Skocz do zawartości

Początkowy zestaw do wędkowania


Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 22.03.2024 o 12:53, Franz Maurer napisał:

Na początek chciałbym zakupić taki zestaw czy na sam początek będzie on ok? https://allegro.pl/oferta/zestaw-wedkarski-pr-3-splawikowy-gruntowy-gratisy-12479803615

Wracając do meritum, co prawda nie stosuję metody spławikowej, ani gruntowej, ale ten zestaw, za takie pieniądze budzi poważne wątpliwości. Licząc tylko 5 jego składników (dwa wędziska, dwa kołowrotki i pokrowiec) przyjmując, że są one wycenione po 50.- zł, a reszta to 13,46 zł za 23 elementy, czyli średnio po 0,58 zł. Podobnie jak i ten. :P Omijałbym ten badziew na odległość równą zasięgowi fetoru wydzielanego przez zlewnię fekalii.
Po prostu wyrzucisz te pieniądze. Może koledzy spławikowcy/gruntowcy zaproponują Ci zestawy w miarę przyzwoite, co prawda "nieco" przekraczające tę cenę, ale nie jadnorazówki.

Edytowane przez Alexspin
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

31 minut temu, niebel napisał:

Hej Panowie dajmy już z tym spokój, nasze dyskusje bardzo odbiegły od głównego tematu tego wątku

Naprawdę? Może się mylę ale cały czas jest to główny temat a sam autor - miłośnik kina lat 90-tych znalazłszy obrońcę zniknął jak kamień w wodę.

Dyskusja byłaby o bardziej ciekawa, rzeczowa i bardzo pożyteczna gdyby obrońca uciśnionego posiadał minimum wiedzy, która obowiązuje jego jako wędkarza, a tak, jest jak widać.

A przy okazji, i Ty, i Kusy podaliście przykłady, bardzo dobre przykłady, w których widać, że z początkującym jest ktoś kto posiada wiedzę, zna przepisy i od razu może zareagować. Moim zdaniem reakcja to najważniejszy element w nauczaniu. Nauka na własnych błędach może być i szkodliwa dla otoczenia i bolesna dla uczącego się.

Edytowane przez Docio
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Docio napisał:

Od kiedy w ustawie prawo wodne pojawił się zapis Art 13 a to było bardzo dawno.

Edit.

To nie jest Art 13. Po zeszłorocznym jesiennym dostosowaniu ustawy do zapisów UE tekst mocno się zmienił. Muszę na nowo się zapoznać z całością a to chwilę potrwa. Niemniej odpowiedź pojawi się niebawem.

To teraz Ty mi pokaż gdzie jest taki zapis.

Możesz. Niemniej w takim przypadku musisz spełniać wymogi ustawy o racjonalnym gospodarowaniu i życzę powodzenia abyś się zmieścił w limicie. W przeciwnym przypadku podpadasz z automatu pod kilka ustaw.

O reszcie dywagacji nie warto wspominać, kolejne pyskówki bez argumentów.

Edit.

O matko i córko, przewrócili cała ustawę do góry nogami.

Ale, ale,

Art. 263.

1. Ryby oraz inne organizmy żyjące w wodzie stanowią jej pożytki, do pobierania których jest uprawniony właściciel wód.

2. Do pobierania pożytków, o których mowa w ust. 1, z wód w urządzeniu wodnym przeznaczonym do chowu lub hodowli ryb i usytuowanym na śródlądowych wodach płynących jest uprawniony jego właściciel.

Nie ma słowa o udostępnianiu innym możliwości czerpania pożytków. Za to jest mnóstwo obostrzeń związanych z udostępnianiem wody, ale ja tej roboty nie odwalę dla Ciebie. No chyba, że wyskoczysz z kasy.

1. Ryby oraz inne organizmy żyjące w wodzie stanowią jej pożytki, do pobierania których jest uprawniony właściciel wód. 

Już pierwszy punkt ci mówi co mogę robić z swoją wodą a co nie. Wody stojące użytkowane na prywatnym gruncie, nie należą do skarbu państwa, a do właściciela który nimi zarządza. Dlatego mam prawo zakazać ci dostępu do tego akwenu jak mam prawo ci udzielić pozwolenia. Mój staw jest ogrodzony, więc siłą rzeczy, kontrola nawet nie ma prawa wejść i ci wpisać mandatu, więc w jaki sposób miałoby się odbywać egzekwowanie tak głupiego prawa jakie sobie wymyśliłeś, wiadomo, że przepisy sobie możesz nadinterpretować jak chcesz, ale to nie znaczy, że masz racje.

