other sites

24 minuty temu, ryukon1975 napisał:

Cóż nie mam wagi jubilerskiej.Druga sprawa mierzysz między 3 a 5 a ile wyjdzie między3 a 4?

No właśnie, różnicy może nie być między 1000, a 2000, może między 2000, a 3000. Dlatego nie szafuję wyrokami beż pewności. Ty napisałeś to jakby to był pewnik ;)

Link to comment
Share on other sites

Panowie nie wcinałem się i nie mam zamiaru ale, i to wielkie.

Shimano Sienna fg 

3000 - 5.0:1

4000 - 5.2:1

5000 - 5.6:1

No to jak mogą być flaki takie same!?

A z drugiej strony, co już kiedyś pisałem. Shimano czy Daiwa za 20% ceny malezyjskiej lub 10% ceny japońskiej, to proszę mnie nie rozśmieszać co do jakości. Wolę Jaxona, Okumę lub nawet Kongera. Żadna firma nie dopłaca do swoich wyrobów, zawsze uwzględniany jest choćby minimalny zysk. To tak jak z promocjami w sklepach. Żaden sklep nie dopłaca do towaru, który sprzedaje, więc pomyślcie ile naprawdę przywala marży w cenach regularnych i dlatego mają miliardy zysku.

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Docio napisał:

A z drugiej strony, co już kiedyś pisałem. Shimano czy Daiwa za 20% ceny malezyjskiej lub 10% ceny japońskiej, to proszę mnie nie rozśmieszać co do jakości. Wolę Jaxona, Okumę lub nawet Kongera.

Esencja :D tak samo jak to :D

W dniu 8.02.2024 o 07:52, ryukon1975 napisał:

Poleciłem ten model ale patrzę na niego obiektywnie i wiem że jest tak jak w każdej innej firmie

od 2 lat zastanawia mnie ta klątwa na tym forum... za 150 zł to "wolę jaxona niz daiwę" - rozumiem że za 150 zł jaxon pakuje lepsze podzespoły niż shimano czy daiwa? Rozumiem z tego że jaxon czy mikado czy inna firma za 150 zł daje nam 2 razy lepszą jakość niż daiwa czy shimano w tych samych pieniądzach, tak? Czy jednak jest to samo ale dla zasady piszecie że shimano jest "beee"... proszę mnie teraz nie rozśmieszać ;)

W takim przedziale cenowym każdy poleca to lubi, co miał i co mu się spoko używało. Jak ktoś z Was miał shimano sienna przez 2-3 mc nad wodą w ostatnim czasie to proszę o rzetelny test i porównanie z dowolnym innym kołowrotkiem dostępnym obecnie w sklepie za 140 zł. W przeciwnym razie naprawdę zacznę traktować to forum z przymrużeniem oka :D biorąc poprawkę na "stronniczość" niektórych lub szczególną sympatię/antypatię zakorzenioną 30 lat temu albo lepiej :D Albo co się często zdarza nawet w tym wątku nie sprawdzenie czegoś dokładnie a głoszenie "prawdy objawionej" co świetnie wyłapał @Ubertroll

Mimo, że przejechałem się osobiście na kołowrotku okuma za 140 zł (dwukrotnie) jakoś nie neguję polecania przez Was kołowrotków tej firmy innym... ale powiem z premedytacją - sienna bije na łeb okumkę altera! I to fakt :D

Edited by Kusy
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Kusy napisał:

od 2 lat zastanawia mnie ta klątwa na tym forum... za 150 zł to "wolę jaxona niz daiwę" - rozumiem że za 150 zł jaxon pakuje lepsze podzespoły niż shimano czy daiwa? Rozumiem z tego że jaxon czy mikado czy inna firma za 150 zł daje nam 2 razy lepszą jakość niż daiwa czy shimano w tych samych pieniądzach, tak?

I tak, i nie.

Tak, ponieważ za niewielkie pieniądze "preferowanych przeze mnie firm" można kupić kołowrotek z FMB a tym samym gniazda łożysk są o wiele mniej wrażliwe na wygniecenie. Co za tym idzie geometria mechanizmu nie zmieni się, mechanizm będzie się o wiele wolniej zużywał i posłuży o wiele dłużej, co w naszej nomenklaturze oznacza ni mniej, ni więcej, że jest lepszy.

Nie, bo jak w każdej firmie może okazać się jakiś przypadek i w sumie pomniejszonych niedokładności otrzyma się naprawdę dobry sprzęt. Ale chyba nawet Ty nie napiszesz, że super, hiper antykorozyjna (bo jak miałaby skorodować), obudowa z tworzywa jest lepsza od porządnego FMB a cena porównywalna.

Proces produkcji wszystkich firm jest podobny. Całość sprawy rozgrywa się o jakość materiału i kontrolę, zarówno tę międzyprocesową jak i wyrobu gotowego. Chyba nie zapomnieliśmy wpadki Shimano sprzed 2-3 lat kiedy to całe partie różnych modeli trafiły do sprzedaży nienasmarowane. Gdzie kontrola końcowa?

Ale co tam kołowrotki. Są tu rowerzyści? Shimano produkcję swoich, notabene, doskonałych przerzutek przeniosło w dużej części do Chin a ceny jakoś nie spadły. Nie wychodzą modele w super niskich cenach, więc o co w tym chodzi?

Mateusz nie jestem wrogiem Shimano ani Daiwa :), mam rzeczywiste obiekcje do jakości ich tanich wyrobów. Można pominąć rynek japoński, który jest horrendalnie drogi a w dodatku podzielony (JDM), ale Malezja to już inna bajka. A może właśnie chodzi o pilnowanie jakości materiałów i kontrole na poszczególnych etapach produkcji co skutkuje marginalnym procentem niedoróbek. Może problem leży w mentalności pracowników, ci z japonii nie bagatelizują 0,1 mm w wymiarówce a wypuszczanie bubli jest dyshonorem dla firmy.

Jest też kolejny aspekt - marża. Jak pisałem żadna firma nie dokłada, no to jak kołowrotek kosztuje u nas 150,- to ile kosztuje jego produkcja? 50-60 a może jeszcze mniej? Nie mam potwierdzonej informacji ale słyszałem, że produkcja wszelkich plastykowych kołowrotków nie przekracza 10-15$.

Nasze sklepy też mają swoją marżę i to czasem wcale nie małą. Wbrew pozorom im coś tańszego to marża jest większa, nawet do 1000% Tak, do tysiąca, nie pomyliłem się. Nie jest problemem sprawdzić to co piszę, wystarczy trochę czasu i wytrwałości a czasem informacji. Na początku tego wieku niektóre nasze sklepy koniecznie chciały kupować spławiki od rękodzielników o ile ich wyroby wyglądały jak sklepowe. Skupowali po 2-3,- za sztukę a sprzedawali za 12-15,- Ile to procent? 400-750% marży na towarze, który nigdzie nie był ewidencjonowany.

Komplet przelotek Fuji alu oksyd do spinningu (6-7 sztuk), kosztuje w detalu 15$ w sklepach azjatyckich i nie mam na myśli tych chińskich. Sam wiesz ile kosztuje u nas taki komplet. Podobnie z łożyskami, w tym samym sklepie widziałem łożyska po niecałym 1$ za sztukę.

A na koniec. Czy wiesz, że nasi najwięksi dystrybutorzy mają w azjatyckich fabrykach stały audyt? Tak, dosłownie patrzą na ręce, kontrolują materiały, cały proces i reagują. Wzór menadżerski rodem z lat 80-tych zapożyczony od amerykanów i niesamowicie skuteczny. W ten sposób powstały potęgi elektroniczne Malezji i Tajwanu.

Link to comment
Share on other sites

7 minutes ago, Docio said:

Nasze sklepy też mają swoją marżę i to czasem wcale nie małą. Wbrew pozorom im coś tańszego to marża jest większa, nawet do 1000% Tak, do tysiąca, nie pomyliłem się.

Mają aż tyle bo granica opłacalności to jakieś 100%, a nawet więcej na niektórych produktach. Ale to na drobnicy bo kołowrotki w hurcie nie są bajecznie tanie a marża to kilkadziesiąt procent. Wiem bo od ponad 10 lat prowadzę internetowy sklep wędkarski, na emigracji, ale długo kupowałem towar w polskiej hurtowni. Dalej mogę ale zmieniłem trochę profil bo ceny strasznie wzrosły, nawet o 100%.

Łatwo liczyć ile ktoś zarabia ale każda firma z zysków musi opłacić wszystkie koszty. Księgowy, wynajem lokalu/magazynu, pensja i podatki. Wędkarstwo to biznes sezonowy i przez kilka miesięcy trzeba zarobić na resztę roku kiedy mniej się dzieje a koszty są takie same. 