Nie jest też tam napisane, w jaki sposób można pobierać z tej wody pożytki, nie jest zabronione zezwalanie na użytkowanie komukolwiek tej wody. Mogę ją wydzierżawić lub zasypać jak będę miał taki kaprys, i żaden artykuł tego nie zabrania

2 godziny temu, Alexspin napisał:

Zbyszku, nie warto. On i tak nie zrozumie. Ten typ tak ma.:angry:

A ty masz jakis problem ze sobą? w sensie nic kompletnie tutaj nie wniosłeś, tylko mówisz "tak zbyszku", "super zbyszku", "już liże zbyszku". Twój komentarz nic nie wnosi, a prowadzę konwersacje z kim innym, próbując dojść do jakiegoś konsensusu, bo naprawdę ciekawi mnie jak państwo miałoby ingerować i kontrolować mój prywatny teren, i który przepis na to wskazuje.

Edytowane przez CiamCiam
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, CiamCiam napisał:

Już pierwszy punkt ci mówi co mogę robić z swoją wodą a co nie. Wody stojące użytkowane na prywatnym gruncie, nie należą do skarbu państwa, a do właściciela który nimi zarządza. Dlatego mam prawo zakazać ci dostępu do tego akwenu jak mam prawo ci udzielić pozwolenia. Mój staw jest ogrodzony, więc siłą rzeczy, kontrola nawet nie ma prawa wejść i ci wpisać mandatu, więc w jaki sposób miałoby się odbywać egzekwowanie tak głupiego prawa jakie sobie wymyśliłeś, wiadomo, że przepisy sobie możesz nadinterpretować jak chcesz, ale to nie znaczy, że masz racje.

Nie jest też tam napisane, w jaki sposób można pobierać z tej wody pożytki, nie jest zabronione zezwalanie na użytkowanie komukolwiek tej wody. Mogę ją wydzierżawić lub zasypać jak będę miał taki kaprys, i żaden artykuł tego nie zabrania

Jesteś w błędzie w dodatku w mało elegancki sposób znów ze mną dyskutujesz, aż mnie paluchy świerzbią a jednocześnie podejrzewam prowokację.

Zapis jest prosty i jasny, pożytki z wody możesz pobierać Ty i tylko Ty a nie osoba przez Ciebie wyznaczona. Nic sobie nie wymyśliłem, bo to łatwo sprawdzić, wystarczy przeczytać samodzielnie i...zrozumieć.

W dyskusji nie omawiamy egzekwowania prawa, cały czas odnosisz się do jakichś, bez znaczenia dla tematu, postępowań.

Nie można nadinterpretować czegokolwiek, jeśli się to coś cytuje w pełnej treści.

Przeczytaj ustawę a będziesz wiedział w jaki sposób wolno Ci pobierać pożytki z własnej wody, ja nie będę odwalał tej roboty za Ciebie.

Dla mnie dyskusja właśnie stała się jałowa. To kolejny wątek do którego wchodzisz "kopniakiem w drzwi" a zamiast rzeczowych argumentów używasz inwektyw.

EOT.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, Docio napisał:

Jesteś w błędzie w dodatku w mało elegancki sposób znów ze mną dyskutujesz, aż mnie paluchy świerzbią a jednocześnie podejrzewam prowokację.

Zapis jest prosty i jasny, pożytki z wody możesz pobierać Ty i tylko Ty a nie osoba przez Ciebie wyznaczona. Nic sobie nie wymyśliłem, bo to łatwo sprawdzić, wystarczy przeczytać samodzielnie i...zrozumieć.

W dyskusji nie omawiamy egzekwowania prawa, cały czas odnosisz się do jakichś, bez znaczenia dla tematu, postępowań.

Nie można nadinterpretować czegokolwiek, jeśli się to coś cytuje w pełnej treści.

Przeczytaj ustawę a będziesz wiedział w jaki sposób wolno Ci pobierać pożytki z własnej wody, ja nie będę odwalał tej roboty za Ciebie.

Dla mnie dyskusja właśnie stała się jałowa. To kolejny wątek do którego wchodzisz "kopniakiem w drzwi" a zamiast rzeczowych argumentów używasz inwektyw.

EOT.

Wszystko możesz interpretować oraz nadinterpretować jak chcesz, gdyby było inaczej, prawnicy byliby zbędni. Coś co nie jest zakazane wprost w prawie, nie może być egzekwowane jako złamanie tego prawa, ty możesz czerpać pożytek z swojej wody, ale nie jest w żaden sposób określone jak, i siłą rzeczy, możesz poprosić kogokolwiek do pomocy w czerpaniu tego dobra. Gdyby było inaczej stawy komercyjne które pozwalają na połowy bez karty, byłyby nielegalne, a jak widać są legalne.