Z moich obserwacji wynika, że używane tańsze kołowrotki dowolnej marki nie rzucają na kolana. Po kilku latach klekoczą jak stary robur :) Te z wyższej półki nawet po 20 latach pracują bez zarzutu.

Mitchell z lat 50tych kręci lepiej niż kilkuletnie Shimano. A mam ich kilkadziesiąt do porównania. Centerpiny z początku wieku po nasmarowniu i czyszczeniu pracują jak nowe. 

Inna filozofia prowadzenia firmy i nikogo nie stać na produkcję sprzętu który tyle pokręci.

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, zwykły michał napisał:

Łatwo liczyć ile ktoś zarabia

A niech zarabia, po to jest firma aby zarabiała choć nie o to w moim poście chodzi.

 

2 godziny temu, zwykły michał napisał:

Z moich obserwacji wynika, że używane tańsze kołowrotki dowolnej marki nie rzucają na kolana. Po kilku latach klekoczą jak stary robur :) Te z wyższej półki nawet po 20 latach pracują bez zarzutu.

No i nie wiem czy odczytałeś moje intencje, czy to wniosek wolnych lotów. Znane firmy budują markę od ponad 100 lat i mają w swojej historii wyroby ujęte przez Ciebie jako te z wysokiej półki. Obecnie większość nowych firm zaczęło po okresie "zdobywania marki" a faktycznie rozpoczęło działalność w okresie "zdobywania zysku". Czy to jednak oznacza, ze dzisiejsze wyroby nigdy nie osiągną topowych recenzji? Nic bardziej mylnego.

Materiały, dokładność i precyzja wykonania nadal są w cenie. Każda firma ceni sobie swoje wyroby wedle własnego uznania i ponoszonych kosztów. Na podstawie tego co napisałeś o prowadzeniu firmy, patrząc jako punkt wyjściowy cenę oryginału japońskiego, to wyroby w cenie 150-300,- mogą świadczyć jedynie, że firma balansuje na skraju bankructwa lub prowadzi gałąź działalności całkowicie nieopłacalną do której dokłada, a tak nie jest. Można z tego wywnioskować, że wypracowana marka jest przesadnie wyceniona, z której posiadania nabywca automatycznie nabiera prestiżu. Z drugiej strony, gdy zastosuje się to samo porównanie do wyrobów marki o wiele tańszych, to ten prestiż gdzieś nagle ulatuje jak kamfora. 

Czy młode firmy mogą tworzyć markę? Jak najbardziej. Wychodząc z produkcji tanich wyrobów "dla mas" mogą przechodzić do adekwatnie droższych, ale nie kosmicznie, o jakości nie ustępującej topowym wyrobom znanych marek.

Zupełnie innym aspektem jest rozpatrywana cena. Czy oryginał z Japonii za 1500,- jest faktycznie drogi mimo świadomości wysokiej marży za markę? Według mnie nie jest, jego cena jest dostosowana do ekonomii kraju, w którym powstał. Tak, w Japonii jest mnóstwo ludzi, których na taki kołowrotek nie stać tak jak i u nas, jednak dla osób pracujących nie jest to problemem. Zauważ, że cały dawny blok wschodni to zapaść ekonomiczna i ogromna dysproporcja w sile nabywczej osób produktywnych. Jednak i u nas są osoby, które dobrze zarabiają i na pewno ktoś, kto zarabia 15k nie ma dylematu przy zakupie oryginału. Ciekawostką do zastanowienia może być fakt, że wszystkie tanie modele są dostępne jedynie w tym dawnym bloku wschodnim a w niektórych krajach tego bloku występują pod inną nazwą modelu i są nieco droższe. Te zaczynające się od ok 400,- są już dostępne w całej europie. Dobrze pamiętam kołowrotek Daiwa Boxer, który z pełnym nawojem na szpuli kosztował 100,- Sam nie wiem co o tym myśleć.

Wracając do budowania marki. Na forum jest więcej osób jak Ty czy Kusy. Tanie wyroby Shimano i Daiwa są powszechnie dostępne od około dekady. Napiszcie proszę które konkretnie zdobyły wręcz legendarne opinie  użytkowników w doskonałości. Ze swojej strony mogę napisać iż takie opinie posiadają niektóre wyroby naszych rodzimych dystrybutorów choć na pewno wszystkich nie pamiętam. Mogę jednak napisać o Jaxon Genesis pierwszej generacji. Wędziska nie do zajechania mimo usilnych prób użytkowników. Okuma Baitfeeder pierwszej generacji, które gdy pojawiają się na rodzimych aukcjach jako używki chodzą nawet po 500,-, czyli dwa razy drożej niż kupowane jako nówki. A kilka serii feederów Kongera też ma swoje legendarne opinie. Ostatnim pretendentem, choć jeszcze za wcześnie na takie miano, mimo niesamowitej ilości pozytywów, jest kołowrotek Jaxon Element, który jest produkowany od 4 lat a od 3 nie ma go w katalogach. Ja go kupiłem za 240,- obecnie kosztuje 340,- nówka.

Link to comment
Share on other sites

Rozumiem Twoje podejście. Wiedzę masz bogatą i za to respekt. Ale naprawdę mało przyjemne jest dla mnie jak któryś to raz rzucam hasło „Shimano,Daiwa…” i po raz kolejny czytam to samo (najczęściej od tych samych). W temacie rzucone 5 czy 6 różnych kołowrotków i tylko na to jedno Shimano „bleee”. Alex często poleca kijek Jaxona GreySteam. Poczytajcie opinie - nie jest polecany, dużo zdjęć połamanych szczytowek itp. Nikt tu nie pisze „badziew, omijaj, nie polecam”. Ja w rękach nie miałem więc też nie pisze nic. Alex ma i jemu się podoba. Może komuś też się będzie podobał i uzna go za najlepszy kijek na świecie. Ale Panowie… kto z Was używał Shimano Sienna przez pół roku albo Daiwa Ninja przez 2 lata? Ja używam lub używałem. Ninjie to mam 3 (2000,2500,4000) i naprawdę są spoko. Działają wciąż bardzo dobrze. Nic nie stuka nic nie puka. 2 lata zero problemu. No to przecież krew mnie zalewa jak czytam „nie polecam” od osób które go 5 min nie miały w rękach. A już najgorzej (i to do starej gwardii) jak macie jakieś stare złe doświadczenia z przed 20 lat które do dziś rzutują na Wasz światopogląd. 
Naprawdę świat byłby prostszy jakby tylko użytkownik mógł dać opinie :D niektórzy nie mieli by co robić tu na forum :D 

BTW.

Kupilem ostatnio kijek Westin W3. Spasowałem z Ninja 2000 (215g). Myślę że z 10g więcej i kijek by leciał do tyłu. Zaskoczony byłem bo okazuje się naprawdę w sam raz a może ciut za ciężki. FMB do mnie nie przemawia a już napewno nie do UL. A tyle się słyszy o tej wadze :D

Edited by Kusy
Link to comment
Share on other sites

W dniu 9.02.2024 o 19:56, Docio napisał:

Żaden sklep nie dopłaca do towaru, który sprzedaje, więc pomyślcie ile naprawdę przywala marży w cenach regularnych i dlatego mają miliardy zysku.

Nie wiem ile, ale tak sobie porównałem ceny pewnych kołowrotków:

Multiplikator Daiwa Tatula 300 - w polskim sklepie najtaniej 1081 pln, na słynnym chińskim portalu 901, ściągnięty z JP - ok. 1120.. Stella od Shimano. W Polsce - 3250 (choć tu akurat porównywałem ceny modelu, który jest w promocji za 2900), Aliexpress - 3300, z Japonii - 2950. Nie wydaje mi się, żeby marża była aż tak okrutna. 

Ale zaczynamy odbiegać od tematu. Tak sobie obliczyłem, że za cenę 10-12 paczek fajek mógłbym sobie raz  w miesiącu kupić kołowrotek za 150-200 pln i samemu wyrobić sobie opinię.

@Michał, jakoś średnio mnie jako przeciętnego wędkarza interesuje jak mocny i nieśmiertelny jest Mitchell sprzed 50 lat. Mnie bardziej jnteresowałaby waga, nawój, precyzja hamulca i czy nie skręca linki. :) Ileż to ja się nasłuchałem, że kiedyś to wszystko było lepsze, a teraz to jest szajs. Tylko za kilka lat właśnie ten szajs stanie się tym "kiedyś to wszystko było lepsze". Normalna kolej rzeczy. ;) 

 

 

 

Edited by Ubertroll
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...