"Dla mnie dyskusja właśnie stała się jałowa. To kolejny wątek do którego wchodzisz "kopniakiem w drzwi" a zamiast rzeczowych argumentów używasz inwektyw."
Jałowy to masz tok myślenia, prawda jest taka, że jako jedyny odpowiedziałem na pytanie autora postu, reszta to burdel który sami nakręcacie komunistycznym myśleniem. 
To forum to trochę kabaret, gość o coś pyta, administrator mu odpowiada "poczytaj forum", no super ma szukać postu z przed lat, gdzie nowy sprzęt wchodzi co pół roku.
Ty walisz jakieś wywody o karcie, chłopie nie ty jesteś od egzekwowania prawa, tym bardziej, że słabo go rozumiesz, czy tam próbujesz podpasować pod swoje zdanie.
Żaden z was nie był w stanie człowiekowi w żaden sposób pomóc, tylko walicie jakieś smętne teksty. 

A no i jeszcze jest cały aleks, który przyszedł powiedzieć "dobrze zbyszku", "już liże zbyszku".
Naprawdę byłem na wielu forach, nie tylko wędkarskich, ale taki burdel jest tylko tutaj.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 hours ago, CiamCiam said:

To forum to trochę kabaret, gość o coś pyta, administrator mu odpowiada "poczytaj forum", no super ma szukać postu z przed lat, gdzie nowy sprzęt wchodzi co pół roku.

Taki zestaw to zbieranina śmieci z których większość do siebie nie pasuje albo zwyczajnie nie przyda się. Rurki silikonowe są zbędne a haczyki nie pasują do takiego łowienia. Nie widać też uchwytów do świetlików ale można je zamocować do sygnalizatora.

Wędziska to toporne dyszle i dzwonki nie mają zastosowania, spławikatym nie zarzuci. Koszyki bliżej nie określonej wagi mogą się przydać na wodzie stojącej. 

Siatka jest bardzo krótka i ryby szybko padną z braku tlenu w strefie przybrzeżnej. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziękuje wszystkim tutaj zgromadzonym za odpowiedź. Odpuszczam sobie ten zestaw z allegro, a posłucham użytkownika @CiamCiam dziękuje za link'a do tego zestawu i wskazówek co warto kupić.

Powiem szczerze, że jadąc na wieś mamy kilka stawów wolnostojących, które są stawami prywatnymi czyli należą do mojego Wujka. Więc nie widzę problemu z tym, że nie posiadam karty wędkarskiej. Czytając ten temat wiem, że niektórzy nazwą mnie kłusownikiem, a niektórzy dodadzą mi wsparcia no bo moim zdaniem też nie widzę w tym problemu, że sobie łowie rybki na prywatnym stawie w którym są w większości karasie. Tak jak pisałem wcześniej chciałbym wypróbować na własnej skórze jak to jest, a jeżeli wkręciłbym się w temat to wtedy wyrobiłbym kartę wędkarską. Życzę Wesołych Świąt!

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 hours ago, CiamCiam said:

no super ma szukać postu z przed lat, gdzie nowy sprzęt wchodzi co pół roku.

Kilkadziesiąt razy pisaliśmy o takich zestawach, że to zbieranina śmieci które do siebie nie pasują. 

Toporne wędziska, plastikowe kołowrotki, grube żyłki, haki w przypadkowym rozmiarze i nie wiadomo co jakich przynęt. Spławiki, stopery, świetliki itp które nie spełnią swojej roli albo są zwyczajnie zbędne. Siatki zbyt krótkie i ryby będą przetrzymywane przy brzegu gdzie woda jest słabo natleniona i na zdrowie im to nie wyjdzie. Teoretycznie ryby złowione i nie przeznaczone do zabrania powinny być wypuszczone.

Jedyne co może być przydatne to podbierak bo bez pokrowca można żyć. Bardzoooo długo nie miałem i nic się nie stało. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, CiamCiam napisał:

administrator mu odpowiada "poczytaj forum", no super ma szukać postu z przed lat,

Jak byś sobie zadal odrobinę trudu i przejrzał forum zauważył byś że takie pytania pojawiają się co kilka dni.

 

13 godzin temu, CiamCiam napisał:

Naprawdę byłem na wielu forach, nie tylko wędkarskich, ale taki burdel jest tylko tutaj

Spoko, chowam klamkę i już cię tu pod lufą nie trzymam wbrew twojej woli.

Założyłeś konto tylko po to aby wszczynać awantury??

 

Zgodnie z obietnicą temat zamykam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • wind zamknął ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...